Witam,
Od kilku dni staramy się z naszą małą bull-dzieciną spacerować jak najwięcej po polu. Generalnie nie ma większych problemów, czasami nie chce ruszyć z pod domu ale jak już pójdziemy kawałek to dojdziemy wszędzie.
Wczoraj spotkaliśmy się pod sklepem z szczeniakiem amstafa i piesek zainteresowany był zabawą z naszą Deltą, natomiast nasza stała jak wcięta i w żaden sposób nie okazała zainteresowania.
W sumie nie pokazała nic z psiego rytuału powitania i zapoznawania się wzajemnego stała i stała...
Nie wiem czy się tym przejmować czy też liczyć że z czasem nauczy się "przedstawiać" po psiemu.
prosiłbym o wasza opinię.
pozdrawiam
misiek






