MÓJ BULL SIE KRĘCI!!!!CO MAM ROBIĆ??
-
Diabelskie Anioły
MÓJ BULL SIE KRĘCI!!!!CO MAM ROBIĆ??
strasznie wciągnęło mnie to forum więc pytam dalej. Moj bullus Diabluś ma taką dziwna przypadłość
kręci się czesto za swoim ogonem, nie jest to wprawdzie uciążliwe aczkolwiem wiecznie musze myć po nim sciany. Podobno wynika to z braku zainteresowania psem, jednak do niego chyba sie to nieodnosi bo on wiecznie uwiązany do mojej nogi, więc moze tak juz po prostu ma. Ale zauwazylam tez ze zaczyna sie krecic jak ktos przychodzi, tak jakby sie popisywal. Nie wiem czasami o co mu chodzi moze macie jakies teorie na ten temat??
-
kamila
-
Żmija
- Pomocny wiedzą: 5

- Posty: 375
- Rejestracja: czw lip 13, 06 12:44 pm
- Lokalizacja: wiocha pod Radomiem
Po pierwsze- nie pozwalamy na takie zachowania. Mogą, choć nie muszą, przerodzic się w zespół psich natręctw. Przerwamy je czymkolwiek, na co pies reaguje - może być cmokanie, klaśnięcie, przywołanie, włożenie smaka pod nos i naprowadzenie na siad. Często, jesli pies staje się nadpobudliwy, warto go posadzic i poczekać aż ochłonie.
Podejrzewam, że Twój sposob pies rozładowuje emocje, związane z przyjściem goscia. Nie radzi sobie z nimi. Żeby go czymś zając, możesz na wejście gości dać psu jakąś zabawkę lub gryzak. Gryzienie osłabia emocje.
Ale mimi ma rację, przede wszystkim skontaktuj się z JonSnowem.
P.S. Czy psu zdarza się gryźć sobie łapy?
Podejrzewam, że Twój sposob pies rozładowuje emocje, związane z przyjściem goscia. Nie radzi sobie z nimi. Żeby go czymś zając, możesz na wejście gości dać psu jakąś zabawkę lub gryzak. Gryzienie osłabia emocje.
Ale mimi ma rację, przede wszystkim skontaktuj się z JonSnowem.
P.S. Czy psu zdarza się gryźć sobie łapy?
-
Diabelskie Anioły
-
Żmija
- Pomocny wiedzą: 5

- Posty: 375
- Rejestracja: czw lip 13, 06 12:44 pm
- Lokalizacja: wiocha pod Radomiem
http://forum.bulterier.pl/viewtopic.php?t=85 patrz: Zespół psich natręctw
Zrób jak pisze Żmija, każde takie zachowanie należy przerwać + kształtować zachowanie niekompatybilne (komenda posłuszeństwa, chwila zabawy, etc). Bulki mają w sobie gen odpowiedzialny za zachowania kompulsywne i nie nalezy pozwolić, aby to miało szanse pójśc dalej (rozwinąć się). Jeśli po kilku tygodniach będzie gorzej, to musimy dłuzej porozmawiać. Przede wszystkim pies nie może się nudzić (jeśli jest długo sam w domu to zabawki, kongi, smakołyki, z właścicielem codzienna porcja ćwiczeń i dużo ruchu bez smyczy).
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
-
paulagajos
- Rysia
- Pomocny wiedzą: 4

- Posty: 415
- Rejestracja: pn lut 04, 08 22:12 pm
- Lokalizacja: Sosnowiec/Dębica
Mnie też bardzo ździwiło, kiedy się pierwszy raz spotkałam tutaj z opinią, że kręcenie się za ogon to coś złego. Ale czy to ma wpływ na psychikę tylko bulterierów, psów ras bojowych czy ogólnie wszystkich??
