Reakcja ludzi na bula??????
-
paulagajos
śmiać mi się chce jak czytam te wszystkie historyjki, bo prawie każdą przeżyłam. Mi się dość często zdarza że ludzie wręcz uciekają
, babka ostatnio wzięła swojego pieska na ręce i zaczęła uciekać, autentycznie starsza babka, a biegła jak sprinter
ale na szczęście jest też dużo miłych reakcji
podróżuje dużo z bullem, i za granicę i po Polsce i muszę przyznać że tak źle nastawionych ludzi jak nad naszym morzem, to nigdy nie widziałam, tam usłyszeliśmy tyle niemiłych komentarzy że aż chcieliśmy wyjechać. Olewać to bulle są kochane i najwspanialsze- wszystkie!
-
bulterierka
- Pomocny wiedzą: 3

- Posty: 1331
- Rejestracja: czw maja 15, 08 20:13 pm
- Lokalizacja: Tarnów
Dokładnie ja babce od plastyki pokazałam moją prace na konkurs pt"pies i dziecko"
1.pytanie czy to pies
na to ja tak
2.pytanie,że to pewnie mój pies,bo tyle maluje go
ja na to nie,ale to moja ulubiona rasa
3.A to jaka rasa??
JA na to Bullterier proszę pani
3.
BUllterier???!!!Przecież to takie paskudne świnie
u mnie to już normalka
1.pytanie czy to pies
na to ja tak
2.pytanie,że to pewnie mój pies,bo tyle maluje go
ja na to nie,ale to moja ulubiona rasa
3.A to jaka rasa??
JA na to Bullterier proszę pani
3.
u mnie to już normalka
a ja mam straszny problem z moją sąsiadką.Kobieta generalnie nie lubi chyba żadnego zwierzęcia,niektóre jedynie toleruje... ale mój ropuszek to już za dużo dla niej,niestety... pierwszego dnia usłyszałam że "jest paskudny,obrzydliwy!",następnego:"a ładniejszych nie było?",ale dzisiaj to już zdecydowanie przesadziła! Ide sobie z moim łobuzem po klatce i mijam JĄ stojącą z inną sąsiadką i słyszę: "czułaś jak wczoraj strasznie śmierdziało na klatce? Jakby ktoś wymiotował!" i znacząco spojrzała na Nadusia... Chciałam zaprotestować bo ja zawsze sprzątam jak mu się coś przydarzy,ale szkoda gadać...coś czuje,że będę miała z nią przechlapane... 
zBULLwersowana...
Trzeba było powiedzieć, że jej się pewnie ulało, jak się nawaliła jak świnia i turlała się pod kiblem
wiem, wiem nasze zachowanie i odzywki świadczą o nas... mi ludzie nie dokuczają z powodu psów. Ale w myśl zasady wszystkie bulle nasze są, strasznie działa mi na nerwy takie zachowanie i przynajmniej na fo się wyżyję

"Krytyk i eunuch z jednej są parafii- obaj wiedzą jak, żaden nie potrafi"
[img]http://www.animavillis.pl/bannery/avbanner.jpg[/img]
[img]http://www.animavillis.pl/bannery/avbanner.jpg[/img]
Nie wiem kto i na którym forum to pisał ,ale tekst brzmi " ONE WYCZUWAJĄ STRACH"
Następnym razem jak ta zdzira będzie sama ( bez świadków) to podejdź do niej i takim scenicznym szeptem wycedź jej przez zęby coś jak powyżej
Nie jest to groźba, nawet ostrzeżenie
A jak będzie znowu coś piła o Was ale nie do Was to wtrąc się i powiedz , np ,że owszem śmierdziało żygowinami bo jej stary najebał się , zrzygał na klatce i jeszcze sie w tym wytaplał.
Nie jest to groźba, nawet ostrzeżenie
A jak będzie znowu coś piła o Was ale nie do Was to wtrąc się i powiedz , np ,że owszem śmierdziało żygowinami bo jej stary najebał się , zrzygał na klatce i jeszcze sie w tym wytaplał.
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10701;98/st/20071211/e/My+Birthday/k/570d/event.png[/img]
Kiedyś nieznajoma para zapytała
- jak pani mogła kupić tak wstrętnego psa?!
a, ja na to
- tak samo jak pan mógł się o ożenić z tą panią!
Takich historii jest dużo , jednak coraz częściej są i reakcje pozytywny.jedna kobieta prosiła mnie czy może przytulić Frania - bo tęskni za swoim zostawionym w domu.
Przede wszystkim nie pozwól obrażać siebie i twojego psa !!!
- jak pani mogła kupić tak wstrętnego psa?!
a, ja na to
- tak samo jak pan mógł się o ożenić z tą panią!
