a o kolorku to nawet nie wspomnę "Dziękuję za tak entuzjastyczne odpowiedzi - czasem potrzebuję zastrzyku optymizmu bo już "padam na pysk" przez ten cały słodki cyrk w domu".
Sama wiem,iż praca hodowcy to etat 24h na dobę.Gdy pojawią się maluchy,wtedy one są najważniejsze...zdarza się,że jesteśmy wykończeni a tydzień staje się bardzo dłuuugi,tylko adrenalina trzyma Nas przy życiu
Czasami myślę''pieprzne''to wszystko i zaczne zbierać znaczki
Olivvka,trzymaj się,teraz to już z górki...
Wczoraj był M.Dzień Przytulania,więc Cię mocno tulimy i Proszę tu mort też ładnie Cię przytuli
http://www.youtube.com/watch?v=5AGy2-k0 ... r_embedded






