Jak przekonać ludzi do bulterierów!

czyli żalimy sie i bluzgamy na świat
Awatar użytkownika
Natalia
Bulomaniak 4
Bulomaniak 4
Posty: 947
Rejestracja: sob mar 06, 10 9:36 am
Lokalizacja: Warszawa/Ie

Post autor: Natalia »

a ludzie sa do tego zdolni, ze potrafia isc za toba i cie wyzywac mowiac, ze masz psa morderce...


Wierzę Ci na słowo, na pewno nie jest to łatwe. Nikt nie lubi być obrażany i przyznaje się bez bicia - moja reakcja była by podobna.

Szkoda, że poziom agresji u tych ludzi jest zdecydowanie większy niż u psów.

Co by było gdyby było na odwrót?
agati&maciek
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
Posty: 238
Rejestracja: ndz lut 22, 09 15:42 pm
Lokalizacja: Łódź

Post autor: agati&maciek »

MKK widze że nieźle ci się trafiło, nie dziwię się, że nerwy poniosły...

Moim zdaniem ci, którzy nas zaczepiaja chca nam zrobic przykrość bez względu na wszystko. Oni nienawidzą tych samych właścicieli co i my - pijusów spod bramy, bandziorów, żuli, itp, którym towarzyszy często amstaf, pitbul, nie wiadomo czemu utożsamiany jest z nimi i bulterier. Pewnie za swój "morderczy" wygląd :D Bo nigdy takiego przy nich nie widziałam.

Nie ma jednak takiej możliwości, aby zaatakowali w ten sposób tych, których się boją, może mrukną coś pod nosem i szybko się upłynnią w razie co. Natomiast jak widzą normalnego człowieka z psem TTB, rotkiem czy innym, jakąś kobitkę najczęściej, to zaczynają swoje żale i agresje wylewać, bo się nie boją. Zgnoją tak, że w buty wejdzie, będą się wygrażać, prowokować nas i psa, straszyć policją i wszystkimi świętymi. Byle byśmy czuli się gorzej od nich. Według mnie - najlepiej walczyć ich bronią - odszczeknąć się tak soczyście, żeby im z głowy wybić zemstę za tamtych żuli czy kiboli :) Sorry ale normalny człowiek, który czegoś nie zna to się nie wypowiada, ewentualnie zapyta, czy zwróci uwagę w taki sposób, aby można było z nim dyskutować.

Niestety ci agresywni, którzy tak niemiło zapadają nam w pamięć to margines głupoty, cwaniactwa, chamstwa i cholera wie czego jeszcze.

Z czasem nabiera się odporności i soczystych przekleństw :)
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10731;131/st/20090405/e/Antek+is+with+us/dt/6/k/59df/event.png[/img]
Awatar użytkownika
Agniecha
Bulomaniak 2
Bulomaniak 2
Posty: 356
Rejestracja: czw wrz 23, 10 13:18 pm
Lokalizacja: Reprezentacja 71

Post autor: Agniecha »

Im bardziej my się wkurzamy, tym bardziej ich to cieszy. Dlatego zlewka na takich ludzi, zaczynam się śmiać i mówię, że z ignorantami nie gadam. Doskonale zdaje sobie sprawę, że jak mnie nie rusza to ich krew zalewa ;)

Tak naprawdę zdarzyło mi się tylko raz taka sytuacja, ze starszym panem, psa miałam jakieś 12h w domu. Niedziela rano, wychodzę na spacer i spotkałam taką Panią, znajomą z kundelkiem. Spacerujemy po podwórku i mija nas jakiś dziadek i mówi:

-Wie Pani co to za pies?

-Wydaje mi się, że skoro jest moją własnością to wiem ;)

-To morderca!

- Taaaak ?! :shock:

- Mój znajomy miał pit bulla i rozszarpywał inne psy.

-Ale to nie jest pit bull.

-Nie wciskaj mi ciemnoty! Ja wiem co to za pies, wiem jak wygląda pit bull.

- Bardzo mnie cieszy, że jest Pan tak zorientowany w rasach, ale wiem co ma pies w metryce wpisane.

