Aparaty ortodontyczne dla psów

czyli mój chory bulik - pytania, rady, sugestie, pomoc.
mw
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
Posty: 62
Rejestracja: wt lip 10, 07 12:30 pm

Aparaty ortodontyczne dla psów

Post autor: mw »

Przez Spartana i jego wade zgryzu latałam po necie i znalazłam coś takiego http://www.wetjaneczek.pl/stomatologia.html . Osobiście dla mnie to oszustwo :roll: i tylko cierpienie dla psa i odpada. Zastanawiam się jednak -skoro jest coś takiego jak aparaty na zęby dla psów i odłoszenia tego typu więdz muszą być i chętni ! Ciekawa jestem czy psy po takiej korekcie występują na wystawach i czy można je rozpoznać i czy wogule to nie powinno być zabronione, skąd kupujący miał by pewność czy rodzice psiaczka którego chciała bym zakupić nie przeszli czegoś takiego? Nie mówie że tak może być ale trafiają się różni hodowcy, Ale może macie inne zdanie na ten temat albo naprzykład znacie takie pieski.
Awatar użytkownika
HoRacy
Bulomaniak 3
Bulomaniak 3
Posty: 541
Rejestracja: pn lip 03, 06 9:19 am
Lokalizacja: Szczedrzyk
Kontakt:

Post autor: HoRacy »

Zacznę od tego jak to jest od strony ZK

III. Zasady sędziowania psów na wystawach

i fragment punktu 12.

NIE DO OCENY (NDO). To określenie jest przewidziane dla każdego psa, który:

- nie porusza się prawidłowo, stale skacze na wystawcę lub próbuje uciec z ringu, co uniemożliwia ocenę

mechaniki i typowości ruchu

- nie pozwala dotknąć się sędziemu, uniemożliwiając ocenę zgryzu i uzębienia, szaty, budowy ciała, ogona

lub jąder

- wykazuje ślady przeprowadzonych operacji lub leczenia oraz zabiegów, które mogą być uznane za próbę

oszustwa.


To samo dotyczy sytuacji, gdy sędzia ma uzasadnione podejrzenia, że przeprowadzono operację, której celem

było skorygowanie wad powiek, uszu lub ogona
. Uzasadnienie adnotacji NIE DO OCENY powinno być wpisane w karcie oceny psa.

Patrząc na powyższe, stanowisko zk jest jasne i nie ma co tu dyskutować.

Choć mnie w tej sprawie zastanawia jedno. A mianowicie zapis o zabiegach :) jak się to ma do klejenia uszu? Czy zabieg to tylko wtedy kiedy kroimy pas, czy też wtedy gdy stosujemy klejenie?

Teraz taka ciekawostka, nie wiem czy wszyscy widzieli.

http://img11.imageshack.us/img11/6791/c ... iertv0.jpg

na fotce widzimy jak z krokodyla ładnie nam się robi jajogłowy, nawet laik i osoba o ograniczonej percepcji wzrokowej zauważy jaki wpływ zmiana czaszki ma na ułożenie zębów.

Dlatego moim zdaniem brak p4 nie jest wadą, a może 'rozładować' trochę sytuację ;)

ok, lecimy dalej. mw piszesz o męczeniu psa. Ok a bałagan w paszczy nie jest uciążliwy?

Zapomniałaś o takiej możliwości iż dokonując korekty zgryzu robi się to z powodów zdrowotnych.

Ja mam z Pradą problem z kłem, dlatego zrobiłem jej tylko hodowlankę, (przy okazji pokazałem iż z nawet z wąskim kłem można z powodzeniem walczyć na najlepszych wystawach) i usunę tego kła żeby jej nie wadził.

W Holandii pokazywałem jej zęby Russellowi Lamonby, chciałem znać opinię hodowcy z doświadczeniem co do kła. Stwierdził że nie jest to duży problem i nie mam się czym martwić zarówno od strony wystawowej jak i hodowlanej.

Ja sam uważam iż głupotą jest robienie kłów - dlaczego?

