Krycie półgłuchej suki, badania, etyka hodowcy i PR

zagadnienia z zakresu hodowli, rozmnażania, genetyki.
Awatar użytkownika
Karmacoma
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 552
Rejestracja: czw lip 06, 06 9:26 am
Lokalizacja: Opole/Bytom
Kontakt:

Re: Krycie półgłuchej suki

Post autor: Karmacoma »

<QUOTE author="era-teriera"><s>
era-teriera pisze:</s>Hello, Salut Sylwia & Tomasz!
Je suis vraiment content de voir que Era Teriera et les chiens qui y sont associes sont apprecies sur ce forum...comme tu le sais je suis aussi le proprietaire de cet affixe et de ces bullterriers.
Pour eviter tout probleme a l'avenir je prefere que tu effaces stp tout les posts ou nous sommes concernes et que tu precises a tes membres que les futures attaques personelles sont a eviter.
P.S: if it is necessary i can translate in English or in Polish :)
Bye bye and i hope to meet you soon in dog show
Thomas
http://www.allscrewup.com
</QUOTE>
Bonsoir Thomas, ravie d'avoir de tes nouvelles. Je ne savais pas que tu es devenu le propietaire d'affixe Era Teriera, pour Kamikaze oui, je suis au courant :) .
Je ne vais pas effacer aucun post car le Règlement de ce forum n'a pas été rompu et ces posts ne contient pas d'attaques comme tu le dis. D'ailleurs je ne pense vraiment pas que tu metrise polonais assez bien pour comprendre la discussion. Et ce n'est pas une reproche.
Pour clarifier.
Cette discussion concerne utilisation d'une femelle demi-sourde a la reproduction. Les utilisateurs de ce forum viennent a la discussion avec ses arguments, personne n'est forcée a s'exprimer. Il y a des personnes avec les arguments "pour" et il y en a "contre", comme tjrs avec tout. Jagna est venue avec ses arguments "contre", elle avait son droit. Pour ses arguments "contre" les gens sont venus avec les "pour" mais tjrs la discussion etait tenue ds "les normes" sans attaques particulieres (peut etre un peu qd meme mais a la fille qui veut utiliser cette femelle en question). Mais a la fin de son post Jagna a touché a l'éthique d'eleveur. Et voila la discussion est partie sur l'éthique. Pour les utilisateurs de ce forum éthique n'est pas seulement les tests de santé, c'est aussi la facon de traiter ses chiens, d'elever des chiots, de se presenter en expo etc... Donc voila qqun est venu et lui a reproché <B><s></s>le fait </B> qu'elle a utilisé a sa (ta) femelle la teinture noir pour "ameliorer" ses marquages pour les expositions. Cette pratique est interdite par la FCI je crois. Ou est l'ethique ici - je ne commente pas, je ne juge pas. Personne ici attaque ni Jagna ni ses chiens, ceux sont des faits, elle l'a fait la teinture il y a quelques temps et la elle doit prendre la responsabilité de ses actes. Des photos sont sur son site d'internet ainsi que ds sa publication qui parle de notre race donc je ne vois vraiment pas en quoi contiennent ses attaques. Personne l'a mentionné ici avant qu'elle prenne la parole d'elle meme, comme une grande, la, il faut qu'elle se comporte comme telle.
Tu permet que je fasse la traduction de notre discussion, les utilisateurs ont droit a savoir de quoi on parle. Je te promets qu'elle sera juste :) . Et je te remercie, j'ai pu me rappeller mon francais.
Je serai ravie de te revoir a une expo, j'espere bientot :) .
Awatar użytkownika
Karmacoma
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 552
Rejestracja: czw lip 06, 06 9:26 am
Lokalizacja: Opole/Bytom
Kontakt:

Re: Krycie półgłuchej suki

Post autor: Karmacoma »

I tłumaczenie:
Awatar użytkownika
Jedi
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 24
Rejestracja: pn paź 24, 11 16:59 pm

Re: Krycie półgłuchej suki, badania, etyka hodowcy i PR

Post autor: Jedi »