Ja miałam przez 18 lat suczkę - kundelkę (nie psa w typie bull, tylko takiego zwykłego: mały, czarny, kręcony ogon
) Jedną z jej ulubionych zabaw (głownie jako szczeniaka do ok. 8 lat) było łapanie się za ogon i kręcenie, czasem kilka minut. Nas to bardzo śmieszyło i nawet ją rozkręcaliśmy. Lubiła łapać się za ogon i pchać na nasze nogi, to my wtedy ją odpychaliśmy i ona nie puszczając ogona odbiegała i znowu przychodziła. Była bardzo mądrym psem, ale nie czas żeby to tu udowadniać. Musicie mi uwierzyć
Nigdy nie wykazała jakiegoś zachowania, które by świadczyło że coś jest z nią nie tak, a już na pewno nie że to kręcenie ma jakiś wpływ na nią.
Moje pytanie czy to kręcenie jest złe tylko dla buli powstało, gdyż mając bullinę widziałam, że ta zabawa dla niej już dobra nie była. Buliny nigdy nie nakręcaliśmy na taką zabawę, sama ją czasem wymyśliła, ale kończyło się to wyrywaniem sierści z końcówki ogona. Być może ona robiła tak, gdyż nie była takim psem delikatnym jak ta kundelka. Dlatego też nie pozwalaliśmy jej na to, ale tak samo jak u poprzedniej suni, nie zauważyliśmy żeby miało to jakiś negatywny skutek, albo żeby w tym momencie była jakaś emocjonalnie niestabilna, poza tymi wyrywanymi kłaczkami.
Ja miałam przez 18 lat suczkę - kundelkę (nie psa w typie bull, tylko takiego zwykłego: mały, czarny, kręcony ogon
Moje pytanie czy to kręcenie jest złe tylko dla buli powstało, gdyż mając bullinę widziałam, że ta zabawa dla niej już dobra nie była. Buliny nigdy nie nakręcaliśmy na taką zabawę, sama ją czasem wymyśliła, ale kończyło się to wyrywaniem sierści z końcówki ogona. Być może ona robiła tak, gdyż nie była takim psem delikatnym jak ta kundelka. Dlatego też nie pozwalaliśmy jej na to, ale tak samo jak u poprzedniej suni, nie zauważyliśmy żeby miało to jakiś negatywny skutek, albo żeby w tym momencie była jakaś emocjonalnie niestabilna, poza tymi wyrywanymi kłaczkami.
Nadmierne kręcenie się za ogonem to objaw CCD, zwanego też OCD (częściej spotykane w literaturze, szczególnie w odniesieniu do ludzi) czy też zachowaniami stereotypowymi, objaw bardzo charakterystyczny dla bulterierów (akurat to zachowanie, inne rasy mają inne form CCD).
Już pisałem o tym wiele razy, napiszę i s-nasty: mowa o nadmiernym kręceniu się. Zachowanie może mieć podłoże genetyczne lub wyuczone / uwarunkowane nieświadomie przez właściciela (o ile wykluczono przyczyny zdrowotne: zapchane gruczoły okołoodbytnicze, choroby pasożytnicze, etc.). Wyuczone można skontrolować metodami czysto behawioralnymi, genetyczne kontroluje się przede wszystkim lekami, razem z terapią behawioralną.
Dla znających angielski polecam kontakt z grupą: BullTerrier_neurological_disorders na yahoo.com - codziennie pojawiają się tam listy dotyczące tego samego problemu - głównie CCD, OCD, ale czasami i agresji domowej oraz syndromu furii, są przykłady skutecznych terapii behawioralno-lekowych i takie, gdzie nic się nie dało zrobić. Jak to w życiu - jedni mają szczęście, inni nie...poświęcenie niektórych właścicieli jest godne podziwu, tak samo jak normalne podejście do wspomagania terapii lekami przeznaczonymi dla ludzi z problemami z psychiką. Drugi wniosek jest taki: buli z CCD jest tam stanowczo za dużo - być może wynika to z większej znajomości problemu i tego, że ludzie się przyznają do posiadania takich problemowych psów, choć równie dobrze może to oznaczać, że polskie bule są zdrowsze w tym względzie od hamerykańskich (głównie).
