Sylwester

czyli mój chory bulik - pytania, rady, sugestie, pomoc.
mia_mia
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 149
Rejestracja: pn lip 17, 06 14:42 pm
Lokalizacja:

Sylwester

Post autor: mia_mia »

zastanawiam sie nad podaniem Bułce jakiegos delikatnego srodka nasennego lub uspokajajacego w Sylwestra. Bułczers nie jest strachliwa, za pojedynczym hukiem na spacerze po prostu sie obejrzy i tyle, ale boje sie ze pol nocy strzelania moze ja zestresowac, zwlaszcza ze mnie najprawdopodobniej nie bedzie do rana.. znacie jakis lek albo ziółka godne polecenia?
beti9
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
Posty: 484
Rejestracja: śr lip 05, 06 18:16 pm
Lokalizacja: bytom

Post autor: beti9 »

ja słyszałam o czymś takim

Psie Feromony Kojące - CEVA - D.A.P - Dog Apeasing Pheromone 8)

http://img328.imageshack.us/img328/2472/b4965jw9.jpg

cena: ok 90,00 zł

D.A.P. pomaga hamować lub chronić przed stanem niepokoju i niepewności wyrażonych następującymi objawami u szczeniąt i psów doroslych:

*niszczenie przedmiotów

*brudzenie w domu

*wycie, szczekanie

*nadmierne lizanie się

D.A.P.- dodaje psu otuchy w następujących sytuacjach, które mogą go niepokoić :sztuczne ognie, wizyty u lekarza weterynarii, goście, nowe nieprzewidywalne sytuacje,

D.A.P Pomaga odnaleźć się w nowym otoczeniu , jak: nowy dom , nowy właściciel, przeprowadzka

Sposób użycia: Włączyć D. A. P w pomieszczeniu, w którym pies przebywa najczęściej w ciągu dnia lub w pomieszczeniu, gdzie obserwuje się nienaturalne / niepożądane zachowanie psa. Jeden dyfuzor jest odpowiedni na powierzchnię ok. 50-70 m2. Jeden flakon wystarcza na okres ok. 4 tygodni i przez ten cały czas powinien być włączony. Zobacz także artykuł Feromonoterapia w Poradniku Karuska.

Podobno wystarczy raz takie cudo zastosować w domku i piesek już zawsze będzie się tam czuł bezpiecznie. Wszystko pięknie, ładnie tylko nie wiadomo czy działa :twisted:

Co do D.A.P to dostępne jest na www.animalia.pl

http://animalia.pl/produkt.php?id=6856

Rozmawiałem z klientka, która kupiła kocią wersję i mówiła, że działa.

Tez sie nad tym zastanawiam i powiedziała, że spokjnie mi poleca.

Jeśli chodzi o wystrzały to są inne sposoby-włączenia głośnej muzyki, zajęcia psa zabawą, pozamykanie okien, można też podać tabletkę uspokajającą-taką jaką zaleci wet.

wet przepisuje zwykłe relanium 0,5 od 4-5 lat. Nigdy po tym nie miała żadnych problemów. 1-2 tabletek ok 22-giej i koło 24-tej jedną na około 30 kilogramowego psa. A i cena ok 2 zł to śmieszna cena.
emara
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
Posty: 736
Rejestracja: śr lip 05, 06 20:43 pm
Lokalizacja: Czerwone Zagłębie

Post autor: emara »

U weta można dostać tabletki uspokajające dla psa. Ja dziś takowe zakupiłam dla suki moich rodziców, bo ona boi się panicznie. Już teraz jest problem, by wyszła na dwór :? Tabletki nazywają się SEDALIN. Suka rodziców waży ok 50kg, więc dostała 2tab. Zaczynają działać po pół godziny od podania, przez ok. 4godziny. Koszt 4zł za sztukę :)
Marko

Ad. Sylwester

Post autor: Marko »

:( moja sunia tez dostała niezłego "boja" i nastepnego dnia po sylwku wogole nie chciala wyjsc na dwór :!: To trwalo przez 2 dni i teraz jest juz prawiw OK :D Pies sasiada w czasoe fajewerkow wskoczyl nawet do wanny w lazience szukajac spokojnego kąta! No cóż, raz w roku trzeba to przejsc niestety. Pozdrowionka
mia_mia
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 149
Rejestracja: pn lip 17, 06 14:42 pm
Lokalizacja:

