koty a bultierier
- ex se natus
- Pomocny wiedzą: 4

- Posty: 442
- Rejestracja: czw lip 06, 06 8:45 am
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Re: koty a bultierier
co to znaczy: "z tym psem"?
Re: koty a bultierier
Od razu nastaw się na konsekwentne wychowanie młodego psa. wiem, że można to zrobić i znam bullteriery żyjące w zgodzie z kotami.
viva&Gebo&Bipi
Re: koty a bultierier
Moja dorosła goni koty tylko jak je poszczuje jeżeli nie to przejdzie koło niego jak koło każdego innego ujadacza bez zwracania uwagi. Tak jak powyżej pies nie będzie miał problemu gorzej koty
Oczywiście to żart wszystko zależy od tego jak psa wychowasz i to jak sobie radzisz z kotami. Pies zrobi to czego go nauczysz. Pamiętać musisz też że przeważnie złe nawyki trudniej wycofać więc definitywnie ustalone reguły muszą zachowywać wszyscy odwiedzający dom z psem myślę że z kotami jest podobnie ale ja kotów nie lubię.
Pozdrawiamy Karina, Bolek "Bolas" i nasza AZUMI
-
Czaroffnica
- Bulomaniak

- Posty: 28
- Rejestracja: pt sie 27, 10 9:36 am
- Lokalizacja: Białystok
Re: koty a bultierier
Mam dorosłego kocura (ponad 7 lat), któremu zafundowałam szczeniaka bulka
Przez kilka miesięcy pies dostawał ostry wpierdziel od kota... Kot wpadał w psa z pazurami, wyganiał go z posłania.
Gdy pies jadł- kot podchodził do niego i na szybko parę razy drapał pazurami psa po pysku. Pies z piskiem uciekał, a kot wyjadał jego jedzenie.
Pies dorósł i relacje odrobinę się odwróciły
Teraz pies przegania kota.
W każdym razie, nie ma co za wczasu zakładać, że biedne kotki będą gnębione
Czasem jest na odwrót...
Pozdrawiam.
Przez kilka miesięcy pies dostawał ostry wpierdziel od kota... Kot wpadał w psa z pazurami, wyganiał go z posłania.
Gdy pies jadł- kot podchodził do niego i na szybko parę razy drapał pazurami psa po pysku. Pies z piskiem uciekał, a kot wyjadał jego jedzenie.
Pies dorósł i relacje odrobinę się odwróciły
W każdym razie, nie ma co za wczasu zakładać, że biedne kotki będą gnębione
Pozdrawiam.
Re: koty a bultierier
U nas też po mimo że to nie bullek ale sytuacja była ciekawa. Mój mąż miał kota a ja psa, po ślubie połączyliśmy stado. Pudel dostawał w ciry od kota przez bity tydzień. Ale postanowiliśmy się nie wtrącać i rzeczywiście zwierzaki same ustaliły sobie rewiry i dziś są tolerującymi sie lokatorami. Myślę że często warto zostawić sprawy relacji zwierzętom, właściciele nakręcają zwierzęta swoim panikowaniem. Oczywiście nie mówię o sytuacjach gdy pies ewidentnie ma za cel zagryźć kota. Ale szczeniak i kot dogadają się wcześniej czy później
Strony internetowe BNS to branża, która ciągle się rozwija. Przy ich tworzeniu możemy korzystać z gotowych rozwiązań, prostych do wcielenia w życie lub też z profesjonalnych. Z tym drugimi jednak sami sobie nie poradzimy.

