Witam wszystkich Bullteromaniaków...

Pierwszy krok na forum - będzie nam miło, jeśli założysz nowy temat i napiszesz parę słów o sobie i swoich psach.
Langusta
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 5
Rejestracja: pt gru 30, 11 12:46 pm

Witam wszystkich Bullteromaniaków...

Post autor: Langusta »

Witam,

Nazywam się Paweł jestem z Warszawy. Niestety nie mam jeszcze, bullterierra, ale chciałbym to zmienić w niedalekiej przyszłości. Ta rasa mnie pociąga już od dawna, a im dłużej czytam forum i inne informację tym bardziej czuję, że to właśnie rasa dla mnie, ale… Zawsze jest jakieś, ale, i tak jest tym razem. O ile ja jestem całkowicie zdecydowany to moja żona jeszcze nie do końca. Czytała już o bullach na stronie fundacji sos bullterrier, (mam pomysł przystąpienia do adopcji jednej z suczek) wie o stereotypach, ale są one tak głęboko zakorzenione, że ciężko się ich pozbyć. Do tego dochodzi dwójka naszych dzieci i wątpliwości jak takie towarzystwo da sobie radę razem. Co będzie z psem, kiedy pojedziemy do pracy na ok. 8 godzin itp.

To ma być nasz pierwszy wspólny pies. Każde z nas wychowywało się z psami w domu. Psy zawsze były blisko nas, ale do tej pory mieliśmy inne zajęcia i nie mieliśmy wystarczająco czasu na dodatkową istotę, jaką jest pies. Teraz dzieci już podrosły czas na wzbogacenie naszego domu o psa.

Na forum znalazłem informację o sobotnim warszawskim spotkaniu i chcemy się tam pojawić żeby poznać bulle i ich właścicieli. Myślę, że to będzie decydujące w ostatecznym podjęciu decyzji. Mam nadzieję, zatem że do zobaczenia.

Pozdrawiam,

Paweł
Awatar użytkownika
viva
Pomocny wiedzą: 2
Pomocny wiedzą: 2
Posty: 375
Rejestracja: śr lip 05, 06 23:47 pm
Lokalizacja: Warszawa

Re: Witam wszystkich Bullteromaniaków...

Post autor: viva »

Fajnie, że się wybieracie na sobotnie spotkanie. Weźcie jakieś przysmaki, bo bullki to wielkie łasuchy. Zawsze na naszych spotkaniach jest stado bardzo głodnych bullterierów. :D
viva&Gebo&Bipi
Langusta
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 5
Rejestracja: pt gru 30, 11 12:46 pm

Re: Witam wszystkich Bullteromaniaków...

Post autor: Langusta »

Dzięki, napewno nie zapomnimy zabrać smakołyków, przecież najkrótsza droga do serca jest przez żołądek. :D
marr
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
Posty: 190
Rejestracja: ndz gru 06, 09 14:01 pm

Re: Witam wszystkich Bullteromaniaków...

Post autor: marr »

witaj i powodzenia w poszukiwaniach tego jedynego bul-towarzysza :D
rajski ptak
Bulomaniak 3
Bulomaniak 3
Posty: 704
Rejestracja: śr cze 18, 08 21:01 pm
Lokalizacja: Częstochowa
Kontakt:

Re: Witam wszystkich Bullteromaniaków...

Post autor: rajski ptak »

Witaj :D

Czytają to co napisałeś jestem pewna ze żonka pokocha bulla na 100% . Byłam też uprzedzona ,wystraszona czy dam rade :wink: i co wpadłam ja śliwka w kompot .

Nie wyobrażam sobie mojego domu bez bulla .Codzienna dawka śmiechu i miłości jaką dają mi bulinki trzyma mnie przy życiu :P :lol:

POWODZENIA
Obrazek
Langusta
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 5
Rejestracja: pt gru 30, 11 12:46 pm

Re: Witam wszystkich Bullteromaniaków...

Post autor: Langusta »

Dzięki.

Mam nadzieję, że Żona się przekona sama jak tylko zobaczy te śliczne „potworki”. :D

Ja bym najbardziej chciał adoptować jakąś suczkę, ale obawiam się, że to jest wyższa szkołą jazdy i że nie podołam. Na razie mieszkamy w mieszkaniu, co prawda dużym, ale jednak pies musiał by zostawać sam na ok. 7 godzin. Ze szczeniakiem nie damy rady w tym układzie dorosły pewnie nie miał by z tym większych problemów zwłaszcza jak by rano poganiał w parku i po pracy dwa spacery zaliczył.

Jeżeli szczeniak to raczej druga połowa roku, bo wtedy przeprowadzamy się do domu pod Warszawę

i Żona będzie bliżej i może częściej wpadać. Dojdzie ogród trochę przestrzeni.

Właśnie, jeżeli już wspomniałem o adopcji (na stronie SOS przeczytałem już wszystko i wydaje mi się, że dobrze przeszukałem fora), ale jakoś nie mogę znaleźć żadnych postów od osób, które adoptowały dorosłe bulle. Jak to wychodzi w praktyce, czy taki pies długo się układa do nowego otoczenia czy taki laik jak ja jest w stanie wypracować odpowiednie zachowanie. Wiem, że to zależy od psa, ale jedyne, co znalazłem to, że zdarza się, że oddają takie psy ponownie do fundacji. Tego bym nie chciał psu zrobić, ale najpierw muszę urobić żonę najpierw niech się zakocha w bullach a potem będziemy radzić, którą drogę wybrać.

