Zakup Bulteriera bez rodowodu
Re: Zakup Bulteriera bez rodowodu
Jak napisałem wcześniej nie chodzi o ślepe poleganie na poleceniu przez inne osoby, napisałem, że decyzję i wnioski każdy musi wyciągnąć sam. Doświadczenie przychodzi z czasem więc na początku trzeba się czymś kierować np. opinią innych osób. Chociażby taka dyskusja daje juz konkretne informacje co według niektórych z nas należy brać pod uwagę i wydaje mi się pod tym względem pożyteczna.
Re: Zakup Bulteriera bez rodowodu
przeczytałam cały wątek a starałam się czytać uważnie .... więc nasunęła mi się taka myśl i zarazem pytanie . Np. spotyka się dwóch właścicieli psów ( nie ważne jakiej rasy moga być np bulle ) oczywiście jeden właściciel ma sukę rodowodową z medalami po wystawach a drugi psa też z rodowodem udokumentowany wystawami reproduktor. Na wspolnych spacerach właściciele dogadują się że jak suka będzie miała cieczkę to ją pokryje ale żeby było taniej to faktu krycia nie będą zgłaszali do związku kynologicznego. więc teraz pytam ... czy z takiego krycią sa kundle w typie rasy ??? ( czyba tak ) czy jednak psy rasowe ???
... na dokładkę jeszcze dodam że nie dalej jak wczoraj moja znajoma ( posiada spaniela ) z hodowli ale papierów do niego już nie ma bo jak to określiła to był 6 ty szczeniak i papierów nie dostał
to chyba jakaś bzdura jak wam się wydaje ??? pozdrawiam ...
... na dokładkę jeszcze dodam że nie dalej jak wczoraj moja znajoma ( posiada spaniela ) z hodowli ale papierów do niego już nie ma bo jak to określiła to był 6 ty szczeniak i papierów nie dostał
Re: Zakup Bulteriera bez rodowodu
W świetle prawa psy z takiego krycia to kundle bo nie dostają metryk gdyż krycie i miot nie zostało zgłoszone , z drugiej strony ktoś kto wydał fortunę na wystawy ma czempionat itd... nie pokryje na lewo żeby było taniej bo to wychodzi drożej , jeżeli szczenięta są po utytułowanych rodzicach i dobrze rokują wystawowo mogą być bardzo dużo warte , nie mając papierów są nic nie warte.
Obecnie Związek Kynologiczny w Polsce wystawia metryki wszystkim szczeniakom urodzonym po rodzicach mających uprawnienia hodowlane. Do 1992 roku obowiązywał przepis, że tylko 6 szczeniaków z miotu dostawało metryki. Obecnie zapis ten jest nieaktualny, jednak nadal silnie zakorzeniony w naszych umysłach. Tego argumentu najczęściej używają nieuczciwi ludzie, którzy chcą sprzedać swoje nierodowodowe psy.
Obecnie Związek Kynologiczny w Polsce wystawia metryki wszystkim szczeniakom urodzonym po rodzicach mających uprawnienia hodowlane. Do 1992 roku obowiązywał przepis, że tylko 6 szczeniaków z miotu dostawało metryki. Obecnie zapis ten jest nieaktualny, jednak nadal silnie zakorzeniony w naszych umysłach. Tego argumentu najczęściej używają nieuczciwi ludzie, którzy chcą sprzedać swoje nierodowodowe psy.
Zarozumiałością oraz bezczelnością człowieka jest mówienie, że zwierzęta są nieme, tylko dlatego że są nieme dla jego tępej percepcji.