- jak pies jest ładny to kieł mu w wystawach nie będzie przeszkadzał, a po wystawach można go usunąć,

- jak jest brzydki to nie ma co go wystawiać i od razu przy jednej narkozie zrobić sterylkę lub kastrację i usunąć kła

- na miłość boską kasa :) naprawdę jest milion lepszych możliwości na jej wydanie ( jak bym za to wolał zrobić sobie wycieczkę do Iranu )

No pozostaje jeszcze sprawa szuflady, ja z moimi w tym temacie jak narzazie przy 19 młodych i 2 pannicach nie miałem tego problemu, ale z tego co widzę u psów u innych jest to paskudna wada, jedna z suka która miał dobry zgryz w momencie kiedy zgryz przelatywał a było to już w wieku gdzie w sumie nie powinno się do tego dojść zmasakrował zęby z przodu w efekcie czego bodajże jeden się pokruszył.

Z szufladą jak i tyło jest ten problem że przez tą wadę często tak bywa iż zęby nie prawidłowo się ścierają, przez co ich żywotność jest wielokrotnie niższa.

Co do dziedziczenia wadliwych zgryzów, znam przypadki w których był zły zgryz u obojga rodziców a u dzieci był perfekcyjny, odwrotnych sytuacji w sumie jest chyba nawet więcej.

Osoba który dokonywała korekty zgryzu nie powinna o tym zapominać :)

Jeżeli kupujący lub drugi hodowca pyta o zgryz rodziców nie powinien tego faktu zatajać, bo to jest oszustwo!
Maja G.
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 193
Rejestracja: śr wrz 17, 08 11:54 am
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Maja G. »

wow to moj wet, dopiero teraz zajarzylam :lol:

Nawet nie wiedzialam, ze takie zabiegi wykonuje... :wink:

Ale szczerze mowiac, jestem do niego coraz mnie przekonana...to tak na marginesie
Ostatnio zmieniony wt lut 03, 09 12:37 pm przez Maja G., łącznie zmieniany 1 raz.
"Zwierzęta istnieją dla siebie samych. Nie stworzono ich dla ludzi, tak samo jak czarnych nie stworzono dla białych, a kobiet dla mężczyzn" - Alice Walker
Buteo
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 272
Rejestracja: pt lis 03, 06 21:21 pm
Lokalizacja: Malopolska
Kontakt:

Post autor: Buteo »

dodalbym tylko ze waskie kly ida czesto (nie zawsze) z raczej slaba zuchwa a przodozgryz (tez nie zawsze) ze zbyt mocna
Awatar użytkownika
Złośnica
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 1171
Rejestracja: śr lip 05, 06 21:35 pm
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Kontakt:

Post autor: Złośnica »

Do mw :

każdy lata po necie w poszukiwaniu rzeczy które go dotyczą lub inetresują, ale bardzo dziwny jest zbieg okoliczności pomiędzy wadą zgryzu twojego psa - znalezieniem w sieci dentysty, który robi aparaty ( a który nie robi :?: ) a następnie publicznym oburzeniem, że to oszustwo :lol: :lol: :lol:

Jeśli mogę zapytać to co oczekiwałaś znaleźć w necie co by pomogło twojemu psu :?:

Co do reszty twoich pytań :

*tak słyszałam o psach, które podobno miały robione aparaty - słyszałam plotki jak i wypowiedzi samych hodowców, którzy w prywatnych rozmowach się do tego przyznawali, nazwiska zachowam dla siebie.

* tak - te psy występowały na wystawach

*nie, nie jesteś w stanie stwierdzić, że pies miał wcześniej aparat

* czy powinno być zabronione :?: z pkt widzenia przepisów ZK już jest zabronione, ale z medycznego jakie masz ku temu podstawy :?: Czy świat psich problemów z zębami kręci się tylko i wyłącznie wokół wystaw...nie sądzę. Na pewno w jakiejś części są ze sobą powiązane, ale nie uzależnione.

Ja do tego weta trafiłam w zupełnie innej sprawie, ale też związanej z zębami, a mianowicie szukałam weta dentysty, który za ludzkie pieniądze zrobi kanałówkę łamacza u Lugera. I nie miało to związku z wystawami a z normalnym funckjonowaniem do czego zalicza się m.in jedzenie ( moje psy są na BARFie ) a także szkolenie IPO ( z uszkodzonym zębem pies nie chwytał dobrze rękawa )

Za ludzkie pieniądze tzn , że jak robiłam konsultacje u wetów z tej branży w Krakowie i Warszawie to ceny mnie zwaliły z nóg bo były trzykrotnie wyższe niż we Wrocławiu.

