Reakcja ludzi na bula??????
-
CHI
- Pomocny wiedzą: 3

- Posty: 67
- Rejestracja: czw lip 06, 06 7:08 am
- Lokalizacja: wieś k/Jeleniej Góry
- Kontakt:
Ja generalnie jestem odporna - z bullami żyje już kilkanaście lat...
Ale ostatnio mnie poniosło...
Fakt facetowi się zbierało - najpierw wq.. mi Blondyna (biały bokser) z wrzaskiem przed nim uciekając i zatrzymując się przed naszym domem aby dyskutować... No to wziął za Blondyna - łącznie z paragrafem za drażnienie psa
...
Na a zaraz potem skomentował urodę Funi... No to spobie pozwoliłam...
Z grubsza było tak: "na jej niepowtarzalną urodę pracowały setki HODOWCÓW - a pana to ojciec zrobił po pijaku"...
Szczyt kultury to nie był
ale facet był rzadkiej urody... niski, pokurczony, i z twarzą mongoidalną... Nie mówiąc, że śmierdział niemytym facetem i alkoholem...
A teraz mi Blondyn meneli straszy
a do tej pory ich olewał...
Ale ostatnio mnie poniosło...
Fakt facetowi się zbierało - najpierw wq.. mi Blondyna (biały bokser) z wrzaskiem przed nim uciekając i zatrzymując się przed naszym domem aby dyskutować... No to wziął za Blondyna - łącznie z paragrafem za drażnienie psa
Na a zaraz potem skomentował urodę Funi... No to spobie pozwoliłam...
Z grubsza było tak: "na jej niepowtarzalną urodę pracowały setki HODOWCÓW - a pana to ojciec zrobił po pijaku"...
Szczyt kultury to nie był
A teraz mi Blondyn meneli straszy
<QUOTE author="CHI"><s>
mnie ostatnio zaczepiał menel z reklamówką w ręce, moja szła spokojnie przy nodze tylko się ogladała za siebie na niego, ale w pewnym momencie już nie wytrzymała i wydarła się na niego, gościu powiedział tylko dobrze, idźcie sobie ale od tamtej pory starszy facet z reklamówką jest dla niej podejrzany
</QUOTE>CHI pisze:</s>
A teraz mi Blondyn meneli straszya do tej pory ich olewał...
mnie ostatnio zaczepiał menel z reklamówką w ręce, moja szła spokojnie przy nodze tylko się ogladała za siebie na niego, ale w pewnym momencie już nie wytrzymała i wydarła się na niego, gościu powiedział tylko dobrze, idźcie sobie ale od tamtej pory starszy facet z reklamówką jest dla niej podejrzany
- Rysia
- Pomocny wiedzą: 4

- Posty: 415
- Rejestracja: pn lut 04, 08 22:12 pm
- Lokalizacja: Sosnowiec/Dębica
<QUOTE author="swinka"><s>
Ja bym tak nie uogólniała i źle nie życzyła
Moją Pigi to najbardziej właśnie starsze panie lubią. Zawsze ją wołają, żeby powymiziać. Tyle, że Pigusia mieszka z rodzicami już ponad 9 lat i ludzie się poznali, że to kochane psisko.
</QUOTE>swinka pisze:</s>Może ród meneli i starych dewot wyginie(ze strachu przed naszymi psami brzydalkami:) )
Ja bym tak nie uogólniała i źle nie życzyła
kółko wzajemnej adoracji? - niezrzeszony
Do nas w sobotę przyjechali znajomi , którzy zachwycali się Augustem na zdjęciach. Wchodząc do mieszkania z koleżanką mówię : "Tylko się nie wystrasz, bo będzie skakał i odbijał się od ścian z radości ". Aga pewna siebie :" Spoko
" Wchodzimy i kwik radości , nagle wzrok Agusi napotkał na migdałowy rozmaślony wzrok mojego pana A. i co usłyszałam ?
" Monia, ja się go chyba boję ...On jest wielki i jak patrzy ! "
Przełamała się jednak dziewczyna kiedy August przyniósł jej zabawkę.
Zazwyczaj mnie drażni ,że ludzie przypisują same diabelskie cechy bulom ,ale zauważyłam ,że wieczorami mnie to cieszy . Spokojnie idę z psem , a menele i osiedlowe krążowniki różnej maści rozstępują się przed nami ,jak morze Czerwone przed Mojżeszem
Czasami specjalnie rzucam dodatkowo tekst niby do psa " Nie rusz !" i wiem ,że będzie cisza jak makiem zasiał. Wolę się asekurować w ten sposób , bo wiem ,że moja pierdoła nie obroniłaby mnie .