Czy problem jest w pólgłuchym psie. Czy to taki stanowi dla niego i właściciela dyskomfort. Zdecydowanie to jeden z najmniejszych problemów rasy. Tym bardziej, że wiemy iż biały kolor niesie głuchotę. Dlaczego nikt tu nie pisze o tym, że to chora rasa; na nerki, serce i przyszły właściciel musi się liczyć z tym, że może pochować psa w wieku roku, 2 lub 3 itp. I nic tu na dobrą sprawę nie pomogą badania rodziców, bo po zdrowych rodzicach rodzą się chore szczenięta. A większość hodowców to nie banda pazernych debili, bo kazdy chce hodować piękne i zdrowe zwierzęta. Niestety to nie fabryka tylko natura i nie zawsze wychodzi tak jak byśmy chcieli.
Ostatnio zmieniony pt lut 24, 12 9:00 am przez Jedi, łącznie zmieniany 1 raz.
zig hauer
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
Posty: 126
Rejestracja: wt gru 08, 09 1:18 am
Lokalizacja: Warszawa/Prowincja
Kontakt:

Re: Krycie półgłuchej suki, badania, etyka hodowcy i PR

Post autor: zig hauer »

Lata mijają i jedyne co się w tym temacie zmienia to hasła i ilość stron zapisanych. Nie sposób tu wszystkie przytoczyć ale wytrawni forumowicze z pewnością je znają. Modne hasło obowiązuje- jak to w modzie- tylko jeden sezon po czym następuje naturalne zużycie. W obecnym sezonie motywem przewodnim z całą pewnością będzie " badań nie mam ale mieć będę". Czyli najpierw kryję potem badam o ile w ogóle zbadam bo kto po dziesięciu stronach gratulacji i zachwytów będzie pamiętał co się pisało i jakie deklarację składało wcześniej. :lol:

ps. Żeby nie być posądzony o manipulację i pisanie nieprawdy należy się małe sprostowanie. Poprzedni cytat jest oryginalny ale pochodzi z Forum Opiniotwórczego a nie jak wcześniej pisałem z Forum przy Bazie. Poniżej wklejam właściwy oryginalny tekst pochodzący z Forum przy Bazie. Może receptą na dylematy powinno być reanimowanie Klubu i buło by z głowy :D

Buteo (Użytkownik)

Baby

Posty: 25

Płeć: Mężczyzna Buteo Kenel

Re:Realia powstania klubu- sens i rzeczywistosc.D 2 Lat, 8 Miesięcy temu

cos nie moge spac dzisiaj i buszuje po necie i takie mnie oto naszly refleksje,mam na mysli badania

otoz jak juz ktos napisal problem powstania klubu to min badania i to nie wazne czy nerki baer czy co innego,i jesli chodzi o nerki to jak sadze wiekszosc hodowcow bada wiekszosc swoich psow o tyle baer jest z cala pewnoscia (i slusznie) na drugim planie,a jest tak dlatego ze w polsce nie bada sie szczeniat (baaardzo rzadko) a jedynie psy dorosle,do tego dochodzi jeszcze jedna kwestia,dla mnie i mowie to calkowicie szczerze i nie kieruje tego pod niczyim adresem,niemlaze wszystkie psy/suki ktore nie slyszaly u drNiedzielskiej za granica slysza doskonale wiec po co badac w polsce skoro wyniki sa do du**?a jechac na badanie za granice to juz naprawde spory wydatek

do tego dochodzi jeszcze jedna kwestia:zalozmy ze ktos hoduje od 15 lat,robi dobra robote,fajne krycia i fajne szczeniaki,chce do klubu wiec bada i sie okazuje ze jego dwie suki (na cztery ktore posiada) sa polgluche i co wtedy?wywalic polowe 15 letniej pracy hodowlanej?mysle ze nalezy sie powaznie zastanowic nad okresem przejsciowym dotyczacym Obowiazku odsuwania psow/suk z hodowli z wynikiem +/- bo uwazam ze kwestia wazniejsza jest zeby Klub powstal niz zeby znowu wszystko sie rozbilo a jedna z przyczyn bedzie restrykcyjne podejscie do badan
POZDRAWIAM ZESPÓŁ REDAKCYJNY " SZAREGO "FORUM
RŻNĄĆ GŁUPA TO TEŻ SZTUKA !
Marcislava
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
Posty: 81
Rejestracja: czw sie 20, 09 12:08 pm

Re: Krycie półgłuchej suki, badania, etyka hodowcy i PR

Post autor: Marcislava »

Mam pytanie do wszystkich doswiadczonych hodowcow.