...gadka dalej się pociągnęła. Oczywiście "rozstaliśmy się" ze zgrzytem zębów.

Albo spotykam na podwórku faceta z kundelkiem. No i moja jak pchła na grzebieniu skacze i zaczepia żeby się bawić. Pies był starszy i nie wykazywał żadnego zainteresowania, a Ziva dalej go próbowała wciągnąć do zabawy. Nagle koleś się odzywa:

-O! Już widać, że zaczyna walczyć!

Ja nie wiem czy moje osiedle jest tak zacofane, czy ogólnie Wrocław, ale psa mam miesiąc i do tej pory 5 może 7 osób spotkanych przez ten czas wiedziało, że to bulterier. Bo cała reszta twierdzi, że to pit bull :lol:

Ostatnio wracam z Zivą wieczorem do domu i na ławce przed blokiem siedzi dwóch kolesi i piją piwo. A że mój pies ich nie znał więc podeszła do nich poznać towarzystwo i słyszę:

-O patrz jaki pit bull.

-To nie pit bull, zobacz na łeb..

-Jak nie pit bull, ty to się znasz na psach. Pit bull tylko, że jeszcze mały..

I tak non stop, już znudziło mi się odbąkiwanie "pit bulla żeś widział.." :lol:

Czasem, ale to rzadko można spotkać osobę, która nie wie nic, a chętnie się czegoś dowie.

Parę dni temu byłam w parku i moja mała znalazła sobie towarzyszkę zabaw. Kiedy obie psiny szalały po parku podszedł do mnie właściciel (ok 27-28lat) kundelki i zagadał.

-To chyba ciężka rasa?

-No jak na teriera, uparta ;)

-A będzie agresywna?

-Już jest :wink: strat w ludziach jeszcze nie ma, ale kwiatek zamordowany, z miotłą nadal walczy. A tak na poważnie, jakiego mnie panie stworzyłeś takiego mnie masz ;)

Super nam się rozmawiało i wymieniało psie anegdotki, ale nie obyło się "ale to yyy nie jest pit bull" ;D
Awatar użytkownika
MKK
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 447
Rejestracja: sob sty 23, 10 16:41 pm
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: MKK »

Zgadza się, jestem w stanie podjąć każdą krytykę czy wątpliwości i spokojnie odpowiedzieć, ale taka agresja położyła mnie na łopatki. Wiem jednak, że pan ten mieszka na moim osiedlu i kolejnym razem nie dam się już tak zaskoczyć :? .

Od tego zdarzenia cały czas o tym myślę i wciąż nie mogę uwierzyć że ktoś potrafi odegrać absurd niemalże z Kafki...

Domyślam się że wyprowadzenie mnie z równowagi sprawiło mu przyjemność, ale mam nadzieję że mimo wszystko jego nerwy też zostaly zszargane :x
Awatar użytkownika
Agniecha
Bulomaniak 2
Bulomaniak 2
Posty: 356
Rejestracja: czw wrz 23, 10 13:18 pm
Lokalizacja: Reprezentacja 71

Post autor: Agniecha »

Ja się nie dziwie, że ludzie boją się o siebie i o dzieci skoro psy mają taką niepochlebną opinię. A taka opinia obiega Polskę dzięki chłopakom w szeleszczących dresach, dla których pies najwyraźniej jest przedłużeniem męskości czy leczeniem kompleksów. Bo ja jeszcze nie spotkałam żeby była tam jakaś miłość i oddanie. Ich psy zapewne nie wiedzą co to socjalizacja czy szkolenie. Ha często po roku, dwóch już nie robią wrażenia i zostają w domu z rodzicami.

Ludzie się po prostu boją tego czego nie znają. A jak mają poznać skoro się boją, bo w ich przeświadczeniu pies zaraz odgryzie im rękę czy nogę? Jak jeszcze miałam wilczaka to był pewien kretyn z amstafem czy pit bullem (bo to rasowe nie było, wyglądało podobnie, ale już bardziej "skundolne" być nie mogło) co szczuł psa na moja mamę i mojego psa.

