Dlaczego nie lubi spacerow?
-
devastation
- Bulomaniak 1

- Posty: 75
- Rejestracja: sob sty 17, 09 19:18 pm
Dlaczego nie lubi spacerow?
Mam problem z moim szczylem, wziety do domu w wieku ukonczenia 4 mcy, na poczatku ladnie wychodzila na spacerki co prawda wokol ogrodzonego bloku tylko bo jeszcze szczepienia ale po kilku dniach zaczela ostro protestowac, spacer wyglkada tak, ze wychodzimy z psem na rekach, i trzeba go ciagnac na smyczy bo zapiera sie i chce za wszelka cene dotrzec do bramy, nie chce sie bawic nie reaguje na glaskania i wolania, poprostu upor osla i tyl zwrot, ogon pod siebie..
Czy to normalne? Przeciez nie moze bac sie swiata bo nie wyobrazam sobie wyjscia na ring z takim strachulcem, czy to moze byc spowodowane tym ze pies przestraszyl sie kiedys ujadajacych na niego kundli zza plotu i ze strachu az porobila pod siebie? Ale to bylo juz po tym jak zaczela protestowac.. Martwie sie troche 
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10722;101/st/20090203/n/Balu/k/eb54/age.png[/img]
- Ann_Ki
- Pomocny wiedzą: 1

- Posty: 506
- Rejestracja: ndz wrz 21, 08 13:39 pm
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
Jokula początkowo też odmawiała współpracy na spacerach - ale jak tylko pogoda się zmieniła problem zniknął - chyba było jej za zimno
Co do strachów to porozmawiaj z hodowcą - może piesek był tylko w klatce i nie przywykła do spacerów na zewnatrz?
Spotkamy sie na spacerku to popracujemy nad socjalizacją
Co do strachów to porozmawiaj z hodowcą - może piesek był tylko w klatce i nie przywykła do spacerów na zewnatrz?
Spotkamy sie na spacerku to popracujemy nad socjalizacją
nasza mała protestuje i protestuje... stoi, wracac do domu chce itd.
problem przestaje wystepowac jesli przeniesiemy ja na rekach kawałek od bloku. potrafi wtedy biegac i skakac i całkiem ladnie idze przed siebie co jakis czas tylko sie na chwile zatrzyma zeby cos obwachać ale idzie.
pytanie brzmi jak ja zachecic do startu pod domem?
problem przestaje wystepowac jesli przeniesiemy ja na rekach kawałek od bloku. potrafi wtedy biegac i skakac i całkiem ladnie idze przed siebie co jakis czas tylko sie na chwile zatrzyma zeby cos obwachać ale idzie.
pytanie brzmi jak ja zachecic do startu pod domem?
Chu**wo, ale jednakowo!
[url=http://pitapata.com][img]http://pdgf.pitapata.com/GW4Mp2.png[/img][/url]
[url=http://pitapata.com][img]http://pdgf.pitapata.com/GW4Mp2.png[/img][/url]
- Jaga
- Pomocny wiedzą: 5

