straszny gryzon ciezko go poglaskac

pytania i rady czyli: bulik dobrze wychowany, bulik kulturalny.
Szajba
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 288
Rejestracja: śr maja 19, 10 19:18 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Szajba »

Zgadzam się z poradami są wspaniałe i naprawdę skuteczne. Powtórzę się mówiąc, że nie wolno bić psa, ani z nim rywalizować. Karcenie musi być dla małego psiaka. Dla takiego 5 minut to wieczność! Izolacja tylko do wyciszenia psa. Gdy się rozbryka i nie możesz go opanować skrępuj mu ruchy bez używania zbytniej siły, żeby nie sprawić bólu i mówić do niego spokojnie, mówić do niego spokojnym głosem, uspakajać. Gdy gryzie nie używać siły bo to dla niego sygnał, że na siłę siłą się odpowiada, a jak będzie miał więcej siły od Ciebie to może się źle skończyć. Unikaj zabaw siłowych, zapasów, przeciągania. Wyklucz rywalizację, ani nie pokazuj mu swojej siły. Pies dorośnie i będzie silniejszy od Ciebie. Ale on nie może się o tym dowiedzieć ;) Musi zawsze myśleć, że to Ty jesteś silniejsza i jesteś przewodnikiem. Zawsze pamiętaj, aby chwalić, chwalić, chwalić za każde pozytywne zachowanie. Każda kupa na dworze to święto ;) Ładna, grzeczna zabawa również. Nawet dorosły bull szybko się nudzi, gdy nie ma nowych bodźców, a co dopiero taki malec? Zapewniaj psu nowych doznań, niech poznaje wszystko w koło, to w przyszłości pomoże uniknąć sytuacji, gdy psiak jest strachliwy. Socjalizuj go z innymi psami. Niech uczy się od starszych psów co wolno, a czego nie wolno. Nie martw się tym, że dorosły pies delikatnie go skarci, niech wie, że nie wolno sobie za wiele pozwalać. Niech bullik nauczy się od innych psów, że oprócz gryzienia i zapasów są inne ciekawe zabawy (to pomoże również w problemie podgryzania). No a kiedy gryzie Cię w rękę to zaalarmuj szczeniakowi, że przesadził krzycząc "AŁA", tak jak szczeniaki się gryzą to piszczą i ten co gryzie zawsze puszcza i przestaje, bo to sygnał "Hej, użyłeś za dużo siły. To już nie jest zabawa, ale boli. Przestań." Co do karcenia to ja stosowałam metodę za kark i do ziemi. Tak jak robią to suki z niesfornymi szczeniętami. Pamiętaj, że piesek nauczony jest swojego psiego języka i nie zna jeszcze za dobrze języka ludzi. Dlatego, żeby do niego dotrzeć musisz troszkę po psiemu do niego ;) musisz nauczyć go naszych ludzkich obyczajów, ale żeby do niego dotrzeć musisz być troszkę jak ta psia mama.

Nie zrażaj się, nie zniechęcaj. Będzie ciężko i trudno. Bull będzie zawsze bardziej uparty od Ciebie i będzie miał swój plan często niezgodny z Twoim. Musisz nastawiać się pozytywnie. Nic nie będzie Ci wychodzić, gdy będziesz się psa bała, będziesz zniechęcona i załamana. Piesek to wyczuje. Jeśli Ty nie będziesz w 100% chętna i przekonana o tym co robisz to nie przekonasz psa. Piesek pomyśli sobie "Ej skoro ona się załamuje i nie widzi sensu, to po co ja mam się angażować? To bez sensu, czego ona ode mnie chce?". Bullik zrobi wszystko dla swojego właściciela, jeśli ten jest w pełni w to zaangazowany. Zawsze go nagradzaj za wszystko, czy to smakołyk czy pieszczoty, zabawa, aplauz. Nawiąż silny kontakt z psem, dużo dotyku, mów do niego dużo, spędzaj z nim czas na zabawę i szkolenie. Gdy chcesz coś wyegzekwować bądź stanowcza, ale nie groźna. Bulla trzeba umiejętnie zachęcać do każdej akcji. Bądź cierpliwa. Bullik zrobi coś dobrze 10 razy a potem znów może wrócić do swoich nawyków, będzie chciał ustawić wszystko po swojemu, dlatego trzeba ciągle ćwiczyć i nie odpuszczać, myśleć, że już się czegoś nauczył. Bo może i się nauczył, ale będzie próbował nauczyć Ciebie jak jego zdaniem powinno to wyglądać. Na spacerach zmachaj go, żeby spał jak zabity i masz czas dla siebie wtedy ;]

