Bolący tył

czyli mój chory bulik - pytania, rady, sugestie, pomoc.
Awatar użytkownika
campa
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 37
Rejestracja: pn lip 04, 11 21:36 pm
Lokalizacja: Gryfino
Kontakt:

Bolący tył

Post autor: campa »

Witajcie :(

Może zacznę od początku by mieliście jakiś wgląd w to co sie z mym bull'kiem dzieje pierwszy raz zakatowało go te choróbsko w tamtym roku nie dał sobie dotknąć tyłu nie mógł sie położyć przy dotykaniu warczał z bólu mój wet powiedział ze to Rwa kulszowa dał mu zastrzyki przeciw bólowe przeciw zapalne i pomału mu przeszło ale nie sadziłam ze to sie odnowi jakieś miesiąc temu znowu to samo(tyle ze córka nie chciała mu założyć peleryna na deszcz) tylko z ta różnicą ze nawet bolał go ogonek znów leki i znów mu przeszło myślałam ze juz da mu spokój no i wczoraj rano dobrze sie czuł a gdzieś koło 11.00 to samo tyle ze trochę lżej znów wet i znów leki :( wiec sie zastanawiam czy to tylko u mnie tak jest czy bull'ki tak chorują (mój wet nie umie mi powiedzieć bo w moim miasteczku on jest jedynym bull'ikiem dorosłym) może słyszeliście o takim schorzeniu ?? moze znacie sposoby jak by go przed tym ustrzec ?? Każda rada mi sie przyda :(
Obrazek
„Na początku Bóg stworzył człowieka, ale widząc go tak słabym dał mu psa”
Awatar użytkownika
viva
Pomocny wiedzą: 2
Pomocny wiedzą: 2
Posty: 375
Rejestracja: śr lip 05, 06 23:47 pm
Lokalizacja: Warszawa

Re: Bolący tył

Post autor: viva »

Czy on miał robiony RTG? Mój pierwszy bulek miewał takie bóle. Po badaniach i RTG stwierdzono Spondylozę (tu poczytaj sobie o tej chorobie http://www.vetopedia.pl/article138-1-Sp ... u_psa.html text="http://www.vetopedia.pl/article138-1-Sp ... u_psa.htmlhttp://www.vetopedia.pl/article138-1-Spondyloza_u_psa.html>). Dostawał sterydy i środki przeciwbólowe, ale to tylko działało w krótkim okresie czasu. Poszliśmy do innej lecznicy i dostał leki homeopatyczne i brał je do końca życia, a żył 14 lat. Pierwsze objawy miał w wieku ok. 4-5 lat. Miał bardzo silne bóle w tylnej części grzbietu. W ogóle nie mógł się położyć. Jak się już położył to na jakieś 10 sek. i wstawał, i tak w kółko. Dopiero homeopatia mu pomogła.
viva&Gebo&Bipi
Awatar użytkownika
campa
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 37
Rejestracja: pn lip 04, 11 21:36 pm
Lokalizacja: Gryfino
Kontakt:

Re: Bolący tył

Post autor: campa »

Tak miał robione bo nie wspomniałam o tym Nadir ma na tylnej lewej łapie stwierdzona dysplazje stawową ale wet ortopeda powiedział ze jest juz choroba zaleczona i nie powinno sie z nią nic dziać a ten wet ode minie z miasteczka mówił mi ze ta choroba nie jest związana z dysplazją ,tyle ze ten staw jest bardziej wrażliwszy :( ale dzięki za linka spytam sie tego weta czy tak młody pies może juz zachorować na Spondyroze i jeśli potwierdzi ze tak to pojadę do kliniki do ortopedy którego Nadjego prowadził w czasie leczenia dysplazji :(
Obrazek
„Na początku Bóg stworzył człowieka, ale widząc go tak słabym dał mu psa”
Awatar użytkownika
Agniecha
Bulomaniak 2
Bulomaniak 2
Posty: 356
Rejestracja: czw wrz 23, 10 13:18 pm
Lokalizacja: Reprezentacja 71

Re: Bolący tył

Post autor: Agniecha »

A pies nie ma chorych korzonków?

