Zabawy, które zmuszają bulla do myślenia :)

pytania i rady czyli: bulik dobrze wychowany, bulik kulturalny.
emara
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
Posty: 736
Rejestracja: śr lip 05, 06 20:43 pm
Lokalizacja: Czerwone Zagłębie

Zabawy, które zmuszają bulla do myślenia :)

Post autor: emara »

W co bawicie się z swoimi bullpotforami, co by chociaż trochę wykorzystywały swój mały móżdżek :?: Ja trochę próbuję z klikerem i Haszi nawet szybko łapie o co chodzi, ćwiczymy siadanie, warowanie, podawanie łapy, targetowanie i takie tam. Ale Haszi uwielbia też swoje zabawki, typu sznur, piłeczka, kong-bonzer no i uwielbia mi te zabawki wciskać w rękę, co bym jej rzucała. Jakie zabawy można wymyślić używając ich, ktoś ma jakieś propozycje :?: Już na spacerach wystarczy,że rzucamy kijem - Haszi uwielbia aportować, w domu chciałybyśmy porobić coś innego, przynajmniej ja ;) .
niezwyciężona

Post autor: niezwyciężona »

my z atisem bawimy se czasem w prace wechowe. chowam w kubeczki smakolyki i szukamy na poczatku byla to zabawa na zasadzie prob i bledow bo nie wiedzial o co chodzi teraz jak zalapal bardzo to lubi.. :wink:

w zasadzie w domu sie nie bawimy pilkami i sznurkami bo to zarezerwowane na dwor jest ale uczymy sie odrozniania przedmiotow i pzrzynoszenia ich np. kapci, kurtki, smyczy.torebki(bardzo przydatne dla leniuchow hi hi)

a statnio uczylismy sie pilnowania kufla z piwem ale jak narazie skonczylo sie najednym potluczonym i rozlanym piwem ktore zostalo w trybie natychn\miastowum zlizane z podlogi / ale nie poddajemy sie. :wink:

duzo czasu spedzqmy na dworze wiec zabaw domowych nie mamy opracowanych duzo ale moze ktos inny dolozy bnowe pomysly :D
Dona**
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 4
Rejestracja: wt lut 13, 07 23:54 pm
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: Dona** »

Ja w domu bawię się z Amf tak, że układam jej różne rzeczy (np. piłeczkę, szmatkę do przeciągania, gryzak, patyk, kość, szyszkę, kapcie) i ona ma to co ja powiem wybrać i mi przynieść :) . Albo daję jej "siad zostań" tyłem i chowam jakąś rzecz gdzieś w mieszkaniu i potem ona ma to znaleźć i mi przynieść. Takie tam głupotki kiedy na dworze paskudnie żeby się nie nudzić ;) .

A my bawimy się w rzucanie aporcików po domu (tu przy okazji jakieś głupotki z posłuszeństwa też robimy czasem) i w przeciąganie gryzakiem, albo wiszenie na gryzaku. No i "hopki" przez półkę na buty :lol: :lol: . Robimy też aport kością, lub wędzonymi śmierdzielami 8) .
[url=http://img217.imageshack.us/i/yu80ty8copy.jpg/][img]http://img217.imageshack.us/img217/101/yu80ty8copy.jpg[/img][/url]
emara
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
Posty: 736
Rejestracja: śr lip 05, 06 20:43 pm
Lokalizacja: Czerwone Zagłębie

Post autor: emara »

aport przez półkę na buty rewelacja :lol: . No ja myślę jakby tu moją Haszi zmęczyć, co by miała dość, bo ostatnio ją energia rozpiera. Wczoraj wróciłyśmy po 3godzinach biegania po lesie, a jej jeszcze było mało ;) . Chyba mi kondycja siada ;)

Niezwyciężona, obawiam się, że pilnowanie kufla z piwem skończyłoby się u nas na tym, że kufel zastałabym po chwili nieuwagi pusty :lol: , a Haszi by udawała, że to nie ona, bo przecież ona była od pilnowania, a nie od chlania :lol:
Dona**
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 4
Rejestracja: wt lut 13, 07 23:54 pm
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: Dona** »

Heh - wrzuciłam fotki z tego aportu przez półkę na buty w temaciku o nauce aportowania ;) .

