Zakup Bulteriera bez rodowodu
Re: Zakup Bulteriera bez rodowodu
mojego psa dziadkowie mieli rodowod tyle moge dodac..
Re: Zakup Bulteriera bez rodowodu
Zeby pies został reproduktorem musi:
1.Posiadać metrykę związku kynologicznego albo rodowod eksportowy FCI kraju w którym się urodził
2.Z tym papierkiem własciciel musi iść do oddziału ZK,zapisać się oddać metrykę albo ten rodowód,pies zostanie zarejestrowany w oddziale.I po jakimś czasie dostanie wystawiony na podstawie tej metryki rodowód.
3.Musi zrobić 3 wystawy w tym jedną międzynarodową lub klubową na ocenę doskonała po ukończeniu 15 mc.
4.Na podstawie kart ocen z tych wystaw w oddziale ZK wpiszą mu do rodowodu ze jest reproduktorem
5.Niektore rasy mają jeszcze dodatkowe wymagania
6.Ja już ma te wszystkie formalnosci to po ukończeniu 18 mc może czekać az jakas suka się pojawi do krycia.
Innej możliwości nie ma.Psów z wpisem,że są repami jest o wiele wiecej niż chętnych suk do pokrycia.
To tak w skrócie i chyba wystarczająco jasno wyjaśnione,chociaz bez problemu mozna to znależć w necie w regulaminie hodowli psów rasowych ZK
1.Posiadać metrykę związku kynologicznego albo rodowod eksportowy FCI kraju w którym się urodził
2.Z tym papierkiem własciciel musi iść do oddziału ZK,zapisać się oddać metrykę albo ten rodowód,pies zostanie zarejestrowany w oddziale.I po jakimś czasie dostanie wystawiony na podstawie tej metryki rodowód.
3.Musi zrobić 3 wystawy w tym jedną międzynarodową lub klubową na ocenę doskonała po ukończeniu 15 mc.
4.Na podstawie kart ocen z tych wystaw w oddziale ZK wpiszą mu do rodowodu ze jest reproduktorem
5.Niektore rasy mają jeszcze dodatkowe wymagania
6.Ja już ma te wszystkie formalnosci to po ukończeniu 18 mc może czekać az jakas suka się pojawi do krycia.
Innej możliwości nie ma.Psów z wpisem,że są repami jest o wiele wiecej niż chętnych suk do pokrycia.
To tak w skrócie i chyba wystarczająco jasno wyjaśnione,chociaz bez problemu mozna to znależć w necie w regulaminie hodowli psów rasowych ZK
Re: Zakup Bulteriera bez rodowodu
<QUOTE author="DiboBull"><s>
Nie ma absolutnie możliwości wyrobienia rodowodu psu, który urodził się w niezarejestrowanym miocie! Zatem Twój pies nie będzie mógł być reproduktorem w kynologicznym sensie bo nie ma i nie będzie miał rodowodu.
Jeśli pomimo tego faktu będziesz go rozmnażać, sama staniesz się pseudohodowcą.
</QUOTE>DiboBull pisze:</s>sorry nie rodowod tylko papier na reproduktora.. nie mam zamiaru dopuszczac swojego pieska ale pytam z ciekawosci..
Nie ma absolutnie możliwości wyrobienia rodowodu psu, który urodził się w niezarejestrowanym miocie! Zatem Twój pies nie będzie mógł być reproduktorem w kynologicznym sensie bo nie ma i nie będzie miał rodowodu.
Jeśli pomimo tego faktu będziesz go rozmnażać, sama staniesz się pseudohodowcą.