Wiem, że okres dorastania bywa ciężki dla właścicieli. Ale dla szczeniąt też nie jest to łatwy okres, bo po raz pierwszy w ich krótkim życiu ktoś tak mocno od nich wymaga i każdy dzień przepełniony jest nowymi wymaganiami, których nie kumają. Musicie się wspierać. Trzeba mieć wieeele cierpliwości i pamiętać o tym, że nasz trud się opłaci, okres szczenięctwa i młodzieńczy się skończy, a dorosły bull odwdzięczy Ci się całym swoim życiem za tę naukę. Sama nie będziesz wiedziała kiedy wyrośnie Ci kulturalny i kochany, grzeczny bullik. Ale należy pamiętać, że wszelkie zaniedbania wyjdą i będzie je coraz trudniej wyplenić z dorosłego psa.

Ja myślę, że będzie dobrze ;) dacie sobie radę. Pamiętaj też, że bullki to małe clowny i one cenią w ludziach ich poczucie humoru i dobry nastrój. Nie lubią smutasów i sztywniaków. Dlatego nie załamuj się, nie spinaj nie zamartwiaj, a wszystko pójdzie łatwiej ;) Powodzenia!
Avec L'Amour KIA Sunflower Power
Awatar użytkownika
JonSnow
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 540
Rejestracja: czw lip 06, 06 11:44 am
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: JonSnow »

Nie polecam stosowanie metod karcenia, które suka stosuje wobec szczeniąt.

Jesteśmy ludźmi i nie możemy rozmawiać z psami w ich języku, możemy czytać pewne sygnały i odpowiadać na nie, ale w ludzki sposób, a nie udając psa. Jeśli już trzeba karać to TO - ale 30s, a nie 5 min.

Zabawy siłowe, przeciąganie są jak najbardziej w porządku, tak samo jak inne zabawy, tylko trzeba przestrzegać odpowiednich zasad: zaczynamy, kończymy na komendę (ale pies ma prawo inicjować zabawę), zakaz łapania za ubrania i skórę. Tego wszystkiego trzeba psa nauczyć. Przeciąganie to nie rywalizacja, ale współpraca.
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...

psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
Paco
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
Posty: 96
Rejestracja: czw wrz 30, 10 19:58 pm
Lokalizacja: Wrocław/ Horsens DK

Post autor: Paco »

musze wam powiedziec ze bardzo sie ciesze ze zalozylam ten temet;), wiele mi pomagacie i z uzasadnieniem przekonujecie o tym jak wychowac psa, na poczatku mialam inne myslenie, karcilismy psa zawsze bo wydawalo nam sie ze to jest kara za zle zachowanie a teraz jest inaczej, moj chlopak czasem traci cierpliwosc bo nie ma go prawie caly dzien i Pako jak go widzi to dostaje szajby lize go a za chwile gryzie skacze i warjuje.. Ale wiemy juz o co chodzi i rozumiemy synka wiec mam nadzieje ze wychowamy go na kulturalnego bulka;]
Szajba
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 288
Rejestracja: śr maja 19, 10 19:18 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Szajba »