- Posty: 1449
- Rejestracja: śr gru 13, 06 11:11 am
- Lokalizacja: Duchnice k/Warszawy
- Kontakt:
<QUOTE author="Ann_Ki"><s>
<B><s></s>John Fisher "Okiem Psa" </B>
<COLOR color="blue"><s></s> Faza psiej socjalizacji - 14 do 49 dni </COLOR>
Ze szczeniąt, które w tej fazie rozwoju miały zapewnione zarówno ciepło i bezpieczeństwo opieki matczynej, jak i
przyjemność kontaktu z człowiekiem, wyrastają na ogół prawidłowo przystosowane do życia psy.
<COLOR color="blue"><s></s>Faza socjalizacji z człowiekiem - 7 do 12 tygodni </COLOR>
Pomiędzy ósmym a jedenastym tygodniem szczeniak poznaje uczucie strachu. Toteż, jeśli w tym okresie doświadczy zbyt silnego strachu lub bólu, stanie się nadmiernie lękliwy i wyprowadzenie go z tego stanu może być bardzo trudne.
<COLOR color="blue"><s></s>Faza ustalania hierarchii - 12 do 16 tygodni </COLOR>
Mniej więcej w tym wieku psiak przestaje być szczeniakiem, a staje się młodym dorosłym.
<B><s></s>Czuje się już zadomowiony w swoim nowym otoczeniu. </B>
Tę fazę rozwoju nazywa się często fazą ząbkowania - zmiany zębów. Psiak w tym okresie zaczyna czuć się coraz bardziej pewny siebie i próbuje ustalić wstępnie hierarchię stada, w którym się znalazł.
Mniej więcej do 4 miesięcy fazy rozwoju szczeniąt różnych ras pokrywają się. Generalnie psy małych ras wchodzą w poszczególne fazy nieco szybciej niż dużych.
<COLOR color="blue"><s></s>Dochodzi tu jeszcze ewentualnie sprawa indywidualnego charakteru psa oraz genetyki
</COLOR>
<COLOR color="blue"><s></s>Kiepsko widzę odrobienie wstecz socjalizacji tylko na spacerach 4-miesięcznego psa kojcowego, ale życzę powodzenia
</COLOR>
</QUOTE>Ann_Ki pisze:</s> Spotkamy sie na spacerku to popracujemy nad socjalizacją![]()
<B><s></s>John Fisher "Okiem Psa" </B>
<COLOR color="blue"><s></s> Faza psiej socjalizacji - 14 do 49 dni </COLOR>
Ze szczeniąt, które w tej fazie rozwoju miały zapewnione zarówno ciepło i bezpieczeństwo opieki matczynej, jak i
przyjemność kontaktu z człowiekiem, wyrastają na ogół prawidłowo przystosowane do życia psy.
<COLOR color="blue"><s></s>Faza socjalizacji z człowiekiem - 7 do 12 tygodni </COLOR>
Pomiędzy ósmym a jedenastym tygodniem szczeniak poznaje uczucie strachu. Toteż, jeśli w tym okresie doświadczy zbyt silnego strachu lub bólu, stanie się nadmiernie lękliwy i wyprowadzenie go z tego stanu może być bardzo trudne.
<COLOR color="blue"><s></s>Faza ustalania hierarchii - 12 do 16 tygodni </COLOR>
Mniej więcej w tym wieku psiak przestaje być szczeniakiem, a staje się młodym dorosłym.
<B><s></s>Czuje się już zadomowiony w swoim nowym otoczeniu. </B>
Tę fazę rozwoju nazywa się często fazą ząbkowania - zmiany zębów. Psiak w tym okresie zaczyna czuć się coraz bardziej pewny siebie i próbuje ustalić wstępnie hierarchię stada, w którym się znalazł.
Mniej więcej do 4 miesięcy fazy rozwoju szczeniąt różnych ras pokrywają się. Generalnie psy małych ras wchodzą w poszczególne fazy nieco szybciej niż dużych.
<COLOR color="blue"><s></s>Dochodzi tu jeszcze ewentualnie sprawa indywidualnego charakteru psa oraz genetyki
<COLOR color="blue"><s></s>Kiepsko widzę odrobienie wstecz socjalizacji tylko na spacerach 4-miesięcznego psa kojcowego, ale życzę powodzenia
- yoki
- Pomocny wiedzą: 3

- Posty: 523
- Rejestracja: sob gru 16, 06 11:23 am
- Lokalizacja: warszawa
- Kontakt:
Niestety musicie teraz włożyć pracę w socjalizacje malucha - ogon pod siebie to bardzo zły znak.
http://fifibull.blox.pl/html Trochę o socjalizacji. Pamiętajcie nic na siłę, wystraszonego psa nie ciągnij na smycz ani nie karć go.
Skąd jesteście?
http://fifibull.blox.pl/html Trochę o socjalizacji. Pamiętajcie nic na siłę, wystraszonego psa nie ciągnij na smycz ani nie karć go.
Skąd jesteście?
-
devastation
- Bulomaniak 1