Mark Twain
Mark Twain
Re: Zakup Bulteriera bez rodowodu
czyli reasumując to jednak są wtedy kundle czyli psy w typie rasy czy tak ??? jesli chodzi o koszty to niestety nie przekonałaś mnie że drożej bo skoro nie jest miot zgłoszony to nie ma kosztów bo jak wiem do związku za każdy przegląd zgłoszenie itd się płaci a tak kosztów brak są tylko koszty weterynaryjne no i karmienia ..... strata tylko jest taka że szczeniaki nie mają rodowodu a więc sa wtedy traktowane jak z ,,pseudohodowli " tak to trzeba nazwać czy tak
... apropo mojej znajomej to skoro pies ma dopiero 7 lat wynika z tego że ktoś nawciskał jej kitu o tych 6 szczeniakach bo jak zapytałam ją o tatuaż to zrobiła wielkie oczy
i nawet nie wie czy szczeniak ma tatuaż a przecież szczeniaki tatuje się chyba coś w 4 lub piątym tygodniu .....
... apropo mojej znajomej to skoro pies ma dopiero 7 lat wynika z tego że ktoś nawciskał jej kitu o tych 6 szczeniakach bo jak zapytałam ją o tatuaż to zrobiła wielkie oczy
- sebastiandub
- Bulomaniak 1

- Posty: 153
- Rejestracja: wt wrz 07, 10 11:11 am
Re: Zakup Bulteriera bez rodowodu
Np. spotyka się dwóch właścicieli psów ( nie ważne jakiej rasy moga być np bulle ) oczywiście jeden właściciel ma sukę rodowodową z medalami po wystawach a drugi psa też z rodowodem udokumentowany wystawami reproduktor. Na wspolnych spacerach właściciele dogadują się że jak suka będzie miała cieczkę to ją pokryje ale żeby było taniej to faktu krycia nie będą zgłaszali do związku kynologicznego. więc teraz pytam ... czy z takiego krycią sa kundle w typie rasy ??? ( czyba tak ) czy jednak psy rasowe ???
Właśnie ciekawy temat poruszyłaś,bo:
Znajomy uprawia sport,"polowanie z psami".W Polsce jest to może nie tak popularne jak w Anglii czy Niemczech,nieważne.W każdym razie mają sworę około 120 beagle przy stajni..jeżdża na te polowania "za farbą"i powiem ci ,że psy wybitne są tam hodowane POZA związkiem kynologicznym..Po drugie całkiem popularne jest rozmnażanie psów polujących w ten sam sposób.Dlatego ciągle powtarzam,żeby zwrócić na to uwagę,że są ludzie,którzy nie dbają o jakieś składki i metryczki,bo ich celem jest hodowla psów najskuteczniejszych w tym,co mają robić.
Ich zdaniem niech sobie są wystawowcy za swoimi pudelkami,a ich psy mają pracować.Przecież ciągle jeszcze się mówi,że ten cały cyrk ze związkami i wystawami to jedno,a np. skuteczność na polowaniu to drugie.I możecie sobie walczyć z pseudohodowlami bulterierów,bo raczej do niczego innego nie służą jak dla istnienia dla przyjemności swoich właścicieli(no może niektórzy jeszcze chcą przy tym zarobić).Ale opowiedzcie to ludziom ,dla których psy pasą,stróżują albo polują..pokiwają tylko głową..
Inaczej mówiąc:Ta cała zabawa ze związkami kynologicznymi,wystawami,czempionami sprawdza się tylko dla ras nie służacych niczemu innemu jak istnieniu dla przyjemności swoich właścicieli,bo wszystkie psy pracujące wykazują sie w pracy..a tam łatka w nie takim kształcie czy uszko nie tak stojące nie decydują o otrzymaniu uprawnień hodowlanych,ale efekty codziennej PRACY.
Stąd też wzięło się powiedzenie,że uznanie przez FCI i wystawy niszczą rasę,ja dodam,że nie tylko wystawy,ale i wszelkie regulacje i związki.Ocenia się psy wg wzorca eksterieru,a nie użyteczności(no..można pogłaskać,a szczeniaczki sprzedać,to cała użyteczność),a i to jest do bani,bo czempionem zostaje bulterier z różowym nosem.
białe bulteriery są kalekami tak naprawdę. Wystarczy byle co i chorują.
dorosle ASTy z calym uchem nie podobaja mi sie! Pit z calym uchem - nie mam nic przeciwko, lecz AST to juz nie 'to'.
dorosle ASTy z calym uchem nie podobaja mi sie! Pit z calym uchem - nie mam nic przeciwko, lecz AST to juz nie 'to'.
