bulterier jako pierwszy pies w domu

dział dla pytających przed zakupem bula :)
moni-alb
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 147
Rejestracja: pt cze 13, 08 22:37 pm

bulterier jako pierwszy pies w domu

Post autor: moni-alb »

Słyszy się nieraz opinie, że bulterier jest psem dla doświadczonych hodowców. Czy rzeczywiście ktoś, kto nie posiadał psa raczej nie powinien zaczynać od bulka? Od wielu lat zdobywam wiedzę teoretyczną, czytam, co się da, zbieram informacje o rasie. Czy na forum są osoby, które "zaczęły od bulteriera"?
ediiiii
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
Posty: 933
Rejestracja: sob sty 20, 07 17:57 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: ediiiii »

tak, ja zaczęłam od bulteriera :) pomimo tego, że mało miałam wiedzy przed...

dopiero teraz się uczę i dopiero teraz wiem co to zanczy :twisted:

Mimo faktu, że mam psa z problemami - a dodam, że to sunia z pseudohodowli - wiem, że rasy nie zmienię.

Drugi będzie już z wiadomym pochodzeniem, choć i mimo tego nie wiadomo jaki będzie..

Tak czy siak już tylko BULL... :)
świata nie zmienię :( mogę tylko przymknąć oko na idiotów...

[url=http://www.multiwet.com.pl/][img]http://img138.imageshack.us/img138/8426/wet2.jpg[/img][/url]
aga
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 722
Rejestracja: czw lip 06, 06 7:30 am
Lokalizacja: Dębica

Post autor: aga »

Ja miałam wcześniej psy, kundelki i powiem tak bull mnie zaskoczył pod wieloma względami. Inne psy były na każde moje skinienie, czekały na najmniejszą pieszczotę, były karne i posłuszne. Lora hmmm jak to określić - wariatka, słucha poleceń jak jej się podoba i jak widzi w tym sens (no bo po co ma przychodzić na wezwanie jak to tylko takie moje widzimisię :wink: np teraz śpi jak bym ją zawołała to tylko otworzy oko "zapyta" o co chodzi? :lol: ) ale tylko w domu bo na spacerach pięknie chodzi przy nodze i pięknie reaguje na słowo STÓJ. Nie wiem jakim cudem czuje jak mi smutno i mam doła, wtedy kładzie się koło mnie i przytula mordę, jak jestem zła to ona robi mi na złość i przeważnie coś pogryzie albo upapra się w błocie jak prosiak.

Lora jest z hodowli. Bulle to psy z charakterem i za to kocham tą rasę. Tak jak pisze ediiiii jak dla mnie tylko BULL i już tak zostanie

cudowny charakter ale dla wytrwałych i lubiących bałagan w domu i mocne mięśnie jak zobaczy kota :lol: stanowczość PRZEDE WSZYSTKIM!!
Żmija
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 375
Rejestracja: czw lip 13, 06 12:44 pm
Lokalizacja: wiocha pod Radomiem

Post autor: Żmija »

moim zdaniem nadaje się na pierwszego psa, oczywiście nie każdy egzemplarz
Edyta Nowacka
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 1337
Rejestracja: pt cze 01, 07 17:47 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Edyta Nowacka »

kazdy pies nadaje sie na pierwszego psa. byleby dla mądrego właściciela. Jak ta zasada jest spełniona to nie ma sie czym martwić

tak naprawde to wkurza mnie zawsze to pytanie, a pojawia sie ono od czasu do czasu- czy bull sie nadaje na pierwszego psa?. Wszak to pies :) Jak sie o specyfice rasy wie duzo to o co sie kłopotac? 8) :lol: To tylko my wlasciciele bullkow- zakochani w nich na amen - piejemy peany i gadamy jakie to one specyficzne, dla kogos innego to bylby onek albo biszkopt albo pjudel :D Bedziesz miala bullka tez tak bedziesz gadac. Ja problemow z wychowaniem i zyciem "z" moimi do tej pory trzema sztukami bullasa nie mialam :)

