Koka-Inka czyli ciężkie życie Kasandry Vitatus wśród leonów
E tam,ona ma drobną kość naprawdę malutka jest przynajmniej w porownaniu z sukami w Asmoddeus jak patrzylam,tyle że dzieki dużej ilości ruchu i kilometrom pod górę klatę sobie wyrobiła,natomiast udkom jeszcze dużo brakuje do ideału.
A co do gór to w przyszłym roku będe szukać kogoś kto sobie u mnie pomieszka ze swoimi psami a w zamian będzie mi wielbłady karmił i pasł.Tak że wiosną zaczynam casting na poganiaczy wielbładów.Bo bule ze mną pojadą w swiat.
A co do gór to w przyszłym roku będe szukać kogoś kto sobie u mnie pomieszka ze swoimi psami a w zamian będzie mi wielbłady karmił i pasł.Tak że wiosną zaczynam casting na poganiaczy wielbładów.Bo bule ze mną pojadą w swiat.
-
agusia_cch
<QUOTE author="oliwka"><s>
Moja Kosmos właśnie też niewysoka, stąd pytanie, bo one z tej samej hodowli. Jak ją brałam to mi mówili, że będzie nie wysoka a masywna...w kłębie ma 42 cm, a waży 20 kg ( pomiary w wieku nie całych ośmiu miesięcy).
</QUOTE>oliwka pisze:</s>E tam,ona ma drobną kość naprawdę malutka jest przynajmniej w porownaniu z sukami w Asmoddeus jak patrzylam,tyle że dzieki dużej ilości ruchu i kilometrom pod górę klatę sobie wyrobiła,natomiast udkom jeszcze dużo brakuje do ideału.
A co do gór to w przyszłym roku będe szukać kogoś kto sobie u mnie pomieszka ze swoimi psami a w zamian będzie mi wielbłady karmił i pasł.Tak że wiosną zaczynam casting na poganiaczy wielbładów.Bo bule ze mną pojadą w swiat.
Moja Kosmos właśnie też niewysoka, stąd pytanie, bo one z tej samej hodowli. Jak ją brałam to mi mówili, że będzie nie wysoka a masywna...w kłębie ma 42 cm, a waży 20 kg ( pomiary w wieku nie całych ośmiu miesięcy).
Życiowo czyli melanżowo:)
Koka jest mocno zinbredowana a to zmniejsza wzrost,szeroka w klacie wąska w tyłku jak to pies pracujący,ale w porównianiu z kanapowymi bulami jest mała i drobna bo na niej nie ma tłuszczu,który by ją optycznie powiększył.W tym wieku już nie urośnie,ale jeszcze nabije masę i głowa się jej powiekszy.
Nie wiem co twoja ma w papierach,no i jest jeszcze szczeniakiem więc może troszke podrośnie a napewno się rozbije w szerz.
Zresztą mnie u Koki zależało głównie na charakterze i zadowoliła mnie w 100 procentach,to bardzo zrównoważona suka skoncentrowana na pracy z przewodnikiem,do tego łagodna i cierpliwa,nie nakręca się na jedno slowo wraca do nogi a po górach chodzi luzem,ludzi nie zaczepia ale poglaskać ją moga.A wogole moji znajomi mówią ze ona jest taka dystyngowana ze w gościach ma się ochote przed nią też postawić talerzyk.Już widać róznicę w charakterze między Koka a mała diablicą nad wyciszeniem której będzie się trzeba napracowac.
No i w sumie genetyki nie przeskoczysz nawet najlepszym żarciem i suplementami.Mozna popsuć wygląd psa zaniedbaniem,ale nawet jak mu będziesz cuda w tyłek pchała to będzie taki jak to ma zakodowane w genach
Nie wiem co twoja ma w papierach,no i jest jeszcze szczeniakiem więc może troszke podrośnie a napewno się rozbije w szerz.
Zresztą mnie u Koki zależało głównie na charakterze i zadowoliła mnie w 100 procentach,to bardzo zrównoważona suka skoncentrowana na pracy z przewodnikiem,do tego łagodna i cierpliwa,nie nakręca się na jedno slowo wraca do nogi a po górach chodzi luzem,ludzi nie zaczepia ale poglaskać ją moga.A wogole moji znajomi mówią ze ona jest taka dystyngowana ze w gościach ma się ochote przed nią też postawić talerzyk.Już widać róznicę w charakterze między Koka a mała diablicą nad wyciszeniem której będzie się trzeba napracowac.
No i w sumie genetyki nie przeskoczysz nawet najlepszym żarciem i suplementami.Mozna popsuć wygląd psa zaniedbaniem,ale nawet jak mu będziesz cuda w tyłek pchała to będzie taki jak to ma zakodowane w genach
Moja też po Harleju matki nie pamiętam imienia i nie chcę się na głos wypowiadać o stopniu inbredu mojej suki.Poslij mi skan rodowodu na priva jak juz.
Twoja suka jest mlodsza jeszcze spowaznieje,Koka dopiero jakies dwa miesiace jest taka ulozona,przedtem czesto miala wybiorcza gluchote i tylko ukochana gumowa swinka ratowala sytuacje.
Twoja suka jest mlodsza jeszcze spowaznieje,Koka dopiero jakies dwa miesiace jest taka ulozona,przedtem czesto miala wybiorcza gluchote i tylko ukochana gumowa swinka ratowala sytuacje.
Koka ma 41 cm i waży 24,5 kg.A u nas fakt wesoło,tak wesoło że chyba sama sobie skierowanie do wariatkowa wypisze(i to będzie jedyne miejsce gdzie w najbliższym czasie wyjadę).Od czwartku mam drugiego tymczasa wielkiego samca,Koka sobie uroiła więc jest upierdliwa i paskudna,na dodatek ucięla sobie na spacerze czubek poduszki i chce byc cięzko chora, warczy na wszystko.A Krecik nażarł się kudłów i zaprezentował calonocne pawiowanie.A deszcz leje i leje.
To jedyny pies który jeszcze przed Kretem nie ucieka i nie warczy-długoterminowy tymczas Pudzian(wreszcie gotowy na nowy dom i pewnie dlatego taki łaskawy dla Kreta)


