jestem ZA a nawet PRZECIW

dział dla pytających przed zakupem bula :)
panda
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
Posty: 68
Rejestracja: pt mar 09, 07 10:44 am
Lokalizacja: Sochaczew (50km od Wa-wy)

jestem ZA a nawet PRZECIW

Post autor: panda »

Witam wszystkich miłośników bulterierów. Doskonale zdaję sobie sprawę, że wśród Was jest dużo maniaków i ludzi bulnietych. Prosiłbym Was o RZETELNE wypisanie wszystkich aspektów życia z bulterierem. Tych przyjemnych jak również i tych innych :D (również finansowych).

Chcę później ten wątek pokazać mojej mamie, z którą mieszkam, aby miała pełen obraz tych dobrych i złych stron życia z bulterierem. Dla mnie jak i dla Was oczywiste jest że psiak podgryza ludzi, meble i wszystko inne. Chcę pokazać mamie wszystko co i jak. Póki co jest strasznie na "nie", ale zobaczymy wszystko jak to wyjdzie. Nie chcę dopuścić do sytuacji, że któregoś dnia stanę w drzwiach ze śliczną bulinką i usłyszę, że przeprowadzam się z nią do budy :? .

W następnej kolejności chciałbym się udać do jakiejś hodowli, aby moja Mama zobaczyła bulka na żywo. Zobaczyła jego wielkość, temperament, porozmawiała z hodowcą. Kilka wystaw dla psów też nie zaszkodzi. Może się wtedy przekona i dostanę "zielone światło".

Pozdrawiam Was i bulki

Z góry dzięki!

P.S. jak możecie to podpisujcie się np. Michał z Sochaczewa, aby wypowiedź miała "autora" a nie pseudonim :wink:
Człowiek jest wynikiem sumy stosunków przeciwieństw...

Natomiast pies jest psi :)
Kasia
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
Posty: 214
Rejestracja: czw lip 20, 06 10:23 am
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: Kasia »

Na pewno nie jest to pies jak zwykle, tylko specyficzny zwierzak. O upierdliwości bullterierów już było i to potrafi przerosnąć właściciela. Mój mąż zupełnie sobie z Teklą nie radzi, robi to co ona mu każe. Natomiast słucha mojej córki, młodej dziewczyny.

Bull nie nadaje się na stróża domu, bo go nie interesują ludzie i psy za płotem. Toteż ogród to nie spacer, trzeba psa czymś zająć.

Moja bulka kocha listonosza, inkasentów i innych mundurowych!

Jak pada deszcz to nie ma spaceru, tylko szybki sik.

Wszystkie zabawki z wyjątkiem specjalnych wytrzymują góra 3 dni.

Ale tak jak bull kocha swoich ludzi, to sama radość! :D
Tekla i ja
panda
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
Posty: 68
Rejestracja: pt mar 09, 07 10:44 am
Lokalizacja: Sochaczew (50km od Wa-wy)

Post autor: panda »

Dobrze Kasia .. o coś takiego mi chodziło właśnie. Wszystkie za i przeciw aby obiektywnie przedstawić rasę.

Dzięki
Człowiek jest wynikiem sumy stosunków przeciwieństw...

Natomiast pies jest psi :)
gośka
Bulomaniak 2
Bulomaniak 2
Posty: 367
Rejestracja: sob paź 03, 09 15:32 pm
Lokalizacja: Gryfino

Post autor: gośka »

uparciuchy,ale to dodaje im charakteru :) pieszczochy straszne! Nadi kocha pieski,ludzi,żyjątka wszelkiej maści (włącznie z muchami-przyjaciółkami),lubi żuć moją świerzo wyprasowaną bluzkę np,albo mamy kapcie.Szczypie babcie,a brata bez przerwy liże.Jak się nudzi to pakuje się na kolana,a jak chce na dwór to nosi buty pod drzwi :D

Pan bulnięty,a bull świrnięty hehe. Bule są the best! ;)
agacek
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
Posty: 59
Rejestracja: śr wrz 09, 09 13:20 pm
Lokalizacja: Łódź

Post autor: agacek »

o rany jaki super temat zacząłeś :)

ja też bardzo chętnie się dowiem jak to wygląda od strony domownika
szczęśliwy zwierzak, to kochany zwierzak
Moniq
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
Posty: 692
Rejestracja: wt kwie 08, 08 23:55 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Moniq »

Weź pod uwagę to ,że piszę to na podstawie "znajmości" swojego psa i kilku innych bulków poznanych osobiście . Musisz wziąć poprawkę na to ,że nie każdy pies mieści się w tym opisie .

