Spóźnienie w relacji wynika z tego, ze caly wolny czas spedzmy z Lima na spacerkach, Weekend wykorzystany w pelni wczoraj bylismy na kilkugodzinnym spacerze w Ogrodziencu, gdzie mała wybiegała się i byłam pewna, że jak wróci do domu to pójdzie spać. Troche ospoczela i dalej bawila sie z Krzyskiem, ale moze od poczatku.
Po przyjezdzie do domku oczywiscie obeszla wszystkie pokoje, lazienke, kuchnie. Tak chodzila chyba z 20 minut. Pozniej juz spokojnie zaakceptowala Krzysztofa i wieczorem juz byli kumplami
Grozy wśród sąsiadów nie budzi. Wszyscy oglądają ją z zaciekawieniem
Z kolegą Mossadem dogaduje sie swietnie. Tzn. wystawia jego cierpliwość na próbe, ale Mossad daje sobie z nią świtnie rade.
Trochę chaotycznie, ale to dlatego, że wciąż jestem pełna wrażeń.
I na deser kilka fotek.
na Mosadowej leżance...
...dogadują się całkiem nieźle!
A i tak zasnęła w moich ramionach
Podsumowując urzekła nas, jesteśmy zakochani po uszy a jej to chyba odpowiada... bo jakos się nie skarżyła







