mój 3 miesięczny bull nie lubi spacerów
mój 3 miesięczny bull nie lubi spacerów
mój szczylek nie lubi chodzić na dwór, to znaczy wychodzi tylko na nasze podwórko, ale nigdzie dalej, robi osła, piszczy wogóle nie chce chodzić poza podwórko, i moje pytanie: czy to samo minie czy coś z tym robić?
-
SisiKLIKA
- Bulomaniak 2

- Posty: 288
- Rejestracja: ndz lis 16, 08 17:54 pm
- Lokalizacja: Zawiercie
- Kontakt:
Witaj!!!
Moim zdaniem powinnaś brać swojego bulla na takie króciutkie spacerki poza dom(2-3min. z czasem zacznij wydłużać) ale zabieraj ze sobą jakąś jego ulubioną zabawkę.Według mnie powinno wyglądać to tak bierzesz małego chodzisz z nim na podwórku niech np. się załatwi i idź powoli w stronę furtki.gdy wyjdziesz bierz jego ulubioną zabawkę i baw się z nim.Ja z rozmontowanej zabawki wziąłem piszczałkę i na spacerku gdy robiła osła piszczałem i Sisi leciała za mną.Możesz też gdy wyjdzie Cie za teren posesji podskakiwać wydawać różne dźwięki ,żeby zainteresować psiaka.Wiem ,że czasem może to dziwnie wyglądać ale jest to skuteczna metoda.Powinnaś przyzwyczajać młodego do smyczy.Przed zabawą w domu przypinasz mu smycz i zaczynasz się z Nim bawić aby się do niej przyzwyczaił.
Pozdrawiam Ja i Sisi!!!
Moim zdaniem powinnaś brać swojego bulla na takie króciutkie spacerki poza dom(2-3min. z czasem zacznij wydłużać) ale zabieraj ze sobą jakąś jego ulubioną zabawkę.Według mnie powinno wyglądać to tak bierzesz małego chodzisz z nim na podwórku niech np. się załatwi i idź powoli w stronę furtki.gdy wyjdziesz bierz jego ulubioną zabawkę i baw się z nim.Ja z rozmontowanej zabawki wziąłem piszczałkę i na spacerku gdy robiła osła piszczałem i Sisi leciała za mną.Możesz też gdy wyjdzie Cie za teren posesji podskakiwać wydawać różne dźwięki ,żeby zainteresować psiaka.Wiem ,że czasem może to dziwnie wyglądać ale jest to skuteczna metoda.Powinnaś przyzwyczajać młodego do smyczy.Przed zabawą w domu przypinasz mu smycz i zaczynasz się z Nim bawić aby się do niej przyzwyczaił.
Pozdrawiam Ja i Sisi!!!
-
Mortiis
- Pomocny wiedzą: 3

- Posty: 284
- Rejestracja: wt cze 17, 08 20:07 pm
- Lokalizacja: Wieszowa/śląsk
U nas było to samo. Befi jako mały szczylek też bała się wychodzić poza posesję. Musieliśmy ją stoponiowo przekonywać, że "świat zewnętrzny" jest równie (a może nawet bardziej) ciekawy niż podwórze i ogród. Przyjęliśmy zasadę "małych kroczków", nic na siłę. Było nas dwoje (ja z żonką) i całość wyglądała tak: ja wybiegałem parę metrów przed psinkę i nawoływałem, żonka mobilizowała psinę, żeby do mnie przyszła. I tak najpierw 10 metrów, potem 20 metrów... i jakoś poszło
. Oczywiście pozwalaliśmy Befi obwąchać wszystko co chciała, żeby wiedziała że to "za ogrodzeniem" nie jest takie straszne
. Dużo cierpliwości, wyrozumiałości i nic na siłę. Powodzenia 
Lepiej rządzić w piekle niż służyć w niebie :P
-
Marcel
Mam ten sam problem na dworze masz Benek dostaje paraliżu
i robi osiołka piszcząc przy tym jak oszalały .... Nasz nie lubi obroży i smyczy próbuje się drapać i nie chce się ruszać .
Jedynym sposobem jaki znaleźliśmy to cierpliwość i czekanie na jakiegoś innego pieska który się pojawi na trawniku w tedy Bullik zapomina o wszystkim i bryka jak oszalały hehhe .
Drugi sposób to wychodzenie z pieskiem w dwie osoby znalezienie bezpiecznego miejsca i wspólne brykanie po trawniku . Nasz się ożywia i zaczyna ganiać
biega raz do mnie raz do mojej dziewczyny .
Pozdrawiamy
Jedynym sposobem jaki znaleźliśmy to cierpliwość i czekanie na jakiegoś innego pieska który się pojawi na trawniku w tedy Bullik zapomina o wszystkim i bryka jak oszalały hehhe .
Drugi sposób to wychodzenie z pieskiem w dwie osoby znalezienie bezpiecznego miejsca i wspólne brykanie po trawniku . Nasz się ożywia i zaczyna ganiać
Pozdrawiamy
Ja tez w zaistnialej sytuacji wzielabym pod uwage charakterek bullka. Mialam taki sam problem z Antkiem jak byl maly,ale spotkalam sie z opinia,ze to pierwsze objaw proby dominacji. Ciezko bylo,ale po kilku probach wyciagniecia psiaka na dluzszy spacerek problem minal. Nie wiem czy to dotyczy Waszych psow,moj sie nie bal,tylko strajkowal na spacerze.
Jestem jaka jestem,ale kocham swojego psa!!
- nadine22
- Pomocny wiedzą: 3