Re: Zakup Bulteriera bez rodowodu
nie nie mam zamiru go rozmnazac tylko pytam z ciekawosci i dzieki za odpowiedz
Re: Zakup Bulteriera bez rodowodu
Witam:)
Hodowca zwierząt - zgodnie z ustawą o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich (Dz. U. z 1997 r. Nr 123, poz. 774) jest to osoba fizyczna, prawna lub jednostka organizacyjna nie posiadająca osobowości prawnej, prowadząca hodowlę zwierząt wraz z ich dokumentacją hodowlaną. źródło wikipedia
Pseudohodowla – niezarejestrowana hodowla nierasowych, nierodowodowych zwierząt domowych, nieposiadająca uprawnień hodowlanych (najczęściej w odniesieniu do psów, rzadziej kotów), prowadzona przez osobę niezrzeszoną w Związku Kynologicznym lub w Klubie Psa Rasowego bądź (w odniesieniu do hodowli kotów) w Związku Felinologicznym. Pseudohodowle najczęściej funkcjonują wyłącznie dla zysku finansowego[1] i rozmnażane są w nich głównie psy w typie "modnych", popularnych ras. Termin "pseudohodowla" został ukuty w środowisku miłośników psów rasowych i zarejestrowanych hodowców na określenie osób, które masowo rozmnażają nierasowe zwierzęta dla zysku. Popularny jest głównie wśród kynologów i osób pracujących w schroniskach dla zwierząt. Polskie prawo nie reguluje procederu prowadzenia pseudohodowli[2].
W przeciwieństwie do hodowców zrzeszonych w związkach kynologicznych i felinologicznych, pseudohodowcy nie mają praktycznie żadnych ograniczeń bądź zobowiązań. Pseudohodowle zazwyczaj są prowadzone tanim kosztem, a dobrostan zwierząt jest podporządkowany interesom ekonomicznym. Zdrowie i przyszły charakter szczeniąt i kociąt mają drugorzędne znaczenie. Zdarza się, że zwierzęta (w tym ciężarne matki) nie są należycie żywione lub są poważnie niedożywione. Przyszły właściciel często nie dostaje żadnego dokumentu (jak książeczka zdrowia) potwierdzającego rzeczywiste kontrole weterynaryjne, szczepienia i odrobaczenia. Suki bądź kotki w pseudohodowlach często są rozmnażane przy każdej cieczce (i rui), co negatywnie wpływa na ich zdrowie. Zwierzęta nie przechodzą badań stwierdzających ich szanse na potomstwo zdrowe i nieobarczone chorobami genetycznymi. Często też dochodzi do krzyżowania blisko spokrewnionych (chów wsobny), agresywnych bądź chorych osobników.
Pseudohodowcy nie mają uprawnień do wyrobienia młodemu potomstwu metryki i rodowodu z wykazem przodków zwierzęcia, które są jedynymi dokumentami stwierdzającymi jasno, iż zwierzę należy do konkretnej rasy, a nie jedynie przypomina ją wyglądem. Pseudohodowcy często utrzymują, iż ich szczenięta są "po rodowodowych rodzicach"[3], lecz jeśli rodzice młodych zwierząt są rodowodowi, potomstwu automatycznie przysługuje taki dokument. Chętnych na kupno szczeniaka lub kota z pseudohodowli przyciąga cena zwierzęcia, która jest znacznie niższa niż u zarejestrowanego hodowcy. Niektóre z pseudohodowli są prowadzone w domach, zdecydowanie częściej jednak można spotkać te, w których psy przez długi czas są trzymane w klatkach bądź kojcach.
Od kilku lat w Polsce prowadzona jest akcja "Rasowy = rodowodowy" mająca na celu uświadomienie przyszłym właścicielom zwierząt domowych problem istnienia pseudohodowli, a także uzmysłowienie im, że tylko rodowód daje gwarancję przynależności zwierzęcia do konkretnej rasy, a co za tym idzie – posiadania właściwych fizycznych i psychicznych cech[4].
