bulterier_pies stróżujący???

pytania i rady czyli: bulik dobrze wychowany, bulik kulturalny.
maszkara
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
Posty: 152
Rejestracja: wt wrz 25, 07 13:43 pm
Lokalizacja: zabrze

bulterier_pies stróżujący???

Post autor: maszkara »

Witajcie :)

Nasz "mały" Bonek ostatnio przeobraził się w psa strózującego...Jest bardzo wyczulony na kazdy niemal szelest i odgłos dobiegający z klatki schodowej...jak tylko coś usłyszy biegnie pod drzwi i szczeka, burczy...A ja myslalam ze bule nie szczekaja...no może troszeczkę...

Na spacerach prawie nigdy nie szczeka...czasami..ale to sporadyczne przypadki, tylko w mieszkaniu budzi sie w nim taki "obrońca"...Nie wiem, czym jest spowodowane takie zachowanie, może Bonek stwierdzil ze powinnien nas ostrzegać i bronić przed "hałasami" z zewnątrz...ale czy to dobrze?? Jak tylko Bono zaczyna szczekać to staramy się go zająć zabawką, ale nie zawsze "działa" bo jak pies się rozszczeka to koniec :(
www.TickerFactory.com
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;52;101/st/20070923/n/Bono/k/2a72/age.png[/img]


"Nie popełniaj błędu i nie traktuj swojego psa jak człowieka, albowiem on potraktuje cię jak psa." - Martha Scott
Ulti
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 160
Rejestracja: pt sty 04, 08 14:51 pm
Lokalizacja: Świętokrzyskie

Post autor: Ulti »

Moja suka rottweilera tak miała - nigdy nie szczekała na dworzu a każdy ruch na klatce, nie daj Boże pies szczekający to świra dostawała.

Ale nie przejawia agresji do obcych osób wchodzących do domu?? Jak ktoś puka też szczeka??

heh nasz mały bulek to sobie pohałasuje jak słyszy szczekanie innego psa i bardzo się cieszy jak jego Pańcia robi "wof wof" do niego :) Póki co nie broni jakoś specjalnie domu ale czasem szczek mu się wymsknie jak słyszy dzwonek do drzwi jednak wszystkich wita z ogromnym entuzjazmem - nawet podsikuje jak akurat jest po spaniu heh :)
maszkara
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
Posty: 152
Rejestracja: wt wrz 25, 07 13:43 pm
Lokalizacja: zabrze

Post autor: maszkara »

No właśnie czasami szczeknie jak uslyszy dzwonek do drzwi, ale zawsze bardzo przyjacielsko wita sie z kazdym "człowiekiem" :) znajomym czy nieznajomym :)

-szczeka jak uslyszy innych szczekajacych kolegów za oknem,

-jak ktos schodzi lub wchodzi po schodach,

-jak uslyszy jakis szelest na klatce schodowej,

-ostatnio tez obszczekał lustro bo zobaczyl w nim szczekajacego i "stroszącego" sie psa...po czym pobiegl poszukac go do drugiego pokoju bo myslal ze tam kogos znajdzie...

Na spacerach jest ok, zawsze chcialaby sie z kazdym przywitac no i bawic z innymi psiakami oczywiscie :)
www.TickerFactory.com
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;52;101/st/20070923/n/Bono/k/2a72/age.png[/img]


"Nie popełniaj błędu i nie traktuj swojego psa jak człowieka, albowiem on potraktuje cię jak psa." - Martha Scott
Ulti
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 160
Rejestracja: pt sty 04, 08 14:51 pm
Lokalizacja: Świętokrzyskie

Post autor: Ulti »

No to identycznie jak moja sunia miała - tyle, że na starość to nie do końca podobali jej się obcy ludzie w domu. Wpuszczała ale gorzej było jak chcieli wyjść :)

Jak Wam to szczekanie nie przeszkadza w sensie hałasu to chyba nic strasznego - ostrzega wszystkich, że on tu pilnuje.

Mi się osobiście efekt podobał - heheh to przerażenie w oczach ludzi jak otwierałam drzwi, że jakaś "bestia" ich zaraz pożre. Przy tym jeszcze jak szczekała to ropędzała się w stronę drzwi i w nie wpadała często heheh pewnie ludzie myśleli, że z drzwiami zaraz wypadnie.