Re: Zakup Bulteriera bez rodowodu
jesli chodzi o koszty to niestety nie przekonałaś mnie że drożej bo skoro nie jest miot zgłoszony to nie ma kosztów bo jak wiem do związku za każdy przegląd zgłoszenie itd się płaci a tak kosztów brak są tylko koszty weterynaryjne no i karmienia ..... strata tylko jest taka że szczeniaki nie mają rodowodu a więc sa wtedy traktowane jak z ,,pseudohodowli " tak to trzeba nazwać czy tak![]()
Zgłoszenie miotu itd.. to jest kwestia kilkuset zł , średnia cena przeciętnego szczeniaka to jest około 1500 zł jeżeli szczenie dobrze rokuje wystawowo i jest po utytułowanych rodzicach może osiągnąć cenę kilku a nawet kilkunastu tysięcy, więc mając w miocie 6 szczeniąc z czego 3 dobrze rokujące sprzedajemy je z np. 3000 zł i 3 przeciętne 1500 zł mamy 31500 zł
Sprzedając te same szczenięta bez metryk mamy 6000 zł = dajmy na to 200 oszczędzone na ZK , żadna oszczędność ogromna strata i finansowa i dla rasy więc bez sensu
Nie mówiąc już o tym ze można szczenie oddać na warunek więc nie wydajemy pieniędzy na jego utrzymanie i wystawy , a mamy z tego korzyści jako hodowca w postaci szczeniąt z miotu bądź kryć .
sebastanieD.
Po raz kolejny się z Tobą nie zgodzę ponieważ są rasy psów zarejestrowane w FCI które są rasami pracującymi i żeby dostać uprawnienia hodowlane nie jest brany pod uwagę tylko eksterier ale i praca, pies musi mieć ukończone szkolenia z odpowiednimi ocenami.
W przypadku APBT nie brany jest pod uwagę wogule eksterier a właśnie to jak pies pracuje i są linie psów które z sporcie sprawdzają się lepiej więc rodowód jest bardzo ważny i nie chodzi o składki sratki itd... tylko o pochodzenie które jest udokumentowane .
Nie wiem ile razy to jeszcze będę pisać ...
Ostatnio zmieniony ndz lis 21, 10 22:53 pm przez Tosca, łącznie zmieniany 1 raz.
Zarozumiałością oraz bezczelnością człowieka jest mówienie, że zwierzęta są nieme, tylko dlatego że są nieme dla jego tępej percepcji.
Mark Twain
Mark Twain
- Złośnica
- Pomocny wiedzą: 5

- Posty: 1171
- Rejestracja: śr lip 05, 06 21:35 pm
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
- Kontakt:
Re: Zakup Bulteriera bez rodowodu
Jeśli są psy u których się sprawdza użytkowość, to i dla nich są klasy na wystawach i ichnie championaty i kluby robiące rankingi psów użytkowych. Dla chcącego nic trudnego 
- sebastiandub
- Bulomaniak 1

- Posty: 153
- Rejestracja: wt wrz 07, 10 11:11 am
Re: Zakup Bulteriera bez rodowodu
Jeśli są psy u których się sprawdza użytkowość
Właśnie,to już taka rzadkość,kiedy pies robi coś oprócz ganiania za piłeczką i testowaniem nowo skonfigurowanego BARFU...