<QUOTE author="JonSnow"><s>
JonSnow pisze:</s>Nie polecam stosowanie metod karcenia, które suka stosuje wobec szczeniąt.
Jesteśmy ludźmi i nie możemy rozmawiać z psami w ich języku, możemy czytać pewne sygnały i odpowiadać na nie, ale w ludzki sposób, a nie udając psa. Jeśli już trzeba karać to TO - ale 30s, a nie 5 min.
</QUOTE>
Nie miałam na myśli udawania psa. Oczywiście trzeba psa nauczyć funkcjonowania w świecie ludzi. Ale szczeniak musi kumać. U mnie skutkowała i widzę po psie pozytywy same. Pies jest karny, gdy na prawdę przegnie to chwytam ja za kark i to dla Niej mega kara. Jestem ciekawa jakie kary przewidujecie w plenerze gdzie nie ma gdzie odizolować psa? Wiadomo, że trzeba reagować od razu. Nie wyobrażam sobie że jesteście gdzieś 1h drogi od domu i lecicie z psem do łazienki i tam go zamykacie.
Ja ani nie szczekałam, ani nie piszczałam, ani nie chodziłam na czworaka, ani nie robiłam kupy w krzakach, żeby pokazać psu co i jak powinien robić. Ale rozumiem, że każdy ma swoje bezpieczne i skuteczne metody karcenia psa. Chce tylko powiedzieć, że ja stosowałam taką metodę i teraz gdy mam dorosłego psa nie mam z nim problemu. Pies sam wie, że źle zrobił, przeprasza mnie i sam idzie na miejsce. Więc jednak skuteczne, a nie biłam psa, a pies jest karny. Dlatego pragnę obronić swoją metodę. Metodę te stosowałam na innych psach jakie miałam w swoim domu i była tak samo skuteczna. A przecież chodzi własnie o to, żeby pies był karny a przy tym nie bał się właściciela i aby nie używać przemocy.
Dziekuję 8)
Co złego to nie ja ;)
Avec L'Amour KIA Sunflower Power
SisiKLIKA
Bulomaniak 2
Bulomaniak 2
Posty: 288
Rejestracja: ndz lis 16, 08 17:54 pm
Lokalizacja: Zawiercie
Kontakt:

Post autor: SisiKLIKA »

W plenerze można np. psa na dany okres czasu przypiąc/przywiązac do czegoś. Szczególny wymiar T.O w plenerze nabiera podczas spaceru z innymi psimi kompanami. Koledzy/Koleżanki się bawią dalej a Nasz czworonóg musi posiedziec chwilę odizolowany.
Szajba
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 288
Rejestracja: śr maja 19, 10 19:18 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Szajba »

To również dobra metoda. nie twierdzę, że nie ;)
Avec L'Amour KIA Sunflower Power
Awatar użytkownika
Natalia
Bulomaniak 4
Bulomaniak 4
Posty: 947
Rejestracja: sob mar 06, 10 9:36 am
Lokalizacja: Warszawa/Ie

Post autor: Natalia »

Przeciąganie to nie rywalizacja, ale współpraca.


Na pewno ale jestem zdania, że jeśli pies za bardzo się nakręca należy jednak ograniczyć tę zabawę. Przynajmniej na jakiś czas.[/quote]
cindi2
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
Posty: 163
Rejestracja: wt mar 10, 09 9:52 am
Lokalizacja: SZCZECIN

Post autor: cindi2 »

Ja mam jak to mowie ludojada.... PRZECWICZYLISMY juz rózne behawioralne metody i nic. Ogólnie mój pies nie nawidzi spacerór no dziwne ale po wielu próbach zaakceptowałam fakt ze lubi kawałek zieleni ale swoj bo wszelkie wyjscia na zwnatrz zbyt mocno go stresuja,owszem zawsze sa próby ale spacer to dla niego meczarnia a nie przyjemnosc on lubi tylko swój kawałek przestrzeni i juz. I ma prawo ,ja nie lubie niektórych rzeczy i on tez ma prawo. Co do gryzienia reki która go karmi tez było wiele pracy i stanelismy na zasadzie dostajesz jeśc wtedy kiedy ja o tym zadecyduje ale daje ci spokój i cisze przy posiłku.A co do niszczenia np.papieru toaletowego czy bielizny ,no nie da sie to jest silniejsze niz kara za przestepstwo ,wiec jako ludz dbam o to zeby to nie było w jego zasiegu,czasami trzeba sie pogodzic ze ma sie łobuza i tyle ,przyjdzie starosc i przyjdzie łagodnośc i spokój. MŁODOŚĆ SIĘ MUSI WYSZUMIEĆ ŻEBY STAROŚC MOGŁA SIĘ WYSPAĆ.Niektore typy tak maja.Pies to nie człowiek i nie należy go uczłowieczać,sa psy które daja sie ułozyc a sa i takie które maja swoja osobowosc i nic na to sie nie poradzi. Tylko trzeba znależc klucz do wzajemnego porozumienia trzeba na to wiele czasu ale sie da. Ja bałam sie swojego psa a dziś siego nie boje ,jest oszołom ale wiem kiedy ,ja akceptuje jego on wie ze musi uwazac na mnie,ale nie bronie byc mu byc tym kim jest bo jest psiakiem o pewnym Ja i w sumie to jest pies a nie cyrkowa małpka . Miałam z nim kłopoty jak chciałam zeby był idealny od kiedy daje mu odrobine wolnosci nawet za cene ze mi cos nie pasuje on odpłaca mi grzecznoscia .Sa rózne osobniki i trzeba sie z tym liczyc ,niestety nie zawsze mozna miec psa który spełnia nasze oczekiwania ale zawsze mozna miec psa który znajdzie miejsce w naszym domu i powoli zrozumie co i jak,nie wszyscy sa idealni i z psami jest tak samo.
Sanitas Animalum pro salute Homini....
Szajba
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 288
Rejestracja: śr maja 19, 10 19:18 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Szajba »