Pytam Was, poniewaz sama nie zajmuje sie hodowla, za to uwaznie sledze wszystkie, jak ktos slusznie zauwazyl , "coraz dluzsze" posty w tym temacie:

Prosze, wyjasnijcie laikowi w dziedzinie hodowli i genetyki psa (konkretnie psa rasy bullterrier)

kastruje/sterylizuje. Nie uzywam do dalszej hodowli. Jesli hodowla to moja pasja kupuje pieknego szczeniaka nr 2, badam go sama zeby miec pewnosc ze jest ok a potem jak dojrzeje szukam dla niej/niego partnera/ki ktory ma wykonane badanie sluchu, ewentualnie prosze wlasciciela o wykonanie tego badania jesli do tej pory tego nie zrobil ( i rozliczam sie z nim lub place za badanie sama)
Awatar użytkownika
Jaga
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 1449
Rejestracja: śr gru 13, 06 11:11 am
Lokalizacja: Duchnice k/Warszawy
Kontakt:

Re: Krycie półgłuchej suki, badania, etyka hodowcy i PR

Post autor: Jaga »

<QUOTE author="Marcislava"><s>
Marcislava pisze:</s>
<SIZE size="150"><s></s><B><s></s>1/ </B> </SIZE><B><s></s>Uscislajac jeszcze bardziej: </B> Czy naprawde jest tak malo suk reproduktorow obustronnie slyszacych zeby nie dalo sie sporod nich wybrac?
<SIZE size="150"><s></s><B><s></s>2/ </B> </SIZE><B><s></s>Moim celem w tej dyskusji jest zrozumiec motyw: </B> dlaczego hodowca, uzywa do reprodukcji zwierzat z wada genetyczna, skoro wie ze to zwierze ma wade, wie ze przekaze ja dalej w mniejszym lub wiekszym stopniu.
Co sie stanie hodowcy jesli nie uzyje tego psa/suki?
</QUOTE>
<SIZE size="150"><s></s><B><s></s>1/ </B> </SIZE> Wybrać można, ale często jest to eksterierowo i rodowodowo wybór między dżumą a cholerą :?
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że po tych przebadanych i słyszacych rodzą się i tak głuche/półgłuche - genetyka :(
<SIZE size="150"><s></s><B><s></s>2/ </B> </SIZE> Hodowca taki może stracić nadzieje hodowlane a jeszcze częściej może stracić <B><s></s>KASĘ </B> :idea: :]
Marcislava
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
Posty: 81
Rejestracja: czw sie 20, 09 12:08 pm

Re: Krycie półgłuchej suki, badania, etyka hodowcy i PR

Post autor: Marcislava »

No wlasnie, z postow wyzej wynika ze parowanie zwierzat nie posiadajacych wad, nie daje pewnosci zdrowego miotu, nawet w ktoryms z kolei pokoleniu.

Ale jest oczywiste ze znacznie zmniejsza ryzyko wystapinia . Przy zaniechaniu laczenia osobnikow z wada genetyczna, w ktoryms pokoleniu wada pojawi sie w szczatkowych procentach.

A co do braku psow bez wad, no nie wierze ze w PL albo u sasiadow takich nie ma, moze sie nie reklamuja. Oczywiscie trzeba pewnie sie bardizej postarac zeby do takiego psa/suki dotrzec. Postarac sie znaczy tez sypnac kaska, skoro te zdrowe sa tak rzadkie.

Co do wspomnianego przez Jage aspektu ekonomicznego. ..nie jestem hodowca i nie mam pojecia ani jakie koszty ani wysilek jest z tym zwiazany (aczkolwiek czytalam kiedys post Horacego na ten temat, z dokladnym wyliczeniem). Pewnie uznacie ze madrze sie a nie wiem jak jest, ale gdybym byla hodowca to pewnie potraktowalabym faze poczatkowa hodowli jako inwestycje w przyszly dobry PR - krycie osobnikow chorych to strategia krotkoterminowa i ryzykowna.

