i jak zdjecia?? no i jak idzie gryzienie rak, bo rotor zaskakujaco szybko rozumie ze nie moze grysc, jeszcze tylko po przebudzeniu musi troche pomemlac mi palce i powoli coraz bardziej naciska, az raz powiem glosno AI!! i stanowczo NIE WOLNO... natychmiast zapomina o gryzieniu. Obcych ludzi czy dzieci jak zaczepia i wita to zaczyna lizac, ale tych blizszych jak moja siostra to wita gryzieniem, oczywiscie juz pod kontrola. Rotor zaczol dzisiaj drugi tydzien chodzenia na smyczy... wielkie postepy i tu, chociaz jest tak goraco (nawet rano o 9 juz 29°), 34° to norma, i jak tylko wchodzi w cien to musi sie uwalic chociaz na 15 sekund. Dlatego dluzsze spacery sa rano i puznym wieczorem...
Pordzawiamy
Karol i RotoR!







