Im bardziej my się wkurzamy, tym bardziej ich to cieszy. Dlatego zlewka na takich ludzi, zaczynam się śmiać i mówię, że z ignorantami nie gadam. Doskonale zdaje sobie sprawę, że jak mnie nie rusza to ich krew zalewa
Tak naprawdę zdarzyło mi się tylko raz taka sytuacja, ze starszym panem, psa miałam jakieś 12h w domu. Niedziela rano, wychodzę na spacer i spotkałam taką Panią, znajomą z kundelkiem. Spacerujemy po podwórku i mija nas jakiś dziadek i mówi:
-Wie Pani co to za pies?
-Wydaje mi się, że skoro jest moją własnością to wiem
-To morderca!
- Taaaak ?!
- Mój znajomy miał pit bulla i rozszarpywał inne psy.
-Ale to nie jest pit bull.
-Nie wciskaj mi ciemnoty! Ja wiem co to za pies, wiem jak wygląda pit bull.
- Bardzo mnie cieszy, że jest Pan tak zorientowany w rasach, ale wiem co ma pies w metryce wpisane.
...gadka dalej się pociągnęła. Oczywiście "rozstaliśmy się" ze zgrzytem zębów.
Albo spotykam na podwórku faceta z kundelkiem. No i moja jak pchła na grzebieniu skacze i zaczepia żeby się bawić. Pies był starszy i nie wykazywał żadnego zainteresowania, a Ziva dalej go próbowała wciągnąć do zabawy. Nagle koleś się odzywa:
-O! Już widać, że zaczyna walczyć!
Ja nie wiem czy moje osiedle jest tak zacofane, czy ogólnie Wrocław, ale psa mam miesiąc i do tej pory 5 może 7 osób spotkanych przez ten czas wiedziało, że to bulterier. Bo cała reszta twierdzi, że to pit bull
Ostatnio wracam z Zivą wieczorem do domu i na ławce przed blokiem siedzi dwóch kolesi i piją piwo. A że mój pies ich nie znał więc podeszła do nich poznać towarzystwo i słyszę:
-O patrz jaki pit bull.
-To nie pit bull, zobacz na łeb..
-Jak nie pit bull, ty to się znasz na psach. Pit bull tylko, że jeszcze mały..
I tak non stop, już znudziło mi się odbąkiwanie "pit bulla żeś widział.."
Czasem, ale to rzadko można spotkać osobę, która nie wie nic, a chętnie się czegoś dowie.
Parę dni temu byłam w parku i moja mała znalazła sobie towarzyszkę zabaw. Kiedy obie psiny szalały po parku podszedł do mnie właściciel (ok 27-28lat) kundelki i zagadał.
-To chyba ciężka rasa?
-No jak na teriera, uparta
-A będzie agresywna?
-Już jest

strat w ludziach jeszcze nie ma, ale kwiatek zamordowany, z miotłą nadal walczy. A tak na poważnie, jakiego mnie panie stworzyłeś takiego mnie masz
Super nam się rozmawiało i wymieniało psie anegdotki, ale nie obyło się "ale to yyy nie jest pit bull"
