Nowa krótka rozprawka mojego autorstwa
http://www.dobrypies.eu/dominance.html
Zgiń, przepadnij, czyli wiecznie żywa teoria dominacji
Zgiń, przepadnij, czyli wiecznie żywa teoria dominacji
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
Żywa i rośnie w siłę...
Ależ się dziś nasłuchałam...
Przy okazji konsultacji z dermatologiem usłyszałam, że mój pies mnie zdominował. "I wszystko fajnie, ale jak urośnie to będzie problem, bo to przecież taka rasa i trzeba uważać. Bo rozpycha się na fotelu, i pewnie pierwszy przechodzi przez drzwi, i bawi się Pani z nią jak przychodzi z zabawką... Oj będzie Pani miała problem! I pies powinien jeść dopiero po Pani, a kanapa jest zarezerwowana dla osobników alfa... itp itd.
Na szczęście p. dr jest na tyle kompetentna, że ucięła swój monolog jak jej powiedziałam, że nie wierzę w to, że celem życiowym każdego psa jest zdominowanie swojego człowieka
Dochodzę do wniosku, że wierzę jednak w teorię dominacji. Ludzką...
Ależ się dziś nasłuchałam...
Przy okazji konsultacji z dermatologiem usłyszałam, że mój pies mnie zdominował. "I wszystko fajnie, ale jak urośnie to będzie problem, bo to przecież taka rasa i trzeba uważać. Bo rozpycha się na fotelu, i pewnie pierwszy przechodzi przez drzwi, i bawi się Pani z nią jak przychodzi z zabawką... Oj będzie Pani miała problem! I pies powinien jeść dopiero po Pani, a kanapa jest zarezerwowana dla osobników alfa... itp itd.
Na szczęście p. dr jest na tyle kompetentna, że ucięła swój monolog jak jej powiedziałam, że nie wierzę w to, że celem życiowym każdego psa jest zdominowanie swojego człowieka
Dochodzę do wniosku, że wierzę jednak w teorię dominacji. Ludzką...
Znajoma ma bullinkę, już dorosłą sunię
. Nadal się praktykuje że człowiek pierwszy przez drzwi, psina dostaje jedzenie jako ostatnia, pieszczoty tylko wtedy gdy właściciele zawołają itp itd.
Jednakże najbardziej smutnym aspektem jest sprawa klatki. Gdy ktokolwiek z domowników do niej wejdzie, psina natychmiast ma z niej wyjść. I jak ma się to do żadnych kar na posłaniu bo tam jest psi azyl...
Jednakże najbardziej smutnym aspektem jest sprawa klatki. Gdy ktokolwiek z domowników do niej wejdzie, psina natychmiast ma z niej wyjść. I jak ma się to do żadnych kar na posłaniu bo tam jest psi azyl...
- NiN
- Pomocny wiedzą: 2

- Posty: 105
- Rejestracja: pn gru 15, 08 1:16 am
- Lokalizacja: Zagórów / Poznań
- Kontakt:
A Pyra pierwsza przez drzwi też nie przechodzi
hehehe Jednak nie ze wzgledu na "dominacje". Wyszukuje jej duzo takich drobiazgow, bo bardzo szybko sie nakreca i rozkojarza wiec wprowadzam jej jakies komendy i ograniczenia nawet w takich prozaicznych czynnosciach. Dzieki temu zaczyna myslec, zwalnia i sie wycisza.
A na wyrku to sie rozpycha jak szalona, wiec pewno juz dawno mnie zdominowala
A na wyrku to sie rozpycha jak szalona, wiec pewno juz dawno mnie zdominowala
-
SisiKLIKA
- Bulomaniak 2

- Posty: 288
- Rejestracja: ndz lis 16, 08 17:54 pm
- Lokalizacja: Zawiercie
- Kontakt:
ja też np. przechodzę pierwszy przez drzwi, ale nie dlatego bo wierzę w tą całą teorie dominacji tylko dlatego, że uważam ,że pies lubi mieć w środowisku w którym żyje pewne "rytuały" a czy to będzie przechodzenie przez drzwi jako pierwszego przewodnika czy inny zwyczaj na który się z psem "umówimy" to zależy tylko od Nas.
-
Marcislava
- Bulomaniak 1

- Posty: 81
- Rejestracja: czw sie 20, 09 12:08 pm
<QUOTE author="MKK"><s>
hehe, a czemu rodzina wchodzi psu do klatki?
ja raz probowalam sie wcisnac do klatki wielkosc 3 ale stawy juz nie te co kiedys
<QUOTE author="SisiKLIKA"><s>
ja tez wchodze pierwsza, nie dlatego ze wierze w te wszystkie dominacyjne rytualy, ale dlatego ze nie lubie jak pies wchodzi pierwszy, szczegolnie do pomieszczenia ktorego nie zna i zaczyna lazic i weszyc - w ten sposob mam go bardziej pod kontrola - przydaje sie szczegolnie "w gościach "
</QUOTE>MKK pisze:</s>
Jednakże najbardziej smutnym aspektem jest sprawa klatki. Gdy ktokolwiek z domowników do niej wejdzie, psina natychmiast ma z niej wyjść.
hehe, a czemu rodzina wchodzi psu do klatki?
<QUOTE author="SisiKLIKA"><s>
</QUOTE>SisiKLIKA pisze:</s>ja też np. przechodzę pierwszy przez drzwi, ale nie dlatego bo wierzę w tą całą teorie dominacji tylko dlatego, że uważam ,że pies lubi mieć w środowisku w którym żyje pewne "rytuały" a czy to będzie przechodzenie przez drzwi jako pierwszego przewodnika czy inny zwyczaj na który się z psem "umówimy" to zależy tylko od Nas.
ja tez wchodze pierwsza, nie dlatego ze wierze w te wszystkie dominacyjne rytualy, ale dlatego ze nie lubie jak pies wchodzi pierwszy, szczegolnie do pomieszczenia ktorego nie zna i zaczyna lazic i weszyc - w ten sposob mam go bardziej pod kontrola - przydaje sie szczegolnie "w gościach "
<QUOTE author="Marcislava"><s>
aby pokazać psiakowi kto jest panem...
</QUOTE>Marcislava pisze:</s><QUOTE author="MKK"><s></QUOTE>MKK pisze:</s>
Jednakże najbardziej smutnym aspektem jest sprawa klatki. Gdy ktokolwiek z domowników do niej wejdzie, psina natychmiast ma z niej wyjść.
hehe, a czemu rodzina wchodzi psu do klatki?ja raz probowalam sie wcisnac do klatki wielkosc 3 ale stawy juz nie te co kiedys
![]()
aby pokazać psiakowi kto jest panem...
- kwiatek123
- Bulomaniak

- Posty: 21
- Rejestracja: sob gru 13, 14 12:59 pm
Re: Zgiń, przepadnij, czyli wiecznie żywa teoria dominacji
Mojego brata psina do tej pory nie nauczyła się, że w ich "zwiazku" to on ma przewagę
to ona wychodzi z nim na spacery, pierwsza wchodzi do domu.. Komicznie to wyglada jak pies ciągnie dorosłego mezczyzne, który nie umie nad nim zapanować 