Takich historii jest dużo , jednak coraz częściej są i reakcje pozytywny.jedna kobieta prosiła mnie czy może przytulić Frania - bo tęskni za swoim zostawionym w domu.
Przede wszystkim nie pozwól obrażać siebie i twojego psa !!!
Moniq, umarłam ze śmiechu
Wiecie co, tak się zastanawiam, bo będę musiała trochę pochodzić po mieście z bullami dwoma. W celach socjalizacji młodszej. Czy jeżeli ktoś się doczepi, tak upierdliwie i niegrzecznie będzie się domagał założenia kagańca starszej, to czy mogę zadzwonić po policję i zgłosić nękanie
Bo ludzie dzielą sie na takich co uciekają, co mówią niby do mnie ale koło mnie i takich co bezpośrednio próbują się wyżyć i są święcie przekonani, że maja rację. Pod który paragraf można podciągnąć to ostatnie zachowanie
Nie chodzi o to, że specjalnie szukam zaczepki, ale wkurza mnie strasznie niesprawiedliwość. Skoro mamy przepisy, że pies jak jest na smyczy to nie musi mieć kagańca, to mnie szlak trafia, jak ludzie- rasiści atakują właścicieli "pittbulli"
Wiecie co, tak się zastanawiam, bo będę musiała trochę pochodzić po mieście z bullami dwoma. W celach socjalizacji młodszej. Czy jeżeli ktoś się doczepi, tak upierdliwie i niegrzecznie będzie się domagał założenia kagańca starszej, to czy mogę zadzwonić po policję i zgłosić nękanie
Nie chodzi o to, że specjalnie szukam zaczepki, ale wkurza mnie strasznie niesprawiedliwość. Skoro mamy przepisy, że pies jak jest na smyczy to nie musi mieć kagańca, to mnie szlak trafia, jak ludzie- rasiści atakują właścicieli "pittbulli"
"Krytyk i eunuch z jednej są parafii- obaj wiedzą jak, żaden nie potrafi"
[img]http://www.animavillis.pl/bannery/avbanner.jpg[/img]
[img]http://www.animavillis.pl/bannery/avbanner.jpg[/img]
Z przepisami to jest bardzo różnie -nie w każdym mieście jest tak samo.
W jednym wymagają smyczy i kagańca ,a w drugim tylko smyczy.
Jestem z Łodzi -to wyjątkowe miasto pod względem....powiedzmy przepisów dotyczących psów.W kagańcach tylko "parszyma dwunastka" na której nie ma bulisiów , ale niktórzy nawet nie rozróżniają ras!!!!
W jednym wymagają smyczy i kagańca ,a w drugim tylko smyczy.
Jestem z Łodzi -to wyjątkowe miasto pod względem....powiedzmy przepisów dotyczących psów.W kagańcach tylko "parszyma dwunastka" na której nie ma bulisiów , ale niktórzy nawet nie rozróżniają ras!!!!
moi znajomi, którzy buli nie posiadają zawsze twierdzili, że pewnie przewrazliwiona jestem, ze to niemożliwe, że na kazdym spacerze w tłumie ludzi słyszę nieprzyjemne uwagi "z czym to idę na smyczy", więc dla największych niedowiarków przeprowadziłam kilka prezentacji: zabierałam ich na spacery po mieście i kazałam iść ok 10m za mną (udając że mnie nie znają), no i się nasłuchali, jakiego to prosiaka, obrzydliwca, mordercę dzieci itp prowadzę na smyczy i byli pełni podziwu, że tak dzielnie to znoszę
chociaz przyznać muszę, że czasami nerwy mi puszczają i dodaję komentarz w stylu:" skoro uważa Pan/Pani, że ten potwór taki straszny, to może spuszczę go ze smyczy i przekona się Pan/Pani czy to prawda?" mówię to oczywiście z rozbrajającym usmiechem, coby nie mogli potem stwierdzić, że ich straszę
i na ogól komentarze się po takich słowach ucinają
Multicryl- u nas jeżeli pies jest na smyczy, nie musi mieć kagańca. Of kors poza "dwunastką". A to, że ktoś nie rozróżnia ras to mi to lata. Ważne, że ja znam przepisy i się do nich stosuje. Ja bardzo lubię znać przepisy i wiedzieć jakie mam prawa, bo wtedy na pewniaka mogę je egzekwować.
Dlatego pytam pod jaki paragraf podlega takie chamskie zachowanie ludzi jakie niektórzy opisują na forum. Gdybym się z takim spotkała, chciałabym być przygotowana. Poza tym bardzo mądrze napisałaś/łes, żebyśmy nie pozwolili obrażać siebie ani naszych psów. Ja nie podchodzę do człowieka ze spanielem i nie mowie, "Boże jaki paskudny i głupi pies a do tego śmierdzi".
