przez Anita » Wt mar 27, 12 12:31 pm
Uważam półzaciski za bardzo nieudany pomysł, wręcz niebezpieczny.
Jak się psa spuści ze smyczy to dynda się kawałek paska z kółkiem między nogami. Moja Laki miała cięgle naderwany boczny pazur przedniej łapy, bo zahaczała o kółko.
Po naszym podwórku błaka się młoda suka w takiej obroży i dziś rano zauważyłam, że ma dziwnie wygiętą głowę, tak jakby przyciśniętą do klatki piersiowej . Okazało się, że w to kółko wlazła cała dolna szczęka. Odpięłam jej obrożę, ale kółko tak mocno wlazło między zęby, że musiałam mocno szarpnąć. Pies wył, ludzie w oknach, a ja wyszłamna sadystę, który psu obrożę kradnie.
Te obroże bardzo ładne. Chyba Badusiowi Water Lili kupię ze smyczą.