Moje pytanie jest nieco z innej półki , ale też dotyczy kupna psa .
Miałam przez 18 lat (ja mam 26) jamniczka Cezara , pies odszedł 2,5 tygodnia temu , Ira ma 7 lat i Czarka znała od samego początku , od szczeniaczka. Razem siedziały sobie w domu jak ja byłam w pracy , razem jeździliśmy nad morze , razem chodziliśmy na spacery. Po śmierci Cezara Irka schudła , jest smutna , staram rozwiewać jej smutki zabawą i długimi spacerami . W nocy zdarza jej się wyć. Ogólnie wtedy kiedy ja robię swoje ona leży i tak paczy smutno. Zastanawiam się jak długo może trwać psia żałoba? Czy obserwowaliście podobne reakcje u swoich pupili? Mi osobiście wydaje się , że bullteriery są mega wrażliwe i delikatne w materii duchowej. Zastanawialiśmy się nad kupnem bullika małego ale czy pojawienie się drugiego psa nie będzie dla niej za dużym stresem? Zdaję sobie sprawę , że nikt nie podejmie za mnie decyzji kupna drugiego psa ani nikt mi tego nie może zakazać ale opowiedzcie proszę o swoich doświadczeniach w tym temacie , jeśli mieliście podobną sytuację.