Bulteriery cenię sobie za niepowtarzalny wygląd , pieszczochowatość i to ,że jak kochają ludzi to całym sobą .Potrafią być też aż nadto wylewne w okazywaniu swojej sympatii ,co nie każdemu może się podobać. Swoją sympatię manifestują lizaniem , podszczypywaniem i skakaniem .Bule są zabawne jeśli można tak określić psa . Uczą się może wolno ,ale nie są to psy głupie. Trzeba po prostu znaleźć na nie sposób . Jak to mówią : " jednego przekupić, drugiego zastraszyć- byleby go trafić'. W przypadku bulteriera chodzi raczej o przekupienie

:) Są to psy zazwyczaj łase na żarcie i zabawę . W ich przypadku komenda :"do mnie!" raczej nie działa i zastępuję się nią słowem " masz! " Bulterier to indywidualista i zarazem egoista - nie zrobi nic , jeśli nie uzna ,że się mu to opłaca. Nie można jednak pozwolić na rozpieszczenie totalne i ustępowanie mu we wszystkim. Ordnung must sein! W sumie jak każdy inny pies ! Ale... Bulterier to nie pies dla każdego. Jest to pies silny i często uparty ( jeśli już znasz na niego sposób, to pół biedy) , tak więc osoby cherlawe i słabe psychicznie nie mają co się porywać na posiadanie bulteriera.

Jakkolwiek bulki lubią ludzi , niekoniecznie muszą pałać miłością do swych czteronożnych bliźnich . Przykładowo mój pies kocha ludzi , cieszy się tez do innych zwierząt ,ale się z nimi nie bawi , bo zabawa trwa 3 minuty i kończy się awanturą. Dlatego też nie daję mojemu psu okazji do zabaw kończących się bójką z innym psem .

Pytasz o koszty posiadania bulka. U każdego mogą wyglądać inaczej . Jeśli wliczyć w to pogryzione meble, buty itp . to koszty wzrastają . Jeśli pytasz tylko o utrzymanie psa , to myślę ,że dramatu nie ma . Bulterier to nie hipopotam i nie zjada 40kg pokarmu dziennie. Cena dobrej suchej karmy oscyluje w granicach 150 - 250 zł za 15 -20kg . Na ile starcza tego Ci nie określę, ponieważ to jest uzależnione od tego czy żywisz psa tylko suchą. Na pewno pies nie zje 15 kg karmy w ciągu miesiąca. Można psa żywić surowizną (BARF) .Według mnie jest to wygodne i nie tak kosztowne jakby się wydawało , no chyba ,że chcesz psa karmić polędwicą wołową i mięsem ze strusia :wink:

Akcesoria dla bulteriera nie mogą być tandetne , to pies silny ,dlatego smycz , szelki czy obroża muszą być dobrej jakości . Szczeniaków się to nie tyczy - bo i tak wyrastaja szybko ze swoich obróżek i smyczek .

Średnio dobra obroża kosztuje ok 50 zł , smycz parciana ok 40 zł , smycz Flexi od 65 do 130 zł ( w zależności od sklepu )

Jak pies zdrowy i nic mu nie dolega to koszty , nazwijmy je, weterynaryjne ograniczają się do szczepionek i odrobaczeń .

Zabawki dla bulteriera muszą być wytrzymałe . Pamiętaj tylko ,że nie każdy bulek to chodzący blender . Mój skasuje niemal wszystko w 10min . Jego zabawkami są : lana gumowa piłka, sznur do ciągania , gryzak trójramienny Trixie , kość winylowa Karlie oraz Jack Gryź Orka i gumowy ring . Ten zestaw zabawek był w przypadku mojego psa wymieniany już przynajmniej 3 krotnie , a August nie ma jeszcze 2lat. Nie liczę zabawek , które w międzyczasie wykończył z prędkością światła .

