My mieliśmy w sumie 6 tyg urlopu do "dzieciaków"

po tym czasie zostawały same w pokoju a Yoko miała do dyspozycji całe mieszkanie - nie raz przyłapywałam ją jak siedziała np na łóżku i obserwowała maluchy "z góry". W każdej chwili mogła do nich wskoczyć, ale jakoś nie korzystała z tej opcji zbyt często

Fakt, że były to szczeniaki już jedzące startera i pijące wodę więc cyc mamy nie był im niezbędny podczas naszej obecności w pracy.
2 tygodniowe maluchy są moim zdaniem jeszcze za małe, żeby nie jeśc tak długo, a jak zostawisz z nimi sucz to tez nie do końca będzie dobry pomysł...
Jak nie dasz rady sama to poproś o pomoc kogoś, wiem, że znajoma korzystała z jakichś studentek, które chciały "dorobić" ale raczej wybrałabym kogos ze znajomych

Powodzenia!