Dobre jest to jak się jest samemu w domu.

A fakt, że owa "szczekająca bestia" najchętniej by zalizała na śmierć to już taki drobiazg i nie wszyscy przecież muszą to wiedzieć. :lol:
Edyta Nowacka
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 1337
Rejestracja: pt cze 01, 07 17:47 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Edyta Nowacka »

Ja proponowałabym odczulać to szczekanie. O ile sie oczywiście nie chce mieć dorosłego drącego na wszystko mordę bulla- bo poki pies jest mały to jest to może zabawne ale miec dorosłego samca który bedzie sie darł to już inna sprawa. Mniej smieszna- bynajmniej dla mnie.

Mówię tak bo sama mam ten problem. Jozin na mocny charakter i stróżuje. Szczekanie u psa może mieć kilka podłoży- jednym jest bojaźliwość- kiedy pies reaguje szczekaniem na wszystko czego sie boi i w swoim umysle dzieki darciu mordy widzi siebie jako wielkiego i mężnego a strachy uciekają. Jest też stróżowanie o którym tu mowa. Ja wykluczyłam u Jozina bojaźliwość. Ten pies nie ma strachów. On po prostu stróżuje.

Pilnuje domu, pilnuje mnie, po ciemku jego pilnowanie wzrasta o jakies 300%, pilnuje klatki schodowej i trawnika przed domem. W domu siedzi przed lustrem i sie ćwiczy w szczekaniu. Nie szczeka na siebie, nie denerwuje sie- po prostu ćwiczy szczekanie i postawy obronne. Niezły kolo 8)

Staram sie to wyeliminować i opanowac. Bo bardzo fajnie - jak jest mały to sie wszyscy smieją ale jak bedzie miał 35 kilo i kogoś obszczeka to już nikomu nie bedzie miło.

Nie pozwalam pilnowac trawnika ani na nim warczec i szczekac, nie powalam szczekac i warczec przy wychodzeniu z klatki schodowej - rozpraszam albo "fuj" albo czesciej smakołykiem. Zabieram go w miare możliwości w rózne miejsca zeby to pilnowanie wyłączyc. Chodzi na spacerki po ciemku samemu

Na spacery wieczorem albo moment w którym pies sie na cos rozszczeka najlepiej nadaje sie pasztet albo serek topiony. smarowac po dziąsłach, geba sie zamyka, odwracamy uwage psa. (zreszta to jest sposób na który możecie mu zamknąć jadaczke zamiast zabawki :))

Mnie jest niepotrzebny wielki biały szczekajacy pilnujacy bull :)

Chcemy tez wyklikac warczenie i szczekanie. Przyda sie do treningu.

Zostawie tylko szczekanie jak ktoś puka do drzwi. Mnie to akurat sie podoba- taki psi dzwonek
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10750;443/st/20071022/e/Jozin+birthday/dt/-6/k/decd/event.png[/img]

[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10704;92/st/20070214/e/Agnieszka+is+with+me++%3A%29/dt/-6/k/2ea7/event.png[/img]
maszkara
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
Posty: 152
Rejestracja: wt wrz 25, 07 13:43 pm
Lokalizacja: zabrze

Post autor: maszkara »

U nas to szczekanie to raczej ma charakter stróżujący niż bojaźliwy...pies stoi wyprostowany, mięśnie napięte :) głowa i ogon wysoko uniesione :) no owczarek niemiecki w skórze bulteriera, wypisz wymaluj jakby chcial powiedzieć: "ja tu pilnuję" :) teraz to może momentami jest urocze i śmieszne, ale jak bulek troszkę się "rozrośnie" to nie wszystkich będzie śmieszyć...

Najważniejsze że jeszcze nie chce nam gości "zjeść" na drugie sniadanie, prędzej juz zalizałby na śmierć, taki z niego stróż :)
www.TickerFactory.com
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;52;101/st/20070923/n/Bono/k/2a72/age.png[/img]


"Nie popełniaj błędu i nie traktuj swojego psa jak człowieka, albowiem on potraktuje cię jak psa." - Martha Scott
Ulti
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 160
Rejestracja: pt sty 04, 08 14:51 pm
Lokalizacja: Świętokrzyskie

Post autor: Ulti »

No Edyta ja się z Tobą zgadzam - pies obszczekujący ludzi na dworzu to nic fajnego jak dla mnie im mniejszy pies tym bardziej wpieniający.