A teraz mnie fajne aspekty nabycia/ posiadania bulka:

-Prawdziwe bulteriery nie kosztują 500 czy 700zł , tylko więcej

- Bulteriery pierdzą

:D Smrodliwość i częstotliwość gazów uzalezniona jest od tego co pies je.

-Bulteriery to fleje i mają dziurawe brody . Jak piją to kałuże w okolicach miski gwarantowane !

-Bulteriery mają szorstkie jak papier ścierny stopy

:twisted:

-Bulteriery nie są zbyt delikatne ani ostrożne

-Bulteriery plączą się pod nogami i łatwo się o nie przewrócić

-Bulteriery rozpychają się w łóżku

Jak mi się coś jeszcze przypomni to dopiszę :D
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10701;98/st/20071211/e/My+Birthday/k/570d/event.png[/img]
zuz
Pomocny wiedzą: 1
Pomocny wiedzą: 1
Posty: 62
Rejestracja: śr wrz 24, 08 9:24 am
Lokalizacja: Poznań

Post autor: zuz »

Ja do mniej przyjemnych aspektów posiadania prosiaka dodałabym jeszcze reakcję otoczenia:

- jeżeli wynajmujesz mieszkanie musisz się liczyć z tym, że w wielu przypadkach osoba wynajmująca nie zgodzi się na "takiego psa" w mieszkaniu,

- będziesz dość często "nękana" przez policję i straż miejską o okazanie papierów psa, brak kagańca itd

- do tego dochodzą upierdliwe komentarze ze strony przechodniów na ulicy, więc żeby nie zwariować, trzeba się zaopatrzyć w sporą dawkę cierpliwości - chociaż wg mnie to akurat podstawowa cecha charakteru jaką powinien posiadać właściciel bula ;)
nataszka87
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
Posty: 85
Rejestracja: pn lis 16, 09 13:26 pm
Lokalizacja: Pabianice

Post autor: nataszka87 »

Witamy :)

Faktycznie temat super... :)

Posiadanie bullka to faktycznie duza odpowiedzialnosc... Mialam dawno dawno temu 3 rottweilery, które do "łatwych" psów nie naleza ale one w porównaniu do bullka to zupelnie inna bajka :)

Bullterier to wulkan energii !!! Caly czas mu malo :) Ja potrafie ze swoja Coco isc na 5 km spacer a jej i tak jest malo :lol:

No i sa mega zazdrośnikami... Nie wiem jak u Was ale do mnie nie może podejść żadne inne zwierze, Coco w ulamku sekundy jest u mnie na kolanach i podgryza rywala ;)

Bullki jak wszyscy maja swoje + i - ale ich usposobienie, charakter i miłość jaka okazują wynagradzaja wszystko !!!!:)
agati&maciek
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
Posty: 238
Rejestracja: ndz lut 22, 09 15:42 pm
Lokalizacja: Łódź

Post autor: agati&maciek »

Według moich spostrzeżeń - bulterier nie jest jekimś wyjątkowo trudnym psem - jest po prostu psem, tylko z trochę wyraźniejszą hm.. osobowością :) Początkowo jak wzięliśmy Antka, wtedy byłam skłonna powiedzieć, że to diabeł wcielony i dziad nad dziady, jednak jak okres socjalizacji minął, "zeszło z niego powietrze" i stał się mięciutki i psiowaty :) Jasne - dostaje wkrętek i szleje, przeobraża się rakietę, męczy i skiełczy, uprzykrza się gościom, jednak nadal pozostaje psem.

Na przykład mój tata jak go zobaczył pierwszy raz - zapytał, czy na głowę upadłam i czy nie będę się go wstydziła, poza tym nie lubił go za podgryzanie, skakanie ( pies miał małe kuku w pecynce i nadmiar emocji), wygląd, po czasie - Antek jest jego zdaniem zajefajny i sam też sobie takiego sprawi kiedyś :) Bawi się ze swoim "przyjacielem psem", jak ten go przez pomyłkę capnie to nie robi to na nim większego wrażenia i jest ok.

