Halo, halo proszę mi się z Łatki nie nabijać
Ona codziennie rano jak się "wyleje" z łóżka na ziemie to kładzie się na dywanie i się turla "prawa,lewa,prawa,lewa,prawa,lewa", człapie do miski - pije caaaaaałą michę wody (tzn zostawi jakieś ochłapy ślino podobne dla yorka

i astki) leci do miski nr.dwa coś tam pochrupie jak zostanie, czeka na tabletkę z czymś mniamuśnym i sru na spacer. Jak wróci to śpi z godzinkę,dwie... później coś tam pobiadoli jak na bulka przystało...a na wieczór takie kombinacje robi niemalże codziennie, ale stawanie na głowie już odpuściła (brzuch ją ciągnie w dół).
Ale,ale...wzięła sobie do serca że ćwiczenie w ciąży potrzebne