Chciałem już w poście powyżej napisać o klasach użytkowych...jako dodatku hobbistycznym ..FCI jest jak karma holistyczna:chciałaby objąć wszystkich psiarzy swoimi skrzydłami,a mimo to te marne beagle biegające za farbą nie biorą udziału w tych czempionatach..bo po prostu nikt na to nie ma czasu,po co czempionat skoro po czterech biegach widać które psy dają sobie rade, wyniki pokazują w biegach,to są ich prawdziwe czempionaty..muszę powiedzieć,że niesamowite przeżycie
Są zarejestrowane,i pracują ,ale właśnie na czempionatach FCI,a w lesie się gubią i uciekają przed królikiem..Po raz kolejny się z Tobą nie zgodzę ponieważ są rasy psów zarejestrowane w FCI które są rasami pracującymi i żeby dostać uprawnienia hodowlane nie jest brany pod uwagę tylko eksterier ale i praca, pies musi mieć ukończone szkolenia z odpowiednimi ocenami.
W przypadku APBT nie brany jest pod uwagę wogule eksterier a właśnie to jak pies pracuje i są linie psów które z sporcie sprawdzają się lepiej więc rodowód jest bardzo ważny i nie chodzi o składki sratki itd... tylko o pochodzenie które jest udokumentowane .
Nie wiem ile razy to jeszcze będę pisać ...
Czytałem trochę o historii hodowli apbt i powiem,że obywała się długo bez związków kynologicznych,a zapiski pochodzenia poszczególnych osobników prowadzili sami hodowcy,więc nie wiem,jak długo mam pisać,ze rasa apbt dawała sobie radę bez jakichkolwiek związków i organizacji...rodowód tak,to oczywiste,ale nie oczywiste że pieczątką FCI czy jakąkolwiek inną.Co innego w przypadku pudelków,także tych pracujących.
czyli reasumując to jednak są wtedy kundle czyli psy w typie rasy czy tak ???
Śmieszne:są kundlami,gdyż poczęte zostały bez zgody Związku,dzięki któremu rodzice zostali uznani za rasowe..pańszczyzna nie została odrobiona,więc w dyby..
PS..Tosca,wdzięczny jestem,za zmianę tonu na bardziej przyjazny
PSPS:
sebastanieD.
Sebastian Dubicki,albo zwyczajnie sebastian
Wracając do poprzedniego wątku tego tematu
Jest to wybór między dżumą a cholerą
Jaga,najtrafniej to nakreśliłaś, ale no sorry, ale life is brutal..and full of zasadzkas..to zło tłumaczę sobie niekompetencją ludzi zajmujących się materią,i nieważne ,czy chodzi o ubój kurcząt,transporty koni rzeżnych ,czy dzieci pracujące w chińskich fabrykach.
białe bulteriery są kalekami tak naprawdę. Wystarczy byle co i chorują.
dorosle ASTy z calym uchem nie podobaja mi sie! Pit z calym uchem - nie mam nic przeciwko, lecz AST to juz nie 'to'.
dorosle ASTy z calym uchem nie podobaja mi sie! Pit z calym uchem - nie mam nic przeciwko, lecz AST to juz nie 'to'.
Re: Zakup Bulteriera bez rodowodu
FCI nie uznaje takiej rasy jak APBT , księgi rodowodowe były prowadzone przez hodowców a organizacje które teraz prowadza księgi również są założone przez hodowców , tyle ze FCI również zostało założone przez hodowców .
Nie interesuje się psami myśliwskimi i nie obchodzi mnie to czy pies goni zająca czy zając psa
Ubolewam nad tym ze bullteriery stały się psami kanapowymi które nie są szkolone i używane w sporcie , w większości straciły charakter terriera , nie skupiają się tak na przewodniku jak np. Amstafy nie są już takie zacięte z temperamentem .
Ja wiem że mój pies będzie szkolony zaczynając od PT kończąc na tropieniu i IPO , bo chciałabym żeby bull znowu stał się psem użytkowym nie tylko kanapowym przynajmniej w moim domu
To czy pies gania tylko za piłeczką czy robi coś więcej zależy od właściciela , nie od ZK i tego czy pies pochodzi z pseudo , jeśli właściciel chce pracować z psem to będzie to robił , problem w tym że właściciele bulków nie chcą ich szkolić , może dlatego ze sami hodowcy tego nie robią i nie zachęcają przyszłych nabywców .