Osobiście jestem zadowolona z jego pracy i dlatego kiedy u mojej suki pojawiły się poważne powikłania pourazowe z zębem od razu wiedzieliśmy gdzie należy się zwrócić.

Póki co polecałam go także innym forumowiczom, ale czy skorzystali tego nie wiem.

Tak na marginesie to warto zwrócić uwagę na opis wykonywanych usług - implantacja i ortodoncja są na samym końcu. Tzn że dla tych weterynarzy są chyba ważniejsze rzeczy niż aparaty :roll: no i przynajmniej nie ściemniają ( jak inni w tym fachu :lol: ) że nie robią aparatów jak wiadomo, że robią :!:

teraz pytanie do Maja G

Co miałas na myśli, pisząć "ze takie akcje robi"... :?:

I czemu nie jesteś do niego przekonana :?: czy są jakieś konkretne przesłanki :?: Może być na PW.

Tak jak pisałam wcześniej, ja jestem póki co zadowolona i z jakości usług i z cen. Oprócz cen, które ja płacę i są znośne to zaskoczona byłam niskimi cenami innych usług, za które płacili tam pacjenci.
Maja G.
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 193
Rejestracja: śr wrz 17, 08 11:54 am
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Maja G. »

ok juz wyjasniam:

pisze dokladnie to co odpowiedzialam Horacemu ( gdzyz wlasciwie zadal to samo pytanie)

szczerze mowiac, moje nasilenie emocji w tym poscie jest zerowe...po prostu stwierdzilam fakt wykonywania takich zabiegow. Wydaje mi sie, ze zabiegi ortodontyczne sa rzecza normalna i chyba nie mecza specjalnie psa. Chyba bardziej psu przeszkadza wrzynajacy sie w dziaslo zab niz aparat.

Masz racje, moj post nic nie wnosi, to byla luzna uwaga... po prostu z ciekawosci weszlam na temat i bylam zaskoczona jak zobaczylam, ze te zabiegi oferuje moj wieloletni weterynarz. Chyba Horacy nie musze pilnowac sie za kazdym razem jesli chodzi o wypowiedzi Wink

A co do jakosci uslug...

kurcze ciezko mi jednoznacznie okresilic Janeczke... nie wiem czy powinnam rozwodzic sie na forum, nie chce nikogo urazic bez konkretow.

W gabinecie przyjmuje ojciec i syn. Stary Janeczek, jak to wiekowy facet, staje sie coraz bardziej rozkojarzony, mam wrazenie, ze kiedys byl bardzo dobrym weterynarzem, ale teraz juz wypada z zawodu, pomijam fakt, ze strasznie kroi za kazda pierdolke, bardziej przeraza mnie jego zakrecenie.

Mlody Janeczek...hmmm...zdecydowanie darze go wiekszym zaufaniem. Niestety jak przychodze z Milka zazwyczaj nacinam sie na starego Janeczke i nie mam sumienia powiedziec, ze nie chce do niego isc tylko do jego syna.

ps... poprawilam sie we wczesniejszym poscie, nie sadzilam, ze wprowadze jakies zamieszanie...
"Zwierzęta istnieją dla siebie samych. Nie stworzono ich dla ludzi, tak samo jak czarnych nie stworzono dla białych, a kobiet dla mężczyzn" - Alice Walker
Awatar użytkownika
Złośnica
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 1171
Rejestracja: śr lip 05, 06 21:35 pm
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Kontakt:

Post autor: Złośnica »

Dzięki Maja :) wszystkie niedopowiedzenia i wątpliwości najelpeij wyjaśniać od razu z zainteresowanym.

No fakt, "stary" Janeczek to profesor a "młody" "tylko" doktor :wink: ale odniosłam wrażenie, że doskonale się uzupełniają i tworzą niezły team.
Maja G.
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 193
Rejestracja: śr wrz 17, 08 11:54 am
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Maja G. »

aha... jeszcze jedna sprawa...napisales Horacy, ze jesli jestem niezadowolona z weta to powinnam go zmienic...

tylko jaka kategoria mam mierzyc moje niezadowolenie?