- Posty: 75
- Rejestracja: sob sty 17, 09 19:18 pm
- yoki
- Pomocny wiedzą: 3

- Posty: 523
- Rejestracja: sob gru 16, 06 11:23 am
- Lokalizacja: warszawa
- Kontakt:
Niestety nie ma takiego daru słowem pisanym zobrazowania o co mi chodzi, może jak się lepiej poczuję to spróbuję. A pani to tak lubi wszystkim pstryczka w nos dać. To i ja dam- sukę którą widziałam od pani z hodowli - Zuzię która padła na nerki- była psem który miał socjal na poziomie zero Żenada
Nie wiem dlaczego ludzie tego nie piszą a parę osób sukę widziało i naprawdę było widać duże braki w socjalu, agresywna ze strachu a właściciel naprawdę się starali dorobić braki.
Przepraszam za offa devastation ale nie mogłam się powstrzymać
Przepraszam za offa devastation ale nie mogłam się powstrzymać
-
devastation
- Bulomaniak 1

- Posty: 75
- Rejestracja: sob sty 17, 09 19:18 pm
Yoki- a podasz tel chcetnie zapytam o rady
Z psa nie zamierzam rezygnowac tylko dlatego ze zle zostal zsocjalizowany kiedy trzeba bylo, mam zamiar pracowac choc warunkow do tego nie mam zadnych bo maz w pracy a ja z porocznym dzieckiem i cpacery wygladaja tak ze obsadzam malucha poduchami w lozku rzucam mu garsc zabawek by choc na 3 min sie zajol soba i sruu z sucza na rekach pod blok tam na sile sika i ciagnie do domu a zeby sie wysikala to ja musze sie najpierw naciagnac hehe obciach jak berety 
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10722;101/st/20090203/n/Balu/k/eb54/age.png[/img]
- Jaga
- Pomocny wiedzą: 5

- Posty: 1449
- Rejestracja: śr gru 13, 06 11:11 am
- Lokalizacja: Duchnice k/Warszawy
- Kontakt:
<QUOTE author="yoki"><s>
O jakim prztyczku tu mowa
Tu jest mowa o dzieleniu się wiadomościami z innymi uczestnikami forum
Właściciel Zuzi spieprzył cały socjal tej suki powyżej 7 tygodnia trzymając ją w domu na ogrodzonej posesji, karmiąc złotą łyżeczką i śpiąc z nią od samego początku w swoim łóżeczku
ZERO DALSZEJ POPRAWNEJ SOCJALIZACJI I WYCHOWANIA W NOWYM DOMU
Co do zejścia Zuzi na nerki to do dnia dzisiejszego mam duże wątpliwości dotyczące przyczyny
pies który kilka miesięcy
i 2 tygodnie wcześniej czuje się super (rozmawiałam często przez telefon i raz byłam osobiście) schodzi raptem za TM
Może się nie znam, ale dla mnie taka sytuacja to może powstać po zatruciu lub po babeszjozie - żałuję, że nie została przeprowadzona sekcja tej suki, tym bardziej, że rodzice (5 i 6 lat) żyją i mają się dobrze
Ciekawa jestem co słychać u ich następnej suki i jak jest prawidłowo socjalizowana
bo nie dają znaku życia na forum od bardzo długiego już czasu
Będę na tyle powściągliwa, że nie wspomnę co ma w rodowodzie Twoja suka, ale przykładaj się dobrze do socjalizacji przyszłych szczyli
</QUOTE>yoki pisze:</s>Niestety nie ma takiego daru słowem pisanym zobrazowania o co mi chodzi, może jak się lepiej poczuję to spróbuję. A pani to tak lubi wszystkim pstryczka w nos dać. To i ja dam- sukę którą widziałam od pani z hodowli - Zuzię która padła na nerki- była psem który miał socjal na poziomie <B><s></s>zero </B> ŻenadaNie wiem dlaczego ludzie tego nie piszą a parę osób sukę widziało i naprawdę było widać duże braki w socjalu, agresywna ze strachu a właściciel naprawdę się starali dorobić braki.
Przepraszam za offa devastation ale nie mogłam się powstrzymać
O jakim prztyczku tu mowa
Właściciel Zuzi spieprzył cały socjal tej suki powyżej 7 tygodnia trzymając ją w domu na ogrodzonej posesji, karmiąc złotą łyżeczką i śpiąc z nią od samego początku w swoim łóżeczku
ZERO DALSZEJ POPRAWNEJ SOCJALIZACJI I WYCHOWANIA W NOWYM DOMU
Co do zejścia Zuzi na nerki to do dnia dzisiejszego mam duże wątpliwości dotyczące przyczyny
i 2 tygodnie wcześniej czuje się super (rozmawiałam często przez telefon i raz byłam osobiście) schodzi raptem za TM
Może się nie znam, ale dla mnie taka sytuacja to może powstać po zatruciu lub po babeszjozie - żałuję, że nie została przeprowadzona sekcja tej suki, tym bardziej, że rodzice (5 i 6 lat) żyją i mają się dobrze
Ciekawa jestem co słychać u ich następnej suki i jak jest prawidłowo socjalizowana
Będę na tyle powściągliwa, że nie wspomnę co ma w rodowodzie Twoja suka, ale przykładaj się dobrze do socjalizacji przyszłych szczyli
-
emara
- Pomocny wiedzą: 4