Dla mnie to nie jest śmieszne hodowla psów to hobby , ludzie przystępują do ZK dlatego żeby przystąpić do klubu zrzeszającego innych hodowców , by móc między sobą rywalizować , dążyć do wyhodowania psa idealnego itd...
Każdy związek zrzeszający ludzi z tym samym hobby ma swoje zasady ,
w klubie łowieckim sa zasady i ludzie ich przestrzegają
związek wędkarski tez ma regulamin
Też się tam płaci składki i robi wiele rzeczy które narzuca związek , nie rozumiem tylko dlaczego zasady panujące w ZK są głupie i przestrzeganie ich jest głupie .
Takie są związki, kluby, zrzeszające hobbystów maja swoje zasady i to że regulamin każe miot zgłosić to znaczy ze należy to zrobić jeśli chcemy dostać metryki co w tym takiego strasznego , i po to jest ta kontrola miotu by sprawdzić czy szczyle nie leżą w oborze na ziemi , czy są czyste i zadbane bo jeśli nie to nie przejdą przeglądu i nie dostaną metryk .
Głównym założeniem ZK jest dbanie o zwierzęta , to że polaczki lubią dbać o swoją kieszeń sprawia ze ludzie się buntują ale samo założenie kontroli miotu rodziców itd.. ma na celu dobro zwierząt , a tym właśnie powinien się kierować dobry hodowca .
Nie interesuje się psami myśliwskimi i nie obchodzi mnie to czy pies goni zająca czy zając psa
Ubolewam nad tym ze bullteriery stały się psami kanapowymi które nie są szkolone i używane w sporcie , w większości straciły charakter terriera , nie skupiają się tak na przewodniku jak np. Amstafy nie są już takie zacięte z temperamentem .
Ja wiem że mój pies będzie szkolony zaczynając od PT kończąc na tropieniu i IPO , bo chciałabym żeby bull znowu stał się psem użytkowym nie tylko kanapowym przynajmniej w moim domu
Właśnie,to już taka rzadkość,kiedy pies robi coś oprócz ganiania za piłeczką i testowaniem nowo skonfigurowanego BARFU...
To czy pies gania tylko za piłeczką czy robi coś więcej zależy od właściciela , nie od ZK i tego czy pies pochodzi z pseudo , jeśli właściciel chce pracować z psem to będzie to robił , problem w tym że właściciele bulków nie chcą ich szkolić , może dlatego ze sami hodowcy tego nie robią i nie zachęcają przyszłych nabywców .
Śmieszne:są kundlami,gdyż poczęte zostały bez zgody Związku,dzięki któremu rodzice zostali uznani za rasowe..pańszczyzna nie została odrobiona,więc w dyby..
Dla mnie to nie jest śmieszne hodowla psów to hobby , ludzie przystępują do ZK dlatego żeby przystąpić do klubu zrzeszającego innych hodowców , by móc między sobą rywalizować , dążyć do wyhodowania psa idealnego itd...
Każdy związek zrzeszający ludzi z tym samym hobby ma swoje zasady ,
w klubie łowieckim sa zasady i ludzie ich przestrzegają
związek wędkarski tez ma regulamin
Też się tam płaci składki i robi wiele rzeczy które narzuca związek , nie rozumiem tylko dlaczego zasady panujące w ZK są głupie i przestrzeganie ich jest głupie .
Takie są związki, kluby, zrzeszające hobbystów maja swoje zasady i to że regulamin każe miot zgłosić to znaczy ze należy to zrobić jeśli chcemy dostać metryki co w tym takiego strasznego , i po to jest ta kontrola miotu by sprawdzić czy szczyle nie leżą w oborze na ziemi , czy są czyste i zadbane bo jeśli nie to nie przejdą przeglądu i nie dostaną metryk .