Z lektury tej listy przeciętny przewodnik bulteriera może wysnuć jeden wniosek: nie lekcewać kręcenia się bula za ogonem i nie pozwalaj na takie zachowania - strzeżonego Pan Bóg strzeże..
W odniesieniu do innych psów - wniosek może być ten sam, aczkolwiek w zależności od rasy skala problemu może być dużo mniejsza.
Już pisałem o tym wiele razy, napiszę i s-nasty: mowa o nadmiernym kręceniu się. Zachowanie może mieć podłoże genetyczne lub wyuczone / uwarunkowane nieświadomie przez właściciela (o ile wykluczono przyczyny zdrowotne: zapchane gruczoły okołoodbytnicze, choroby pasożytnicze, etc.). Wyuczone można skontrolować metodami czysto behawioralnymi, genetyczne kontroluje się przede wszystkim lekami, razem z terapią behawioralną.
Dla znających angielski polecam kontakt z grupą: BullTerrier_neurological_disorders na yahoo.com - codziennie pojawiają się tam listy dotyczące tego samego problemu - głównie CCD, OCD, ale czasami i agresji domowej oraz syndromu furii, są przykłady skutecznych terapii behawioralno-lekowych i takie, gdzie nic się nie dało zrobić. Jak to w życiu - jedni mają szczęście, inni nie...poświęcenie niektórych właścicieli jest godne podziwu, tak samo jak normalne podejście do wspomagania terapii lekami przeznaczonymi dla ludzi z problemami z psychiką. Drugi wniosek jest taki: buli z CCD jest tam stanowczo za dużo - być może wynika to z większej znajomości problemu i tego, że ludzie się przyznają do posiadania takich problemowych psów, choć równie dobrze może to oznaczać, że polskie bule są zdrowsze w tym względzie od hamerykańskich (głównie).
Z lektury tej listy przeciętny przewodnik bulteriera może wysnuć jeden wniosek: nie lekcewać kręcenia się bula za ogonem i nie pozwalaj na takie zachowania - strzeżonego Pan Bóg strzeże..
W odniesieniu do innych psów - wniosek może być ten sam, aczkolwiek w zależności od rasy skala problemu może być dużo mniejsza.
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
-
Edyta Nowacka
- Pomocny wiedzą: 5

- Posty: 1337
- Rejestracja: pt cze 01, 07 17:47 pm
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Myslę że z bullikami jest taki problem że łatwo sie wkręcaja w pewne działalności- np kręcenie sie za ogonem, nadmierne wylizywanie łap, skrobanie się- wszelakie natręctwa. One popadają w takie nawyki i same sie w nich nakręcaja. Łatwo popadaja w różnego typu "nakrętki". tak samo jak łatwo nabieraja złych nawyków behawioralnych. Kto ma bulla wie że tylko bull potrafi sobie pewne rzeczy aż tak ubzdurać
Wydaje mi się że bardziej od większości innych ras
Małe terriery tez tak mają więc może to po nich
Ale tak jak mówi JS- trzeba od razu niwelować takie zachowania bo jak sie pozwoli na jedno to potem nastepne może przyjść łatwiej i wtedy juz nie jest tak wesoło. Zawsze mnie dziwi mnóstwo filmów np: na kanałach dla zwierzat- "najzabawniejsze zwierzeta swiata" i pies z powaznym zespołem natrectw- ha ha ha- hi hi hi- co w tym kurde smiesznego? mnie to zawsze smuci
Ja w tym nic śmiesznego nie widzę
Wydaje mi się że bardziej od większości innych ras
Ale tak jak mówi JS- trzeba od razu niwelować takie zachowania bo jak sie pozwoli na jedno to potem nastepne może przyjść łatwiej i wtedy juz nie jest tak wesoło. Zawsze mnie dziwi mnóstwo filmów np: na kanałach dla zwierzat- "najzabawniejsze zwierzeta swiata" i pies z powaznym zespołem natrectw- ha ha ha- hi hi hi- co w tym kurde smiesznego? mnie to zawsze smuci
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10750;443/st/20071022/e/Jozin+birthday/dt/-6/k/decd/event.png[/img]
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10704;92/st/20070214/e/Agnieszka+is+with+me++%3A%29/dt/-6/k/2ea7/event.png[/img]
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10704;92/st/20070214/e/Agnieszka+is+with+me++%3A%29/dt/-6/k/2ea7/event.png[/img]
-
MiMi
dokladnie, widzialam kiedys filmik jak pies polowal na wlasna lape chyba, ruszal łapa kolo swego pyska po czym sie na nia rzucal
tez mis ie wydaje ze krecenie sie za ogonem moze byc takim samym nakretem jak gonienie i aportowanie pilki czy noszenie patykow czy latanie za sznurkiem.
