Minę sierotki Marysi robi zawsze jak zaczyna podjadać coś na spacerkach i fuknę FE i przez moment nie chciała włazić nam po schodach i wtedy dopiero załapałam co to jest ta osławiona upartość bula

Bardzo się ucieszyłam,gdyż pozytywnie zareagowali na nia sąsiedzi

i włączyli sie w naukę chodzenia psa po schodach i dziś po raz pierwszy pokonała je całe o własnych siłach.

Ach i muszę powiedzieć,że nie mam kanapowego psa,hehe,a wygląda to tak,że pies na kanapę ma zakaz więc pcha tyle swojego ciałka ile sie da,a nogi wiszą na ziemi,hehe,cwaniara...Na spacerach kocha wszystkich,z pieskami uważamy,zeby Młoda nie zraziła się do żadnego...Serducho dobrze mi podpowiedziało...A Goblinki wykonały kawał dobrej roboty,pewnie Moni teraz smutno,bo to jej pupilka