Niejednokrotnie zdarza się, iż osoby niezrzeszone w związku kynologicznym czy felinologicznym pragną rozmnożyć swoje zwierzę domowe (jednorazowo bądź rzadziej kilkurazowo) dla szczeniąt lub kociąt, które chcą wręczyć zainteresowanym nieodpłatni źródło wikipedia:)
Może nareszcie niektorzy zrozumieja roznice..........albo i nie:) nie pisze tego zeby sie wymadrzac...ale cos niektorym uswiadomic..moze nie maja o tym pojecia- CZEMU PONIEWAZ NIEJEDNOKROTNIE PADLY TE SLOWA:)
Hodowca zwierząt - zgodnie z ustawą o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich (Dz. U. z 1997 r. Nr 123, poz. 774) jest to osoba fizyczna, prawna lub jednostka organizacyjna nie posiadająca osobowości prawnej, prowadząca hodowlę zwierząt wraz z ich dokumentacją hodowlaną. źródło wikipedia
Pseudohodowla – niezarejestrowana hodowla nierasowych, nierodowodowych zwierząt domowych, nieposiadająca uprawnień hodowlanych (najczęściej w odniesieniu do psów, rzadziej kotów), prowadzona przez osobę niezrzeszoną w Związku Kynologicznym lub w Klubie Psa Rasowego bądź (w odniesieniu do hodowli kotów) w Związku Felinologicznym. Pseudohodowle najczęściej funkcjonują wyłącznie dla zysku finansowego[1] i rozmnażane są w nich głównie psy w typie "modnych", popularnych ras. Termin "pseudohodowla" został ukuty w środowisku miłośników psów rasowych i zarejestrowanych hodowców na określenie osób, które masowo rozmnażają nierasowe zwierzęta dla zysku. Popularny jest głównie wśród kynologów i osób pracujących w schroniskach dla zwierząt. Polskie prawo nie reguluje procederu prowadzenia pseudohodowli[2].
W przeciwieństwie do hodowców zrzeszonych w związkach kynologicznych i felinologicznych, pseudohodowcy nie mają praktycznie żadnych ograniczeń bądź zobowiązań. Pseudohodowle zazwyczaj są prowadzone tanim kosztem, a dobrostan zwierząt jest podporządkowany interesom ekonomicznym. Zdrowie i przyszły charakter szczeniąt i kociąt mają drugorzędne znaczenie. Zdarza się, że zwierzęta (w tym ciężarne matki) nie są należycie żywione lub są poważnie niedożywione. Przyszły właściciel często nie dostaje żadnego dokumentu (jak książeczka zdrowia) potwierdzającego rzeczywiste kontrole weterynaryjne, szczepienia i odrobaczenia. Suki bądź kotki w pseudohodowlach często są rozmnażane przy każdej cieczce (i rui), co negatywnie wpływa na ich zdrowie. Zwierzęta nie przechodzą badań stwierdzających ich szanse na potomstwo zdrowe i nieobarczone chorobami genetycznymi. Często też dochodzi do krzyżowania blisko spokrewnionych (chów wsobny), agresywnych bądź chorych osobników.
Pseudohodowcy nie mają uprawnień do wyrobienia młodemu potomstwu metryki i rodowodu z wykazem przodków zwierzęcia, które są jedynymi dokumentami stwierdzającymi jasno, iż zwierzę należy do konkretnej rasy, a nie jedynie przypomina ją wyglądem. Pseudohodowcy często utrzymują, iż ich szczenięta są "po rodowodowych rodzicach"[3], lecz jeśli rodzice młodych zwierząt są rodowodowi, potomstwu automatycznie przysługuje taki dokument. Chętnych na kupno szczeniaka lub kota z pseudohodowli przyciąga cena zwierzęcia, która jest znacznie niższa niż u zarejestrowanego hodowcy. Niektóre z pseudohodowli są prowadzone w domach, zdecydowanie częściej jednak można spotkać te, w których psy przez długi czas są trzymane w klatkach bądź kojcach.
Od kilku lat w Polsce prowadzona jest akcja "Rasowy = rodowodowy" mająca na celu uświadomienie przyszłym właścicielom zwierząt domowych problem istnienia pseudohodowli, a także uzmysłowienie im, że tylko rodowód daje gwarancję przynależności zwierzęcia do konkretnej rasy, a co za tym idzie – posiadania właściwych fizycznych i psychicznych cech[4].