Ja podejrzewam, że moja może i by kufla z piwem pilnowła, ale napewno by do niego straszliwie napluła tak by jej ślinka ciekła :lol: .
[url=http://img217.imageshack.us/i/yu80ty8copy.jpg/][img]http://img217.imageshack.us/img217/101/yu80ty8copy.jpg[/img][/url]
Sarge

Post autor: Sarge »

no i by było piwko z wkładką xD ja dawno temu z moim Maxem bawiłam się tak, że jego ulubioną piłeczkę chowałam gdzies w swoich ciuchach, które miałam na sobie kładłam się na podłodze i kazałam mu szukac...ten mną przewracał na wszystkie strony...turlaliśmy się po dywanie i było śmiesznie xD bywało też boleśnie (w 99,9% dla mnie) bo kończyło sie podszczypywaniem...hehe , albo (nie miałam szafki na buty :P ) siadałam w przejściu z przedpokoju do kuchni i opierałam nogi na danej wysokości, a z drugiej strony machałam kiełbachą no i Max się w ten sposób nauczył

1. prezskakiwać

2. tak napalił się na kiełbachę, że jak potrzeba była, żeby mu dac tabletki to zostawały wepchane w kawał habaniny i z wysokości posłane do jego paszczy (inaczej wydłubywał)

3. hamować na płytkach PCV xD

4. uważać, żeby nie walnąć łbem w szafkę xD (raz mu się zdażyło- strasznego huku narobił...takie puste echo poszło xD)

oczywiście uwielbiał "latać" tzn mieliśmy kiedyś kawał porządnego węża strażackiego i szarpaliśmy się z Maxem (co przy spacerach powodowało jak był mały że dalej chciał się bawić i na klatce schodowej szarpał łbem na wszystkie strony i mruczał przy tym...zgryzła i obśliniła zawsze cholera tak smycz, że potem nei miałam jak go trzymać) , a jak już się porządnie uczepił to mój tato, albo brat podnosili go do góry i kręcili się z nim a on miał radochę...

no i oczywiście najfajniejsza zabawa to szczekanie z balkonu i sępienie podczas obiadu (ahh te wielkie ślinogluty dookoła jego pyska xD)

noo...to były czasy...teraz się pewnie bawi tak w psim niebie.. ;(
Żmija
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 375
Rejestracja: czw lip 13, 06 12:44 pm
Lokalizacja: wiocha pod Radomiem

Post autor: Żmija »

Z Żamcia robilam w domu rozpoznawanie zapachów ( olejki eteryczne, przyprawy, proch- naboje :D ), z klikerowych zabaw kształtowanie zachowań.
Awatar użytkownika
Złośnica
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 1171
Rejestracja: śr lip 05, 06 21:35 pm
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Kontakt:

Post autor: Złośnica »

W domu preferuję głównie naukę poprzez zabawę. Ostatnio nauczyliśmy go zamykać drzwi bo jak gonił po domu to zostawiał drzwi pootwierane i pokoje się wyziebiały. Tak więc nauczył się, że jak się wchodzi do "salonu" to trzeba za soba zamknąć drzwi, przy udziale głowy...oczywiście za free tego nie robi, zwłaszcza jak coś na stle stoi -za ciacho czy chrupka to namiętnie trzaska drzwiami :lol: .

Natomiast odkąd zamieszkaliśmy w domu z ogrodem to Luger jest baaardzo samotny na ogrodzie i jakiekolwiek towarzystwo sprawia mu mase radochy. A jak jest sam to największa radochą jest opona zawieszona na drzewie albo aportowanie.
ODPOWIEDZ