ja zauwazylam, ze jesli w mlodym wieku od poczatku odwraca sie uwage od takich zachowan, psy wyrastaja z tego.
zauwazylam tez ze "niewyzyte psy" czesciej sie kręcą, te, które nie sa zmeczone treningiem czy spacerem,
byc moze rzeczywiscie tak radza sobie ze stresem albo robia to z nudow. moje nigdy tego nie robily ale widzialam u moich szczeniakow kilka razy. zawsze odwracalam uwage, klaskalam albo zabawka, cokolwiek, wystarczylo sie zajac malcem na minute, obecnie sa duze i nikt nigdy nie mial problemow z kreceniem sie.
ale widzialam bulki ktore robia to notorycznie. dla niektorych to jak meczarnia
tez mis ie wydaje ze krecenie sie za ogonem moze byc takim samym nakretem jak gonienie i aportowanie pilki czy noszenie patykow czy latanie za sznurkiem.
ja zauwazylam, ze jesli w mlodym wieku od poczatku odwraca sie uwage od takich zachowan, psy wyrastaja z tego.
zauwazylam tez ze "niewyzyte psy" czesciej sie kręcą, te, które nie sa zmeczone treningiem czy spacerem,
byc moze rzeczywiscie tak radza sobie ze stresem albo robia to z nudow. moje nigdy tego nie robily ale widzialam u moich szczeniakow kilka razy. zawsze odwracalam uwage, klaskalam albo zabawka, cokolwiek, wystarczylo sie zajac malcem na minute, obecnie sa duze i nikt nigdy nie mial problemow z kreceniem sie.
ale widzialam bulki ktore robia to notorycznie. dla niektorych to jak meczarnia
Dla lepszego uzmysłowienia sobie czym jest CCD / OCD u psów podam ludzki przykład: szef wielkiej korporacji w chwilach stresu miał zwyczaj drapać się w twarz, po pewnym czasie drapał się nieustannie, po kilku miesiącach a twarz zaczęła przypominać krwawą miazgę, a i tak nie mógł się przestać drapać...teraz wczujcie się w skórę psa cierpiącego na to schorzenie,...już
to już wiecie, jak się taki pies czuje psychicznie, nie wspominając o możliwych problemach z agresją oraz o problemach zdrowotnych - uszkodzenia ciała.
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
Dla lepszego zobrazowania problemu.
Ten bull zaczął się kręcić za ogonem nagle w wieku 6 miesiący (z listy BullTerrier_neurological_disorders):
http://au.youtube.com/watch?v=6Lm84YydeV0
Ten bull zaczął się kręcić za ogonem nagle w wieku 6 miesiący (z listy BullTerrier_neurological_disorders):
http://au.youtube.com/watch?v=6Lm84YydeV0
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu