Nigdy nie noszę papierów, choć wiem, ze przydało by się. Nie biorę ich nigdy, bo nie mam gdzie, zabieram w kieszeń zabawki dla psa, czasami kaganiec, wodę...papiery się nie mieszczą. Co do chęci bullków do wychodzenia na spacerki, to u mnie nie było tak kolorowo. Kosmos początkowo tzn. przez jakieś dwa miesiące (do czwartego miesiąca życia) na spacery nie chciała wychodzić wcale, tylko za drzwi, siku, kupa i do domu. Energi miała wtedy tyle, ze myślałam, że sobie z nią nie poradzę, a wybiegać się na dworze nie chciała. Teraz wszystko jest tak jak trzeba, Kosmos broi na dworze jak trza, a jak już idziemy na szkolenie to później mogę i ja w końcu odpocząć Bo u niej brak sił i w końcu śpi). Życzę Wam samych miłych chwil z Waszym małym diabełkiem, uwierzcie nie będzie łatwo!! Ale odwzajemniona miłość bullka jest tego warta