Nie jestem wetem wiec nie potrafie stwierdzic czy nalezycie wykonuja swoj zawod, jako laik widze - raka u Milki wycieli swietnie, duzy zapas skory, szybko sie wygoila rana, podeszli do mnie jak do jajka, gdy wpadlam w histerie, zapalenie uszu wyleczyli, gronkowiec powraca ( co jest normalne ponoc ), obciecie pazurow tak skopali, ze Milka ma totalna traume i usiluje glowe odgryzc kazdemu, kto chce jej obciac ponownie pazury, moge do nich wpasc w kazdym momencie, niezaleznie od dnia i godziny, bo wiedza, ze jestem histeryczka, z kotem tesciow zupelnie nie wiedzieli jak sobie poradzic, sterylizacja wykonana pomyslnie, pies nastepnego dnia wygladal jakby zabiegu nie przeszedl...ale podczas zabiegu miala 2 bezdechy ( inny wet powiedzial, ze to normalne).

Z moimi psami zdazylam juz zwiedzic wiele lecznic (glownie w Lodzi)...

jeden wet, bardzo mily swietnie nastawiony do psow, bardzo delikatny, ale zle zdiagnozowal psa, przez tydzien leczyl po czym zakwalifikowal go do uspienia, drugi wet, nieczuly na moje utyskiwania, psa skazanego na uspienie po miesiacu leczenia i rehabilitacji postawil na nogi...

Wiec tak jak napisalam do Janeczki jestem coraz mniej przekonana, mam mieszane uczucia, wpadam w razie naglej sytuacji ( tak jak ostatnio wpol zlamany pazur ), ale co do powazniejszych zabiegow...hmmm... chyba nie zdecyduje sie na Janeczke.
"Zwierzęta istnieją dla siebie samych. Nie stworzono ich dla ludzi, tak samo jak czarnych nie stworzono dla białych, a kobiet dla mężczyzn" - Alice Walker
mw
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
Posty: 62
Rejestracja: wt lip 10, 07 12:30 pm

Post autor: mw »

do Złośnicy

temat znalazłam na dogomani ale nie chodziło mi o to by poprawiać zgryz u mojego psa lecz bardziej interesowały mnie informacje o tym czy może się jeszcze zmieniś bo psiak jest młody i rośnie ale nie oto mi chodz ,poprostu mnie to zdziwiło i chciałam usłyszeć wasze zdanie . nie mam nic do weta lecz byłam jedynie ciekawa czy takie psy na wystawach są -i tak dla mnie to oszustwo a ból dla psa tylko i wyłącznie dla uciech właściciel z wygranych wystaw niezrozumiały i tak aparaty bolą! Co innego gdy zabiek odbywa się z przyczyn zdrowotnych . Sama mówisz że słyszałaś o takich psach więdz znajdują się tacy ludzie którzy według mnie oszukują i nie wierze,choć zapewne nie wszyscy,że sprzedając po nich szczenięta informują o tym fakcie :roll: (choć mogę się mylić)

Dziękuje Ci jednak za odpowiedz chodz troche źle mnie zrozumiałaś ale przeciesz się nie znamy i mogłaś tak pomyśleć :wink:
Awatar użytkownika
Złośnica
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 1171
Rejestracja: śr lip 05, 06 21:35 pm
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Kontakt:

Post autor: Złośnica »

No tak mw , to tylko net i wiele rzeczy bywa niedopowiedzianych. Sory.
bauz
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 328
Rejestracja: pn wrz 03, 07 16:08 pm
Lokalizacja: dolny śląsk

Post autor: bauz »

Teoretycznie możliwe jest wykonanie stałego aparatu ortodontycznego dla psa. Teoretycznie - nie ma bowiem standardowych łuków korygujących, więc wszelkie aktywne elementy tegoż aparatu trzeba by wykonać ręcznie i "na oko". Nie sądzę aby istniały zamki dostosowane do anatomicznych kształtów psich zębów. Natomiast PRAKTYCZNIE niemożliwe jest utrzymanie takiego aparatu przez okres niezbędny dla uzyskania efektu terapeutycznego. Ponadto później musiałby przez wiele lat nosić doklejony tzw aparat retencyjny. Są oczywiście aparaty do "szybkiego leczenia", np rozrywające szew podniebienny, mocowane na cementowanych pierścieniach, ale ich zastosowanie ograniczone jest do nielicznych wad lub jako jeden z etapów leczenia. Tak więc, NIE DAWAJCIE SIĘ DOIĆ CWANIAKOM W KITLACH. Dotyczy to nie tylko psiej ortodoncji.

