lęki

czyli mój chory bulik - pytania, rady, sugestie, pomoc.
zoozia
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 5
Rejestracja: ndz sty 03, 10 19:53 pm
Lokalizacja: Warszawa

lęki

Post autor: zoozia »

Witam, mam problem z moim psiakiem. Chodzi o to, ze Feo od długiego już czasu boi się chodzić na spacery. Gdy tylko wyjdziemy z domu, on chce wracać, cofa się, szarpie smycz. Czasami nawet nie chce dać zapiąć sobie smyczy, albo jak mówimy "spacer", idzie do siebie na miejsce i tylko zerka zza kanapy. Nie zdarza się to za każdym razem gdy idziemy na spacer, są dni kiedy na widok smyczy sam podbiega a potem wylatuje z domu jak szalony. Zawsze mieliśmy dwie trasy spacerów, z jednej zrezygnowałam bo tam po prostu szalał, ale teraz zaczyna mi wariować na drugiej.

Drugą kwestią jest to, że wyje po nocach. Zaczęło się to chyba w momencie gdy mój tata został oddelegowany do Kielc do pracy i wracał tylko na weekendy. Feo noc w noc pojękiwał, a gdy tata zmarł, praktycznie od roku nie ma nocy, żeby pies nie wył. I nie jest to "zwykłe" skomlenie, to jest wręcz rozpaczliwe wycie. Zastanawia mnie też, czy aby na pewno jest to kwestia związana z tatą, bo "właścicielką" psa jestem ja i to mi zawsze okazywał względy "swojej pani", a nie tacie. Próbowałam już próśb i gróźb, przytulałam i dawałam w tyłek, schodziłam do niego (mam pokój na piętrze) i ignorowałam. Obserwowałam go uważnie i na prawdę nie potrafię znaleźć przyczyny. Sama już jestem sytuacją zmęczona bo nie sypiam przez niego, ale chciałabym mu pomóc. On nigdy nie był bardzo lękliwy, nie jest tym typem bullka, który się wszystkiego boi. Raczej był dzielny, a to co się z nim dzieje jest dla mnie niewytłumaczalne :(

może ktoś miał podobny problem ?
zoozia
Awatar użytkownika
OLKAiDEXTER
Bulomaniak 3
Bulomaniak 3
Posty: 681
Rejestracja: ndz mar 08, 09 10:56 am
Lokalizacja: NS

Re: lęki

Post autor: OLKAiDEXTER »

A może miała miejsce jakaś zła sytuacja na spacerze? Ile pies ma lat? A z wyciem wydaje mi się, że tęskni za Twoim tatą. Mój pies jest osowiały, gdy mój ojciec wyjeżdża - ale szybko mu przechodzi, a też jest moim psem a nie jego. Nie wiem...
' Once a Bullterrier, always a Bullterrier !! '

'Dobry bądź dla zwierząt
One też kochać ciebie chcą'

Dexterek :*
zoozia
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 5
Rejestracja: ndz sty 03, 10 19:53 pm
Lokalizacja: Warszawa

Re: lęki

Post autor: zoozia »

Piesek skończył 3 lata.

Jakieś pół roku temu Feo się zerwał ze smyczy i potrącił go samochód. Na szczęście nic mu się nie stało, miał tylko trochę zbity mięsień. Tyle że po tym wypadku normalnie chodził na spacer. Może miesiąc, czy dwa po zdarzeniu zaczęły się te lęki.
zoozia
Anita
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 691
Rejestracja: wt lut 17, 09 14:00 pm
Lokalizacja: Świdnica,Dolny Śląsk
Kontakt:

Re: lęki

Post autor: Anita »

Mimo, że śladu nie było, to mogło dojść do urazu głowy, powstania krawiaka i teraz to wychodzi.

Oprócz zmian zachowaniu pies może po prostu cierpieć z bólu.

Powinien go obejrzeć specjalista neurolog.
zoozia
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 5
Rejestracja: ndz sty 03, 10 19:53 pm
Lokalizacja: Warszawa

Re: lęki

Post autor: zoozia »

Kurcze, on był pod stałą obserwacją weterynarza i to długo, nie zauważył by niczego =(

już dostałam namiar na specjalistę, będę się z nim kontaktować.

Dzięki Wam bardzo.
zoozia
Awatar użytkownika
Natalia
Bulomaniak 4
Bulomaniak 4
Posty: 947
Rejestracja: sob mar 06, 10 9:36 am
Lokalizacja: Warszawa/Ie

Re: lęki

Post autor: Natalia »

A ja wtrące, że jeśli pies ma, jak sama to określasz lęki, to przylanie w dupę jeszcze pogłębia ten stan. To tak jakby Ciebie ktoś potraktował z liścia kiedy masz deprechę. Miło by było? Chyba nie :evil:
zoozia
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 5
Rejestracja: ndz sty 03, 10 19:53 pm
Lokalizacja: Warszawa

Re: lęki

Post autor: zoozia »

Spokojnie, to nie jest tak że go tłukę !

Nigdy w życiu nie uderzyłam go na spacerze, a to głównie na spacerze przejawiają się lęki. Natomiast jeżeli chodzi o wycie, mówię, że nie miałam już pojęcia do robić i po kilku nocach uspokajania, potem przytulania, potem gróźb słownych, zdarzyło się że nie wytrzymałam psychicznie po tygodniu niespania i mu dałam klapsa, ale nie było to bicie w pełnym tego słowa znaczeniu :evil: poza tym trochę zrozumienia, nie jestem behawiorystą, nie mam wiedzy teoretycznej. Feo był znajdką, trafił do mnie przez przypadek i został, dostaje mnóstwo miłości na co dzień.
zoozia
Anita
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 691
Rejestracja: wt lut 17, 09 14:00 pm
Lokalizacja: Świdnica,Dolny Śląsk
Kontakt:

Re: lęki

Post autor: Anita »

Zoozia jak widzę masz to szczęście i jesteś z Warszawy, więc masz dostęp do specjalistów.

Sama obserwacja nic nie pomoże. Zresztą jaka to obserwacja, co jakiś czas pójdziesz na kilkunastominutową wizytę?

Trzeba psu zrobić badania.
Awatar użytkownika
Natalia
Bulomaniak 4
Bulomaniak 4
Posty: 947
Rejestracja: sob mar 06, 10 9:36 am
Lokalizacja: Warszawa/Ie

Re: lęki

Post autor: Natalia »

Ale ja kompletnie nie myślałam o tłuczeniu psa! Nie trzeba być behawiorystą żeby umieć wczuć się w sytuację. Sama sprecyzowałaś, że pies może mieć lęki więc napisałam Ci, że uderzenie psa może je pogłębić. Lęk z nieznanej Ci przyczyny + lęk spowodowany Twoim klapem nie da żadnego skutku. Zresztą sama piszesz, że w niczym nie pomógł.
ODPOWIEDZ