Jednak ja pisałam o szczekaniu TYLKO w domu. W żadnym wypadku na ludzi bezpośrednio. Chodzi o wszelkiego rodzaju odgłosy na klatce - po otwarciu drzwi w trakcie takiego szczekania pies od razu przestawał szczekać i merdał ogonem i witał ludzi.

Nikt nie wspominał o szczekaniu przy wychodzeniu z klatki albo pilnowaniu trawnika.

Moja suka, która się identycznie zachowywała jak pisze maszkara o swoim bulku to jedynie przenosiła to zachowanie na zamknięty teren - jak chodziliśmy na działkę ogrodzoną to po paru minutach to był jej teren i broniła przed ludźmi przechodzącymi obok.

Nie wyobrażam sobie, żeby mój pies obszczekiwał ludzi na dworze zaś szczekanie w domu jak słyszy jakiś odgłos na klatce i w ten sposób broni czy ostrzega to nie jest nic złego oczywiście moim zdaniem. Dopóki pies nie będzie wykazywał agresji do osób przychodzących do domu albo może na klatce.

Wykluczam coś takiego jednak jeżeli pies ma wystarczający kontakt z obcymi osobami - pozwala mu się podejść do jakiejś osoby, która chce go pogłaskać.

Jedyne na co Taran szczeka to ludzie trzepiący dywany pod blokiem - ale też podeszliśmy pogłaskany został i nadal szczeka ale już merda ogonem i podchodzić chce.
Awatar użytkownika
Złośnica
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 1171
Rejestracja: śr lip 05, 06 21:35 pm
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Kontakt:

Post autor: Złośnica »

Przede wszystkim to trzeba się zastanowić nad tym, do czego komu szczekanie u psa potrzebne.

Mieszkałam w bloku dłuuuugi czas i do szału doprowadzały mnie psy sąsiadów drące mordę na każdy ruch na korytarzu. Piszę to z perspektywy mieszkańca bloku ( który wprawdzie też miał psa ) ale nie koniecznie chcącego znosić takie ujadanie i warto byłoby wziąć to pod uwagę.

Teraz mieszkam w domu na wsi i do szału doprowadzają mnie burki od sąsiadów drące morde czy trzeba czy nietrzeba i na wszystko dosłownie.

Nie uczyłam Lugera szczekać i zostawię to tylko i wyłącznie do rewirowania w IPO.
Ulti
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 160
Rejestracja: pt sty 04, 08 14:51 pm
Lokalizacja: Świętokrzyskie

Post autor: Ulti »

Złośnica no i też ciężko się nie zgodzić z tym co napisałaś.

U mnie w klatce akurat nie ma żadnych burków szczekających, mieszkam na 3 piętrze więc mój pies nie szczekał nadwyraz często.

Nigdy nie uczyłam psa szczekać, bardzo często sama miałam dość jej szczekania i ją uciszałam.

Jednak czułam się lepiej jak byłam sama w domu i miałam otworzyć drzwi - listonoszowi, kurierowi czy komukolwiek. Jednak ciężko, żeby ktoś nie zmiękł słysząc taką masę wpadającą na drzwi i groźne szczekanie.

Dawało mi to poczucie bezpieczeństwa jakieś, nie bałam się drzwi otwierać. Szczekanie dla zabawy lub ot tak to jest bez sensu ale w takim celu jak tu wyżej mi się przydawało.

Rozróżniam też ujadanie od prawdziwego szczekania. Nie cierpie, wręcz mam alergię na ujadające psy - jeszcze często do tego cienkim, piskliwym bądź skrzekliwym "głosem".

Groźne szczekanie rottwailera grubym "głosem" nie drażni tak uszu (każdy odgłos wkurza jak trwa zbyt długo to wiadomo).

Burki w domkach jednorodzinnych też potrafią spacer w koszmar zamienić - ciężko przejść spokojnie ulicą bo ujadają niesamowicie więc trochę Cię Złośnica rozumiem.