- Posty: 528
- Rejestracja: pn cze 23, 08 16:00 pm
- Lokalizacja: Siemianowice Śląskie
U nas było to samo
nic nie działało - pamiętam jak wróciłam z młodą ze "spaceru" dziko ucieszona i obwieściłam mężowi z dumą że obeszłyśmy cały blok dookoła
na szczęście samo przeszło z wiekiem
Niemniej jednak my przez to że albo chodziliśmy dookoła bloku albo pakowaliśmy psa do auta i wieźliśmy do lasu - gdzie młoda biegała radośnie to zaniedbaliśmy ten etap w którym psiak uczy się wszystkiego i teraz Zosik nie czuje się super komfortowo w centrum miasta i chodzi leciutko zeschizowana dlatego sugeruje nie odpuszczać i ciągnąć osła do miasta w tłumy
Niemniej jednak my przez to że albo chodziliśmy dookoła bloku albo pakowaliśmy psa do auta i wieźliśmy do lasu - gdzie młoda biegała radośnie to zaniedbaliśmy ten etap w którym psiak uczy się wszystkiego i teraz Zosik nie czuje się super komfortowo w centrum miasta i chodzi leciutko zeschizowana dlatego sugeruje nie odpuszczać i ciągnąć osła do miasta w tłumy
JA równiez miałem takie same problemy z Abi:)
Ogólnie z nią to 7światów, nie dosc, ze za wczesnie została odłączona od rodzenstwa i matki...to w dodatku zero socjalizacji wczesniej, wszystko co poznawała pierwszy raz to ze mną...było super, az sie cos popsuło, ale o tym napisalem w innym temacie:D
Z doświadczenia moge napisac, ze musiscie małymi kroczkami ją przekonywac do spacerów...brac ulubione zabawki z domu, kojarzyc jej spacer z dobrą zabawą:) mała po pewnym czasie wkoncu zacznie czuc sie pewnie:) JA w sumie mam to za sobą:D jak mówie Abi: IDziemy na dwór:D To ona uchole postawi... zacznie mnie lizac, merdac ogonem itp:)
Czyste szalenstwo... psiaki tez w sumie polubiała, ale wlasnie korzystam z tematu i pisze:) Moze ktos ma podobnie? otóż...Gdy mała jest na smyczy to nawet najmniejszy szczylek ją peszy...czuje sie niepewnie, podkula ogon i sobie idzie, tylko gdy jest na smyczy zaznaczam:D
Bo gdy sie bawimy i przypadkiem podejdzie pies no to... uchole do góry, ogon sztywny:PPP no i zaczynają sie skoki, sprinty...salta, obroty,. A gdy zapne na smycz i po drodze spotkam psiaka no to Abi zmienia nastrój;/
To smycz tak zle sie jej kojarzy? nie jest bita ani nic... aa jakos chyba nie do konca przepada za nią.
Ogólnie z nią to 7światów, nie dosc, ze za wczesnie została odłączona od rodzenstwa i matki...to w dodatku zero socjalizacji wczesniej, wszystko co poznawała pierwszy raz to ze mną...było super, az sie cos popsuło, ale o tym napisalem w innym temacie:D
Z doświadczenia moge napisac, ze musiscie małymi kroczkami ją przekonywac do spacerów...brac ulubione zabawki z domu, kojarzyc jej spacer z dobrą zabawą:) mała po pewnym czasie wkoncu zacznie czuc sie pewnie:) JA w sumie mam to za sobą:D jak mówie Abi: IDziemy na dwór:D To ona uchole postawi... zacznie mnie lizac, merdac ogonem itp:)
Czyste szalenstwo... psiaki tez w sumie polubiała, ale wlasnie korzystam z tematu i pisze:) Moze ktos ma podobnie? otóż...Gdy mała jest na smyczy to nawet najmniejszy szczylek ją peszy...czuje sie niepewnie, podkula ogon i sobie idzie, tylko gdy jest na smyczy zaznaczam:D
Bo gdy sie bawimy i przypadkiem podejdzie pies no to... uchole do góry, ogon sztywny:PPP no i zaczynają sie skoki, sprinty...salta, obroty,. A gdy zapne na smycz i po drodze spotkam psiaka no to Abi zmienia nastrój;/
To smycz tak zle sie jej kojarzy? nie jest bita ani nic... aa jakos chyba nie do konca przepada za nią.
"Never back down"
a może znajdź zaprzyjaźnionego psiego koleżkę żeby spacer dla młodego kojarzył się z niezłą zabawą
moje młode na początku z lekka obawa przestępowało furtkę bo to cos nowego ale że ma koleżankę ze sobą starsza to teraz jak widzi ze wyciągam obroże to dostaje dosłownie szału nie może się doczekać aż jemu założę zwłaszcza że on jest 2 w kolejce starsza Lea ma pierwszeństwo

moje młode na początku z lekka obawa przestępowało furtkę bo to cos nowego ale że ma koleżankę ze sobą starsza to teraz jak widzi ze wyciągam obroże to dostaje dosłownie szału nie może się doczekać aż jemu założę zwłaszcza że on jest 2 w kolejce starsza Lea ma pierwszeństwo
