wędrówki do miski

pytania i rady czyli: bulik dobrze wychowany, bulik kulturalny.
Ulti
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 160
Rejestracja: pt sty 04, 08 14:51 pm
Lokalizacja: Świętokrzyskie

wędrówki do miski

Post autor: Ulti »

Nawet nie wiem gdzie ten temat wrzucić ale chyba bardziej tu niż w żywieniu. Nie wiem nie, miałam pomysłu jak coś to przenieście.

Nie wiem jak to odbierać ale mój pies urządza wędrówki do miski.

Dostaje posiłek w klatce, najpierw musi wejść na miejsce potem micha na ziemię. Zjada parę kąsków i wychodzi. Robi kółko po pokoju, szturchnie piłkę nosem i wraca zjada parę kawałków. Rundka po pokoju, zabawka w pysk tyko po to żeby zaraz wypuścić i wejść do klatki i zjeść.

Normalnie potrafi tak wiele razy, czasem chwilę się pobawi ale zaraz wraca jeść. Jak skończy michę to zachowuje się jakby głodny był - wczoraj sprawdziłam to jeszcze ze 4 garście karmy zjadł.

Nie zabieram michy po pierwszym odejściu bo mały ma różnie z apetytem i ciut jest za chudy i może to tego skutek? Wcześniej po pierwszym odejściu zabierałam ale to by wychodziło, że malutko zjada bo on odchodzi po zjedzeniu paru kawałków.

Może tak ktoś ma u swojego psa albo wie jak to odbierać.

Zastanawiałam się, że np ja mam podobnie jak jem obiad. Zjadam trochę a potem chwilę przerwy robię bo się jakby zapchałam ale po chwili znowu jem bo jestem głodna. Zawsze wszyscy mnie upominają, żebym jadła bo to wygląda jakbym w siebie wmuszała.

Psy chyba tak nie mają ale może....
bauz
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 328
Rejestracja: pn wrz 03, 07 16:08 pm
Lokalizacja: dolny śląsk

Post autor: bauz »

Ja bym się tym nie przejmował - czuje się pewnie, wie że nikt mu michy nie zabierze i to, że jej nie pilnuje, to chyba nawet dobrze. Moje też jedza ile chcą i nie ma reguły - Truśka więcej, Bobisia mniej.
Awatar użytkownika
madziulka
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
Posty: 154
Rejestracja: ndz sie 12, 07 22:47 pm
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziulka »

Moja też ma stały dostęp do miski ... rano wsypię pół porcji dziennej to zje około 1/3 i tak czeka to do wieczora kiedy dosypię resztę dniówki i zjada to przez cały wieczór tak że od 18.30 do 23 micha jest pusta.
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;51;101/st/20070629/n/NELLY/k/5f23/age.png[/img]
Awatar użytkownika
Jaga
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 1449
Rejestracja: śr gru 13, 06 11:11 am
Lokalizacja: Duchnice k/Warszawy
Kontakt:

Re: wędrówki do miski

Post autor: Jaga »

<QUOTE author="Ulti"><s>
Ulti pisze:</s>Dostaje posiłek w klatce, najpierw musi wejść na miejsce potem micha na ziemię.
</QUOTE>
:shock: A dlaczego on jada w klatce :?:
Nasypać mu do oporu do michy i niech podżera kiedy chce - szczylowi się nie żałuje :idea:
Awatar użytkownika
bandida
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 511
Rejestracja: czw lip 06, 06 15:01 pm
Lokalizacja: Katowice

Post autor: bandida »

A moje w misce mają tylko wodę :wink: żarcie dostają z ręki. I nie ma problemu :D
Awatar użytkownika
Jaga
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 1449
Rejestracja: śr gru 13, 06 11:11 am
Lokalizacja: Duchnice k/Warszawy
Kontakt:

Post autor: Jaga »

Ale to już stara krowa + stary byk :>
Awatar użytkownika
bandida
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 511
Rejestracja: czw lip 06, 06 15:01 pm
Lokalizacja: Katowice

Post autor: bandida »

[/quote]

:shock: ale przecież ja nie mam trzody chlewnej :lol: :lol: :lol:
MiMi

Post autor: MiMi »

ja nie radze dawac miesa w klatce, mysmy tak robili z coco swego czasu :lol:

tak jak magda mowi- z ręki.
Edyta Nowacka
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 1337
Rejestracja: pt cze 01, 07 17:47 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Edyta Nowacka »

ja też nie karmię w klatce. to tylko przyczyna do tego np zeby zaczal w niej warczec jak dorosnie. jedzenie jest w stalym miejscu w misce w kuchni. mieso z reki w kuchni. sa miejsca do jedzenia i miejsca do spania i wypoczywania

ryzykujesz tym ze pozniej bez klatki nie zje jak sie przyzwyczai i bedzie kicha
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10750;443/st/20071022/e/Jozin+birthday/dt/-6/k/decd/event.png[/img]

[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10704;92/st/20070214/e/Agnieszka+is+with+me++%3A%29/dt/-6/k/2ea7/event.png[/img]
Awatar użytkownika
Złośnica
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 1171
Rejestracja: śr lip 05, 06 21:35 pm
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Kontakt:

Post autor: Złośnica »

A ja jestem zdania, że nawet małym psom powinno się wyznaczać pory karmienia.