Komentarze złośliwe, jeśli już się takie zdarzą - sprawiają mi masochistyczną przyjemność, a jak juz się zezłoszczę - pies mi to wynagradza swoją miłością :)

Bulteriery później dojżewają - około 3 lat, więc czasem jest po prostu jeszcze trzepniętym szczeniorem.

W koszty należy wrzucić zniszczone rzeczy - jak szczyl to taka jego rozrywka, jak dorosły po adopcji - to rozładowanie stresu. Nasz na przykład na początku nigdy się nie kładł jak byliśmy w pobliżu, wszystko rozpieprzał, cały czas go śledziliśmy. Po czasie nabrał zaufania, uspokoił się i to minęło.

Jesty chyba rasa, która ma większe kuku-mamuniu niż bulterier - jack russel terier. Ma ktoś jakieś doświadczenia z tym pieskiem?
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10731;131/st/20090405/e/Antek+is+with+us/dt/6/k/59df/event.png[/img]
Awatar użytkownika
yoki
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 523
Rejestracja: sob gru 16, 06 11:23 am
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: yoki »

Bulla trzeba poznać osobiście, z tej dobrej i złej strony.

Jak byś miał ochotę to zapraszam do siebie, mieszkam w wawie. Moje burasy pokażą m.in. szaloną radość bo ludzie przyszli, suczka zaślini się gdy będziesz cokolwiek jadł, piesek za wszelką cenę będzie chciał siedzieć koło Ciebie i patrzeć głęboko w oczy/ w przeciwieństwie do suki bezinteresownie/, na spacerze można zaobserwować miłość do ratlerka próbującego zagryźć bulla, nienawiść do ONów / dorosła suka/, pogoń za wiewiórką, taplanie się w każdej kałuży a następnie radosny skok na człowieka, próba przywitania się z co trzecim przechodnie i każdym panem z laską...

Moniq co do przywołania: mój 8 miesięczny podrostek przychodzi na każde zawołanie, komenda masz dla niego nic nie znaczy ale to po prostu kwestia tego że nie popełniałam tych samych błędów co przy wychowaniu pierwszej suki.

Agati&Maciek znam jack russel terriera 5 miesięcznego Franciszka. Jest bardzo pewny siebie, jak dla mnie tylko dla pewnego siebie przewodnika który prowadzi aktywny tryb życia. Mimo tego że jest młodszy i dużo mniejszy próbuje kopulować z większym i silniejszy samcem, na ostrzegawcze wrry reaguje agresją. Nie jest to pies dla mnie ale z przyjemnością patrzę na niego, jego odwagę, pewność siebie przy tak mikrym wzroście i posturze. Prawdziwy terrier 8)
Awatar użytkownika
multicryl
Bulomaniak 2
Bulomaniak 2
Posty: 267
Rejestracja: pt wrz 25, 09 10:26 am
Lokalizacja: Łódź

Post autor: multicryl »

Cześć :lol:

Nasz bulik to pies baaaaardzo rodzinny, do tego stopnia że jak zdarzy się wyjechać bez niego (3-4 dni) to nie je nie pije i nie sika po prostu go nie ma pomimo że zostaje w swoim domku na swoim posłaniu.

Faktycznie jak pisała poprzedniczka jest zazdrosny nie tylko o inne zwierzaki ,ale również o pluszaczki - jak można tulić coś innego, wyjątkiem jest dziecko.

Dziecko jest najważniejsze i nawet zabawy z nim są delikatne ( jak na bulka)

trzeba jednak wspomnieć że synek był przed pieskim - Kacper miał 4 latka jak Franio u nas zamieszkał jako 9 tygodniowy szczawik.

Mieszkamy w domku i co dziwne nasz świntuch szczeka i pilnuje domu -jak podwórkowy burek z tym że najlepiej jest jednak na kanapie ,a nie na dworku.