I mimo to, że Ziva wariuje jak widzi dzieci to nie pozwalam jej do nich dochodzić. Rzadko zdarza się rodzic, który nie widzi problemu, że to "taki" pies podchodzi do jej dziecka. A moja Ziva to by mnie, dusze i miskę jadła oddała za 5 minut ganianki z dzieckiem. Jak rodzic pozwoli to nie ma problemu, jednak pod kontrolą, bo Ziva lubi skakać i ciągnąć za nogawki.

Kiedyś podszedł do mnie chłopczyk i zapytał czy może psa pogłaskać, powiedziałam "ok, o ile tato się zgodzi". Póki co mój pies wychowuje się z moją bratanicą. Na razie mamy starty w jednej parze spodni. Nie wiem kto jest większym szatanem Zuźka (2lata 3 miesiące) co karmi psa pod stołem biszkoptami czy Ziva co kradnie Zuźce placki ziemniaczane.

I ja rozumiem, że ludzie się boją, wkurza mnie za to wrzucanie wszystkich psów (TTB) do jednego wora. Ludzie zachowują się tak jakby to tylko TTB itp gryzły, a yorki i labradory były pozbawione zębów.

I podsumowując, jeśli spotkam na drodze kogoś takiego oleję ciepłym moczem (za przeproszeniem) i pójdę dalej. A jeśli trafi mi się ktoś taki jak Tobie MKK, który wszystkie psy z szatańskim wzrokiem wystrzeliłby w kosmos (bo dla mnie sytuacja którą opisujesz jest hmmm ... przesadzona i to bardzo przesadzona) to skwituję krótko (może trochę okrutnie i przesadnie): "ma Pan rację, zabiorę psa, jeszcze by się czymś zaraził".
Awatar użytkownika
OLKAiDEXTER
Bulomaniak 3
Bulomaniak 3
Posty: 681
Rejestracja: ndz mar 08, 09 10:56 am
Lokalizacja: NS

Post autor: OLKAiDEXTER »

<QUOTE author="Agniecha"><s>
Agniecha pisze:</s>Ja się nie dziwie, że ludzie boją się o siebie i o dzieci skoro psy mają taką niepochlebną opinię. A taka opinia obiega Polskę dzięki chłopakom w szeleszczących dresach, dla których pies najwyraźniej jest przedłużeniem męskości czy leczeniem kompleksów. Bo ja jeszcze nie spotkałam żeby była tam jakaś miłość i oddanie. Ich psy zapewne nie wiedzą co to socjalizacja czy szkolenie. Ha często po roku, dwóch już nie robią wrażenia i zostają w domu z rodzicami.
</QUOTE>
A ja się spotkałam i nie zgodzę się z Tobą. "Tacy" ludzie też potrafią kochać zwierzęta ...
A tak na marginesie to my mamy obroże z napisem Pit Bull i wszyscy myślą, że to właśnie pit bull hehe :)
' Once a Bullterrier, always a Bullterrier !! '

'Dobry bądź dla zwierząt
One też kochać ciebie chcą'

Dexterek :*
Awatar użytkownika
Agniecha
Bulomaniak 2
Bulomaniak 2
Posty: 356
Rejestracja: czw wrz 23, 10 13:18 pm
Lokalizacja: Reprezentacja 71

Post autor: Agniecha »

Na moje nieszczęście nie spotkałam się z prawdziwą pasją jeśli chodzi o dres i pies bojowy. Częściej widuję 60latki ciągane po parku z psudo pitem, bo synek już nie ma czasu dla psa.

Znam niestety przypadek gdzie psu został skręcony kark za zjedzenie kanapy.

Albo bicie amstafki żeby była agresywna. Im więcej bili tym bardziej była strachliwa i agresji nie przejawiała. W końcu ją dopuścili, a jak po ciąży cycki zwisały to oddali, a zostawili sobie po niej psa.

Teksty typu "a wy dajecie coś swojemu psu, bo mój od małego na sterydach".

Przywiozłam swoją sukę z Torunia pociągiem z powodu wypadku w drodze, wychodząc z dworca spotkałam 10 osób, większość kibole "oo ale pit bull!", doszłam na przystanek stoję, podjeżdża tramwaj, wysiada cygan i z łapami mi do psa. Uśmiecha się szarmancko i wręcz szepcze na ucho "surowe mięso i kreatyna".