- Posty: 736
- Rejestracja: śr lip 05, 06 20:43 pm
- Lokalizacja: Czerwone Zagłębie
Heh, dlatego Wam pisałam w temacie o uszach, co byście patrzyli bardziej na to jak szczeniak był do tej pory socjalizowany, niż na to, czy mu stoją uszy w wieku 4mies. Sporo czasu jest straconego, ale sporo można jeszcze nadrobić, przy czym nie ma na co czekać, tylko zacząć pracować. Jeśli macie małe dziecko i Ty nie jesteś w stanie zająć się psem i poświęcić mu czasu na socjal, to najlepiej by było, gdyby mąż wziął chociaż z tydzień, dwa urlopu i popracował z suczką, bo im dłużej taka sytuacja będzie trwała, tym trudniej będzie ją z tej strachliwości wyprowadzić
Sunia na razie jest mała, można ją wziąć na ręce, wynieść dalej od domu, co by nie widziała drogi powrotnej i stopniowo oswajać ją z światem. Jest to do zrobienia, miałam podobny problem z moją poprzednią bulisią. Kupiłam ją, gdy kończyła pół roku. Pierwsze trzy tygodnie były męką i dla niej i dla mnie, ale nie odpuszczałam i potem było już tylko lepiej. Fakt, z niektórymi sytuacjami nie radziła sobie do końca życia, ale spacery polubiła i można było bez problemu z nią na nie chodzić
Trzymam kciuki za Was i życzę wytrwałości i powodzenia.
- yoki
- Pomocny wiedzą: 3

