Dlaczego nie lubi spacerow?

pytania i rady czyli: bulik dobrze wychowany, bulik kulturalny.
Awatar użytkownika
Jaga
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 1449
Rejestracja: śr gru 13, 06 11:11 am
Lokalizacja: Duchnice k/Warszawy
Kontakt:

Post autor: Jaga »

<QUOTE author="yoki"><s>
yoki pisze:</s>Odpowiedz jak zawsze wymijająca :roll:
cytat :Właściciel Zuzi spieprzył cały socjal tej suki powyżej 7 tygodnia trzymając ją w domu na ogrodzonej posesji, karmiąc złotą łyżeczką i śpiąc z nią od samego początku w swoim łóżeczku

<B><s></s>1/ </B> Czyli rozumiem że psy w trakcie kwarantanny mają być puszczane w parku na socjal?
<COLOR color="blue"><s></s>Po skończeniu kwarantanny powinna spacerować trochę dalej jak za własnym płotem i mieć kontakt z innymi psami i ludźmi, a tego zabrakło :? </COLOR>
<B><s></s>2/ </B> Zuzia była lękowo-agresywną suką i niestety mi pani nie wmówi że było to spowodowane rozpuszczeniem czy braku socjalu po 7 tygodniu.
<COLOR color="blue"><s></s>Owszem było, a także zerowym zasobem wiadomości właścicieli na temat specyfiki rasy i tym, że nie każdy da sobie coś powiedzieć czy przetłumaczyć bo sam wie najlepiej 8) </COLOR>

<B><s></s>3/ </B> Ludzi poznałam na psi przedszkolu, naprawdę starali się by suka wyszła na prostą.
<COLOR color="blue"><s></s>Na szkolenie wysyłałam ich 3 miesiące wcześniej, dotarli jak suka miała pół roku i pokazali się 1 raz :!: </COLOR>

<B><s></s>4/ </B> Inna sprawa nie znam nie lękowego psa z hodowli Tridacna choć nie znam ich za dużo.
<COLOR color="blue"><s></s>A ile ich osobiście poznałaś lub widziałaś :?: </COLOR>
<B><s></s>5/ </B> Co do nerek miała w rodowodzie psy które na 100% umarły na skutek choroby nerek - wiem to od właścicieli tych o to psów.
<COLOR color="blue"><s></s>Ale Zuzi matka (6 lat) i babka (9 lat) z Tridacny nadal żyją i mają się dobrze :) </COLOR>

<B><s></s>5/ </B> Agresja Zuzi może też być dziedziczna po dziadku który do łagodnych nie należał.
<COLOR color="blue"><s></s>Chyba po pra :roll: </COLOR>
<COLOR color="blue"><s></s>Po tym dziadku jest moja Jaga a charakter ma do rany przyłoż :D </COLOR>

<B><s></s>6/ </B> A co do tego co moja suka ma w rodowodzie - tak Dulek miękki- lękowy na wystawach, bo w mieście czy na placu szkoleniowym normalnie się zachowywał, ludzi nie zjadał.
<COLOR color="blue"><s></s>Po Dulku zdarzały się różne dzieci 8) </COLOR>
<B><s></s>7/ </B>Jednak żaden pies z rodowodu mojej suki nie padł na nerki :!:
<COLOR color="blue"><s></s>Ale po jej tatusiu się zdarzyło 8) </COLOR>
Co do socjalu moich maluchów proszę się nie martwić zrobię wszytko by były pewnymi siebie, dzielnymi odkrywcami. Pozorantka do socjalu w łupowym już jest zamówiona, plac zabaw już gotowy czeka w garażu.
</QUOTE>
<B><s></s><COLOR color="blue"><s></s>Życzę owocnego socjalu na placu zabaw w garażu </COLOR> </B> :thumleft:
Ostatnio zmieniony pn mar 09, 09 23:14 pm przez Jaga, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
JonSnow
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 540
Rejestracja: czw lip 06, 06 11:44 am
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: JonSnow »

W Krakowie masz Andrzeja Kłosińskiego, Ewelinę Włodarczyk (centrum szkoleniowe Canid - nie wiem czemu jest jakiś problem ze stronką, ale mogę załatwić telefon, jeśli jesteś zainteresowany). Ewelina prowadzi również psie przedszkole. Oprócz tych specjalistów (Amichien) jest jeszcze Axio (tych ludzi nie znam).

http://www.szkoleniepsow.fora.pl/szkoly ... ,1840.html text="http://www.szkoleniepsow.fora.pl/szkoly ... ,1840.htmlhttp://www.szkoleniepsow.fora.pl/szkoly-dla-ps ... ,1840.html>

Jest więc w czym wybierać, dostać fachową poradę i według niej ściśle pracować.