Niestety, na moje nieszczęście nie znam.
Szajba
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 288
Rejestracja: śr maja 19, 10 19:18 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Szajba »

Kreatuna? Ooo to bardzo humanitarnie. Bo ta pewnych stronach internetowych właścicieli "Astów i Pittów" najbardziej polecane są sterydy dla tuczników, które muszą mieć ogrom masy zanim trafią do ubojni.

Co do dresików, to zmieniłam zdanie, gdy poznałam chłopaka z sąsiedztwa, który a i owszem z kumplami lubi sobie dopalacza walnąć na ławeczce i na manieczki pójść pobansić ;) Ale ma wspaniałego psa w typie ast o wdzięcznym imieniu Czesław. Chłopak wziął psa od debila, któremu szczeniak się znudził. Chłopak z wielkim przejęciem opowiada mi o tym, że ma wrażenie, że poprzedni właściciel nie tylko zaniedbywał psa, ale i go bił. Bardzo kocha Czesława i zapewnił mu kochający dom, co widać po psie. Czesław jest wesołym i posłusznym młodym psiakiem.

Tak jak i my nie chcemy być osądzani, tak i my nie powinniśmy osądzać innych, do takiego wniosku doszłam.

Szczerze? Nie mam już sił, na prawdę nie mam sił na tych wszystkich ludzi, którzy reagują wręcz agresywnie na widok mojego psa. Dorośli faceci, który na widok mojej suczki odskakują na dwa metry w bok, omal nie wpadając pod samochód to dla mnie za każdym razem szok (szczególnie, że gdyby nie te dziwne wygibasy spanikowanych ludzi to mój pies nawet by nie zwrócił uwagi na takiego przechodnia). Nie wiem czy mam się z tego śmiać, czy co? Nie wspominając już o tym, że nienormalne zachowania ludzi spanikowanych na widok psa wywołują u psów równie dziwne zachowania. Ile razy ja mam się tłumaczyć? Ile razy ja jeszcze usłyszę za swoimi plecami "Ty patrz jaka nienormalna, jaka poj**ana, widziałeś jakiego ma psa?". Albo "Bardzo mądrze! Jeszcze z psem mordercą Pani do parku przychodzi? Proszę stąd iść bo dzwonię po policję!", a jak zaczynam się bronić mówiąc, że mam takie samo prawo tu być jak każdy inny to słyszę "W dodatku bezczelna!"... heh...
Avec L'Amour KIA Sunflower Power
Awatar użytkownika
MKK
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 447
Rejestracja: sob sty 23, 10 16:41 pm
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: MKK »

<QUOTE author="Szajba"><s>
Szajba pisze:</s>
Szczerze? Nie mam już sił, na prawdę nie mam sił na tych wszystkich ludzi, którzy reagują wręcz agresywnie na widok mojego psa. Dorośli faceci, który na widok mojej suczki odskakują na dwa metry w bok, omal nie wpadając pod samochód to dla mnie za każdym razem szok (szczególnie, że gdyby nie te dziwne wygibasy spanikowanych ludzi to mój pies nawet by nie zwrócił uwagi na takiego przechodnia). Nie wiem czy mam się z tego śmiać, czy co? Nie wspominając już o tym, że nienormalne zachowania ludzi spanikowanych na widok psa wywołują u psów równie dziwne zachowania. Ile razy ja mam się tłumaczyć? Ile razy ja jeszcze usłyszę za swoimi plecami "Ty patrz jaka nienormalna, jaka poj**ana, widziałeś jakiego ma psa?". Albo "Bardzo mądrze! Jeszcze z psem mordercą Pani do parku przychodzi? Proszę stąd iść bo dzwonię po policję!", a jak zaczynam się bronić mówiąc, że mam takie samo prawo tu być jak każdy inny to słyszę "W dodatku bezczelna!"... heh...
</QUOTE>
dokładnie!!!!! Mnie ogarnia niekiedy bezsilność pomieszana z niedowierzaniem. Kiedyś byłam świadkiem jak pewna mama zachęcała pociechę do bliższego zapoznania się z onkiem. piesek był uwiązany przy sklepie. Kiedy się zbliżali to pies zaczął ujadać i nadprodukować pianę z pyska. Mamusia całe szczęście się zatrzymała, ale jej stwierdzenie mnie powaliło: Zobacz jak piesek głośno się z nami wita.
No i niby gdzie ta edukacja... następnym razem dzieciak uzna to za super zachętę bo przecież to tylko fajny kumpel Szarik.
Może ja nie zauważam, jak mój szczylek patrzy wygłodniałym wzrokiem na te wszystkie bezbronne smakowite kąski prowadzane przez mamusie i tatusiów. A może Elzia niby nie patrząc hipnotyzuje ich wzrokiem aby w ułamku minisekundy pożreć żywcem?????
Szajba
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 288
Rejestracja: śr maja 19, 10 19:18 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Szajba »

