patryk, przyjazne sa wszystkie.Acharaktery maja bardzo rozne ale to chyba nie ze wzgledu na rase tylko po prostu cechy osobnicze.Kocham kazde za cos innego, bo kazdy ma wady i zalety.
Suka to najwieksza zolza i szefowa stada, wszystko musi byc po jej mysli, jest slodka i przytulna ale wtedy kiedy ona chce i przyjdzie do ciebie, nic na sile...przez to ze nie potrezbuje tak strasznie czlowieka do szczescia, jest bardziej posluszna na spacerach bo po prostu olewa wszystko i wszystkich, idzie sobie przy nodze jak robocik, jak ktos ja zawola to przyjdzie z merdajacym ogonkiem po czym odejdzie jak bedzie miala dosyc.Zaden z chlopakow jej nie podskoczy, ot taka prawdziwa suka

raczej umiarkowany temperament, lubi sie duzo wylegiwac ale i za rowerkiem czasem pobiegnie..jak sie jej chce
Drugi bulek to zupelne jej przeciwienstwo, potrezbuje czlowieka zeby zyc, w domu flegmatk na dworze zywiol, szybki jak bluyskawica, skoczny jak antylopa, bardzo inteligentny przez co troche klopotliwy, trezba miec go caly czas na oku, bo jemu glowka ciagle pracuje i kombinuje, ucieczki to jego specjalnosc

Uwielbia biegac przy rowerze a w domu wylegiwac sie jak najblizej nas.Totalnie poddany nam, mozna z nim zrobic wszystkoo, doslownie.zero sprzeciwow, nawet jak moje dziecko go mietoli.Nie zaczyna awantur z psami ale tez nie odpuszcza.Moje dziecko specjalnej troski, z ktorym chce czy nie chce spedzam najwiecej czasu
Amstaff byl pierwszy i zawsze ma specjalne mejsce, teraz juz seniorek.Zawsze byl posluszny, uwielbial szkolenia posluszenstwo, obrone, wspinaczke po drezwach i gryzienie oponki a w domu jakby psa nie bylo, wylegiwanie na kanapie to jego ulubione zajecie.Niestety najwieksza jego wada jest agresja to obcych psow, a to nas bardzo ogranicza, bieganie bez smyczy to juz nie dla nas, po prostu boje sie ze jak cos sie stanie, zabiora mi wszystkie psy.Ciekawe jest to ze akceptuje psy w domu i szczeniaki i dorosle, oczywiscie spotkania miedzy samcami sa kontrolowane, ale ich uklady sa poprawne.
no to sie rozpisalam
mysle ze chodowca po,mozy ci wybrac odpowiednie szczenie do twojego trybu zycia bo w kazdym miocie sa rozne charakterki.
Co do czasu twojego, ja kupilam amstaffa jakos jak mialam 20 lat i pracowalam, tyle ze moglam go zabierac ze soba, pamietaj ze szczeniak potrezbuje poswiecenia duzej ilosci czasu, jednak z pomoca rodziny i szkolen powinienes dac sobie rade.Duzo osob pracuje i jakos udalo im sie wychowac maluchy, ale to decyzja na dlugie lata, zastanow sie czy nie lepiej poczekac az sie ustatkujesz.To tyle ode mnie