16 miesieczny Bull i zasikany salon
16 miesieczny Bull i zasikany salon
Witam. Mam problem z moim potworem , od jakiegoś czasu gdy wychodzimy z domu zostawiam go luzem ,bez zamykania w klatce. Niestety czas wrócic do pracy a trzymanie go po 10 godzin w klatce jest bardzo nie hallo.Niestety zawsze gdy wracam jest nasikane a ostatnio nawet cos gęściejszego było. Zawsze przed wyjsciem z domu pies jest wypuszczany na dwór i sie załatwia ( podgladam zawsze...hehehe).Np. dzisiaj jestem w domu i biega sobie na luzie i bezczelna morda poszła sobie na pieterko i nasikała na samym srodku półpietra. No nie wiem co mam robic ,szkoda mi go zamykac w klatce ale zaszczany i zasrany dom to tez mi sie nie usmiecha, no a to dzisiejsze to juz wogóle no bo jak nikogo nie ma wiadomo drzwi sobie sam nie otworzy no ale dzisiaj jestem a nalane było. Jest już dużą Świnką i myślę ze powinien już wiedziec że w domu się nie robi ,no 16 miechów to już troche jest. 
Sanitas Animalum pro salute Homini....
godzina na dworzu rano to chyba nie jest mało? a raczej o 4 nad ranem jemu nie sni sie wychodzic ,o 6 ledwo człapie do wyjscia. A jak jestem w domu to 3 razy dziennie jest na dworzu ,do oporu ile chce . Tu jest pies pogrzebany ,że chyba tylko klatke traktuje poważnie a reszta juz do niego nienalezy i mozna sobie i tu i tam .
Sanitas Animalum pro salute Homini....
Moja Kosmos ma cztery miechy i (tu odpukać) od tygodnia kiedy wychodzimy do pracy ( a mnie nie ma co najmniej 10 godzin) po powrocie zastajemy czysty dom. Rano ma ogromne opory przed spacerami, początkowo wstawałam o czwartej, żeby psa wybiegać, ale to było nie możliwe...musiałabym ją wlec za sobą. Wychodzi tylko na siku i kupę, dostaje michę, chwila zabawy i idziemy do pracy, kiedy wracam ona zawsze śpi u siebie w klatce (otwartej). Początki były trudne, zastawaliśmy naprawdę zasiurany przedpokój, o kupalach już nie wspomnę...jak uczyłam ją załatwiać się na zewnątrz?? Każde jej wyjście z pokoju, każde inne zachowanie (dziwne kręcenie się i obwąchiwanie na przykład) ja się zrywam i biegnę:P Czy to noc czy dzień, ubrana czy też nie za tylek i na dwór:) teraz jestem z nas dumna, osiągnęłyśmy to o co chodziło, Bździągwa kiedy chce siiiku podchodzi pod drzwi i czeka 
Życiowo czyli melanżowo:)
U nas jest to samo
Początkowo było strasznie. Miałam mieszkanie ze aromatem moczu w tle. Ale konsekwencja robi swoje. Za każdym razem kiedy widziałam że mu "się chce" zajmowałam go czymś i na dwór. Zdarzyła się kupa na klatce, zdarzyła na chodniku, i w progu też ale psiur zaczaił że należy załatwiać się na dworzu....
A przed wyjściem do pracy dłuuuuugi spacer z bieganiem za piłką, pies wraca z wywalonym jęzorem, chce mu się tylko pić a potem na wyro.
Zostaje sam na 6-8 godzin i jest spoko. A ma 4,5 miesiąca.
A przed wyjściem do pracy dłuuuuugi spacer z bieganiem za piłką, pies wraca z wywalonym jęzorem, chce mu się tylko pić a potem na wyro.
Zostaje sam na 6-8 godzin i jest spoko. A ma 4,5 miesiąca.
Zostawiaj psa zawsze w klatce ,nic mu nie będzie a Ty nie znajdziesz niespodzianki , ogromna ilość ludzi zostawia swoje psy w klatce i nic im nie jest , w momencie kiedy ty się martwisz i masz wyrzuty sumienia psiur leży kołami do góry i chrapie.
Jak przyłapiesz psa w domu na gorącym uczynku proponuje jakiś bodziec awersyjny.
Jak przyłapiesz psa w domu na gorącym uczynku proponuje jakiś bodziec awersyjny.
Zarozumiałością oraz bezczelnością człowieka jest mówienie, że zwierzęta są nieme, tylko dlatego że są nieme dla jego tępej percepcji.
Mark Twain
Mark Twain
-
agusia_cch
-
Marcislava
- Bulomaniak 1

- Posty: 81
- Rejestracja: czw sie 20, 09 12:08 pm
Zgadzam sie z Tosca - psiora do klaty, niech sobie spi.
A jak tego nie bierzesz pod uwage to moze ogranicz mu przestrzen w ktorej zostaje w domu, kiedy jest sam - tzn. nie zostawiaj otwartych wszystkich pokojow, tylko pozamykaj drzwi i zostaw psiura na korytarzu. Niech sie Hrabia po domu nie rozwozi jak Pańcia w pracy. Tym sposobem nie walnie kupsztyla na swoim terenie tylko poczeka.
Moj zostaje w duzym przedpokoju i z otwarta klatka i caly czas spi jak nas nie ma, pokoje zamkniete, zreszta co by tam robil sam? Siedzial przed TV i ogladal kreskówki?
Druga opcja, nie karm go rano tylko po poludniu jak wrocisz z pracy, nie bedzie go cisnac caly dzien to nie narobi.
powodzenia
A jak tego nie bierzesz pod uwage to moze ogranicz mu przestrzen w ktorej zostaje w domu, kiedy jest sam - tzn. nie zostawiaj otwartych wszystkich pokojow, tylko pozamykaj drzwi i zostaw psiura na korytarzu. Niech sie Hrabia po domu nie rozwozi jak Pańcia w pracy. Tym sposobem nie walnie kupsztyla na swoim terenie tylko poczeka.
Moj zostaje w duzym przedpokoju i z otwarta klatka i caly czas spi jak nas nie ma, pokoje zamkniete, zreszta co by tam robil sam? Siedzial przed TV i ogladal kreskówki?
Druga opcja, nie karm go rano tylko po poludniu jak wrocisz z pracy, nie bedzie go cisnac caly dzien to nie narobi.
powodzenia