Jest czas na żarcie, czas na zabawy-spacer, czas na spanie. I młodego psa można bardzo szybko nauczyć, że jak jest żarcie to trzeba zjeść bo później nie będzie.

Ja nie musze gadać do psa i prosić go żeby zjadł. Jak kłade do miski tudzież na podłogę to zjada od razu. A jak nie zjada to chowam.
Awatar użytkownika
Jaga
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 1449
Rejestracja: śr gru 13, 06 11:11 am
Lokalizacja: Duchnice k/Warszawy
Kontakt:

Post autor: Jaga »

<QUOTE author="bandida"><s>
bandida pisze:</s><QUOTE author="Jaga"><s>
Jaga pisze:</s>Ale to już stara krowa + stary byk :>
</QUOTE>
:shock: ale przecież ja nie mam trzody chlewnej :lol: :lol: :lol:
</QUOTE>
To ja się pomyliłam :oops: bo napisałam o bydlątkach :oops:
Bandida ma trzodę chlewną :pig: na bank - 1 świnka a drugie myśli, że świnka :pig:
Ulti
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 160
Rejestracja: pt sty 04, 08 14:51 pm
Lokalizacja: Świętokrzyskie

Post autor: Ulti »

No w ramach przyzwyczajania do klatki radzono podawanie tam posiłków stąd taki pomysł.

Czasem mały jada w kuchni - głównie jakieś mniejsze jak olej z algami lub siemieniem lnianym. Parę razy dałam w kuchni bo kroiłam duże porcje i nie chciało mi się lecieć do klatki.

Z ręki dużo karmię i młody jakoś chętniej z ręki je.

Mówiono mi też, żeby nie "uczyć dziadostwa" i zostawiać michy z jedzeniem non stop dostępnym, że pies ma zjadać w określonych porach i jak jest micha czyli tak jak Złośnica pisze.

Problem w tym, że jednak mały musi dostać odpowiednią porcję pożywienia i nie można mu tak po prostu zabrać za każdym razem po zjedzeniu 100g jedzonka.

Z dorosłym psem to można właśnie tak robić - jak nie zje to mu nic nie będzie a mały ciągle rośnie ehhh nawet jest za chudy więc nie wiem czy stosować tą strategię.
bauz
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 328
Rejestracja: pn wrz 03, 07 16:08 pm
Lokalizacja: dolny śląsk

Post autor: bauz »

Nie bądź skąpa, nerwusie, niech mały zajada ile chce. I Twoja w tym głowa, by dogodzić mu tym, co będzie chciał zjeść. Teraz buduje swoją masę - przyszły eksterier. Co stracisz dziś, jutro nie nadgonisz.
Ulti
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 160
Rejestracja: pt sty 04, 08 14:51 pm
Lokalizacja: Świętokrzyskie

Post autor: Ulti »

No najbardziej łapczywy jest na chipsy, a tego mu nie będę dawać ile chce :P Czekoladę też próbuje mi z ust wyrywać.

Własnego jedzonka dostaje zawsze dużo i nie skąpie mu. Nie jestem w stanie mu wcisnąć.

Ale skoro nie je za dużo to może nauczył się owego dziadostwa (stąd pytam bo nie wiem czy to to czy nie to) i teraz cuduje bo wcześniej jak widział michę w mojej ręce to biegiem w klatce lądował czekając na mnie a teraz muszę go zapraszać. Totalnie apetytu nie ma w porównaniu z tym co wcześniej.

Chętnie je wołowinę ale z tym nie można przesadzać - chyba, że mogę mu więcej krowy dawać a nie głównie drób. Pewnie mu się kury i indyki trochę znudziły.

Serków i jogurtów też już nie zjada tak jak kiedyś.

bauz może dla Ciebie to śmieszne ale ja się właśnie zamartwiam, że on nie je bo wiem, że tego już nie nadrobię więc nie pisz mi że mu żałuje. Raczej szukam sposobu, żeby ładnie jadł.
bauz
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 328
Rejestracja: pn wrz 03, 07 16:08 pm
Lokalizacja: dolny śląsk

Post autor: bauz »

Wcale nie śmieszne; jak chce wołowinę, to dawaj mu wołowinę. Ja do roku dawałem swoim wyłącznie wołowinkę. I żyją. A jakie są żywotne...
ODPOWIEDZ