PS. Pod koniec marca będę w weekend w Krakowie.
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...

psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
Awatar użytkownika
yoki
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 523
Rejestracja: sob gru 16, 06 11:23 am
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: yoki »

Przyznaję pani mistrzostwo w odkręcaniu wszystkiego na swoją korzyść.

Zuzia chodziła na psie przedszkole dłużej, szkoleniowiec może potwierdzić.

Jestem bardzo ciekawa jakie psy padły na nerki po Dulku- proszę mi napisać tu lub na priva - jeżeli dostanę to wiadomość na priva zobowiązuję się nie przekazać jej nikomu i zachować tylko dla swojej wiadomości :!: Ciekawi mnie to bo przed kryciem suki robiłam bardzo wnikliwe dochodzenie w tej sprawie i nie znalazłam ani jednego takiego psa :idea:

Rozumiem że jak moja mama i babcia są zdrowe to po dziadku nie odziedziczę żadnej choroby przekazywanej genetycznie? Chyba muszę jeszcze raz pochodzić na zajęcia z genetyki bo czegoś innego mnie uczyli :roll: Elementarna wiedza z dziedziczenia się kłania

Co do psów z Tridacny widziałam odważnego inaczej Muńka chorego na serce. Milusiński pies ale lękowy w dodatku schorowany. Warunki do życia ma godne pozazdroszczenia, chętnie bym z nim zamieszkała :)

Co do placu zabaw w garażu nie widzę potrzeby by na razie stał w dużym pokoju gdzie będą z niego korzystały do woli maluchy.

Nie jestem po prostu zrozumieć jak można innych krytykować za brak socjalu gdy samemu się go nie przeprowadza właściwie. Podobno człowiek uczy się całe życie
Gatita
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
Posty: 123
Rejestracja: pt lip 21, 06 21:54 pm
Lokalizacja: nowy jork - szczecin
Kontakt:

Post autor: Gatita »

Co do suni. Skoro masz male dziecko to mozesz wykorzystac to spacerujac duzo z sunia i wozkiem, moze przenies ja kawalek na rekach , oddal sie troche od znanego jej miejsca, postaw na ziemi iignoruj, ty sie relaksuj na laweczce z maluszkiemw parku i nie zwracaj na nia uwagi, jak sie wyluzuje czy czyms zainteresuje to nagradzaj.
Awatar użytkownika
Jaga
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 1449
Rejestracja: śr gru 13, 06 11:11 am
Lokalizacja: Duchnice k/Warszawy
Kontakt:

Post autor: Jaga »

<QUOTE author="yoki"><s>
yoki pisze:</s><B><s></s>1/ </B> Przyznaję pani mistrzostwo w odkręcaniu wszystkiego na swoją korzyść.
<COLOR color="blue"><s></s>Nie piszę niczego niezgodnego z prawdą :idea: </COLOR>
<B><s></s>2/ </B> Zuzia chodziła na psie przedszkole dłużej, szkoleniowiec może potwierdzić.
<COLOR color="blue"><s></s>No to może 2 razy, a dalej olali pomimo opłaty za więcej :? </COLOR>
<B><s></s>3/ </B>Jestem bardzo ciekawa jakie psy padły na nerki po Dulku- proszę mi napisać tu lub na priva - jeżeli dostanę to wiadomość na priva zobowiązuję się nie przekazać jej nikomu i zachować tylko dla swojej wiadomości :!: Ciekawi mnie to bo przed kryciem suki robiłam bardzo wnikliwe dochodzenie w tej sprawie i nie znalazłam ani jednego takiego psa :idea:

