u nas bylo tak samo, z ta roznica ze nie bal sie, ale szedl do wszystkiego co sie rusza, kazdy mogl go zabrac na rece i sobie pojsc,, a z czystoscia to zacznij wyprowadzac go moze na krotsze spacery ale czesciej i zawsze nagradzaj, glaskaj, przytulaj, jak przejdzie 2 metry poglaskaj, a jak sie wysika to tul ile sie da, my tak robilismy co godzine na dwor, chociaz na chwile i wtedy psiak nie mial szans zesikac sie w domu, po kazdym jedzeniu odczekane 20 minut i nadwor, po kazdym wiekszym piciu tez, bo pecherzyk jeszcze maly

, a podchodzenia do innych oduczylam go na klikera, jak chcial gdzies isc klikalam i dawalam jedonko, albo ulubiona zabawke, wtedy bydlak moj skojarzyl, ze obcy nic mu nie dadza, a ja tak, pan, wlasciciel, albo mamusia zawsze maja cos dobrego i warto chwile poczekac