Niejednokrotnie zdarza się, iż osoby niezrzeszone w związku kynologicznym czy felinologicznym pragną rozmnożyć swoje zwierzę domowe (jednorazowo bądź rzadziej kilkurazowo) dla szczeniąt lub kociąt, które chcą wręczyć zainteresowanym nieodpłatni źródło wikipedia:)
Może nareszcie niektorzy zrozumieja roznice..........albo i nie:) nie pisze tego zeby sie wymadrzac...ale cos niektorym uswiadomic..moze nie maja o tym pojecia- CZEMU PONIEWAZ NIEJEDNOKROTNIE PADLY TE SLOWA:)
Re: Zakup Bulteriera bez rodowodu
Dibobull czy jak tam Ci jest:
Piszesz, że bronisz piesków bez rodowodów. Ale których? Małych szczeniaczków które są śliczne, piękne, pachnące i znajdą przyszłych nabywców?
Jak jesteś taki drobny cwaniaczek to obroń te dorosłe!!!
Ty piszesz cały czas o skutkach pseudo hodowli którymi są małe ale twoje myślenie idzie jednym torem. A co z rodzicami tych małych szczeniaczków? Często jest to suka bądź pies bądź para, trzymane w nieludzkich warunkach, we własnym gównie, bez odpowiedniego pożywienia, psy są chore, wystraszone, bez kontaktu z człowiekiem. Jak masz tak wielkie serce dla małych miej je także dla tych dorosłych, często brzydkich i schorowanych. Wiem, że nie każda pseudo hodowla jest taka ale na 100, 99 właśnie tak traktuje psy. Trzeba na pewne sprawy patrzeć świadomie! Za wyprodukowanym słodkim szczeniaczkiem stoi gorzka prawda a pseudo hodowcy wiedzą jak ją zataić! Kto Ci wmówił te pierdoły, że rasowy bez papierka to też rasowy? Takie psy fachowo nazywa się psami w TYPIE rasy a nie fachowo kundlami-niestety!
To, że Ci ludzie piszą że twój pies to bullokundelek to nie dlatego, że ci chcą przysrać tylko że tak wygląda naga prawda...choćbyś nie wiem jaką ideologię sobie dorabiała.
A tak wogóle to pachniesz mi pseudo hodowcą... mam nadzieję, że niedługo coś się zmieni i będzie prawdziwa nie tylko wirtualna nagonka na takich jak ty ludzi.
Mam nadzieję, że twój pies będzie poprawny pod każdym względem bo jeśli coś mu w główce przeskoczy, a ty będziesz miała taką twardą rękę jak piszesz to może dojść do tragedii.
Bo Bulle, moja droga, mimo swego wyglądu i wszechobecnej opinii są kruche psychicznie. I taką "twardą ręką" możesz mu wyrządzić większą krzywdę niż Ci się wydaje.
Piszesz, że bronisz piesków bez rodowodów. Ale których? Małych szczeniaczków które są śliczne, piękne, pachnące i znajdą przyszłych nabywców?
Jak jesteś taki drobny cwaniaczek to obroń te dorosłe!!!
Ty piszesz cały czas o skutkach pseudo hodowli którymi są małe ale twoje myślenie idzie jednym torem. A co z rodzicami tych małych szczeniaczków? Często jest to suka bądź pies bądź para, trzymane w nieludzkich warunkach, we własnym gównie, bez odpowiedniego pożywienia, psy są chore, wystraszone, bez kontaktu z człowiekiem. Jak masz tak wielkie serce dla małych miej je także dla tych dorosłych, często brzydkich i schorowanych. Wiem, że nie każda pseudo hodowla jest taka ale na 100, 99 właśnie tak traktuje psy. Trzeba na pewne sprawy patrzeć świadomie! Za wyprodukowanym słodkim szczeniaczkiem stoi gorzka prawda a pseudo hodowcy wiedzą jak ją zataić! Kto Ci wmówił te pierdoły, że rasowy bez papierka to też rasowy? Takie psy fachowo nazywa się psami w TYPIE rasy a nie fachowo kundlami-niestety!
To, że Ci ludzie piszą że twój pies to bullokundelek to nie dlatego, że ci chcą przysrać tylko że tak wygląda naga prawda...choćbyś nie wiem jaką ideologię sobie dorabiała.
