Sorry droga pani kupując psa z hodowli te fotki zostały mi przesłane od byłej właścicielki mejlem wiec jeśli pies jest mój to i fotki sa moje i na przykład mogę ja sie nie zgodzić by pani używała mojego psa do swych celów i jeśli pani sie nie podoba ze korzystam z nich to proszę zdjąć te całe prawa ałtajskie i tyle a ja i tak będę z nich korzystać bo nie od pani je dostałam
To, że zrobiłam Wiolecie grzeczność, przyszłam i zrobiłam zdjęcia szczeniaków nie oznacza że może Pani sobie robić ze zdjęciami co uważa za stosowne. Zdjęcia mogę używać jak mi się podoba, bo to moja praca autorska, pies wówczas był własnością hodowli a nie Waszą, i to ja robiłam grzeczność że chętni mogli moje zdjęcia dostać wpierw na maila a nie odwrotnie. Twierdzenie że zdjęcia są Pani jest jawną kpiną. Może dom w którym piesek mieszkał u hodowcy też jest wasz? no ludzie litości.
Zdjęcia zawsze są własnością autora proszę sobie doczytać o "prawach ałtajskich" czytanie ze zrozumieniem wbrew pozorom nie boli, choć rozumiem że może stanowić jakiś problem dla czytającego - zachęcam