Taaak, ja chyba też nie zauważyłam... Szajba na widok wózka z dzieckiem aż się oblizuje.

Ci ludzie pewnie myślą, że my karmimy nasze psy małymi kotkami, a do picia dajemy im jeszcze ciepłą krew ludzkich niemowląt.... :twisted:
Avec L'Amour KIA Sunflower Power
MAG
Bulomaniak 2
Bulomaniak 2
Posty: 271
Rejestracja: pn kwie 05, 10 12:41 pm
Lokalizacja: Bytom

Post autor: MAG »

Kochani są ludzie i ludziska , tak było,jest i będzie :lol:

Mieszkamy w bloku na 4 piętrze gdzie w klatce jest 15 mieszkań i tylko jedna osoba jest wystraszona Palestyną choć ona nawet na nią nie spojrzała :lol:

Od kiedy Palestyna zamieszkała z nami pod jednym dachem to my mamy problem z jej bezpieczeństwem bo wszytkie dzieciaki z okolicy ją kochają i jak ją widza na spacerze to żyć nie dają :twisted:

Jest z nami już prawie 7 miesięcy i jeszcze mi się nie zdarzyło by były złe komentarze choć szczerze powiem na takie jestem zawsze przygotowany :!:

Sam byłem nastawiony sceptycznie do rasy i wcale się tego wypierać nie zamierzam,więc przyjąłem zasadę kaczki''spływa po mnie to co inni będą mówić o bullterierze'' bo pewno mają takie samo pojęcie o rasie jak ja miałem jeszcze parę miesięcy temu :twisted:

Życie nauczyło mnie jednego że agresja rodzi agresję a obojętność przyzwyczajenie :P

Uważam że tłumaczenie tu nic nie zmieni (moja osoba jest tego dowodem)

Kochajmy bulle róbmy co do nas należy a akceptacja przyjdzie z czasem
Szajba
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 288
Rejestracja: śr maja 19, 10 19:18 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Szajba »

Wszystko ładnie, wszystko pięknie... Ja mieszkam w wielkim mieście i wyjść z psem na ulicę nie mogę. Mam tego dość po prostu po tych 18mc. Chcę przejść z miejsca A do miejsca B, ale nie mogę spokojnie przejść. Komentarze za plecami... już wolę te prosto w oczy niż te za moimi plecami, serio. Albo dlaczego mam nie chodzić z psem do parku? Wszystkie psy biegają luzem, a jak spuszczę swojego to właściciele innych psów w panice wyłapują swoje psy na smycze, małe pieski biorą na ręce w panice. Mam dość tego, że jestem kimś złym, gorszym, niezrównoważonym, chorym, trędowatym, psychicznym, nienormalnym.

Oczywiście, nie zawsze i nie wszędzie tak jest, ale... Ja z psem nie mogę wejść do autobusu! Nawet gdy ma kaganiec! 3 razy zdarzyło mi się, że kierowca kazał nam wyjść z psem z autobusu, inaczej on nie ruszy. Wszyscy pasażerowie się gapią! Bo mam psa mordercę! Uwierzcie mi nie mam wtedy siły czekać na następny autobus. Idę z psem pieszo, aż się nie uspokoję. Mój pies na spacerze nawet szczeknąć nie może, bo już chce zagryźć kogoś.