- Posty: 523
- Rejestracja: sob gru 16, 06 11:23 am
- Lokalizacja: warszawa
- Kontakt:
Odpowiedz jak zawsze wymijająca
cytat :Właściciel Zuzi spieprzył cały socjal tej suki powyżej 7 tygodnia trzymając ją w domu na ogrodzonej posesji, karmiąc złotą łyżeczką i śpiąc z nią od samego początku w swoim łóżeczku
Czyli rozumiem że psy w trakcie kwarantanny mają być puszczane w parku na socjal? Nie wiem ale moja suka jest karmiona łyżeczką, śpi z nami w łóżku i kurna gości nie zjada. Zuzia była lękowo-agresywną suką i niestety mi pani nie wmówi że było to spowodowane rozpuszczeniem czy braku socjalu po 7 tygodniu. Ludzi poznałam na psi przedszkolu, naprawdę starali się by suka wyszła na prostą. Inna sprawa nie znam nie lękowego psa z hodowli Tridacna choć nie znam ich za dużo.
Co do nerek miała w rodowodzie psy które na 100% umarły na skutek choroby nerek - wiem to od właścicieli tych o to psów. Agresja Zuzi może też być dziedziczna po dziadku który do łagodnych nie należał.
A co do tego co moja suka ma w rodowodzie - tak Dulek miękki- lękowy na wystawach, bo w mieście czy na placu szkoleniowym normalnie się zachowywał, ludzi nie zjadał. W Radomiu w 2008 roku był wystawiany - nie był pewny siebie ale na nikogo nie na warczał, pod ringiem dawał mi buziaczki i podrywał inne bullterrieki. Ludzie którzy go mają są bardzo zadowoleni z jego charakteru, mieszka z dzieckiem i nie ma z nim problemów w życiu codziennym. Wychodzi na spacery, nie przejawia agresji do innych psów.
Jednak żaden pies z rodowodu mojej suki nie padł na nerki
Co do socjalu moich maluchów proszę się nie martwić zrobię wszytko by były pewnymi siebie, dzielnymi odkrywcami. Pozorantka do socjalu w łupowym już jest zamówiona, plac zabaw już gotowy czeka w garażu.
Do admina : proszę o rozdzielenie tematów jak można i mam pytanie gdzie się podziała dyskusja na temat przyczyn śmierci Zuzi bo znaleźć nie mogłam ?
cytat :Właściciel Zuzi spieprzył cały socjal tej suki powyżej 7 tygodnia trzymając ją w domu na ogrodzonej posesji, karmiąc złotą łyżeczką i śpiąc z nią od samego początku w swoim łóżeczku
Czyli rozumiem że psy w trakcie kwarantanny mają być puszczane w parku na socjal? Nie wiem ale moja suka jest karmiona łyżeczką, śpi z nami w łóżku i kurna gości nie zjada. Zuzia była lękowo-agresywną suką i niestety mi pani nie wmówi że było to spowodowane rozpuszczeniem czy braku socjalu po 7 tygodniu. Ludzi poznałam na psi przedszkolu, naprawdę starali się by suka wyszła na prostą. Inna sprawa nie znam nie lękowego psa z hodowli Tridacna choć nie znam ich za dużo.
Co do nerek miała w rodowodzie psy które na 100% umarły na skutek choroby nerek - wiem to od właścicieli tych o to psów. Agresja Zuzi może też być dziedziczna po dziadku który do łagodnych nie należał.
A co do tego co moja suka ma w rodowodzie - tak Dulek miękki- lękowy na wystawach, bo w mieście czy na placu szkoleniowym normalnie się zachowywał, ludzi nie zjadał. W Radomiu w 2008 roku był wystawiany - nie był pewny siebie ale na nikogo nie na warczał, pod ringiem dawał mi buziaczki i podrywał inne bullterrieki. Ludzie którzy go mają są bardzo zadowoleni z jego charakteru, mieszka z dzieckiem i nie ma z nim problemów w życiu codziennym. Wychodzi na spacery, nie przejawia agresji do innych psów.
Jednak żaden pies z rodowodu mojej suki nie padł na nerki
Co do socjalu moich maluchów proszę się nie martwić zrobię wszytko by były pewnymi siebie, dzielnymi odkrywcami. Pozorantka do socjalu w łupowym już jest zamówiona, plac zabaw już gotowy czeka w garażu.
Do admina : proszę o rozdzielenie tematów jak można i mam pytanie gdzie się podziała dyskusja na temat przyczyn śmierci Zuzi bo znaleźć nie mogłam ?
-
era-teriera
do devastation: pamiętaj, ze pies jest jak barometr- odczuwa Twój niepokój na tym ekspresowym sikaniu/kupaniu (dziecko malutkie samo w domu)- wyrabia się ciąg odruchów przyczynowo - skutkowych: przyczyna: jestem na dworze- skutek:Pani jest zdenerwowana, więc w nogi do domu.
Skorzystaj również z pomocy yoki bo ma ona duże doświadczenie z "nieśmiałą" w szczeniectwie bulinką, która wyrosła na dzielną młoda damę.
W Kraku na stałe będę od końca maja i wtedy z miła chęcią pomogę w miarę swojej wiedzy i możliwości.
Skorzystaj również z pomocy yoki bo ma ona duże doświadczenie z "nieśmiałą" w szczeniectwie bulinką, która wyrosła na dzielną młoda damę.
W Kraku na stałe będę od końca maja i wtedy z miła chęcią pomogę w miarę swojej wiedzy i możliwości.