Nie napiszę jako właścicielka bulika, bo nią nie jestem, ale jako ktoś, to miał kontakt z Psimi Osobowościami. Generalnie: rasa rasą - wszystko zależy od tego, na jakiego typa się trafi

Mój pierwszy pies był schroniskową bidą - zwyczajny kundel. Jasne, na pierwszy rzut oka.. Koci charakter, dziki upór, własne zdanie. Hierarchia w stadzie itp. jej nie dotyczyły (J.Fishera znałam na pamięć

. Daliśmy radę, ale wymagało to wiele wysiłku, nauki i .. tolerancji. Ale prawdziwą szkołę życia dostałam od ostatniej psicy - też schroniskowej bidzie, w typie tosa. Od tosa różnił ją potworny temperament, co z bardzo przykrymi doświadczeniami u pierwszego "właściciela" (właściwie to powinnam tu wstawić niecenzuralne słowo na "s") dało mieszankę wybuchową. Nie wszystko dało się "naprawić", ale mogła w miarę normalnie funkcjonować wśród ludzi i psów.
Wiem jedno - psy takie jak bule czy tosy - czyli gł. bojowe - muszą trafiać do odpowiednich ludzi. Odpowiedzialnych - to oczywiste, ale silnych psychicznie. Nie chodzi mi tu o tzw. "twardą rękę", ale o opanowanie, spokój, rozwagę. Nie ma nic gorszego niż taki pies w rekach histeryka lub zakompleksionego idioty. Jestem za tym, aby przed kupnem takiego psa zrobić sobie rachunek sumienia, spojrzeć na siebie krytycznie. Jeśli tego nie zrobimy, to i tak wszytko później z nas wyjdzie - tylko że wtedy może być za późno.