Niczym się kleszcza nie smaruje trzeba go wykręcić i odkazić miejsce ukąszeni.W sprzedaży są nawet specjalne szczypce do usuwania kleszczy,łatwy i prosty sposób za parę złotych
multicryl pisze:</s>Niczym się kleszcza nie smaruje trzeba go wykręcić i odkazić miejsce ukąszeni.W sprzedaży są nawet specjalne szczypce do usuwania kleszczy,łatwy i prosty sposób za parę złotych
</QUOTE>
tym łatwym i prostym sposobem urwałam dwa razy kleszcza ;/;/;/ a bynajmniej nie od dzisiaj mam z tymi cholerstwami kontakt
PS. jeżeli urwiemy kleszcze i zostanie główka w środku zamiast dłubać i robic dziurę wystarczy posmarować jodyną,miejscowy odczyn zapalny wypchnie do góry resztki kleszcza(to rada od mojego weta i ok paru lat ja stosuje kiedy nie uda mi się usunąć całego kleszcza)
my teraz stosujemy obróżkę kiltix. Przedwczoraj byliśmy w parku i mała przyniosła towarzystwo do domu (wieczorem ją oglądaliśmy i ślepaki nic nie zauważyliśmy). Rano na uchu był już tylko podsuszona cycek, lekko drapnęłam i od razu pasożyt wstrętny odpadł.