Głównym założeniem ZK jest dbanie o zwierzęta , to że polaczki lubią dbać o swoją kieszeń sprawia ze ludzie się buntują ale samo założenie kontroli miotu rodziców itd.. ma na celu dobro zwierząt , a tym właśnie powinien się kierować dobry hodowca .
Zarozumiałością oraz bezczelnością człowieka jest mówienie, że zwierzęta są nieme, tylko dlatego że są nieme dla jego tępej percepcji.
Mark Twain
Mark Twain
- Złośnica
- Pomocny wiedzą: 5

- Posty: 1171
- Rejestracja: śr lip 05, 06 21:35 pm
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
- Kontakt:
Re: Zakup Bulteriera bez rodowodu
Nie mam na stałe styczności z myśliwymi, ale swego czasu zdarzyło mi się kilkakrotnie wyjechać na zagraniczna wystawę z koleżanką, która z dziada pradziada hoduje posokowce a jej rodzina uczestniczy w polowaniach. Opowiadała jak to u nich wygląda, fakt, nie bawią się raczej w nałogowe jeżdżenie po wystawach, ale hodowlanki zawsze robią
I certyfikaty użytkowości też i startują w konkursach myśliwskich w Polsce i za granicą. Owszem , wybierając repa do swoich suk kierują się głownie użytkowością psa a nie wynikami z wystaw, ale tą użytkowość też nadają odpowiednie kluby zrzeszone jednak w FCI.
Więc nie jest to jednak tak do końca, że leje się na FCI sikiem prostym i hoduje poza związkiem, jakimkolwiek.
A co do tego, że po 2 rodowodowych psach rodzi się prawomocnie kundel jeśli miot nie jest zgłoszony do organizacji kynologicznej...co w tym dziwnego ? Ta ogranizacja poświadcza to skojarzenie w sensie czystości genetycznej rasy. Jasne, zdarzają się przewały -jak wszędzie- ale są to przypadki marginalne i jak tylko wychodzą na jaw, piętnowane ( patrz choćby bullkity ).
A taki Czesiek lub Pani Krysia to ci może tylko potwierdzić na gembe, a ja za płotem mam takiego Pana Cześka, co suke wilczura pokrył bernardynem ( mówimy oczywiście o totalnych bezpapierowcach w przypadku rodziców ) i jak mu się w miocie urodziły 3 wilczury i 3 bernardyny , to wilczury utopił a "bernardyny" potem sprzedawał jako bernardyny
jako szczeniaki przypominały bernardyny, jako dorosłe nawet też
i ci naiwniacy co je kupili pewnie też opowiadają takie farmazony, że maja bernardyny bo przecież wyglądają jak bernardyny 
Więc nie jest to jednak tak do końca, że leje się na FCI sikiem prostym i hoduje poza związkiem, jakimkolwiek.
A co do tego, że po 2 rodowodowych psach rodzi się prawomocnie kundel jeśli miot nie jest zgłoszony do organizacji kynologicznej...co w tym dziwnego ? Ta ogranizacja poświadcza to skojarzenie w sensie czystości genetycznej rasy. Jasne, zdarzają się przewały -jak wszędzie- ale są to przypadki marginalne i jak tylko wychodzą na jaw, piętnowane ( patrz choćby bullkity ).
A taki Czesiek lub Pani Krysia to ci może tylko potwierdzić na gembe, a ja za płotem mam takiego Pana Cześka, co suke wilczura pokrył bernardynem ( mówimy oczywiście o totalnych bezpapierowcach w przypadku rodziców ) i jak mu się w miocie urodziły 3 wilczury i 3 bernardyny , to wilczury utopił a "bernardyny" potem sprzedawał jako bernardyny
Re: Zakup Bulteriera bez rodowodu
Ja mam znajomego który hoduje użytkowe jamniki i jakoś pod skrzydłami związku nie tracą swojej użytkowości.