<COLOR color="blue"><s></s>Widać dochodzenie było za mało wnikliwe i nie mam zamiaru wyciągać na forum pewnych spraw, tym bardziej, że zostałam do tego chyba celowo sprowokowana - nie ja pierwsza zaczęłam wyciągać trupa z szafy :? </COLOR>
<B><s></s>4/ </B> Rozumiem że jak moja mama i babcia są zdrowe to po dziadku nie odziedziczę żadnej choroby przekazywanej genetycznie? Chyba muszę jeszcze raz pochodzić na zajęcia z genetyki bo czegoś innego mnie uczyli :roll: Elementarna wiedza z dziedziczenia się kłania
<COLOR color="blue"><s></s>A gdzie ja napisałam, że po dziadku się nie dziedziczy :?:
Ojcami moich szczeniąt nie były psy z parafii Tridacna a po nich napewno też się dziedziczy :idea:
</COLOR>
<B><s></s>5/ </B>Co do psów z Tridacny widziałam odważnego inaczej Muńka chorego na serce. Milusiński pies ale lękowy w dodatku schorowany. Warunki do życia ma godne pozazdroszczenia, chętnie bym z nim zamieszkała :)
<COLOR color="blue"><s></s>Odwagi i zdrowia nie odziedziczył zapewne po mojej suce bo ta ma 9 lat i całkiem nieźle się jeszcze turla po świecie. Zdrowie Muniek ma w sumie niezłe skoro ma kontrolę serca tylko raz do roku i nerki ma zdrowe jak przysłowiowy dzwon :idea: </COLOR>
<B><s></s>6/ </B> Co do placu zabaw w garażu nie widzę potrzeby by na razie stał w dużym pokoju gdzie będą z niego korzystały do woli maluchy.
<COLOR color="blue"><s></s>Mam to szczęście, że moje szczeniaki miały zawsze plac zabaw w ogrodzie :D </COLOR>
<B><s></s>7/ </B> Nie jestem po prostu zrozumieć jak można innych krytykować za brak socjalu gdy samemu się go nie przeprowadza właściwie. Podobno człowiek uczy się całe życie
<COLOR color="blue"><s></s>A jakim cudem :roll: możesz wiedzieć w jaki sposób u mnie przeprowadzany jest socjal do 7-8 tygodnia życia szczeniąt - teleportacja w moje ogrodowe krzaczory czy jasnowidzenie :?: </COLOR>
</QUOTE>
<COLOR color="blue"><s></s>Dalsza dyskusja z Tobą jest dla mnie bez sensu bo kolejny raz pierwsza mnie prowokujesz i wyciągasz trupa z szafy w temacie na zupełnie inny temat :idea: </COLOR>
devastation
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
Posty: 75
Rejestracja: sob sty 17, 09 19:18 pm

Post autor: devastation »

JonSnow- poprosze Cie o ten nr telefonu do szkoleniowcow moze oni cos pomoga.. Co do weekendow jesli bedziesz w Krk i masz chwile to zapraszam, wysle nr do siebie na pm.
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10722;101/st/20090203/n/Balu/k/eb54/age.png[/img]
Awatar użytkownika
yoki
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 523
Rejestracja: sob gru 16, 06 11:23 am
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: yoki »

Bardzo mnie interesuje jakie to psy zmarły na nerki po Dulku. Ukrywanie takich informacji jest szkodliwe dla rasy :idea: No chyba że takich psów nie ma i jest to oczernianie tego psa jak i jego dzieci
devastation
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
Posty: 75
Rejestracja: sob sty 17, 09 19:18 pm

Post autor: devastation »

Dzisiaj to juz sucz przeszla sama siebie zaczela zalatwiac sie w domu poto aby nie wyjsc na polko. Kiedy z nia wychodze jest jeszcze wiekszy osiol, jeszcze wieksza panika i ciagla szarpanina z jej strony, nie pomaga nic a ja niestety nie mam czasu na jezdzenie z nia do specjalistow bo mam male dziecko w domu i nie mam nawet czym.. Nie kupilismy psa poto aby jezdzic z nim do specjalistow i uczyc wszystkiego z mizernym skutkiem , w tej sytuacji nie wyobrazam sobie wystaw a sezon dawno sie zaczol.. Myslimy powaznie o zwrocie psa do hodowli. Nie mam juz sil :cry: Nie wiem dlaczego to nsa spotyka, dlaczego nei moze byc normalnei dloaczego nie mozemy miec normalnego psa jak wiekszosc tylko ciagle jakies problemy.. A najgorsze jest to ze zrobila sie jakas agresywna , nigdy tak sie nei zachowywala, wczoraj wieczorem przyszedl kolega ten sam co zawsze i warczala na niego dosc mocno.. W glowie mi sie to nie miesci..
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10722;101/st/20090203/n/Balu/k/eb54/age.png[/img]
zuz
Pomocny wiedzą: 1
Pomocny wiedzą: 1
Posty: 62
Rejestracja: śr wrz 24, 08 9:24 am
Lokalizacja: Poznań