A tak wogóle to pachniesz mi pseudo hodowcą... mam nadzieję, że niedługo coś się zmieni i będzie prawdziwa nie tylko wirtualna nagonka na takich jak ty ludzi.
Mam nadzieję, że twój pies będzie poprawny pod każdym względem bo jeśli coś mu w główce przeskoczy, a ty będziesz miała taką twardą rękę jak piszesz to może dojść do tragedii.
Bo Bulle, moja droga, mimo swego wyglądu i wszechobecnej opinii są kruche psychicznie. I taką "twardą ręką" możesz mu wyrządzić większą krzywdę niż Ci się wydaje.
Re: Zakup Bulteriera bez rodowodu
przestan prosze cie juz na mnie najezdac bo dla mnie to juz jest załosne nie masz sie do zcego przyczepic ?? tak ejstem pseudohodowca hahahha ubawiłam sie ;] Nie nie ejstem zadnym pseudohodowca i nie mama zamiru byc ! Wziełam jedynie psa jak wy to uwazacie z pseudohodowli. A co do twardej reki to nie chodziło mi ,że katuje psa jezeli tak to odnioslas tylko chodzilo mi o to ,ze bullteriery maja twardy charakter i gbardzo uparty i chodzi mi o to ,że właściciel powinien być wytrwały i bardziej uparty od psa... Chcociaz w wielu przypadkach sie nie da .. Moim zdaniem np moja mama by nie mogłas miec bullteriera bo by nie dała sobie z nim rady jest bardzo ulegla i wiem ,ze u niej pies by był rozpieszczony. Treaz chyba juz wiesz o co mi chodziło ?
Dobrze bronie szczeniaki ,bo sa małe i moim zdaniem tak jak pisałam to na 80% jest wychowanie psa a na 20 % jego psychika.. a jak mam bronic duze psy powiedz mi ? Moge im jedynie pomoc a nie ich bronic , poniewaz pies z adopcji jest psem dorosłym , nie wiadomo jaki miał swój żywot i jak był wychowywany.. Chciałam wziasc psa z adopcji ale jednak zrezygnowałam ,bo szczerze bałabym sie wziasc bullteriera z adopcji , poniewaz to własnie wtedy bałabym sie ,ze mu cos moze odbic.. i kazdy moj ruch bylby kontrolowany przez niego.. Dlatego postanowilam wziasc psa od szczeniaka bullteriera... I szczerze w dupie mam ten rodowod jestem zadowolona z psa.. a i po drugie powiedz mi co ja mam zrobic ze wzielam go do pseudohodowcy , czemu ma mnie interesowac co on zrobi z innymi psami... Kocham zwierzeta a w szczegolnosci psy ale jezeli mialabym o kazdego psa sie martwic to chyba bym sie powiesila... taka jest prawda ze zawsze beda pseudohodowle i nikt tego nie zmieni i te kłócenie sie jest bezsensu. Masz psa z rodowodem pieknego kochanego bulka to sie ciesz z niego u zycze ci rowniez aby był zdrowy i w ogole.. Ja mam psa bez rodowodu i go kocham najbardziej na swiecie ! I wyglada jak bullek i jest od dwoch bullkow i dobrze sie rozwija itd. i ejstem z niego zadowolona i bardzo dumna .! tak samo jak ty ze swojego epwnie psa... wiec odczep sie od mojego i zajmij sie swoim. i wziełabym kazdego psa który by mi sie spodobal i nie interesowało by mnie to czy ma on rodowód czy nie... A i jeszcze jedno to ejzeli tak mówisz ,że jestes przeciwna brania psa z pseudohodowli czy tam bez rodowodu to co maja powiedziec te psy ze schronisk ? I tam zyja w ciezkkich warunkach i jak go bierzesz nie wiesz jaki ma do konca charakter a jakos ludzie jezdza tam i wybieraja psy i to jeszcze dla swoich dzieci.. . to co psów ze schroniska tez nie mozna brac ? bo nie wiadomo co im odbije... tak jak napisalam wczesniej czy adopcja czy cos.. wszytsko z jednym sie laczy.. nie wazne czy ma rodowod czy nie.. wsyztsko sie laczy.. To tyle ;]