A rodowód nie jest papierkiem bez znaczenia jak metka w sklepie na spodniach,tylko dokumentuje pochodzenie chociazby po to żeby pan x i pani y nie pokryli bez sensu bratem siostry i żeby z tego kaszana genetyczna nie wyszła.Głownie po to jest ten Zwiazek Kynologiczny,żeby własnie prowadzić dokumentacje hodowlaną potrzebną dla ludzi którzy przemyśliwują swoje krycia pod kątem zdrowia i eksterieru przyszłych szczeniąt.I moim zdaniem na tym polega róznica między psem z metryką z legalnego miotu a psem po 2 championach co to się na spacerze pokryły bo takie ładne były niewazne ze blisko spokrewnione.
Przykład z mojej rasy,w leonach są linie które niosą mięsaka kości i jezeli ktoś nieznający sie na rasie nałoży na siebie kryciem takie dwie linie potomstwo na 100% w duzej części umrze z powodu mięsaka (a jest to straszna choroba niestety),natomiast jeżeli osobnika z takiej obciązonej linii kryje się takim ktory tych mięsakowych przodków nie ma to potomstwo będzie obciązone mięsakiem mniej więcej w takim samym stopniu jak potomstwo dwoch linii wolnych od tej choroby.I dla mnie po to własnie jest ten kolorowy papierek wydawany przez ZK zebym sobie mogla spokojnie przeanalizować drzewo genealogiczne przyszłych rodzicow.
Prościej chyba już się tego nie da wytłumaczyć,że ZK jednak niektórym jest potrzebny i po co
A rodowód nie jest papierkiem bez znaczenia jak metka w sklepie na spodniach,tylko dokumentuje pochodzenie chociazby po to żeby pan x i pani y nie pokryli bez sensu bratem siostry i żeby z tego kaszana genetyczna nie wyszła.Głownie po to jest ten Zwiazek Kynologiczny,żeby własnie prowadzić dokumentacje hodowlaną potrzebną dla ludzi którzy przemyśliwują swoje krycia pod kątem zdrowia i eksterieru przyszłych szczeniąt.I moim zdaniem na tym polega róznica między psem z metryką z legalnego miotu a psem po 2 championach co to się na spacerze pokryły bo takie ładne były niewazne ze blisko spokrewnione.
Przykład z mojej rasy,w leonach są linie które niosą mięsaka kości i jezeli ktoś nieznający sie na rasie nałoży na siebie kryciem takie dwie linie potomstwo na 100% w duzej części umrze z powodu mięsaka (a jest to straszna choroba niestety),natomiast jeżeli osobnika z takiej obciązonej linii kryje się takim ktory tych mięsakowych przodków nie ma to potomstwo będzie obciązone mięsakiem mniej więcej w takim samym stopniu jak potomstwo dwoch linii wolnych od tej choroby.I dla mnie po to własnie jest ten kolorowy papierek wydawany przez ZK zebym sobie mogla spokojnie przeanalizować drzewo genealogiczne przyszłych rodzicow.
Prościej chyba już się tego nie da wytłumaczyć,że ZK jednak niektórym jest potrzebny i po co
- sebastiandub
- Bulomaniak 1

- Posty: 153
- Rejestracja: wt wrz 07, 10 11:11 am
Re: Zakup Bulteriera bez rodowodu
Oczywiście bulterier bez rodowodu to kundel,tak samo jak krzyżowka bernardyna z wilkiem(pomijając epitety pod adresem twórców tych kreatur).
Ale czy beagle czy foxhound z kenelu to kundel w typie?
Generalnie tak,ale tylko generalnie,ale to nie znaczy,że ci którzy nie należą są bee..
Absolutnie nie sikam na FCI,ludzie mają prawo łączyć sie kluby..ale niektórzy nie chcą i trzeba to też szanować.
Oczywiście wszyscy potępiamy pseudohodowle,które produkują psy dla kasy z pogwałceniem wszelkich zasad hodowli.