PS.Post powstał po konsultacji z moją żoną - specjalistką z zakresu ortodoncji.
Iwona & Jacek
Pomocny wiedzą: 1
Pomocny wiedzą: 1
Posty: 171
Rejestracja: sob paź 11, 08 22:05 pm
Lokalizacja: Ząbki

Post autor: Iwona & Jacek »

Kiedy mój szczeniak miał około 4-5 miesięcy kły żuchwy rosły mu niebezpiecznie w kierunku podniebienia. Znalazłem w internecie kontakt do Kliniki Małych Zwierzat SGGW i udałem się na konsultację do stomatologa/ ortodonty. Na szczęście wszelka interwencja okazała się zbędna. :D Po prostu kości żuchwy rosną wolniej od innych kości czaszki i zgryz jest w tej chwili jak najbardziej OK. Gdyby jednak zaistniała taka konieczność zgodziłbym się na założenie szczeniakowi takiego aparatu ortodontycznego bez wahania.To jest ich główne zastosowanie. Kły wbijające się w podniebienie to ogromne cierpienie dla psa. O ile mi wiadomo aparaty ort. w przypadku psów służą głównie do korekcji ustawień kłów i stosowane są w ostateczności. Alternatywą jest tylko zpiłowanie kłów. :cry: Klinika SGGW była chyba zawsze jednym z czołowych ośrodków wet. Aparaty ort. mają w swojej ofercie i nie przypuszczam że wciskiają kit ludziom. Nie znam za bardzo światka kynologicznego ale doszukiwanie się na każdym kroku oszustwa związanego z wystawami wydaje mi się lekką przesadą. Ale może się mylę...

:oops:

Podaje link do lecznicy w której byłem

http://www.sggw.pias.pl/strony/sto.htm
bauz
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 328
Rejestracja: pn wrz 03, 07 16:08 pm
Lokalizacja: dolny śląsk

Post autor: bauz »

....to ja chciałbym taki aparat zobaczyć :oops:

.....i pogadać z właścicielem psa, użytkującym taki aparat - co robi, by ten sobie go nie wydrapał :shock: 8)

...... i miałbym jeszcze parę fachowych pytań, ale to już bezpośrednio do takiego specjalisty od psiej ortodoncji :roll:
Dorota
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 83
Rejestracja: wt lip 11, 06 13:55 pm

Post autor: Dorota »

<QUOTE author="bauz"><s>
bauz pisze:</s>....to ja chciałbym taki aparat zobaczyć :oops:
.....i pogadać z właścicielem psa, użytkującym taki aparat - co robi, by ten sobie go nie wydrapał :shock: 8)
...... i miałbym jeszcze parę fachowych pytań, ale to już bezpośrednio do takiego specjalisty od psiej ortodoncji :roll:
</QUOTE>
Wystarczy umówić się na wizytę , konsultację :D do np Pani dr Jodkowskiej w Warszawie lub dr Gawora chyba w Krakowie ale nie pamiętam dokładnie.Na pewno udzielą paru odpowiedzi na "fachowe" pytania :roll:
Zdeklarowana Fanka najlepszej hodowli bullterrierów,TIMAR!
McDalena
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
Posty: 130
Rejestracja: czw kwie 05, 07 14:23 pm

Post autor: McDalena »

<QUOTE author="Dorota"><s>
Dorota pisze:</s><QUOTE author="bauz"><s>
bauz pisze:</s>....to ja chciałbym taki aparat zobaczyć :oops:
.....i pogadać z właścicielem psa, użytkującym taki aparat - co robi, by ten sobie go nie wydrapał :shock: 8)
...... i miałbym jeszcze parę fachowych pytań, ale to już bezpośrednio do takiego specjalisty od psiej ortodoncji :roll:
</QUOTE>
Wystarczy umówić się na wizytę , konsultację :D do np Pani dr Jodkowskiej w Warszawie lub dr Gawora chyba w Krakowie ale nie pamiętam dokładnie.Na pewno udzielą paru odpowiedzi na "fachowe" pytania :roll:
</QUOTE>
Tak, tak....dr Gawor udzieli przede wszystkim jednej "fachowej" odpowiedzi : próbować można, ale.....gwarancji zero. Zresztą pokaż mi psa, któremu pomógł aparat a uwierzę....
ODPOWIEDZ