I jeszcze raz ci powtarzam nie ejstem zadnym pseudohodowca. Chyba ze twoim zdaniem posiadanie spa bez rodowodu to tez jest pseudohodowla ;]
Dobrze bronie szczeniaki ,bo sa małe i moim zdaniem tak jak pisałam to na 80% jest wychowanie psa a na 20 % jego psychika.. a jak mam bronic duze psy powiedz mi ? Moge im jedynie pomoc a nie ich bronic , poniewaz pies z adopcji jest psem dorosłym , nie wiadomo jaki miał swój żywot i jak był wychowywany.. Chciałam wziasc psa z adopcji ale jednak zrezygnowałam ,bo szczerze bałabym sie wziasc bullteriera z adopcji , poniewaz to własnie wtedy bałabym sie ,ze mu cos moze odbic.. i kazdy moj ruch bylby kontrolowany przez niego.. Dlatego postanowilam wziasc psa od szczeniaka bullteriera... I szczerze w dupie mam ten rodowod jestem zadowolona z psa.. a i po drugie powiedz mi co ja mam zrobic ze wzielam go do pseudohodowcy , czemu ma mnie interesowac co on zrobi z innymi psami... Kocham zwierzeta a w szczegolnosci psy ale jezeli mialabym o kazdego psa sie martwic to chyba bym sie powiesila... taka jest prawda ze zawsze beda pseudohodowle i nikt tego nie zmieni i te kłócenie sie jest bezsensu. Masz psa z rodowodem pieknego kochanego bulka to sie ciesz z niego u zycze ci rowniez aby był zdrowy i w ogole.. Ja mam psa bez rodowodu i go kocham najbardziej na swiecie ! I wyglada jak bullek i jest od dwoch bullkow i dobrze sie rozwija itd. i ejstem z niego zadowolona i bardzo dumna .! tak samo jak ty ze swojego epwnie psa... wiec odczep sie od mojego i zajmij sie swoim. i wziełabym kazdego psa który by mi sie spodobal i nie interesowało by mnie to czy ma on rodowód czy nie... A i jeszcze jedno to ejzeli tak mówisz ,że jestes przeciwna brania psa z pseudohodowli czy tam bez rodowodu to co maja powiedziec te psy ze schronisk ? I tam zyja w ciezkkich warunkach i jak go bierzesz nie wiesz jaki ma do konca charakter a jakos ludzie jezdza tam i wybieraja psy i to jeszcze dla swoich dzieci.. . to co psów ze schroniska tez nie mozna brac ? bo nie wiadomo co im odbije... tak jak napisalam wczesniej czy adopcja czy cos.. wszytsko z jednym sie laczy.. nie wazne czy ma rodowod czy nie.. wsyztsko sie laczy.. To tyle ;]
I jeszcze raz ci powtarzam nie ejstem zadnym pseudohodowca. Chyba ze twoim zdaniem posiadanie spa bez rodowodu to tez jest pseudohodowla ;]
Re: Zakup Bulteriera bez rodowodu
sama z siebie robisz idiote. Pare postow wczesniej pisalas, ze jestes "hodowca".
Proponuje zmienic lekarza, odstawic leki..
Proponuje zmienic lekarza, odstawic leki..
- NiN
- Pomocny wiedzą: 2

- Posty: 105
- Rejestracja: pn gru 15, 08 1:16 am
- Lokalizacja: Zagórów / Poznań
- Kontakt:
Re: Zakup Bulteriera bez rodowodu
Kierując się tą mądrością:
"Nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem"
ja pasuje i Wam też to radzę. Nie ma sensu się wysilać dla kogoś kto ma klapki na oczach i wierzy w swoją całkowitą mądrość. Ludzie używający mózgu albo sami wiedzą jak wygląda prawda, albo są ja w stanie szybko przyjąć i zrozumieć - tu nie widzę takiej możliwości.
"Nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem"
ja pasuje i Wam też to radzę. Nie ma sensu się wysilać dla kogoś kto ma klapki na oczach i wierzy w swoją całkowitą mądrość. Ludzie używający mózgu albo sami wiedzą jak wygląda prawda, albo są ja w stanie szybko przyjąć i zrozumieć - tu nie widzę takiej możliwości.