Ludzie na widok szczeniaka mówią "No fajny... niby... Teraz jest mały, ale jak dorośnieeee, toooo....". A jaką ja mam gwarancję, że jak ich dzieci dorosną to mi noża w plecy nie wbiją? Taką samą absurdalną argumentacje mogę im podać. Pies to pies, owszem... Zdarzają się wypadki, gdzie to pies skrzywdził człowieka. Na mnie w moim życiu rzuciły się dwa psy. Na szczęście nic mi się nie stało. Oba psy to były onki lub coś w typie. Ale nie oznacza to, że na widok onka spinam się i już umieram ze strachu. Wręcz przeciwnie. Każdego psa traktuję indywidualnie. Tamte, które zachowały się agresywnie w stosunku do mnie to nie te, które mijam na ulicy. Każdy pies ostrzega przed atakiem i nie atakuje bez powodu. Dlaczego ludzie tego nie widzą? Dlaczego pies, merdający ogonem, albo wąchający sobie trawkę miałby zaraz ogryźć komuś głowę? Skąd te mity o 3, 5 tonach uścisku, szczękościsku? Hipopotam ma 1 tone uścisku na cm3. A gdzie takiemu bullowi do hipopotama? Czemu Ci ludzie pozbawieni są wyobraźni, kultury, chęci zdobycia jakiejkolwiek podstawowej wiedzy na tak życiowe tematy?

Wiem, poniosło mnie, ale to temat gorzkie żale ;)
Avec L'Amour KIA Sunflower Power
MAG
Bulomaniak 2
Bulomaniak 2
Posty: 271
Rejestracja: pn kwie 05, 10 12:41 pm
Lokalizacja: Bytom

Post autor: MAG »

Szajba mozna by pomyśleć że W-wa to dzike zacofane miasto!!

Sama tego nie zmienisz i wojować też nie ma sensu bo będziesz zawsze dziwakiem z psem mordercą :twisted:

Pomyśl wtedy troszkę inaczej :lol: są ludzie którzy myślą tak jak ja i wszystko wróci do normy :wink:
Szajba
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 288
Rejestracja: śr maja 19, 10 19:18 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Szajba »

Hehe wiem, masz rację w 100% ;) Ja już wojować nie mam siły. A jak mówię swoja rację spokojnie i choć mam logiczne argumenty, to i tak nie trafia do tych psycholi. Oni zawsze wiedza lepiej i na wszystkim się kurna znają, to co ja im mogę nowego powiedzieć? :P
Avec L'Amour KIA Sunflower Power
Awatar użytkownika
Natalia
Bulomaniak 4
Bulomaniak 4
Posty: 947
Rejestracja: sob mar 06, 10 9:36 am
Lokalizacja: Warszawa/Ie

Post autor: Natalia »

Szajba mozna by pomyśleć że W-wa to dzike zacofane miasto!!


Ekhm...muszę stanąć w obronie mego miasta. Nie jest tak źle. Co prawda kiedy mieszkałam na MOKotowie nie miałam jeszcze bulla ale będąc w Polszy na urlopie specjalnie łaziłam i obserwowałam obecność TTB na ulicach. I...ku memu zdziwieniu, oczom mym ukazał się obraz któremu nie chciałam wierzyć. Środek skweru, obok kiosku, dzień biały, mnóstwo ludzi a na trawce dwa, bawiące się potężne amstaffy (a wiecie jak one się bawią, wrrr, łapanie za tyłek, gonitwa) i jakoś nikt nie panikował, nikt nie krzyczał, dzieci biegały wokół i było spoko.

Także Szajba, jak już kiedyś wrócę do tego mojego miasta umówimy się na spacer i stawimy czoła problemowi wspólnie, Ty ze swoją Szajbą a ja z Dragulcem i zobaczysz, że będzie oka ;D

A jak Cię spotka taka sytuacja w busie to o ile jesteś zahartowana na postawienie na swoim mów, że nie wyjdziesz i koniec! Pies ma kaganiec, jest na smyczy a ty zapłaciłaś za bilet i nie wyjdziesz dopóki nie dojedziesz do punktu B.
ODPOWIEDZ