W sumie masz rację. Ja też chciałam mieć psa idealnego, takiego jak z pokazów i tv. Jest to do zrobienia. Ale wiele rzeczy zaniedbałam w dążeniu do tej wydumanej idealizacji psa. Zaniedbałam, bo nie miałam czasu, albo po prostu mi się nie chciało. Okres dorastania Szajby był dla mnie ciężkim okresem. Były momenty, że płakałam, że nie dam rady, że nie zdawałam sobie sprawy z tego co biorę na siebie i szkoda mi było psa, bałam się, że go zepsuję. Szajba dorosła i okazała się być mądrzejsza niż przypuszczałam. Chyba wyczuła tę sztuczność, której jej chciałam nauczyć, by być Ą i Ę. Szajba doskonale wpasowała się w mój tryb życia, moje upodobania i jestem z Niej dumna. Są kwestie, gdzie widzę, że moja praca zaowocowała, ale to nie napawa mnie dumą. Dumą napawa mnie zachowanie mojego psa, gdy ten jest sobą i o dziwo robi rzeczy, których jej nie uczyłam i dzięki temu jest kulturalna i kochaniutka. Szajba jest zupełnie innym psem niż sobie tego życzyłam niż sobie to wyobrażałam. I dobrze, bo jest dzięki temu normalna. Zawsze podziwiałam psy, które są super posłuszne i świetnie dają sobie radę na zawodach czy agility. Ale to nie jest mój styl życia. Jak mogę ja wymagać od psa czegoś, czego sama od siebie nie potrafię wyegzekwować? Każdy z Nas ma swój wizerunek psa idealnego. Życie jednak wszystko weryfikuje. Trzeba się dopasować na linii pies-człowiek. Ja chciałam, żeby Szajba była przewidywalna i wzorowa. Na szczęście nie udało mi się to. Szajba jest kompanem, który wnosi coś swojego, coś innego w moje życie. Nadajemy na tych samych falach i to jest ważne. Nie ma więc co wariować :) , do psa trzeba się mocno przyłożyć, ale dać mu swobodę i pozwolić mu na rozwój jego charakteru. A bulle mają charakterek ;) . I pięknie jest obcować z tymi wyjątkowymi charakterkami.

Z drugiej jednak strony nie wyobrażam sobie spacerów w dużym mieście z psem, który jest bardzo strachliwy.

Z reguły jest tak, jeśli jesteśmy domatorami to i pies będzie wolał siedzenie w domowych pieleszach. Jeśli zaś jesteśmy aktywni i jak to się mówi typem żywe srebro to i pies taki będzie.

To forum jest świetne, można tu zadawać pytania, gdy mamy problemy. Jest tu wielu bardzo doświadczonych hodowców (chwała im za to), którzy chętnie podzielą się swoim doświadczeniem. A nikt z Nas tutaj zalogowanych nie może pochwalić się tym, że nigdy nie popełnił błędu w wychowaniu swojego psa. Szczególnie przy tym pierwszym bulliku będą błędy, nawet przy stosowaniu wszelkich rad z forum.

Ja czasem mówię żartobliwie, że ten mój pies jest chyba mądrzejszy ode mnie, bo gdyby stosował się tylko do tego czego go uczyłam byłby beznadziejny. A jednak jest świetny taki jaki jest ;) Z tym co wniosłam ja i z tym co ona sama od siebie dorzuciła.

Ale odbiegam od tematu lekko. Sorry za to.
Avec L'Amour KIA Sunflower Power
Awatar użytkownika
JonSnow
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 540
Rejestracja: czw lip 06, 06 11:44 am
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: JonSnow »

Natalia, ograniczanie czegoś fachowo nazywa się deprywacją i stosuje się w celu wzmocnienia chęci do pracy, a nie odwrotnie :lol: Jeśli masz psa, który uwielbia ciągnąć i ograniczysz mu to, to w rezultacie osiągniesz większą motywację do przeciągania. Wątpliwe abyś osiągnęła wygaszenie zachowania, ocierającego się prawie o zachowania instynktowne.