Ostatnio wybrałam się ok 1 w nocy do sklepu po fajki . Jak zwykle Augusta uwiązałam do drzwi obok . Wychodzę i słyszę :" Sniegiem może go nakarm, to nas przepuści" . Schowałam się za filarem i podłuchuję dalej . " Och....eś? Żeby mi rękę odgryzł? One jak poczują alkohol to są agresywne ! " Zarechotałam pod nosem i wyszłam odwiązać psa . Powiedziałam chłopakom tylko ,że mój pies akurat lubi alkohol . Zaniemówili a my z Augustem poszliśmy do domu
Kilka razy zdarzyło się też ,że zaczepiają mnie podjarane amsztafami chłopaczki i pytają co to za rasa. Zakładają się nawet między sobą . Uwielbiam ich miny kiedy pada słowo bulterier ,a oni tak obstawiali pitbula i amstafa
Zazwyczaj mnie drażni ,że ludzie przypisują same diabelskie cechy bulom ,ale zauważyłam ,że wieczorami mnie to cieszy . Spokojnie idę z psem , a menele i osiedlowe krążowniki różnej maści rozstępują się przed nami ,jak morze Czerwone przed Mojżeszem
Ostatnio wybrałam się ok 1 w nocy do sklepu po fajki . Jak zwykle Augusta uwiązałam do drzwi obok . Wychodzę i słyszę :" Sniegiem może go nakarm, to nas przepuści" . Schowałam się za filarem i podłuchuję dalej . " Och....eś? Żeby mi rękę odgryzł? One jak poczują alkohol to są agresywne ! " Zarechotałam pod nosem i wyszłam odwiązać psa . Powiedziałam chłopakom tylko ,że mój pies akurat lubi alkohol . Zaniemówili a my z Augustem poszliśmy do domu
Kilka razy zdarzyło się też ,że zaczepiają mnie podjarane amsztafami chłopaczki i pytają co to za rasa. Zakładają się nawet między sobą . Uwielbiam ich miny kiedy pada słowo bulterier ,a oni tak obstawiali pitbula i amstafa
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10701;98/st/20071211/e/My+Birthday/k/570d/event.png[/img]
<QUOTE author="Moniq"><s>
Mogłabyś się zdziwić jak niektóre pierdoły potrafią zaskoczyć!
Moja suka ostatnio na wieczornym spacerze z koleżanką ( ja mam ludzi od wyprowadzania psa
) najpierw zatrzymała się, stanęła na szerokich łapskach i nawarczała ostro na faceta który biegł w stronę ww. koleżanki. Jak się później okazało to był mój znajomy,który myślał, że to ja a Bastia go po prostu nie poznała. Ale już kilka razy zdarzyło jej się szczególnie po zmroku zaznaczyć swoją obecność warkotem.
A jeśli chodzi o rozstępowanie się... najbardziej teraz mi się to podobało, jak ludzi w pół metrowe zaspy wchodzili byle tylko z dala od mordercy
</QUOTE>Moniq pisze:</s>Wolę się asekurować w ten sposób , bo wiem ,że moja pierdoła nie obroniłaby mnie
Mogłabyś się zdziwić jak niektóre pierdoły potrafią zaskoczyć!
