Oho...Widze ze nie tylko mnie Nares czysci pupka w łóżku nad ranem

oooo tak...bez tego dzien by sie normalnie nie zaczął

i jeszcze koniecznie żucie uszu haha czysciutkie ze myc nie trzeba

Ale na szczescie w nocke spi sam na swoim posłanku tylko juz sobie zaprogramowal ze nad ranem o 5 na łóżko pomizgolic sie i swoje odlezec na nim musi

wtedy sie zaczyna noooo i konczy spanie zarazem..

to na glowe to na nogi to po srodku zeby mama z tata przypadkiem sie nie przytulili bo nie mozna przytulac sie bez pieska

to pod kolderke za chwile na szyje a pozniej na twarz zebysmy za duzo tlenu nie zuzywali to pozatyka nosy i szczesliwy lezy po pol godzinnym ukladaniu

ale jak juz zacznie mu sie smacznie spac niestety trzeba wstawac bo dzwoni budzik..Jeszcze po buziaczku na dowidzenia i pancia z panciem do pracy a on biedny sam ze swoimi zabawkami i biednym ogonem

Tak wiec rano swoje odlezec musi ale tak problemu lozkowego wiekszego z nim nie ma ze nie mozna go z niego zepchnac
