nie nerwus tylko towarzysz do dyskusji- do zdenerwowania mi daleko
to że zauważam jednostronność twojego podejścia bez tolerancji na innego rodzaju światopogląd jakoś z nerwowoscią nic wspólnego nie ma
natura... hmmm
to tak jakby powiedziec ze czlowiek jest z natury jakis i zmienic tego nie mozna

calkiem wygodne podejscie- i troche niewlasciwe
Psy które z nami żyją sa daleko od swojej prawdziwej natury. mam nadzieje że to zauważyłes. Proces odnaturzania ich i dostosowywania do zycia w cywilizacji zajął ludziom sporo czasu. Skoro natury sie nie zwalczy i nie powinno sie z nia kłócic to powinnenes dać psom spać w norach na dworze a nie na kanapie i powinny polowac na surowego zwierza tak jak to czynia dzikie psy
Nikt nie mowi o calkowitym wyeliminowaniu szczekania u psa tylko o wytrenowaniu go i nauczeniu żeby gęby bezsensownie nie darł na byle co
i mnie np szczekanie na karetki by przeszkadzało. lubie miec ogarnięte psy które wiedza kiedy robic hałas a kiedy mieć dzwięki w dupsku i zajac sie wachaniem kwiatków. Ja mam psy miejskie. chce z nimi iść na spacer w bloki, na miasto, nad rzeke, jechac tu i tam i nie maja mi robic siary tylko byc społeczne i dobrze sie zachowywać. są częscia mojego życia. i nie wytarczyłoby mi wypuscic je na podwórko żeby sobie polatały.
Tak samo jak nie chce w miescie np przeszkadzac obcym ludziom moim wlasnym psem ktory darłby japę na cos co go zdenerwuje.
a temat dotyczył szczeniaka bo czym skorupka za młodu nasiaknie....
a tutaj obiecany usmiech Bauz >>>