Uczy się jak to bul ,ale za tik-taki zrobi wszystko nawet to czego niby nie umie i nie rozumie :shock:

W relacjach z innymi psami to różnie :wink: no chyba że jest to zgrabna bulka - to nawet potrafi ćwierkać jak wróbelek,natomiast inne rasy nie koniecznie :roll: Zabawy są krótkie i najczęściej kończą się awanturką

:twisted:

Ale co jest ich największym plusem....miłość do właścicieli -bez cenna.

nic nie zastąpi świntucha na kolanach z wtulonym noskiem :):

ponad to:

- chlapią przy piciu

- jedzą jak świnki

-chrapią i chrząkają

- popierdują

- chodzą jak czołgi

- dostają głupawek ( skaczą i brykają)

- Depczą po nogach

- są uparciuchami

ale też:

- są przytulaśne i najukochańsze na świecie

:P
Ostatnio zmieniony pt lis 20, 09 13:04 pm przez multicryl, łącznie zmieniany 1 raz.
Moniq
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
Posty: 692
Rejestracja: wt kwie 08, 08 23:55 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Moniq »

Agata ma rację . Bulterier to pies jak każdy trzeba tylko przywyknąć do jego szaleństw , niepohamowanego niczym okazywania radości , niezgrabności , być odpornym na durne zaczepki i znać przepisy , by nie dać się zastraszyć bylekomu i najważniejsze ; TRZEBA BYĆ KONESEREM PIĘKNA BULTERIERA !

Aha, przypomniało mi się ,że bulteriery depczą po stopach swoich właścicieli wbijając pazury ( najelpiej w bose stopy ) . Do tego chamowato zachęcać do zabawy skacząc i depcząc przy tym wszystko i wszystkich .
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10701;98/st/20071211/e/My+Birthday/k/570d/event.png[/img]
panda
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
Posty: 68
Rejestracja: pt mar 09, 07 10:44 am
Lokalizacja: Sochaczew (50km od Wa-wy)

Post autor: panda »

Jesteście kochani. Normalnie super :!:

Idealnie trafiliście w temat. Niektórych aspektów bulków nie znałem :D

Pisaliście, że niekiedy zabawa Waszych pupili kończy się awanturą z innym zwierzem (niekiedy pluszowym jak napisał/a Multicryl).

Jakie jest Wasze zdanie na temat połączenia "uległego" sznaucera miniaturki ze szczeniakiem bulka? Taro (bo tak się wabi sznajci) daje sobie wejść na głowę, później warczy jakby się nadepnęło jaszczurkę - taka krótka "odcinka" do napastnika i już jest OK.

Raz jeszcze dzięki Wszystkim za odpowiedzi :wink:
Człowiek jest wynikiem sumy stosunków przeciwieństw...

Natomiast pies jest psi :)
Awatar użytkownika
nadine22
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 528
Rejestracja: pn cze 23, 08 16:00 pm
Lokalizacja: Siemianowice Śląskie

Post autor: nadine22 »

<QUOTE author="agati&maciek"><s>
agati&maciek pisze:</s>
Jesty chyba rasa, która ma większe kuku-mamuniu niż bulterier - jack russel terier. Ma ktoś jakieś doświadczenia z tym pieskiem?
</QUOTE>
Ja miałam na szkoleniu takiego małego - zanim Zośka siadła na komendę (a robi to w miarę szybko jak na bula) to russel zdążył 2 razy podskoczyć i usiąść :lol: :lol: :lol: są mega szybkie bo przy ich masie i temperamencie nie ma żadnych ograniczeń i nie działają do końca prawa fizyki chyba nawet :lol: :lol: :lol:
co do plusów/minusów to poza tym co pisały wcześniej dziewczyny minusem jest to że jak masz cięższy tydzień (dużo pracy, choroba) to psu para uszami leci i chodzi po ścianach ale z drugiej strony to pewnie większość psów tak ma....
My wydaliśmy kupę kasy na weterynarza w pierwszym roku bo bule mają skłonności do alergii ale na szczęście to minęło gdzieś po skończeniu roku.
Największym plusem jest to że jak wracasz do domu to wita Cię dwadzieścia kilka kilogramów szczerego, stu procentowego szczęścia. Nikt tak się nie cieszy jak bul :!:
Moniq
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
Posty: 692
Rejestracja: wt kwie 08, 08 23:55 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Moniq »

Yoki ma rację z tym przywoływaniem,ale Yoki jest kobitką z większym bagażem doświadczeń bulkowch :D Bulka można nauczyć dużo ,ale trzeba znać na niego metody .
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10701;98/st/20071211/e/My+Birthday/k/570d/event.png[/img]
ODPOWIEDZ