Re: Zakup Bulteriera bez rodowodu
Dla mnie to wyjaśnia wszystko
Psy w schroniskach to w 99% to psy bez rodowodów , więc zakaz rozmnażania zwierząt niehodowlanych rozwiązał by problem bezdomności .
Ja proponuje znaleźć odpowiedniego lekarza i zacząć brać leki
(Dawno nie mieliśmy takiego wytrwałego obrońcy pseudo na forum.)
czemu ma mnie interesowac co on zrobi z innymi psami
Psy w schroniskach to w 99% to psy bez rodowodów , więc zakaz rozmnażania zwierząt niehodowlanych rozwiązał by problem bezdomności .
Ja proponuje znaleźć odpowiedniego lekarza i zacząć brać leki
(Dawno nie mieliśmy takiego wytrwałego obrońcy pseudo na forum.)
Zarozumiałością oraz bezczelnością człowieka jest mówienie, że zwierzęta są nieme, tylko dlatego że są nieme dla jego tępej percepcji.
Mark Twain
Mark Twain
-
kleoo
- Bulomaniak 3

- Posty: 589
- Rejestracja: pt mar 13, 09 13:26 pm
- Lokalizacja: ostrowiec/radom/kielce
Re: Zakup Bulteriera bez rodowodu
Dawno mnie tu nie było... i odrazu na to trafiłam
masakra normalnie.
Re: Zakup Bulteriera bez rodowodu
DiboBull - idź się leczyć!!! Ludzie tacy jak ty przyczyniają się do cierpienia zwierząt!!! Tak ty właśnie jesteś już teraz odpowiedzialna za to, że jakiś pies cierpi. Wiem że i tak nie pojmiesz o co chodzi - człowieku z ciasnym umysłem więc nie wysilam się żeby Ci to tłumaczyć.
A teraz mogę Cię okrzyknąć forumowym Trollem - fajnie?
Boże dlaczego niektórzy ludzie to takie pacany...?
A teraz mogę Cię okrzyknąć forumowym Trollem - fajnie?
Boże dlaczego niektórzy ludzie to takie pacany...?
- sebastiandub
- Bulomaniak 1

- Posty: 153
- Rejestracja: wt wrz 07, 10 11:11 am
Re: Zakup Bulteriera bez rodowodu
Psy w schroniskach to w 99% to psy bez rodowodów , więc zakaz rozmnażania zwierząt niehodowlanych rozwiązał by problem bezdomności .
Tosca,ja jako osoba po tylko jednym semestrze statystyki na wydziale mało matematycznym postaram ci sie w dwóch zdaniach wyjaśnić błędność twojego twierdzenia:
Zakładając,ze w obecnej populacji psów w Polsce 90% osobników nie posiada pochodzenia potwierdzonego rodowodem,a takie psiada tylko 10% populacji,to w schroniskach ląduje 90 razy wiecej psów bez papierów niż z nimi.Jednak mimo wszystko na każde 1000sztuk przebywa w schroniskach 10 rodowodowych.
Załóżmy teraz ,że eliminujemy w Polsce osobniki bez udokumentowanego rodowodem pochodzenia(nie usypiamy,tylko wymierają w przeciągu 15lat),a przyszla populacja całkowita psów w Polsce spada o 50%, a odsetek psów z rodowodem utrzymuje się na poprzednim poziomie(co jest nierealne,ale ułatwiające obraz),to na każde 100 000 psów będziemy i tak mieli 1000 osobników w schroniskach.
A jeśli populacja wynosiłaby powiedzmy 200 000?uff...
Po drugie:
Ja proponuje znaleźć odpowiedniego lekarza i zacząć brać leki
Czy uważasz ,że taki argument jest na poziomie rzeczowej dyskusji?Nie jesteśmy tutaj bandą wyzywających się bachorów,ale wydawało mi się ludżmi na jakimś tam poziomie intelektualnym znającymi zasady kulturalnej rozmowy.