Może to też być koński ogon.
Awatar użytkownika
JonSnow
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 540
Rejestracja: czw lip 06, 06 11:44 am
Lokalizacja: Szczecin

Re: Bolący tył

Post autor: JonSnow »

Ze Szczecina bardzo dobry weterynarz - ortopeda, potrzebne będzie zdjęcie RTG do dobrej diagnozy.

Zorganizuj transport do Szczecina.

http://w ... rynarz.pl/http://www.naszweterynarz.pl/http://www ... rynarz.pl/
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...

psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
Awatar użytkownika
campa
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 37
Rejestracja: pn lip 04, 11 21:36 pm
Lokalizacja: Gryfino
Kontakt:

Re: Bolący tył

Post autor: campa »

leczyłam go w klinice u pana dok.Pepniaka jest to doktor ortopeda w Szczecin zdroje
Obrazek
„Na początku Bóg stworzył człowieka, ale widząc go tak słabym dał mu psa”
Awatar użytkownika
JonSnow
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 540
Rejestracja: czw lip 06, 06 11:44 am
Lokalizacja: Szczecin

Re: Bolący tył

Post autor: JonSnow »

Od dr Pępiaka i jego kliniki radzę trzymać się z daleka - koszty i słaba merytoryczna wiedza. Takie jest moje doświadczenie związane z tą kliniką. Problemy ortopedyczne to ewentualnie klinika na Chopina

http://praktyka-wet.com.pl/

Ja się do Chopina zraziłem - uważam, że ich błąd spowodował początek ciężkiej choroby mojej suni, która przedwcześnie wyprawiła ją na tamten świat. Oczywiście wiedzę merytoryczną i umiejętności mają bardzo duże. Dr Tarasewicz jest naprawdę dobry, w miarę tani i nie będzie Ci opowiadał bajek i obiecywał cudów.
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...

psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
Awatar użytkownika
campa
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 37
Rejestracja: pn lip 04, 11 21:36 pm
Lokalizacja: Gryfino
Kontakt:

Re: Bolący tył

Post autor: campa »

Dziękuje Ci ślicznie za tą wiadomość ale na razie sie ze Szczecinem wstrzymam bo podobno jakiś nowy wet otworzył swoja klinikę i podobno ma sprzęt odpowiedni tyle ze na razie nie wiem gdzie ale będę pamiętać i klinice na Hopina
Obrazek
„Na początku Bóg stworzył człowieka, ale widząc go tak słabym dał mu psa”
Ulti
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 160
Rejestracja: pt sty 04, 08 14:51 pm
Lokalizacja: Świętokrzyskie

Re: Bolący tył

Post autor: Ulti »

Niestety znam ten temat i u mojego Tarana okazało się, że to zatkany gruczoł - ot tak po prostu.

Bulki to twardziele ale tak go to bolało, że ogona nie mogłam dotknąć. Mamy w Gdańsku fantastycznego weta, który od razu rozpoznał problem.

Jeden zastrzyk, bardzo bolesne wyciśnięcie problemu i mija.

U nas okazało się to takie proste. Problem co jakiś czas się może pojawiać dlatego pies dostaje co jakiś czas kości na zatwardzenie kupy, żeby w ten sposób gruczoł się naturalnie wyciskał.

U mnie łatwo rozpoznaliśmy problem bo suka intensywnie psa wąchała koło ogona, okazuje się, że jak się to zatka to wydziela się bardzo ostry i specyficzny zapach.

Za pierwszym razem byłam przerażona bo jak coś psa aż tak boli to musi być poważne, widać nie musi.

Z suką nie mam tego typu problemów.

Oby u Was też okazało się, że to coś co da się wyleczyć :)
... a łyżka na to niemożliwe :P
ODPOWIEDZ