przez Peppa » So lis 08, 08 23:27 pm
Ja tu wcisne cytacik:
"Najwazniejszym, w sensie biologicznym, zyskiem z osiagniecia dominujacej pozycji w stadzie jest dla psa mozliwosc posiadania duzej ilosci partnerek, a w efekcie pozostawienia licznej ilosci potomstwa. Z tego stwierdzenia wynikaja dwa wnioski.
Po pierwsze:
W stadzie dzikich psow najwyzszy ranga samiec byl zarazem glownym reproduktorem (innym psom tylko sporadycznie udawalo sie pokryc jakas suke, wiele nigdy nie mialo szans doczekac sie potomstwa.wynika z tego, ze "celibat" wiekszosci utrzymywanych w naszych domach psow nie jest niczym przeciwnym naturze i nie ma powodu lamac rak nad losem "nieszczesnego", pozbawionego partnerki psiaka.
Po drugie: Zwiazek miedzy seksem a wladza w swiecie psow polegal na zakazie krycia suk w obecnosci przywodcy i zakazie "flirtowania" psa z sukami wyzszymi od niego ranga. Wynika z tego, ze pies, ktory w obecnosci swego opiekuna uporczywie podejmuje " zabawy seksualne" lub wrecz czyni czlowieka obiektem swych "zalotow" - wyraznie lamie podstawowe reguly poprawnego zachowania. Nie zachecam nikogo - zwlaszcza tych, ktorzy mysla o uzywaniu swych psow do rozrodu - aby brutalnie tlumili takie zachowania swego psa. Warto jednak zadac sobie sprawe z tego, ze demonstrowanie "meskosci" swiadczy nie tylko o narastajacej w organizmie psa "burzy hormonalnej", ale i otym, ze zwieze lekcewazy dominyjaca pozycje czlowieka."
Andrzej Lisowski: "Moj pierwszy pies"
Pozdrawiam
o k...wa ale mnie pop...iło!!!