Kolejny wypad nad wodę za nami Vegas już dawno była nazywana morświnem, ale dzisiaj do niej pasuje jedynie "ni pies ni wydra"... zresztą sami ocenicie Standardowo towarzyszyła nam Molly, która pokazała Vegas, że woda jest naprawdę fajna i w 2 spotkania na Polach zachęciła do wejścia na głęboką wodą i pływania.
Na zdjęciach: Vegas, Drago (Seayess Hot Love Margins, Vegas pradziadek), biały Trufel (High Energy Hurricane Bull Position) oraz dwa małe kartofelki z hodowli Bulldom.