A tu jeszcze rodzynek:
POZDRAWIAM ZESPÓŁ REDAKCYJNY "SZAREGO" FORUM,
RŻNĄĆ GŁUPA TO TEŻ SZTUKA
o postach skierowanych do mnie nie będę wspominał..Gdzie bywa moderator?a może ten styl rozmowy to właśnie odbicie was samych?
Inaczej:Czytając niektóre posty przesiąknięte agresją,chamstwem i brakiem szacunku do innych dochodze do wniosku,że właściciele bullterrierów to w dużej mierze gówniarzeria czekająca tylko na okazje wyzywania i poniżania innych.Podziwiam
białe bulteriery są kalekami tak naprawdę. Wystarczy byle co i chorują.
dorosle ASTy z calym uchem nie podobaja mi sie! Pit z calym uchem - nie mam nic przeciwko, lecz AST to juz nie 'to'.
dorosle ASTy z calym uchem nie podobaja mi sie! Pit z calym uchem - nie mam nic przeciwko, lecz AST to juz nie 'to'.
Re: Zakup Bulteriera bez rodowodu
Czytam ten wątek i jestem trochę zaskoczony poziomem dyskusji i powiedziałbym wręcz agresji. Sam jestem przeciwnikiem pseudohodowli i uważam, że należy zrobić wszystko żeby je ograniczać, z drugiej strony czy z czystym sumieniem możemy powiedzieć, że psy z hodowli rodowodowych są ok? moim zdaniem tajemnicą poliszynela jest to, że istnieją hodowle, które niewiele się różnią od pseudo poza ceną rzecz jasna. Bądźmy uczciwi i piszmy również o takich przypadkach. Wiem ktoś powie, że trzeba mieć dowody itd., ale postawcie się na miejscu osób, które kupują psa szukają hodowcy i nie obracając się w tym środowisku? czym mają się kierować? czy tylko tym, że pies ma rodowód?
Chciałem się jeszcze odnieść do emocji jakie panują w tym wątku, należy dyskutować merytorycznie lub wcale, a tutaj padają często epitety pod adresem osoby, która kupiła psa z pseudo chyba nie tędy droga.
Na zakończenie jeszcze raz podkreślam, że nie jestem zwolennikiem pseudohodowli, ale również inetresuje mnie z jakich hodowli nie kupwać psa (wiem, że wkładam kij w mrowisko, ale bądźmy uczciwi aż do bólu), tylko wtedy uda się podnieść poziom rasy (moim skromnym zdaniem).
pozdrawiam
M.
Chciałem się jeszcze odnieść do emocji jakie panują w tym wątku, należy dyskutować merytorycznie lub wcale, a tutaj padają często epitety pod adresem osoby, która kupiła psa z pseudo chyba nie tędy droga.
Na zakończenie jeszcze raz podkreślam, że nie jestem zwolennikiem pseudohodowli, ale również inetresuje mnie z jakich hodowli nie kupwać psa (wiem, że wkładam kij w mrowisko, ale bądźmy uczciwi aż do bólu), tylko wtedy uda się podnieść poziom rasy (moim skromnym zdaniem).
pozdrawiam
M.
- sebastiandub
- Bulomaniak 1

- Posty: 153
- Rejestracja: wt wrz 07, 10 11:11 am
Re: Zakup Bulteriera bez rodowodu
Na zakończenie jeszcze raz podkreślam, że nie jestem zwolennikiem pseudohodowli, ale również inetresuje mnie z jakich hodowli nie kupwać psa
Właśnie,ciekawe ile takich hodowli jest..a to,że nie piętnowane,wskazuje raczej na solidarnośc grupową członków PZwK,swoiste kołko wzajemnej adoracji..
białe bulteriery są kalekami tak naprawdę. Wystarczy byle co i chorują.
dorosle ASTy z calym uchem nie podobaja mi sie! Pit z calym uchem - nie mam nic przeciwko, lecz AST to juz nie 'to'.
dorosle ASTy z calym uchem nie podobaja mi sie! Pit z calym uchem - nie mam nic przeciwko, lecz AST to juz nie 'to'.