Post autor: mia_mia »

u nas bylo ok.. weszlam po psa ok. 23.30, poszlysmy ogladac wystrzaly, pozniej na moment na impreze [w domu moich rodzicow, po drugiej stronie osiedla sie bawilismy] i przed 1 odprowadzilam psa.. nie bala sie wogole 8)
niezwyciężona

Post autor: niezwyciężona »

Marta jamarowskie geny sa odporne na wystrzaly :D :D
mia_mia
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 149
Rejestracja: pn lip 17, 06 14:42 pm
Lokalizacja:

Post autor: mia_mia »

na to wyglada.. Bułka ogolnie jest na wszystko chyba odporna.. lekka traume ma tylko z balonikami jak jej w pysku jeden eksplodowal 8)
perrocaliente
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
Posty: 243
Rejestracja: śr lip 05, 06 23:18 pm
Lokalizacja: Bytom
Kontakt:

Post autor: perrocaliente »

my jestesmy szczesliwy - moje sunie fajerwerki ogladaly przez okno -zero strachu
[b]Tylko bullterier potrafi tak kochać[/b]
[img]http://www.perrocaliente.pl/bannery/banner02a.jpg[/img]
MiMi

Post autor: MiMi »

u nas to samo, ale mysle ze mogloby byc inaczej ale zignorowalam wszelkie oznaki paniki :wink:

na poczatku kiedy pierwszy raz krecik slyszal strzaly huki petard czy korkow wlepial wzrok we mnie a ja to olewalam zupelnie, oczywiscie zerkalam kątem oka co robi i jak reaguje. po utwierdzeniu sie w przekonaniu ze na mnie to wrazenia nie robi, popiszczal z pol minuty i przestal. kolejnym razem to samo. ale ja mu kazalam dodatkowo wykonac komende i nagrodzilam, udawalam ze sytuacja jest normalna i nic sie nie dzieje . szybko przeszedl do porzadku dziennego nad takimi dzwiekami. pyza robila to samo z tym ze- raz na mnie gapila raz na krecika, nikt nie reagowal i ona sie uspokajala. i znowu zupelny ignor. nawet jak pies zaczyna panikowac pamietajcie aby go zignorowac w zadnym razie nie zalowac go, nie mowic do niego pieszczotliwie, nie uzalac sie nad nim. bo to go utwierdza w przekonaniu ze cos faktycznie zlego sie dzieje. ja mowilam nawet od razu po strzale petardy cos do siebie, zupelnie spokojnym uspakajajacym glosem, nie wazne co: np "a teraz wkladam ubrania do szafki" "jutro ide do fryzjera" i opowiadalam tak sobie spokojnie sama sobie, na psa nie zwracalam uwagi. normalnie jakbym mowila do kogos w normalnej rozmowie z tym ze zupelnie bez emocji. odwracalam tez glowe i nie patrzylam na psa, albo nuciłam, robilam wszystko aby zamanifestowac ze ja w ogole tego strzalu nie slyszalam i jakby nie robilo to zupelnie na mnie wrazenia. moze to glupie ale tak mi instynkt podpowiadal ze to bedzie najlepsze udawanie sytuacji normalnej :) cocolino tylko raz speszyla sie strzalem. spojrzala na nas wszystkich, a my lacznie z psami juz olewamy huki, - pozostale psy juz sie nauczyly kiedy coco dolączyla- i jej bylo najlatwiej. stado jest spokojne, - nic sie nie dzieje, nie trzeba sie bac. tak jakby na zasadzie obserwacji sie zorientowala. teraz kompletnie je to nie rusza ze ktos strzela. w sylwestra przewracaly sie z boku na bok zadowolone ze maja cale lozko dla siebie. kto by tam sie przejął strzałami kiedy cale wyro wolne :wink: :twisted:
BUBA
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
Posty: 207
Rejestracja: ndz sie 31, 08 17:59 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BUBA »

Czy ktoś podawał swojemu psu Hydroxyzinum a jeżeli tak , to czy ten lek działa na lęki związane z wystrzałami, Dzisiaj właśnie moja sucz się tak bardzo przestraszyła huku jak była na dworzu, że w domu schowała się pod fotel :shock:
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10501;104/st/20050117/n/buba/k/c60b/age.png[/img]
maszkara
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
Posty: 152
Rejestracja: wt wrz 25, 07 13:43 pm
Lokalizacja: zabrze