Jest forum, jestesmy razem zeby sobie pomagac to jest na pewno latwiej odchowac sobie fajnie kluska :) I dobrze go wybrac tez, bo to wazne :D

Pozdrawiamy
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10750;443/st/20071022/e/Jozin+birthday/dt/-6/k/decd/event.png[/img]

[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10704;92/st/20070214/e/Agnieszka+is+with+me++%3A%29/dt/-6/k/2ea7/event.png[/img]
Maciek-Goblin
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 579
Rejestracja: czw lip 06, 06 10:58 am
Lokalizacja: RADOM
Kontakt:

Post autor: Maciek-Goblin »

Ja też myślę ze się nadaje na pierwszego psa pod warunkiem że właściciel na sporo oleju w głowie,czas i cierpliwość :D
Jeśli długo patrzysz w OTCHŁAŃ,
OTCHŁAŃ zaczyna patrzeć w ciebie...
F.Nietzsche.

[img]http://img221.imageshack.us/img221/928/27531266xs0.gif[/img]
Mortiis
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 284
Rejestracja: wt cze 17, 08 20:07 pm
Lokalizacja: Wieszowa/śląsk

Post autor: Mortiis »

Pewnie żę nadaje się na pierwszego psa, mieliśmy juz psaiki rózne w domu ale to wcale nie daje nam jakiegoś doświadczenia w prowadzeniu bulla ponieważ uczymy się razem z Befi jak żyć ze sobą najlepiej jak się da :D i tutaj nie ma znaczenia czy miało się już wczesniej jakiegoś psa z bullem człowiek uczy się wszytskiego od nowa :D wiem że napewno nasz wybór nie padł by na inną rase :) od teraz na zawsze będzie tylko bull :D

najważniejsze jest oczywiście zdrowy rozsądek właściciela bo bez tego nawet z jamnikiem można mieć problemy wychowawcze :P
Lepiej rządzić w piekle niż służyć w niebie :P
moni-alb
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 147
Rejestracja: pt cze 13, 08 22:37 pm

Post autor: moni-alb »

Dzięki za słowa otuchy. Już teraz widzę, że forum to wspaniała rzecz. Czuję, że mam przyjaciół zawsze służących pomocą i ... nic już nie straszne. :D
logo
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 48
Rejestracja: śr gru 12, 07 22:48 pm
Lokalizacja: POZNAŃ

Post autor: logo »

my mamy pierwszego psa w zyciu, jako dzieci nie mielismy psa i wzielismy bulla.ani chwili nie zalowalismy ze to bull bo jest kochany, czasem gluchy i slepy jak cos bardzo interesujacego jest obok, czesto uparty jak osiol ale jak przychodzi i wtula sie ta swoja mordka to o wszytkich ale ...zapominamy :lol:
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10714;101/st/20070816/e/LOGO+Birthday/dt/-1/k/8989/event.png[/img]
bulterierka
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 1331
Rejestracja: czw maja 15, 08 20:13 pm
Lokalizacja: Tarnów

Post autor: bulterierka »

wszedzie pisza ze bulterier nie nadaje sie sie na pierwszego psa a guzik warte te słowa!Wystarczy być dobrym właścicielem :D
Gatita
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
Posty: 123
Rejestracja: pt lip 21, 06 21:54 pm
Lokalizacja: nowy jork - szczecin
Kontakt:

Post autor: Gatita »

pewnie ,ze bulek moze byc pierwszym psem, dobrze pogadac z hodowca tak,.aby pomogl dobrac odpowiedniego szczeniaka :)
Mortiis
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 284
Rejestracja: wt cze 17, 08 20:07 pm
Lokalizacja: Wieszowa/śląsk

Post autor: Mortiis »

