Temat nie brzmi kopiowanie uszu KONTRA sterylizacja/kastracja - wiec skonczcie sie zaslaniac tym argumentem! Mozemy podyskutowac o tym czy to sa zabiegi zbedne, zle, dobre etc. - jednak nie jest to kontra na kopiowanie uszu, a osobny problem. Czy tak ciezko to pojac? Naprawde nie widzicie w tym smiesznosci? My o prawie, o bolu dla psa, o jego braku wyboru przy obcinaniu uszu itp itd, a Wy "a bo inni kastruja sterylizuja i co?" no i to, ze to nie jest argument za kopiowaniem uszu!
"Chodziło mi tylko o to, że wypowiadając się o tym czego pies chce lub nie chce nie można tylko mówić o kopiowaniu uszu/ogona bo tak jest komuś wygodnie." - a czemu nie? Jesli dyskusja jest wlasnie o tym? Mowic mozesz o innych zabiegach, ale nie jako argument w sprawie innych! To sa osobne sprawy, osobne problemy, osobne zabiegi itp. Ja chetnie podyskutuje sobie o sterylizacji ale dopiero w momencie jak przestaniecie sie nia wyslugiwac.
Calkowicie sie w tej kwestii zgadzam z Sebastianem - a zniesc go nie mozecie przez to, ze w sposob sarkastyczno-ironiczny osmiesza Wasze argumenty tj. wlasnie brak tych logicznych i prawdziwych. W zasadzie wiekszosc zwolennikow obcinania uszu moze miec tylko 2 argumenty, ktorych nie musimy uznawac za sluszne tj 1) wygrywanie wystaw 2) tylko SUBIEKTYWNIE takie psy sie Wam podobaja. Znam kilka osob ktore potrafia szczerze przyznac sie do tego, ze wola psy z cietym uchem i mimo mojego sprzeciwu nie wymyslaja dziesiatek niepotrzebnych i bzdurnych argumentow. Wiedza z czym to sie wiaze. Przykro mi, ze tak ostrze sie wypowiadam, ale nie wiem juz naprawde co mozna powiedziec aby osoby popierajace takie praktyki przestaly wymyslac powody do ciecia psiego ucha.
Co jeszcze mnie niezmiernie bawi - gradacja zla wszelakiego. Rozmawiac mozemy o innych typach i przypadkach bezsensownego znecania sie nad zwierzetami, ale nie mozna wytykac palcem, ze ktos psu urwal glowe , ktos go podpalil etc i nikt nic z tym nie zrobil to po co sie przejmowac kopiowaniem uszu? No jak tak? Jaki my dajemy przyklad? Tu Seba ma znow racje - niewolnictwo tez kiedys bylo normalne, palenie na stosie, obcinanie konczyn itp i co? Weszlo cholerne oswiecenie i juz normalnie nic nie wolno. Nie rozmawiajmy tu jak dzieci, nie zaslaniajmy jednego problemu drugim bo to nie dyskusja!
Prawo jest prawem i dobrze ze ktos je takim ustanowil akurat w tej kwestii. Szkoda tylko, ze nie jest egzekwowane bardziej. Gdyby tak coraz wiecej osob przestala obcinac uszy i na wystawach byloby takich psow coraz mniej, to w koncu praktyki owe by zmalaly do granic pojedynczych przypadkow. Najciezej jednak zaczac zmiany od siebie jesli np mozna cos stracic. (np. worek karmy za wygrana w Bisach

)