Bull ranny ptaszek
-
person777
- Bulomaniak 1

- Posty: 101
- Rejestracja: śr mar 17, 10 16:49 pm
- Lokalizacja: kattowitz/kosslin
my z Zorą to chyba oba jesteśmy ranne śmiertelnie ptaszki
jak czytam o spaniu choćby do 10 to mi się słabo robi
normalnie w tygodniu spacerek poranny zaczynamy 5.00-5.10, dzisiaj z uwagi na urlop i późne wyjście wczoraj (ok 1.00 w nocy) udało mi się pospać do 6.30
ale to co zauważyłęm, że piesynka nie jest naprzykrzająca się, tylko wstaje jak ja się obudzę, a ze mam problemy ze spaniem to potrafi o 4.30 już być gotowa do porannej walki z patykami 
normalnie w tygodniu spacerek poranny zaczynamy 5.00-5.10, dzisiaj z uwagi na urlop i późne wyjście wczoraj (ok 1.00 w nocy) udało mi się pospać do 6.30
ZORA'S IN DA HOUZE!! :)
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;54;101/st/20061106/n/Zora/dt/5/k/b7ae/age.png[/img]
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;54;101/st/20061106/n/Zora/dt/5/k/b7ae/age.png[/img]
Maniuś jak mieszkaliśmy w Pl to budził się jak tylko przez chwile zobaczył że zaczyna się człowiek kręcić przychodził i tym zimnym nosem po nerkach ahhh i wtedy standardowo na przedłużenie wekendowego spania zaproszenie do łóżka i tak mógł udawać że śpi do 12 udaje żeby go tylko nie wyrzucić z łóżka tutaj jest trochę inaczej ja nie zgodziłam się w naszym wspólnym mieszkaniu na spanie psa w łóżku i normalnie chłopak budzi psa przed pracą i z nim idzie a w weekendy pies nie wstaje dopóki my nie wstaniemy a jak tylko przeoczył że wstaliśmy to ZAWSZE usłyszy jak ubieramy się i leci merdając ogonem i w przerwach przeciągając się
zdecydowanie mamy śpiocha
http://www.postimage.org/image.php?v=Pq ... /QRUR9.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=aV ... /Bg8LJ.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=Pq ... /QRUR9.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=aV ... /Bg8LJ.jpg
-
agati&maciek
- Bulomaniak 1

- Posty: 238
- Rejestracja: ndz lut 22, 09 15:42 pm
- Lokalizacja: Łódź
http://s3.postimage.org/QRUR9.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=aV ... /Bg8LJ.jpg [/quote]
Na takim wyreczku to ja sie wcale nie dziwie, ze chce pospać
pewnie mu bardzo przytulnie na miśku. Dajecie rade z utrzymaniem czystości? tzn chodzi mi o sierść czy to, co tam pies sobie akurat przyniesie do pogryzienia - jakieś kostki.
Nasz tez spioch, do tego stopnia z w weekendy to my wstajemy wczesniej, jemy sniadanie a on tak podsypia jeszcze czasem do poludnia
http://www.postimage.org/image.php?v=aV ... /Bg8LJ.jpg [/quote]
Na takim wyreczku to ja sie wcale nie dziwie, ze chce pospać
Nasz tez spioch, do tego stopnia z w weekendy to my wstajemy wczesniej, jemy sniadanie a on tak podsypia jeszcze czasem do poludnia
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10731;131/st/20090405/e/Antek+is+with+us/dt/6/k/59df/event.png[/img]
Mam nadzieję, że mój też kiedyś będzie dosypiał do południa
bo jak na razie to ja nastawiam sobie budzik na 5 :30 i idziemy na pierwsze siku. on szybko robi, nie chce nigdzie dalej biegać tylko ciągnie mnie do domu. wtedy pozwalamy mu jeszcze na chwile poleżeć z nami. jeśli to jest wekend to może poleżeć z nami dłłługo:) ale to już któraś noc taka mu się zdarza, że budzi mnie np dziś o 2:00. na początku nie wiedziałam o co mu chodzi i zanim stargałam się z łóżka to zdążył się załatwić na płytki:(. ubrałam się wyszliśmy na chwile to zrobił siku:). potem normalnie znowu się położyłam i on usnął tez a rano niespodzianka w tym samym miejscu znowu kupka:(. z tym że chyba bolał go brzuszek (po konsystencji wnioskuję). a tak jak wszystko z brzuszkiem ok to śpi całą noc. czasami tylko budzi nas bo chce wejść do nas na łóżko.
Na takim wyreczku to ja sie wcale nie dziwie, ze chce pospać
pewnie mu bardzo przytulnie na miśku. Dajecie rade z utrzymaniem czystości? tzn chodzi mi o sierść czy to, co tam pies sobie akurat przyniesie do pogryzienia - jakieś kostki.
Nasz tez spioch, do tego stopnia z w weekendy to my wstajemy wczesniej, jemy sniadanie a on tak podsypia jeszcze czasem do poludnia
[/quote]
znaczy powiem Ci ,że dajemy rade to jest z jednej strony futerko a z drugiej skóra -skórę da się wytrzeć a ma tez kocyk jakby miał coś nieś do łóżka w ostateczności pralka i gotowanie
Nasz tez spioch, do tego stopnia z w weekendy to my wstajemy wczesniej, jemy sniadanie a on tak podsypia jeszcze czasem do poludnia
znaczy powiem Ci ,że dajemy rade to jest z jednej strony futerko a z drugiej skóra -skórę da się wytrzeć a ma tez kocyk jakby miał coś nieś do łóżka w ostateczności pralka i gotowanie
Mój Świń, że tak ją nazwę kiedy trafił do nas był uczony pieczołowicie czystości:) Każde jej przebudzenie ze snu, ja na równe nogi, widzę, że Kosmos kuca, ja nawet się nie ubieram i w majtorkach i koszulce na małe siusiu pociskam:P Zimno jak cholera, wiem, że poza siusiu kupa już z pupy Kosmos mi macha, a ta cholera do domu się pcha i na rękach trza ją w dalsze tereny ogródka wynosić, żeby i tą sprawę załatwiła. Teraz dwa miesiące minęły odkąd mieszkamy razem i nadal w nocy i kiedy w dzień jest zimno ciężko ją na dwór wyprowadzić. Śpi jak zabita....max 7:30 hehehehe
Życiowo czyli melanżowo:)
Cały tamten tydzień miałam do pracy na popołudniu i bardzo chciałam się w końcu wyspać:)Rano, kiedy mąż szedł do pracy, robiłam sobie niby łóżko (kołdry, poduszki) na podłodze i spałam z moją Kosmos:P Dziś wstałyśmy o 11:10 i to ja ją budzę, bo trzeba by było coś w domu zrobić, może obiad ugotować...heehehe. Do tego jeszcze ta barowa pogoda, Kosmos na siku to siłą wyrzucam, o kupie już nie wspomnę 
Życiowo czyli melanżowo:)
-
Marcislava
- Bulomaniak 1

- Posty: 81
- Rejestracja: czw sie 20, 09 12:08 pm
http://s3.postimage.org/QRUR9.jpg
[/quote]
Kurcze, zimno, mokro, ciemno. Do takiego fajnego wyrka to sama bym się walneła
[/quote]
Kurcze, zimno, mokro, ciemno. Do takiego fajnego wyrka to sama bym się walneła