<QUOTE author="Gatita"><s>
Gatita pisze:</s>pewnie ,ze bulek moze byc pierwszym psem, dobrze pogadac z hodowca tak,.aby pomogl dobrac odpowiedniego szczeniaka :)
</QUOTE>
Dokładnie nie ma dwóch takich samych bullów :P moża wybrać z łagodnym charakterem lub bardziej zadzioirnym :D
Lepiej rządzić w piekle niż służyć w niebie :P
wolna.partyzantka

Post autor: wolna.partyzantka »

Nie napiszę jako właścicielka bulika, bo nią nie jestem, ale jako ktoś, to miał kontakt z Psimi Osobowościami. Generalnie: rasa rasą - wszystko zależy od tego, na jakiego typa się trafi :wink: Mój pierwszy pies był schroniskową bidą - zwyczajny kundel. Jasne, na pierwszy rzut oka.. Koci charakter, dziki upór, własne zdanie. Hierarchia w stadzie itp. jej nie dotyczyły (J.Fishera znałam na pamięć ;)) . Daliśmy radę, ale wymagało to wiele wysiłku, nauki i .. tolerancji. Ale prawdziwą szkołę życia dostałam od ostatniej psicy - też schroniskowej bidzie, w typie tosa. Od tosa różnił ją potworny temperament, co z bardzo przykrymi doświadczeniami u pierwszego "właściciela" (właściwie to powinnam tu wstawić niecenzuralne słowo na "s") dało mieszankę wybuchową. Nie wszystko dało się "naprawić", ale mogła w miarę normalnie funkcjonować wśród ludzi i psów.

Wiem jedno - psy takie jak bule czy tosy - czyli gł. bojowe - muszą trafiać do odpowiednich ludzi. Odpowiedzialnych - to oczywiste, ale silnych psychicznie. Nie chodzi mi tu o tzw. "twardą rękę", ale o opanowanie, spokój, rozwagę. Nie ma nic gorszego niż taki pies w rekach histeryka lub zakompleksionego idioty. Jestem za tym, aby przed kupnem takiego psa zrobić sobie rachunek sumienia, spojrzeć na siebie krytycznie. Jeśli tego nie zrobimy, to i tak wszytko później z nas wyjdzie - tylko że wtedy może być za późno.
aga
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 722
Rejestracja: czw lip 06, 06 7:30 am
Lokalizacja: Dębica

Post autor: aga »

U mnie jest to dziwne że z psami czy ogólnie zwierzętami wszelakiego rodzaju potrafię się "dagadać" a kurczę z ludźmi nie bardzo :D

:lol:

też miałam psiaki ze schroniaska, jedna była tak wystraszona że jak wlazła w jakiś kąt to nie chciała wyjść tylko gryzła, po 2ch tygodniach łasiła się jak szczeniak a po kilku miesiącach nauczyła się podstawowych komend i broniła posesji (to miała za zadanie) - super psiak!

Ktoś wyrzucił 5 szczeniaków w worku na autostradzie ona jako ostatnia trafiła do mnie w wieku 6 miesięcy, teraz ma się super i ma fajnych właścicieli

Życzę Ci szybko bull bulla - świetne psiakochy
wolna.partyzantka

Post autor: wolna.partyzantka »

Aga, napiszę coś, za co niektórzy może spaliliby mnie na stosie, ale trudno: mam doświadczenie w pracy z tzw. trudną młodzieżą i - kurcze, no zabijcie mnie za to, ale - widzę pewne podobieństwa do pracy z psami "po przejściach". Działają pewne podobne mechanizmy (boję się - jestem agresywny, nie ufam ci - jestem arogancki lub wycofany, zawiodłeś mnie - nie gadam z tobą, ale czekam, aż będę mógł ci zaufać, bo tego potrzebuję..). Zauważyłam to już dawno temu i nie wiem, czy fakt ten źle świadczy o ludziach (lub o mnie), czy dobrze o psach..? Podobno Fisher zaczyna odchodzić od głoszonych przez siebie teorii - i przestaję mu się dziwić :wink:
ODPOWIEDZ