Mnie ostatnio dzielnicowy skarcił (nadmienie ze zawsze walił mandaty bez ostrzeżenia) ze pies luzem puszczony. Teraz mnie bedzie miał na oku pewnie

Ale ostatnio poszedłem z sunią do piekarni i zza rogu wyszedła jakas starsza kobieta, stanela zamorowana z wytrzeszczem oczu. Pomyslalem ze znowu bede musiał wymyslec jakies znienawidzone juz odzywki a tu szok. Pani odezwała sie: -Jejuuu ale pies. Ja na to ze wiem ze do najpieknieszych nie nalezy a ona: -Nieprawda sliczny tylko ja w zyciu takiego nie widziałam. Nawet nie wiem co to za rasa ale odrazu mi sie spodobał. Jeszcze to rozowe wdzianko. Jaki słodki.
Teraz mam dylemat czy to z niewiedzy, egzotyki rasy czy tylko to rozowe wdzianko nadaje mojej niuni niewinnosc.