Moja suka ostatnio na wieczornym spacerze z koleżanką ( ja mam ludzi od wyprowadzania psa
A jeśli chodzi o rozstępowanie się... najbardziej teraz mi się to podobało, jak ludzi w pół metrowe zaspy wchodzili byle tylko z dala od mordercy
[url=http://ticker.7910.org/eng][img]http://ticker.7910.org/as1cCx40g410010MjU3anw5ODQwNmp8QmFzdGlhIGlz.gif[/img][/url]
Niektórzy ludzie to są jednak parapety. Szliśmy miesiąc temu z Titem(miał wtedy 3 miesiące) na przeciwko Nas szedł Facet z bokserem , pies strasznie agresywny. Facet stanął patrzy na małego i czeka. Ja na to o co chodzi?? On mówi, że czaka aż przejdZiemy bo ta moja świnia to pewnie agresywna. Ja do zbyt cierpliwych nie należę i nie pozwole na obrażanie mojego Misia więc szybko zripostowałem ,że nie świnia tylko bullterier, po drugie ,że jak chce zobaczyc świnie to niech sobie lusterko kupi, a na koniec dorzucilem, żeby mi
zabrał tego agresywnego psa bo mi Maleństwo straszy
Facetowi szczenka opadła i poszedl sobie
Głupota ludzka nie zna granic

zabrał tego agresywnego psa bo mi Maleństwo straszy
Głupota ludzka nie zna granic
no właśnie, często myślę nad obronnością naszych psów i tak na prawdę jak idę na spacer do lasu lub gdziekolwiek z moimi psowiczami to liczę na siebie,zagrożenie wzięły by za zabawę , lub uciekły z podtulonymi ogonami ,żeby w razie co nawet nie być świadkami na sprawie 
"żadnego Grabicy nie znam i znać nie chcę, a jego rozkazy mam w doo..pie"
-
kleoo
- Bulomaniak 3

- Posty: 589
- Rejestracja: pt mar 13, 09 13:26 pm
- Lokalizacja: ostrowiec/radom/kielce
No dobry temat podjęliście (-łyście)! Ja też się zastanawiam często, czy w razie krytycznej sytuacji Hades by mnie obronił. Myślę, że w najgorszym przypadku włożyłabym mu szybko jakiegoś kija do pyska, albo rzuciła bym coś w stronę napastnika, bo wtedy nie ma mocnych. Ale to ciekawy temat, bo nigdy nie jest napastliwy, raz tylko jak przyszedł kominiarz to strasznie szczekał i nie mogłam go utrzymać, ale na ogół jest jak dziecko z autyzmem i ma swój własny, spowolniony swiat. Rozmawiałam kiedyś ze znajomym policjantem, powiedział, że w razie naprawdę niebezpiecznej sytuacji, pies by wyczuł niebezpieczeństwo i by stanął w obronie właściciela. Tak czy tak, wolę tego nigdy nie srawdzać. A fakt jest faktem, że samym wyglądem te psy budzą strach w człowieku i moim zdaniem tylko idiota chiałby kogoś z bullem zaatakować, bo istnieje przekonanie, że takie psy są nieprzewidywalne i nie wiadomo co im może "strzelić do głowy". Ja z moim Hadzińskim czuję się mimo wszystko bezpieczna, chociaż wiem jaki jest z niego misiaczek-przytulasek.
Ja po obejrzeniu filmu Hańba już nie czuje się bezpiecznie z bulem.
W filmie córka głównego bohatera mieszkała na jakimś zadoopiu w RPA gdzie hodowała psy (rotki, ONki i chyba labradory) i uprawiała kwiaty. Pewnego pięknego dnia napadło ją 3 murzynów, psy wystrzelali a ją zgwałcili.
Ja odnoszę wrażenie, że taka gówniarzerka osiedlowa, która sama ma pseudo asty i pity, nosi noże przy każdym wyjściu z domu a cholera wie czy nie broń palną ma za nic bulteriery i prowadzące je 50kg wagi dziewczyny.
O ile w Olsztynie się nie boję, to ja wracam do Gdańska po sama po ciemku nie pójdę na spacer z Bastią między bloki.
W filmie córka głównego bohatera mieszkała na jakimś zadoopiu w RPA gdzie hodowała psy (rotki, ONki i chyba labradory) i uprawiała kwiaty. Pewnego pięknego dnia napadło ją 3 murzynów, psy wystrzelali a ją zgwałcili.
Ja odnoszę wrażenie, że taka gówniarzerka osiedlowa, która sama ma pseudo asty i pity, nosi noże przy każdym wyjściu z domu a cholera wie czy nie broń palną ma za nic bulteriery i prowadzące je 50kg wagi dziewczyny.
O ile w Olsztynie się nie boję, to ja wracam do Gdańska po sama po ciemku nie pójdę na spacer z Bastią między bloki.
[url=http://ticker.7910.org/eng][img]http://ticker.7910.org/as1cCx40g410010MjU3anw5ODQwNmp8QmFzdGlhIGlz.gif[/img][/url]
No czasy są ciężkie. Coraz wiecej gówniarzy z nożami, którzy nie boją się niczego. Dlatego zaopatrzyłem moją dziewczynę w gaz pieprzowy, zawsze to jakieś zabezpieczenie. A jeżeli chodzi o zachowanie obronne psa to każdy pies ma to w sobie. Nasz mały już teraz w wieku 4 miesięcy na nocnych spacerach gdy widzi kogoś w kapturze idącego z na przeciwka robi się coraz bardziej czujny i podszczekuje troszke.