Zighauer pisal cos o jechaniu na PR i opinii. Niestety hodowla jak kazde przedsiebiorstwo na niej jedzie , szczegolnie jesli targetem sa ludzie nie znajacy sie na rzeczy lub nie siedzacy na forum w poszukiwaniu prawdy miedzy wierszami - wiec nawet z perspektywy PRu sie to nie oplaca. Wady wyjda,opinia sie rozniesie i trzeba bedzie przejsc do nizszej kat cenowej.

Ehh ideologiczne rozwazania, ale ide dalej: jesli jeden hodowca dziala w ww sposob na swoja szkode, wplywa tez na szkode calej spolecznosci hodowcow. Wiec logicznie jesli wiecej osob dziala tak samo to czy rozmnazanie psow z wada sluchu, nie jest poprostu podcinaniem skrzydel swojej wlasnej hodowli?
Awatar użytkownika
Karmacoma
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 552
Rejestracja: czw lip 06, 06 9:26 am
Lokalizacja: Opole/Bytom
Kontakt:

Re: Krycie półgłuchej suki, badania, etyka hodowcy i PR

Post autor: Karmacoma »

W ostatnich 2 numerach kwartalnika ZKwP "Pies" ukazał się ciekawy artykuł pt. "Strategie hodowlane i ich zastosowanie", oficjalny dokument FCI . Jest w nim mowa o celach hodowlanych, ocenie przydatności hodowlanej, temperamencie i zachowaniu oraz zasadach doboru par hodowlanych a w tej części artykułu o badaniach oraz kontroli inbredu. Ponieważ część forumowiczów - miłośników rasy pewnie nie ma dostępu do magazynu "Pies", przytoczę kilka fragmentów artykułu związanych właśnie z tytułem tego tematu.

"Celowość dokonywania oceny przydatności hodowlanej, prowadzonej według określonych procedur i odpowiednio dokumentowanej, której wyniki są dostępne dla wszystkich zainteresowanych, nie ulega wątpliwości. Podczas takiej oceny sprawdzić można stan zdrowia psa, pobierając materiał do odpowiednich badań. Wiele chorób uwarunkowanych genetycznie, a stanowiących poważny problem w niektórych rasach, można wykryć poprzez badanie DNA, inne - drogą odpowiednich badań klinicznych. Nie znaczy to, że jestem zwolennikiem przeprowadzania wszelkich możliwych badań u wszystkich możliwych ras, ale tam, gdzie wiadomo, że jakieś choroby występują, nie wolno nie wykorzystać istniejących możliwości diagnostycznych i w oparciu o uzyskane wyniki planować i modyfikować strategie hodowlane. (...)

Wykluczanie z hodowli zwierząt, u których stwierdzono występowanie chorób genetycznych (lub takich, u których podejrzewa się uwarunkowanie genetyczne), to niezbędne minimum. Takie postępowanie nie daje wiele, o ile nie jest połączone z oceną stanu zagrożenia całej populacji, do czego jednak niezbędna jest znajomość rodowodów i linii hodowlanych. (...)

O ogromnym postępie można mówić w przypadkach, gdy dostępne są testy DNA, pozwalające na wykrycie zmutowanych alleli, warunkujących dziedziczne choroby autosomalne, które występują wówczas, gdy potomek odziedziczy zmutowany gen zarówno po ojcu, jak i po matce. Dzięki tym testom możliwe jest wykrycie nie tylko osobników chorych, ale także nosicieli zmutowanego genu, i albo wykluczenie ich z hodowli, albo przynajmniej takie zaplanowanie kojarzeń, aby nie doszło do zdublowania tego u potomstwa. (...)

Można powiedzieć - lepiej być nie może... Ale dostępność testów genetycznych rodzi też całkiem nieoczekiwane problemy. Wyobraźmy sobie, że w jakiejś rasie opracowano testy na wszystkie uwarunkowane genetycznie choroby, jakie u niej występują. Jeśli postanowimy wykluczyć z hodowli wszystkich nosicieli zmutowanych, szkodliwych genów, to skutkiem takiego postępowania będzie drastyczne zmniejszenie różnorodności genetycznej w populacji. Toteż w każdym przypadku konieczne jest rozważenie plusów i minusów naszych decyzji. Przed ich podjęciem niezbędne jest ustalenie, na ile dana choroba jest rzeczywiście niebezpieczna i jak bardzo rozprzestrzeniona w populacji. Stosownie do tych ustaleń trzeba prowadzić selekcję. (...)

