Z drugiej strony zawsze zastanawialam sie dlaczego przed robieniem tatuazu nie mozna posmarowac skory mascia znieczulajaca?
Tu pozostaje kwestia stresu ( maszynka wydaje specyficzny dzwiek ).


</QUOTE>msu2krk pisze:</s><QUOTE author="kleoo"><s></QUOTE>kleoo pisze:</s>Pytanie, msu2krk masz dziarkę?
tak mam. nawet kilka. czemu pytasz?


</QUOTE>Maja G. pisze:</s>Czlowiek to czlowiek pies to pies... Jak zrobisz sobie tatuaz w pachwinie to pogadamy![]()
<B><s></s>Z drugiej strony zawsze zastanawialam sie dlaczego przed robieniem tatuazu nie mozna posmarowac skory mascia znieczulajaca? </B>![]()
Tu pozostaje kwestia stresu ( maszynka wydaje specyficzny dzwiek ).
</QUOTE>Złośnica pisze:</s>Pytanie msu2krk wcale nie jest z typu głupich i myśle, że wiele osób sie nad tym zastanawiało właśnie z powodu spartaczonej roboty w ZK. Ja też. I od razu dodam, że tez mam dziare więc wiem co i jak ale nie można porównywać kilku kresek z cieniowaniem itp.
</QUOTE>McDalena pisze:</s>Nie zapominajcie, że nasze psy to TTB, więc nie rozczulałabym się zanadto Wink
</QUOTE>Złośnica pisze:</s>Nie zmienia to faktu, że jednak prościej zaczipować psa. Ze swojego doświadczenia dodam, że NIGDY i NIGDZIE ( przez ostatnie prawie 6 lat, nawet w ZK ) nie sprawdzano u moich psów tatuaży natomiast chipy tak.
</QUOTE>Ola pisze:</s>Jestem tym bardziej zdziwiona Shocked
Kleoo pachwina jak pachwina, niech sobie zrobi na łokciu, kostce albo kręgosłupie - na kościach to dopiero musi boleć! Twisted Evil
</QUOTE>Ann_Ki pisze:</s>Msu - ty z jakiego rejonu Krakówka jesteś? Jeżeli chcesz mogę polecić ci paru lekarzy zajmujących się chipowaniem.
</QUOTE>Złośnica pisze:</s>Chipowałam u weterynarza, który wystawia paszporty. Bo nie każdy wet się tym zajmuje.
</QUOTE>Ola pisze:</s>A bólu Tobie nie życzę, ani też wszystkim narodzonym szczeniakom z papierami, które muszą być tatuowane