Post autor: maszkara »

<QUOTE author="BUBA"><s>
BUBA pisze:</s>Czy ktoś podawał swojemu psu Hydroxyzinum a jeżeli tak , to czy ten lek działa na lęki związane z wystrzałami, Dzisiaj właśnie moja sucz się tak bardzo przestraszyła huku jak była na dworzu, że w domu schowała się pod fotel :shock:
</QUOTE>
Witam,
Podałam raz naszemu Bonkowi Hydroxyzinum i nie zrobie tego więcej...wybieraliśmy się w podróż nad morze i chciałam żeby pies poprostu spokojnie dojechał bez szaleństw itp...
Podaliśmy jedną tabletkę i zaczeła działać po poł godziny i wtedy się naprawdę wystraszyłam bo Bonka jakby "ścieło z nóg"...uszy i nochal zrobiły się sine i zimne...byliśmy w drodze, a tu mój kundelek ma problem...Przykryłam biedaka, przesiadłam się do niego na tylne siedzenie i jak dojechaliśmy do Łodzi to już było lepiej...
Prawde mówiąc nie spodziewałam się, że to aż tak na niego podziała...może działanie leku zostało dodatkowo wzmocnione bo pies dostał lek na pusty żoładek (nie chcieliśmy go karmić na podróż) i może to był błąd :(
W każdym razie ja osobiście nie polecam...
Ps. Drogę powrotną psisko wracało na Pańci kolanach i było miziane przez całą drogę, od Wawy mizianie przejeła moja mama i muszę przyznać że mizianie to najlepszy środek na uspokojenie...hehehehe (oczywiście jesli chodzi o Bonka i jego dłuuuuugie podróże samochodem) :) :) :)
www.TickerFactory.com
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;52;101/st/20070923/n/Bono/k/2a72/age.png[/img]


"Nie popełniaj błędu i nie traktuj swojego psa jak człowieka, albowiem on potraktuje cię jak psa." - Martha Scott
Moniq
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
Posty: 692
Rejestracja: wt kwie 08, 08 23:55 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Moniq »

<QUOTE author="BUBA"><s>
BUBA pisze:</s>Czy ktoś podawał swojemu psu Hydroxyzinum a jeżeli tak , to czy ten lek działa na lęki związane z wystrzałami, Dzisiaj właśnie moja sucz się tak bardzo przestraszyła huku jak była na dworzu, że w domu schowała się pod fotel :shock:
</QUOTE>
Psu nie podawałam ,ale sama kiedyś brałam i nie dziwię sie ,że psa Maszkary ścięło , bo mi też nie było najlepiej po tym leku.
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10701;98/st/20071211/e/My+Birthday/k/570d/event.png[/img]
BUBA
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
Posty: 207
Rejestracja: ndz sie 31, 08 17:59 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BUBA »

Dałam jej dzisiaj jedną tabletkę żeby zobaczyć jak podziała. W efekcie to było tak jak powiedział weterynarz, ze na niektóre psy Hydroxyzinum wogóle nie działa. Nie zauważyłam jakiejkolwiek zmiany, przez cały dzień w zachowaniu Buby. Ja nie mogę brać leków uspakajających, bo mam po nich senne koszmary :evil: . Ciekawe jak będzie spała moja suka dzisiejszej nocy :?:
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10501;104/st/20050117/n/buba/k/c60b/age.png[/img]
gośka
Bulomaniak 2
Bulomaniak 2
Posty: 367
Rejestracja: sob paź 03, 09 15:32 pm
Lokalizacja: Gryfino

Post autor: gośka »

moja śp. sunia dostała kiedyś takie malutką okrągłą jak łepek od szpilki tableteczke.Suczka miała ok.10 kg. Po tym zdarzeniu stwierdziłam,że już nigdy w życiu niczego podobnego pieskowi nie podam! Była wiotka,zupełnie jak martwa! Oczy miała wywrócone i strasznie się śliniła. Wystraszyłam się wtedy okropnie! Na szczęście rano już było lepiej,ale "przymulona" chodziła przez cały następny dzień. Przepraszam,że nie pamiętam nazwy,ale malutkie i okrągłe NIE POLECAM!
ODPOWIEDZ