szelki a kręgosłup
-
person777
- Bulomaniak 1

- Posty: 101
- Rejestracja: śr mar 17, 10 16:49 pm
- Lokalizacja: kattowitz/kosslin
szelki a kręgosłup
szukałem przez godzinę i nie znalazłem nic na ten temat, więc może mnie ktoś oświeci w temacie...obiło mi się o uszy, że używanie szelek zamiast obroży źle wpływa na kręgosłup u buli...na moje oko i znajomość biologii to trochę bez sensu, ale jakoś mnie to męczy...Zora przyjechała do mnie w szelkach (http://www.forum.bulterier.pl/zorka-3-l ... light=zora text="http://www.forum.bulterier.pl/zorka-3-l ... light=zorahttp://www.forum.bulterier.pl/zorka-3-letnia-s ... light=zora>), więc, żeby nie wprowadzać w jej życie zbyt wielu zmian przy wymianie na nowe kupiłem coś podobnego. mam wrażenie, że to jakoś bardziej humanitarne, bo obciężenie przy ewentualnym ciągnięciu przez piesynkę rozkłąda się bardziej równomiernie, a nie tylko na szyję jak przy obroży...poradźcie proszę!!!
ZORA'S IN DA HOUZE!! :)
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;54;101/st/20061106/n/Zora/dt/5/k/b7ae/age.png[/img]
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;54;101/st/20061106/n/Zora/dt/5/k/b7ae/age.png[/img]
-
agusia_cch
-
Marcislava
- Bulomaniak 1

- Posty: 81
- Rejestracja: czw sie 20, 09 12:08 pm
-
agusia_cch
No, ja też wstawiłam zdjęcie Bulla w szelkach i w odzewie było ostrzeżenie o szkodliwości szelek. Napisano mi że szelki mogą uczyć psa bardziej ciągnąć niż chodzić jak trzeba i że mogą szkodzić na kręgosłup. Jedno jest pewne, pies był w stanie chodzić w szelkach a w obroży stawał jak słup soli i robił osła, obroża zachodziła mu na uszy a on za skarby świata nie robił ani kroku. Na szczęście mu to minęło, zsocjalizował się z obróżką i jest ok.
Myślę jednak że jeśli szelki są szkodliwe to bardziej zaszkodzą szczeniaczkowi niż dorosłemu psu...
Myślę jednak że jeśli szelki są szkodliwe to bardziej zaszkodzą szczeniaczkowi niż dorosłemu psu...
Na pewno nie są szkodliwe jak ktoś nie umie nauczyć psa chodzenia przy nodze to nie ma znaczenia czy ma szelki czy obroże , młode husky czy malamuty w szelach śmigają od małego i nie są powykręcane , mój stary jamnik 13 lat od zawsze chodzi w szelkach i tez wygląda dobrze.
Zarozumiałością oraz bezczelnością człowieka jest mówienie, że zwierzęta są nieme, tylko dlatego że są nieme dla jego tępej percepcji.
Mark Twain
Mark Twain
-
person777
- Bulomaniak 1

- Posty: 101
- Rejestracja: śr mar 17, 10 16:49 pm
- Lokalizacja: kattowitz/kosslin
może być troche prawdy w tym temacie o ciągnięciu..szelki zdecydowanie nie maltretują tak psa jak obroża przy ciągnięciu, ale ja nie jestem fanem stopowania psa bólem (kolczatka) al bo duszeniem...Zorynka na szczęście prawiezawsze chodzi ładnie na luźnej smyczy...a jak ciągnie, to znaczy że albo tropi szczury i koty albo mocno chce siku...oba przypadki usprawiedliwione 
ZORA'S IN DA HOUZE!! :)
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;54;101/st/20061106/n/Zora/dt/5/k/b7ae/age.png[/img]
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;54;101/st/20061106/n/Zora/dt/5/k/b7ae/age.png[/img]
-
Marcislava
- Bulomaniak 1

- Posty: 81
- Rejestracja: czw sie 20, 09 12:08 pm
Jesli uprawiasz z psem jakis sport do ktorego potrzebne sa specjalne szelki, a uzywasz nieodpowiedniego modelu to faktycznie moga zaszkodzic. Do biegania sa inne, do ciagniecia sa inne. Przy weight pullingu naprzyklad wazne zeby oprzec ciezar w odpowiednim miejscu i rozlozyc go rowniemiernie na klatce etc. Przy szelkach obciazeniowych tez potrzebny jest opowiedni kroj aby nie obciazac nieodpowiednio ciala/stawow.