Pozdrawiam,

Paweł
Awatar użytkownika
agata_ch
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
Posty: 135
Rejestracja: czw wrz 22, 11 13:57 pm
Lokalizacja: Warszawa

Re: Witam wszystkich Bullteromaniaków...

Post autor: agata_ch »

Witaj,

powodzenia w poszukiwaniu swojego bulisia. A i przekażę Borysowi, że grono "dokarmiaczy - dwu nożnego kateringu" będzie większe - na pewno się ucieszy ;-) Do zobaczenia w sobotę.
Langusta
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 5
Rejestracja: pt gru 30, 11 12:46 pm

Re: Witam wszystkich Bullteromaniaków...

Post autor: Langusta »

Cześć,

Na wstępie dzięki za spotkanie.

Ja się utwierdziłem w słuszności wyboru rasy. Niestety od spotkanie cierpię jeszcze bardziej z powodu braku psa. Wszystkie bulle były przesympatyczne, syna mi jakoś nie chciały pożreć i nawet przy obsłudze cateringowej nie został rozerwany na strzępy. Gorzej, został wycałowany. :lol:

Niestety nie mogłem dojechać całą rodziną, zabrakło Żony i młodszego syna (nagła choroba). Wiec sprawa Bulleterriera w domu dalej nie jest rozwiązana. Dyskutujemy dalej z Żoną o tym czy wstąpić na ścieżkę adopcyjną czy tylko szczeniak z hodowli i czy w ogóle bullterrier. Ciężko mi jest wyciągnąć z Żony zeznania co Ona myśli o tym wszystkim. Ostatnio przyznała się, że boi się bullterrierów, i to jest duży problem. Pies to wyczuje i wejdzie jej na głowę i to nie zależnie od rasy. Gorzej , zarazi swoim lękiem dzieci i będzie po ptakach a ja nie chcę przeprowadzać eksperymentów i brać psiaka jak nie będzie 99% pewności że zostanie z nami do końca swoich dni. (1 proc pozostawiam na takie zdarzenia o których nawet nie chcę myśleć ). Ja się jednak nie poddaję i jestem cierpliwy i dalej dyskutujemy.

Zdjęcia niestety nie wyszły oszałamiająco (w większości robił je mój 5 letni syn ale przynajmniej widać że skupił się na bullikach) i w dodatku chwilowo są w słabej jakości co zostanie poprawione niebawem.

https://picasaweb.google.com/langusta.j ... 87Hxz7rufQ text="https://picasaweb.google.com/langusta.j ... 87Hxz7rufQhttps://picasaweb.google.com/langusta.junak1961/20110106BullterrieryWarszawa?authkey=Gv1sRgCOf287Hxz7rufQ>

Jeszcze raz dzięki za miłe spotkanie.

Pozdrawiam,

Paweł
Awatar użytkownika
viva
Pomocny wiedzą: 2
Pomocny wiedzą: 2
Posty: 375
Rejestracja: śr lip 05, 06 23:47 pm
Lokalizacja: Warszawa

Re: Witam wszystkich Bullteromaniaków...

Post autor: viva »

Może przyjedź na następne spotkanie z całą rodziną, może żona się przekona. Następne spotkanie 25 lutego.
viva&Gebo&Bipi
Langusta
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 5
Rejestracja: pt gru 30, 11 12:46 pm

Re: Witam wszystkich Bullteromaniaków...

Post autor: Langusta »

Niestety będziemy wtedy za granicą. :(

Tak jak pisałem wcześniej mam jeszcze inny plan powolnego oswajania Żony z myślą o bullterrierze i może się uda zaszczepić ten pomysł. Przekonałem już innych członków rodziny są tylko dania, że powinienem raczej myśleć o szczeniaku a mnie dalej chodzi po głowie adopcja.

Na razie skupiłem się przekonaniu Żony żebyśmy spróbowali przystąpić do testu na rodzinę adopcyjną. Przecież nie musimy od razu brać któregoś z bulterierów, może to nastąpić za jakiś czas. Np. jak już będziemy mieszkać w domu, czyli pewnie w drugiej połowie roku. Może się okazać, że nie spełniamy wymagań psychicznych i nici z adopcji. :?

Będą pisał o ewentualnych porażkach i sukcesach.

Paweł
Anita
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 691
Rejestracja: wt lut 17, 09 14:00 pm
Lokalizacja: Świdnica,Dolny Śląsk
Kontakt:

Re: Witam wszystkich Bullteromaniaków...

Post autor: Anita »

Dla bojącej się żony najlepszy według mnie będzie szczeniak i to sunia. Sunia ma milsze usposobienie, jest mniejsza, a żona będzie ją mogła wychowywać od niemowlaka, więc pokocha jak swoje dziecko.

Wprowadzając do domu dorosłego psa żona może być cały czas w stresie. Może mieć słuszne obawy, że taki pies mając niezananą przeszłość może kiedyś nieprzyjemnie zaskoczyć swoim zachowaniem. Będąc w opozycji może być nielubiana przez psa, a ten to wykorzysta. Pies tak silny i charkterny jak bull, nie będzie słuchał słabej, wystraszonej kobitki a bulki potrafią być upierdliwe, dokuczliwe, złośliwe i trzeba umieć nad nimi zapanować.
ODPOWIEDZ