Post autor: zuz »

mój malutki off do tematu:

devastation, takie mi się nasunęło pytanie po przeczytaniu całej tej dyskusji - czy wydaje Ci się, że młodemu 4miesięcznemu szczeniakowi wystarczą 5 minutowe spacerki na siku? Może rzeczywiście najlepszym rozwiązaniem będzie oddanie go do hodowcy, ponieważ najwyraźniej nie macie dla psa wystarczająco dużo czasu. Nigdy nie jest tak, że kiedy trafia do nas pies, to jest różowo, nawet z całkiem "normalnie" rozwijającym się psem jest mnóstwo problemów (do tego z bulem, który moim zdaniem nie jest super łatwym psem do prowadzenia), jeżeli już trafi się przypadek wymagający jeszcze więcej pracy, to absorbuje on już naprawdę sporo czasu właścicielowi.
devastation
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
Posty: 75
Rejestracja: sob sty 17, 09 19:18 pm

Post autor: devastation »

Pies po powrocie meza z pracy chodzi na godzinne spacery! I przykro mi ale nie poradze nic ze mamy male dziecko rozmawialismy o tym z hodowca i wiedzial ze ja bede musiala kilka razy jakos wygospodarowac czas na siku i kupke z nim. Ale kazdy normalny szczeniak nie zachowywalby sie tak i gdybysmy trafili na psa normalnego nei byloby tych problemow.. To ze moze nie masz malego dziecka to nie znaczy ze wszyscy maja tyle czasu co Ty.

I licze sie z tym ze teraz bedziecie na mnie psy wieszac jacy to nieodpowiedzialni ludzie tylko Wy nie jestescie w takiej sytuacji jak my i latwo sie mowi, ktos kupuje psa pod wystawy ma malenkie dziecko i jeszcze musi rozwiazywac problem z zachowaniem psa jezdzac z nim do behawiorystow i treserow- przepraszam ale tego nie planowalismy, moze sa tacy ktorzy na to czas maja, gdybym miala tez pewnie bym sie za to wziela choc gwarancji nie ma zwlaszcza ze dzis zaczela atakowac tez ludzi kiedy przechodza obok balkonu.. A co jesli na wystawie zaatakuje sedziego ktory bedzie chcial psa dotknac albo wogole odmowi biegania wokol ringu? Czy takiego psa chcielismy- nie, wiec prosze darujcie mi juz przykrych slow. Gdybym miala normalna suczke wszystko bylo by ok i nikt by mi przykrych slow nie pisal tylko dlatego ze nie jestem w stanie z psem pracowac . A hodowca na tyle odpowiedzialny i zyczliwy ze bez problemu zgodzil sie na zwrot szczeniaka moze znajdzie kogos kto np ma dom z ogrodem i suka nie bedzie miala takiej paniki, bo uzna teren za swoj, nie wiem.. Zreszta Z.K. przewiduje zapis o zwrocie w ciagu 14 dni psa.
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10722;101/st/20090203/n/Balu/k/eb54/age.png[/img]
zuz
Pomocny wiedzą: 1
Pomocny wiedzą: 1
Posty: 62
Rejestracja: śr wrz 24, 08 9:24 am
Lokalizacja: Poznań

Post autor: zuz »

tak, nie mam małego dziecka, więc oczywiście można powiedzieć, że mam więcej czasu dla psa i dlatego się na niego zdecydowałam. Przy malutkim dziecku pewnie bym go nie kupiła, bo zwyczajnie nie miałabym już na niego siły, a na pewno nie bula. Nie zamierzam bronić hodowcy (nie wiem skąd jest pies, po jakich rodzicach itd), ale to Ty jesteś osobą, która się na psa decyduje i Ty podejmujesz decyzję o tym, czy starczy ci na niego czasu. To nie miało być w żaden sposób oskarżenie, chodzi mi tylko o to, że może z innymi psami (np mały jork) jest mniej pracy, bo nie wyrośnie z nich conajmniej 25kg zwierzak, który bez masy pracy w niego włożonej będzie robił co chciał(niekoniecznie miłego dla nas), albo będzie warczał na gości np, bo nikt go nie nauczy, że nie jest to najlepsza reakcja.
Awatar użytkownika
JonSnow
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 540
Rejestracja: czw lip 06, 06 11:44 am
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: JonSnow »