Ale myślę, że jak mały podrośnie to będe się czuł jeszcze spokojniej gdy dziewczyna będzie wychodziła z Titem na spacer i nie chodzi o to, że Tito będzie czy jest agresywny i rzuca się na wszystko, bo w nim nie ma cienia agresjii, miś przytulas. Ale sama aparycja bulla budzi respekt. Chociaż nie ukrywam, że cały czas myślę, nad zrobieniem Titowi w przyszłości PO1. czas pokaże
Ale myślę, że jak mały podrośnie to będe się czuł jeszcze spokojniej gdy dziewczyna będzie wychodziła z Titem na spacer i nie chodzi o to, że Tito będzie czy jest agresywny i rzuca się na wszystko, bo w nim nie ma cienia agresjii, miś przytulas. Ale sama aparycja bulla budzi respekt. Chociaż nie ukrywam, że cały czas myślę, nad zrobieniem Titowi w przyszłości PO1. czas pokaże
Tak a propos 'walorów obronnych' - nie polegają one na poszczekiwaniu wieczorem na dziwnie ubranych, zachowujących się ludzi. Dobry pies obronny zazwyczaj milczy na nie swoim terenie, a interwencję podejmuje wtedy kiedy trzeba. Oszczekuje, odstrasza intruzów na swoim terenie. Trening psa obronnego to kawał ciężkiej pracy do wykonania.
W przypadku bula szczekającego wieczorem na dziwnie ubranych, poruszających się ludzi zdecydowanie nie podejrzewałbym 'walorów obronnych'
PS. Jeśli chodzi o gazy mające zastosowanie w samoobronie, to nie pieprzowy to raz (pieprzowy tylko na psy), a dwa polecam najpierw nauczyć się go wydobywać i używac bez zrobienia sobie krzywdy. Jak każda umiejętność trzeba ją wyćwiczyć w różnych warunkach o stopniowalnej trudności, inaczej kiedy pojawi się rzeczywisty stres i adrenalina, to można krzywdę zrobić, ale sobie.
W przypadku bula szczekającego wieczorem na dziwnie ubranych, poruszających się ludzi zdecydowanie nie podejrzewałbym 'walorów obronnych'
PS. Jeśli chodzi o gazy mające zastosowanie w samoobronie, to nie pieprzowy to raz (pieprzowy tylko na psy), a dwa polecam najpierw nauczyć się go wydobywać i używac bez zrobienia sobie krzywdy. Jak każda umiejętność trzeba ją wyćwiczyć w różnych warunkach o stopniowalnej trudności, inaczej kiedy pojawi się rzeczywisty stres i adrenalina, to można krzywdę zrobić, ale sobie.
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
Już nie ma PO , jest IPO
Zależy jakie bulteriery
bo 35 kilogramowy biały samiec odstraszył by nawet największego chojraka , a mała kolorowa sunia już nie robi takiego wrażenia .
Ostatnio szłam z Newtonem przez osiedle i stała grupka chłopaków z krótka fryzurą
zaczęli się śmiać z mojego psiura że taki mały i śmieszny , i jeden taki odważny wyszedł przed szereg wykonał gwałtowny ruch w stronę mojej paróweczki i to był jego błąd , dobrze że był na krótkiej smyczy bo kolega miał by 20 kg stafika na ręce
Ci którzy znają Newtona wiedzą że jest to totalna za przeproszeniem pipa i pacyfista , kocha ludzi i od każdego oczekuje mizianka , po szkoleniu z IPO w sytuacji napięcia zachowuje się rewelacyjnie
Ola napisała Ja odnoszę wrażenie, że taka gówniarzerka osiedlowa, która sama ma pseudo asty i pity, nosi noże przy każdym wyjściu z domu a cholera wie czy nie broń palną ma za nic bulteriery i prowadzące je 50kg wagi dziewczyny.
Zależy jakie bulteriery
Ostatnio szłam z Newtonem przez osiedle i stała grupka chłopaków z krótka fryzurą
Ci którzy znają Newtona wiedzą że jest to totalna za przeproszeniem pipa i pacyfista , kocha ludzi i od każdego oczekuje mizianka , po szkoleniu z IPO w sytuacji napięcia zachowuje się rewelacyjnie
Ostatnio zmieniony pt mar 05, 10 11:31 am przez Tosca, łącznie zmieniany 1 raz.
Zarozumiałością oraz bezczelnością człowieka jest mówienie, że zwierzęta są nieme, tylko dlatego że są nieme dla jego tępej percepcji.
Mark Twain
Mark Twain