Problemem jest to, że zwykły właściciel i często trener w szkole posłuszeństwa nie rozumie zasad uczenia się psów (takich, które odkryli i udowodnili ich istnienie naukowcy) i nie potrafi tych zasad praktycznie przekazać kursantom, tak żeby oprócz 'lewo, zwrot, siad, waruj, marsz, etc' potrafili zrozumieć po, co tak się robi i co zrobić, gdy zdarzy się coś nieoczekiwanego. Brak dostępu do czegoś można zastosować w jednym przypadku, kiedy w rezultacie tego dostępu powstaje ogromny problem z agresją, którego nie można rozwiązać w żaden inny sposób. Ale nie o tym przecież mówimy.

W obiegu jest mnóstwo twierdzeń, utartych prawd nie mających żadnego uzasadnienia naukowego, poza tym, że właścicielowi wydaje się, iż to magiczne 'coś' zadziałało, choć naprawdę mogło zadziałać coś zupełnie innego. To temat rzeka zresztą.
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...

psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
Awatar użytkownika
Natalia
Bulomaniak 4
Bulomaniak 4
Posty: 947
Rejestracja: sob mar 06, 10 9:36 am
Lokalizacja: Warszawa/Ie

Post autor: Natalia »

Kiedy napisałam Paco żeby wyeliminowała przeciąganie się z jej psem to nie po to żeby przestał lubić tę zabawę ale dlatego, że wydawało mi się że jeśli pies który rzuca się na ręce w zabawie może się dodatkowo nakręcać poprzez siłowanie się ze swoją panią.

Ale jeśli się myliłam to Przepraszam.

A na przyszłość od razu deklaruję, że napiszę w takiej sytuacji "skontaktuj się z Behawiorystą" bo okazuje się że ja te wszystkie psy swoje wychowywałam według mądrości ludowych ;D
Szajba
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 288
Rejestracja: śr maja 19, 10 19:18 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Szajba »

Czy polecasz Grzegorzu jakieś pozycje, które należy przeczytać? Wspomniałeś o metodach, których skuteczność została udowodniona naukowo. Chętnie poczytam na ten temat i poszerzę horyzonty ;)

Myślę, że inni równie chętnie skorzystają :D
Avec L'Amour KIA Sunflower Power
SisiKLIKA
Bulomaniak 2
Bulomaniak 2
Posty: 288
Rejestracja: ndz lis 16, 08 17:54 pm
Lokalizacja: Zawiercie
Kontakt:

Post autor: SisiKLIKA »

Natalio, nie bądź złośliwa, proszę.

literatura do poczytania:

John Fisher-Okiem psa

Jan Fennel - Zapomniany język psów w praktyce

Turid Rugaas - Sygnały uspakajające

Karen Pryor - Najpierw wytresuj kurczaka

Nicholas Dodman-Pies, który kochał zbyt mocno - opowieści i porady z dziedziny psychologii psa

Jean Donaldson-Pies i człowiek- jak zyc zgodnie pod jednym dachem

Patricia McConnel-Drugi koniec smyczy - jak kształtować więź z psem

Stanley Coren-Tajemnice psiego umysłu oraz Jak rozmawiać z psem
Szajba
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 288
Rejestracja: śr maja 19, 10 19:18 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Szajba »

<QUOTE author="SisiKLIKA"><s>
SisiKLIKA pisze:</s>
John Fisher-Okiem psa
Jan Fennel - Zapomniany język psów w praktyce
</QUOTE>
Czytałam... Co prawda wielu rzeczy się z tych książek nie nauczysz, ale warto przeczytać, ogólny zarys warty poznania. ;)
Avec L'Amour KIA Sunflower Power
Awatar użytkownika
Natalia
Bulomaniak 4
Bulomaniak 4
Posty: 947
Rejestracja: sob mar 06, 10 9:36 am
Lokalizacja: Warszawa/Ie

Post autor: Natalia »

Natalio, nie bądź złośliwa, proszę.


Przecie nie jestem. To żart... :roll:
ODPOWIEDZ