Zanim przedstawię swe propozycje, spróbuję wykazać niedoskonałość stosowanych obecnie systemów selekcyjnych, a za przykład niech posłużą występujące u psów choroby serca.

Jeśli badaniom przesiewowym poddać większość psów danej rasy w wieku, powiedzmy, około dwóch lat, to dostępnymi dzisiaj metodami diagnostycznymi zmiany patologiczne wykryte zostaną u stosunkowo niewielkiej liczby osobników. Na tej podstawie wysnuć można wniosek, że choroby serca nie stanowią u tej rasy większego problemu. Jednak jeśli te same badania powtórzone zostaną u psów w wieku sześciu lat, to zmiany patologiczne będą występować wyraźnie częściej. A więc badania, ograniczone do psów młodych (a tak się własnie dzieje - badania, jeśli są przeprowadzane, to zazwyczaj w wieku, w którym psy kwalifikowane są do hodowli), w gruncie rzeczy nie dają prawdziwych informacji o stanie rasy. I tak jest z wieloma badaniami wymaganymi przez organizacje kynologiczne - ich przeprowadzenie jest niewątpliwie potrzebne, ale możliwości, jakie się dzięki nim pojawiają, nie są dostatecznie wykorzystane."

Prof. Dr Peter Friedrich

(przedruk do kwartalnika "Pies" za zgodą VDH)
Awatar użytkownika
Jaga
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 1449
Rejestracja: śr gru 13, 06 11:11 am
Lokalizacja: Duchnice k/Warszawy
Kontakt:

Re: Krycie półgłuchej suki, badania, etyka hodowcy i PR

Post autor: Jaga »

<QUOTE author="Karmacoma"><s>
Karmacoma pisze:</s>W ostatnich 2 numerach kwartalnika ZKwP "Pies" ukazał się ciekawy artykuł pt. <B><s></s>"Strategie hodowlane i ich zastosowanie", oficjalny dokument FCI </B>.
Zanim przedstawię swe propozycje, spróbuję wykazać niedoskonałość stosowanych obecnie systemów selekcyjnych, a za przykład niech posłużą występujące u psów choroby serca.
Jeśli badaniom przesiewowym poddać większość psów danej rasy w wieku, powiedzmy, około dwóch lat, to dostępnymi dzisiaj metodami diagnostycznymi zmiany patologiczne wykryte zostaną u stosunkowo niewielkiej liczby osobników. Na tej podstawie wysnuć można wniosek, że choroby serca nie stanowią u tej rasy większego problemu.<B><s></s> Jednak jeśli te same badania powtórzone zostaną u psów w wieku sześciu lat, to zmiany patologiczne będą występować wyraźnie częściej. A więc badania, ograniczone do psów młodych (a tak się własnie dzieje - badania, jeśli są przeprowadzane, to zazwyczaj w wieku, w którym psy kwalifikowane są do hodowli), w gruncie rzeczy nie dają prawdziwych informacji o stanie rasy. </B> I tak jest z wieloma badaniami wymaganymi przez organizacje kynologiczne - ich przeprowadzenie jest niewątpliwie potrzebne, ale możliwości, jakie się dzięki nim pojawiają, nie są dostatecznie wykorzystane."
Prof. Dr Peter Friedrich
(przedruk do kwartalnika "Pies" za zgodą VDH)
</QUOTE>
<B><s></s>Na dzień dzisiejszy jedynym wiarygodnym badaniem u buli jest test BAER :idea:
Wszelkie inne pozytywne badania obrazują stan zdrowia bula tylko i wyłącznie na dany dzień/miesiąc/rok :idea:
</B>
<COLOR color="#FF0000"><s></s>OFF z tego tematu ------> http://www.forum.bulterier.pl/viewtopic.php?f=74&t=5722 </COLOR>
ODPOWIEDZ