Wg mnie wszystko w granicach rozsądku i problemu nie ma.
Edyta Nowacka
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 1337
Rejestracja: pt cze 01, 07 17:47 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Edyta Nowacka »

<QUOTE author="Złośnica"><s>
Złośnica pisze:</s>Przede wszystkim to trzeba się zastanowić nad tym, do czego komu szczekanie u psa potrzebne.
Nie uczyłam Lugera szczekać i zostawię to tylko i wyłącznie do rewirowania w IPO.
</QUOTE>
no i ja myślę tak samo 8)
Choc sa ludzie ktorym szczekanie psa potrzebne. Widzialam nawet bulla chodzacego w treningu na nieustajacy szczek. Filmik był czeski. Co tam komu pasuje
Ulti - ja raczej nie pisałam do ciebie bo to nie ty wyszłaś z problemem :wink:
I raczej nie porównywalam problemów z twoimi tylko sie wypowiedziałam na temat moich własnych przemyślen
Szczekanie w domu na kogos kto przechodzi na klatce lub szura u góry w swoim domu u nas akurat nie istnieje (choc oczywiscie zdarza sie ze włącza sie co jakis czas wszystkim psom) bo zostało wyeliminowane szybko. Nic mnie tak nie wkurza jak bezsensownie ujadajace po domach burki.
poza tym nie mozna powiedziec ze wtedy pies nie szczeka na ludzi bo to przeciez robi. Duchy tego hałasu nie czynią :wink:
O agresji tez raczej nikt nie wspomnial - mowa tu raczej o upierdliwosci nawyku szczekania- nam to raczej niepotrzebne. Chyba że w treningu do podekscytowania psa
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10750;443/st/20071022/e/Jozin+birthday/dt/-6/k/decd/event.png[/img]

[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10704;92/st/20070214/e/Agnieszka+is+with+me++%3A%29/dt/-6/k/2ea7/event.png[/img]
bauz
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 328
Rejestracja: pn wrz 03, 07 16:08 pm
Lokalizacja: dolny śląsk

Post autor: bauz »

Śliwowicy nie powąchałem, a w głowie mi się mąci. To już tak daleko ta nowoczesność zaszła w kynologii, że psy mają nie szczekać? Albo tylko na rozkaz, czy innego klika? Koniec świata. Toż milczący pies to jak szampan bez bąbelków, jak samochód bez paliwa, jak piwo bezalkoholowe, jak ekologiczna skóra.....

Dzięki Bogu że ja nie jestem nowoczesny. Bo moje nie raz szczekają i - wstyd się przyznać - mnie to nie przeszkadza :oops: Szczekąją na dzwonek przy bramie, na jadące w oddali karetki na sygnale, kiedy chcą by je wpuścić do domu, jak je coś wk...rwi (nie daj Bóg kotek za oknem), jak chcą coś wydębić, jak się woda skończy w misce itp. Bojaźliwe? Raczej wykluczone. Szczekanie dla psa stanowiło kiedyś formę komunikowania się z otaczającym światem. Teraz już nie?

Wobec ludzi, których wpuścimy na teren posesji i traktujemy ich ciepło, nie okazują agresji, natomiast jak obcy podejdzie do ogrodzenia - szczekają. I kiedyś to było normalne. Czego to ludzie nie wymyślą...

Ponadto - wybaczcie szczerość - człowiek którego drażni szczekanie, nie powiniem go kupować .... Rybki - o! Te milczą jak zaklęte. :idea:
Edyta Nowacka
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 1337
Rejestracja: pt cze 01, 07 17:47 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Edyta Nowacka »

jakbym mieszkala w domu na hektarach posiadłości to tez by mi szczekanie w wielu sytuacjach nie przeszkadzało

w bloku gdzie z kazdego boku, na dole i na górze mieszkają ludzie to raczej kwestia przyzwoitości i kultury dac życ w spokoju w tym samym miejscu zamieszkania

pomijam fakt ze czesto gesto bullteriery nawet nie szczekające w blokowiskach są widziane niemile i z rezerwą. a co dopiero takie drzymordy

zawsze w swoich postach podkreslam co komu pasuje . wiadomo ze ludzie są różni. i rózne maja podejścia, gusta i przyzwyczajenia. W twoich Bauz tego mi strasznie brakuje.