A ja potrafię sobie wyobrazić ludzi,którzy profesjonalnie mogą hodować właśnie nie będąc członkami któregoś ze związków,i tylko czas pokazuje,czy ta działalność jest czymś wartościowym.Gdyby tak nie było,nie istniałby dziś gończy polski.
Piętnyjmy to co złe,ale bądżmy tolerancyjni wobec tych,którzy mają inne zdanie
Ale czy beagle czy foxhound z kenelu to kundel w typie?
Każdy związek zrzeszający ludzi z tym samym hobby ma swoje zasady ,
w klubie łowieckim sa zasady i ludzie ich przestrzegają
Generalnie tak,ale tylko generalnie,ale to nie znaczy,że ci którzy nie należą są bee..
Absolutnie nie sikam na FCI,ludzie mają prawo łączyć sie kluby..ale niektórzy nie chcą i trzeba to też szanować.
Oczywiście wszyscy potępiamy pseudohodowle,które produkują psy dla kasy z pogwałceniem wszelkich zasad hodowli.
Dla mnie to nie jest śmieszne hodowla psów to hobby
A ja potrafię sobie wyobrazić ludzi,którzy profesjonalnie mogą hodować właśnie nie będąc członkami któregoś ze związków,i tylko czas pokazuje,czy ta działalność jest czymś wartościowym.Gdyby tak nie było,nie istniałby dziś gończy polski.
Piętnyjmy to co złe,ale bądżmy tolerancyjni wobec tych,którzy mają inne zdanie
białe bulteriery są kalekami tak naprawdę. Wystarczy byle co i chorują.
dorosle ASTy z calym uchem nie podobaja mi sie! Pit z calym uchem - nie mam nic przeciwko, lecz AST to juz nie 'to'.
dorosle ASTy z calym uchem nie podobaja mi sie! Pit z calym uchem - nie mam nic przeciwko, lecz AST to juz nie 'to'.
- Jaga
- Pomocny wiedzą: 5

- Posty: 1449
- Rejestracja: śr gru 13, 06 11:11 am
- Lokalizacja: Duchnice k/Warszawy
- Kontakt:
Re: Zakup Bulteriera bez rodowodu
"A rodowód nie jest papierkiem bez znaczenia jak metka w sklepie na spodniach,tylko dokumentuje pochodzenie chociazby po to żeby pan x i pani y nie pokryli bez sensu bratem siostry i żeby z tego kaszana genetyczna nie wyszła. Głownie po to jest ten Zwiazek Kynologiczny,żeby własnie prowadzić dokumentacje hodowlaną potrzebną dla ludzi którzy przemyśliwują swoje krycia pod kątem zdrowia i eksterieru przyszłych szczeniąt. I moim zdaniem na tym polega róznica między psem z metryką z legalnego miotu a psem po 2 championach co to się na spacerze pokryły bo takie ładne były niewazne ze blisko spokrewnione. "
- sebastiandub
- Bulomaniak 1

- Posty: 153
- Rejestracja: wt wrz 07, 10 11:11 am
Re: Zakup Bulteriera bez rodowodu
Mozna tez dodac,ze to nieprawda,ze suka musi miec ukonczone 18miesiecy,wystarczy miec sile przebicia w zwiazku 
białe bulteriery są kalekami tak naprawdę. Wystarczy byle co i chorują.
dorosle ASTy z calym uchem nie podobaja mi sie! Pit z calym uchem - nie mam nic przeciwko, lecz AST to juz nie 'to'.
dorosle ASTy z calym uchem nie podobaja mi sie! Pit z calym uchem - nie mam nic przeciwko, lecz AST to juz nie 'to'.
- Jaga
- Pomocny wiedzą: 5

- Posty: 1449
- Rejestracja: śr gru 13, 06 11:11 am
- Lokalizacja: Duchnice k/Warszawy
- Kontakt:
Re: Zakup Bulteriera bez rodowodu
Pies również nie musi mieć wymaganego wieku aby sobie pobzykać, ocen hodowlanych również nie muszą mieć oboje 

