A zdjęcia super, widać że u was sami tolerancyjni ludzie: nikt nie leci z dzikim błyskiem w oku krzycząc "weź pani tego dzieciojada z wody"
No i nareszcie cieplutko...
POZDRAWIAMY
</QUOTE> powiem szczerze ze jeszcze nie spotkałam sie z tym żeby ktoś krzyczał i kazał zabrać psa,tu ludzie są super obcy na ulicach się kłaniają,nawet nad oceanem ludzie chcieli robić sobie z nim zdjęcia bo tu w Irlandii taki pies to rzadkość tu raczej staffików jest dużo,zresztą sama powinnaś wiedziećNatalia pisze:</s>Ojej, życzymy powrotu do zdrowia, wygłaskać Rogersa prosimy![]()
A zdjęcia super, widać że u was sami tolerancyjni ludzie: nikt nie leci z dzikim błyskiem w oku krzycząc "weź pani tego dzieciojada z wody"
No i nareszcie cieplutko...
POZDRAWIAMY
</QUOTE> Powinnaś wiedzieć że Polak Polakowi na obczyźnie to wróg spotkałam się już z takimi ludźmi,tu tak samo starsi ludzie ostatnio się zatrzymali pytali ile ma lat itd i na koniec jak ma na imię i nagle śmiech bo pan który sie zapytał ma tak samo na imię (Roger )Natalia pisze:</s>Ja wiem, że w Irlandii pełna tolerancjana dowód tego powiem że dziś kiedy szłam z Dragiem na spacerek Irys zatrzymał się samochodem na ulicy tylko po to żeby spytać czy to pies czy suka i żeby powiedzieć, że jest śliczny
![]()
![]()
![]()
W dziale dla szczyli, opisywałam już sytuacje kiedy ktoś nazwał mojego 3-miesięcznego psa "paskudnym"![]()
lub kiedy na widok berbecia koleś zapiął na smycz swojego dorosłego staffa. Ale w obu tych sytuacjach to byli rodacy a nie Irlandczycy. Oni co do jednego, od takich w wózku po takich o lasce, zawsze się uśmiechają i cieszą do psa.
Pozdro od przybranego braciaka dla Rogera
![]()
</QUOTE>[/quote] Klify Donegal są fajniejsze niż mocherowe bez zabezpieczeń tylko pies musiał być na smyczy co mu bardzo nie pasowałoNatalia pisze:</s>Ależ padł po tej wycieczce ale co tu się dziwić? Też bym padła![]()
Gdzie te klify, ja też chcę tam być?
A nasze psy są bardzo do siebie podobne, tylko ten binokl na oku Rogera ich odróżnia no i wielkość bo mój to jeszcze mały szczyloch.
Pozdrawiam

</QUOTE> Roger jest cały w czarne kropeczki,a najwięcej na uszach i na plecachNatalia pisze:</s>Jaki wygodny, na kocyku![]()
Widzę, że Twój Bull też ma czarne kropersy gdzieniegdzie?
U mojego dopiero zaczynają wychodzić. Pojawiły się z boku pod sierścią. Początkowo myślałam, że to jakieś szajstwo, krocha albo coś takiego. A się okazało, że to plamki.Pozostałości po praprapra....dziadkach dalmatyńczykach![]()
Roger śliczny, jak zwykle![]()