Dlatego pytam pod jaki paragraf podlega takie chamskie zachowanie ludzi jakie niektórzy opisują na forum. Gdybym się z takim spotkała, chciałabym być przygotowana. Poza tym bardzo mądrze napisałaś/łes, żebyśmy nie pozwolili obrażać siebie ani naszych psów. Ja nie podchodzę do człowieka ze spanielem i nie mowie, "Boże jaki paskudny i głupi pies a do tego śmierdzi".
"Krytyk i eunuch z jednej są parafii- obaj wiedzą jak, żaden nie potrafi"
[img]http://www.animavillis.pl/bannery/avbanner.jpg[/img]
[img]http://www.animavillis.pl/bannery/avbanner.jpg[/img]
no tak, z przepisami jest róznie co miasto to inne "wymagania" ja na szczęście spotykałam się tylko z pozytywnymi opiniami na temat bulla i nawet starsi zaczepiają i pytają co to za pies,u nas kagańca nie musi mieć. No raz tylko jakiś pan z 3 piętra darł się na całe osiedle że pies nie może chodzić tam gdzie chodzą ludzie, nawet nie chciało mi się tego komentować bo byłyśmy na trawniku za blokiem
, szkoda nerwów na debilstwo
A ja odkąd mam Augusta zrobiłam się straszną rasistka i uważam za obrzydliwą niemal każdą inna rasę niż bulterier. Wszystko co ma długie kłaki wydaje mi się śmierdzące i brudne, małe szczury wydają mi się za mało psie itp. Nie znaczy to oczywiście ,że wykrzykuję do każdego właściciela takich "obrzydliwości " jakieś epitety o nim i jego pupilu,że żle im zyczę czy nie pogłaszczę sierściucha. Wychodzę z założenia ,że nie to ładne co jest ładne ,ale co się komu osobiście podoba. Dlatego czasami mnie mocno podku..a komentowanie mnie lub mojego psa. Staram się jednak nie polemizować . Sąsiedzi jeśli już coś komentują to raczej żartobliwie , np. "To kiedy świniobicie?"
Uwielbiam małe dzieci . One rzadko miewają uprzedzenia. Dla nich bulterier jest krówką, kózką lub świnką .
Ostatnio szłam z A. na spacer i po drodze szedł tatuś z może 4 letnią córeczką . Dziewczynka , taka mała szelma, zatrzymała się spojrzała mi świdrująco w oczy i zapytała : "Śliczny. Jak się nazywa?" . Nie zdąrzyłam jej dobrze odpowiedzieć a dziewczynka zaczęła biec do niego , mając głeboko w poważaniu przerażenie i krzyki ojca. Złapałam Augusta i mówię do niej:" Jak chcesz pogłaskać to muszę go przytrzymac , bo nie jest duzy ,ale silny i może Cię przewrócić. " Dziewczynka była wniebowzięta, mój August również . Pies został obklepany , mała dama dostała całusa w rękę . Na odchodne August usłyszał jeszcze : "Kocham Cię piesku , kocham . Papa" To jest miłe i takimi sytacjami trzeba się cieszyć i mniej przejmować jakimiś debilami , co to beagela od baseta nie odróżniają .
Uwielbiam małe dzieci . One rzadko miewają uprzedzenia. Dla nich bulterier jest krówką, kózką lub świnką .
Ostatnio szłam z A. na spacer i po drodze szedł tatuś z może 4 letnią córeczką . Dziewczynka , taka mała szelma, zatrzymała się spojrzała mi świdrująco w oczy i zapytała : "Śliczny. Jak się nazywa?" . Nie zdąrzyłam jej dobrze odpowiedzieć a dziewczynka zaczęła biec do niego , mając głeboko w poważaniu przerażenie i krzyki ojca. Złapałam Augusta i mówię do niej:" Jak chcesz pogłaskać to muszę go przytrzymac , bo nie jest duzy ,ale silny i może Cię przewrócić. " Dziewczynka była wniebowzięta, mój August również . Pies został obklepany , mała dama dostała całusa w rękę . Na odchodne August usłyszał jeszcze : "Kocham Cię piesku , kocham . Papa" To jest miłe i takimi sytacjami trzeba się cieszyć i mniej przejmować jakimiś debilami , co to beagela od baseta nie odróżniają .
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10701;98/st/20071211/e/My+Birthday/k/570d/event.png[/img]
Dzieci - to inna bajka ,w zeszłym roku byliśmy w Spale odwiedzić mojego syna na wakacjach, były tam dzieciaczki z domu dziecka - nie było lepszego terapeuty niż nasz Franio , nawet panie opiekunki były zaskoczone jak taki silny pies jest taką niańką? Odwiedzaliśmy ich jeszcze kilka razy co wekend dzieci czekały z utęsknieniem -my też!