Jedna bardzo ogólna uwaga: warto sobie poczytać co nieco o socjalizacji, zanim nabędzie się psa, jakiegokolwiek psa. Dom z ogrodem i małą ilością spacerów na zewnątrz w typowo ludzkim, miejskim środowisku dla psa z brakami w socjalu to dobra metoda na pogłębienie problemu, tak samo jak powrót do kennelowych warunków.

Psu życze jak najlpiej.

PS. Jest świetny blog Żmiji o Fi i socjalizacji, ale chyba popełnię jakiś bardziej obszerny artykuł o tym zagadnieniu.
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...

psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
devastation
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
Posty: 75
Rejestracja: sob sty 17, 09 19:18 pm

Post autor: devastation »

zuz- tu nie chodzi o wychowanie psa w domu, bo z tym nie ma zadnego problemu suka uczy sie bdb nie ma z nia najmniejszych problemow jesli chodzi o zachowanie w domu.. I nie pisz mi prosze ze jelsi ktos ma dziecko to nie powinien decydowac sie na bulla czy innego psa- zobacz ile na forum bulli ma w domu male dziekco :?: :!: I to nei zmieni decyzji naszej o posiadaniu psa i bedzie to wlasnie bulterier a skoro ty masz takie a nie inne zdanie o posiadaniu psa i dziecka w jednym domu to twoja sprawa ja mam inne.. I druga sprawa, na posiadanie normalnego psa(nie z takim strachem poza domem) mam wystarczajaco duzo czasu i uwagi. Bo z suka ile moge to sie bawie ucze, gotuje jej i rozpieszczam. I tylko ten jeden fakt burzy tu wszystko a powtarzac sie nei bede nie mamy czasu na jezdzenie z nia do treserow i proby eliminowania strachu, bylismy w zwiazku k na seksji terierow i powiedziano nam ze mala szansa na to aby pies ten mogl uczestniczyc w wystawach.. Jesli nawet przelamie sie do swiata to strach pozostanie i moze ujawic sie w roznoraki sposob w zaleznosci od danej sytuacji. To juz zpsa nei wyjdzie, najlepiej to podobno dom z ogrodem i nie wystawianie jej bo moze byc roznie.

Teraz bylam z nia 20 min na polku bo maluszek zasnol i wiecie jak spacer wygladal? Stalam juz nieruchomo zeby sie z nia nie szarpac i ciagnac jej bo isc juz kompletnie nie chce, a ona na calej dlugosci smyczy wyciaganej sprint w jedna, zatrzymanie, sprint w druga strone i tak w kolko jak opetana, ma juz jakas fobie normalnie, zal mi jest jej cholernie! :cry:
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10722;101/st/20090203/n/Balu/k/eb54/age.png[/img]
era-teriera

Post autor: era-teriera »