i zapomniales moj drogi ze dla ludzi ktorzy lubia nieszczekajace psy to najlepszy jest basenji 8)

zaraz tam rybki 8)
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10750;443/st/20071022/e/Jozin+birthday/dt/-6/k/decd/event.png[/img]

[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10704;92/st/20070214/e/Agnieszka+is+with+me++%3A%29/dt/-6/k/2ea7/event.png[/img]
bauz
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 328
Rejestracja: pn wrz 03, 07 16:08 pm
Lokalizacja: dolny śląsk

Post autor: bauz »

Następny nerwus :evil:

Natura to natura i żeby nie wiem jak było to nowoczesne, nie należy prostować bananów (no ale ja dinozaur jestem...) :faja: :faja: :faja: :faja: :crazy:
Edyta Nowacka
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 1337
Rejestracja: pt cze 01, 07 17:47 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Edyta Nowacka »

nie nerwus tylko towarzysz do dyskusji- do zdenerwowania mi daleko 8)

to że zauważam jednostronność twojego podejścia bez tolerancji na innego rodzaju światopogląd jakoś z nerwowoscią nic wspólnego nie ma 8)

natura... hmmm

to tak jakby powiedziec ze czlowiek jest z natury jakis i zmienic tego nie mozna 8) calkiem wygodne podejscie- i troche niewlasciwe

Psy które z nami żyją sa daleko od swojej prawdziwej natury. mam nadzieje że to zauważyłes. Proces odnaturzania ich i dostosowywania do zycia w cywilizacji zajął ludziom sporo czasu. Skoro natury sie nie zwalczy i nie powinno sie z nia kłócic to powinnenes dać psom spać w norach na dworze a nie na kanapie i powinny polowac na surowego zwierza tak jak to czynia dzikie psy

Nikt nie mowi o calkowitym wyeliminowaniu szczekania u psa tylko o wytrenowaniu go i nauczeniu żeby gęby bezsensownie nie darł na byle co

i mnie np szczekanie na karetki by przeszkadzało. lubie miec ogarnięte psy które wiedza kiedy robic hałas a kiedy mieć dzwięki w dupsku i zajac sie wachaniem kwiatków. Ja mam psy miejskie. chce z nimi iść na spacer w bloki, na miasto, nad rzeke, jechac tu i tam i nie maja mi robic siary tylko byc społeczne i dobrze sie zachowywać. są częscia mojego życia. i nie wytarczyłoby mi wypuscic je na podwórko żeby sobie polatały.

Tak samo jak nie chce w miescie np przeszkadzac obcym ludziom moim wlasnym psem ktory darłby japę na cos co go zdenerwuje.

a temat dotyczył szczeniaka bo czym skorupka za młodu nasiaknie.... 8) 8)

a tutaj obiecany usmiech Bauz >>> :D :D :D
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10750;443/st/20071022/e/Jozin+birthday/dt/-6/k/decd/event.png[/img]

[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10704;92/st/20070214/e/Agnieszka+is+with+me++%3A%29/dt/-6/k/2ea7/event.png[/img]
bauz
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 328
Rejestracja: pn wrz 03, 07 16:08 pm
Lokalizacja: dolny śląsk

Post autor: bauz »

>> :D :D :D [/quote]

1. Dzięki za Uśmiech - sweet :oops:

2. W postach tego rodzaju wyrażam wyłącznie swoje opinię na dany temat i wydawało mi się, że nie muszę tego każdorazowo podkreślać.

3. Bo nie można - gej będzie gejem, hetero hetero, menda mendą. Możesz tylko nauczyć panować nad pewnymi skłonnościami.

4. Niektóre polują, niestety. Z winy swoich opiekunów, prawda, ale instynkt i natura żyją.

5. Czytając posty powyżej miałem wrażenie, że szczekanie jest w ogóle passe. a uważam, że pies ma prawo do komunikowania się z otaczającym nas światem także za pomocą głosu (przepraszam - sygnałów akustycznych), choćby to było nie wiem jak demode.

Tolerancja? To moje drugie imię :lol:
ODPOWIEDZ