<QUOTE author="devastation"><s>
devastation pisze:</s>Pies po powrocie meza z pracy chodzi na godzinne spacery! I przykro mi ale nie poradze nic ze mamy male dziecko rozmawialismy o tym z hodowca i wiedzial ze ja bede musiala kilka razy jakos wygospodarowac czas na siku i kupke z nim. Ale kazdy normalny szczeniak nie zachowywalby sie tak i gdybysmy trafili na psa normalnego nei byloby tych problemow.. To ze moze nie masz malego dziecka to nie znaczy ze wszyscy maja tyle czasu co Ty.
I licze sie z tym ze teraz bedziecie na mnie psy wieszac jacy to nieodpowiedzialni ludzie tylko Wy nie jestescie w takiej sytuacji jak my i latwo sie mowi, ktos kupuje psa pod wystawy ma malenkie dziecko i jeszcze musi rozwiazywac problem z zachowaniem psa jezdzac z nim do behawiorystow i treserow- przepraszam ale tego nie planowalismy, moze sa tacy ktorzy na to czas maja, gdybym miala tez pewnie bym sie za to wziela choc gwarancji nie ma zwlaszcza ze dzis zaczela atakowac tez ludzi kiedy przechodza obok balkonu.. A co jesli na wystawie zaatakuje sedziego ktory bedzie chcial psa dotknac albo wogole odmowi biegania wokol ringu? Czy takiego psa chcielismy- nie, wiec prosze darujcie mi juz przykrych slow. Gdybym miala normalna suczke wszystko bylo by ok i nikt by mi przykrych slow nie pisal tylko dlatego ze nie jestem w stanie z psem pracowac . A hodowca na tyle odpowiedzialny i zyczliwy ze bez problemu zgodzil sie na zwrot szczeniaka moze znajdzie kogos kto np ma dom z ogrodem i suka nie bedzie miala takiej paniki, bo uzna teren za swoj, nie wiem.. Zreszta Z.K. przewiduje zapis o zwrocie w ciagu 14 dni psa.
</QUOTE>
ja mam 2 dzieci i 2 bule
dzieci w wieku: 6lata i 1,5 roku
bule: 4 lata i 15 miesięcy
wcześniej miałam psy (jamnika i foksteriera gładkowłosego- wystawowe!!!
i uwierz mi nic łatwo nie przychodzi
jak przypomne sobie szalona ADHD Auli skacząca po meblach w godzinie świni
jej nieokiełznanie
wariactwo
tratowanie wszystkich i wszystkiego
to patrząc w tym momencie na nia: karną, grzeczna ułozoną, przewidywalna- aż nie chce mi się w to wszystko wierzyć
ale kosztowało nas to duuuuuuuzo pracy- zrozumienie co w łepetynie bula gra- odbylismy 2 miesięczne szkolenie (my to znaczy ja i mąż!!!),
z drugą suczą poradzilismy sobie juz sami- mamy dośwaidczenie, jesteśmy konsekwentni i wiemy co chcemy wyegzekwować od swoich zwierząt
moje suki zachowuja się tak jak ja sobie życzę w danym momencie i sa zadowolone z tego, że stawiam im cały czas jakies nowe wyzwania/ wymagania
bul to twardy charakterek- nieustannie bedzie Was wystawiał na próbe swojej upartości itd...
a widzę, niestety (bez obrazy) ,że marzysz o bulu idealnym, grzecznym, karnym itd... bez nakładu pracy ze swojej strony- bez wgłebiania się w jego psychikę, jego oczekiwania
gotowanie, głaskanie, rozpieszczanie....świetne .....ale nie wystarczające, żeby wychować sobie bulka
jeżeli socjalizacja była do kitu (założenie Twoje oraz paru forumowiczów) to nalezy pomału dostarczac róznorodnych bodźców: wypad na miasto, jazda tramwajem, pociagiem - macie checi i mozliwości czasowe???
ja przy każdej mojej suce odbieranej od hodowcy brałam sobie 2 tygodnie urlopu......dziećmi zajmowała się niania- ja zajmowałam się szczylem
i w konsekwencji mam najukochańsze, najfajniejsze, przewidywalne i radosne bule :lol:
nic nie przychodzi łatwo ani samo z siebie......
powodzenia i wytrwałosci w pracy z bulką
devastation
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
Posty: 75
Rejestracja: sob sty 17, 09 19:18 pm

Post autor: devastation »

nie no to juz przegiecie - ja wychowuje suke a nie tylko sie z nia bawie! nie mam z nia problemow w domu zadnych- jest karna grzeczna i posluszna! i nie marze wcale o idealnym bullu i doswiadczenie w rasie mam wiem co to bulterier.. ale prosze bardzo piszcie sobie do woli, juz mi kilka osob na priva powodzenia zyczy i poradza jhak wybrac psa i poslucham ich rads- nie zamierzam sie przejmowac uszczypliwymi docinkami i komentarzami.. :evil:

i powtarzam raz jeszcze nie kupilismy psa poto aby jezdzic z nim d o specjalistow i zajmowac sie jego problemem psychicznym! gdybym miala czas i warunki na to to pewnie bym jej nie musiala oddawac ale chcielismy psa do normalnego wychowania i normalnych wystaw. jesli komus sie nudzi polecam suczke bedzie mial zajecia ponadprogramowe..
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10722;101/st/20090203/n/Balu/k/eb54/age.png[/img]
Zablokowany