http://i983.photobucket.com/albums/ae31 ... udi058.jpg
Na kawę zawsze zapraszam w razie jak ktoś zabładzi
.
To jedyny pies który jeszcze przed Kretem nie ucieka i nie warczy-długoterminowy tymczas Pudzian(wreszcie gotowy na nowy dom i pewnie dlatego taki łaskawy dla Kreta)


http://i983.photobucket.com/albums/ae31 ... udi058.jpg
Na kawę zawsze zapraszam w razie jak ktoś zabładzi
Trochę nowych zdjęć strasznego Kreta i upierliwej Koki.
Kret mnie wykończy dopiero teraz wiem co to znaczy mieć bulika.Wstaję przez nią o zupelnie nieprzyzwoitej porze,żeby trochę wymęczyć zanim pójdę do pracy,Kret jest permanentnym niejadkiem zato zjada kupy swoje i kocie,kiedyś w nocy wlażlo to cichaczem do łóżka i obudziłam się w kałuży sików,zabawki szanowane przez Koke już nie istnieją.
Teraz wiem po co są klatki,po to żeby właściciel bulika nie postradał zmysłów,na szczęscie z psim pokojem z góry na dół w kaflach Kret nie umie sobie poradzić,chociaż kto wie może z czasem kafelki ze ściany zerwie.Z sukcesów przestał podgryzać i umie się wyciszyć.


http://i983.photobucket.com/albums/ae31 ... 26/1-2.jpg


http://i983.photobucket.com/albums/ae31 ... 26/2-2.jpg
Zgoda panuje głównie na spacerach


http://i983.photobucket.com/albums/ae31 ... 26/3-2.jpg


http://i983.photobucket.com/albums/ae31 ... 26/4-2.jpg


http://i983.photobucket.com/albums/ae31 ... 26/5-1.jpg


http://i983.photobucket.com/albums/ae31 ... 26/6-1.jpg
Wszędzie się to coś za Koką wdrapuje


http://i983.photobucket.com/albums/ae31 ... 26/7-1.jpg


http://i983.photobucket.com/albums/ae31 ... 26/8-1.jpg
I tak trochę nostalgicznie jesiennie


http://i983.photobucket.com/albums/ae31 ... 26/9-1.jpg


http://i983.photobucket.com/albums/ae31 ... 6/10-1.jpg


http://i983.photobucket.com/albums/ae31 ... 6/11-1.jpg


http://i983.photobucket.com/albums/ae316/jumbo26/12.jpg
Kret mnie wykończy dopiero teraz wiem co to znaczy mieć bulika.Wstaję przez nią o zupelnie nieprzyzwoitej porze,żeby trochę wymęczyć zanim pójdę do pracy,Kret jest permanentnym niejadkiem zato zjada kupy swoje i kocie,kiedyś w nocy wlażlo to cichaczem do łóżka i obudziłam się w kałuży sików,zabawki szanowane przez Koke już nie istnieją.
Teraz wiem po co są klatki,po to żeby właściciel bulika nie postradał zmysłów,na szczęscie z psim pokojem z góry na dół w kaflach Kret nie umie sobie poradzić,chociaż kto wie może z czasem kafelki ze ściany zerwie.Z sukcesów przestał podgryzać i umie się wyciszyć.


http://i983.photobucket.com/albums/ae31 ... 26/1-2.jpg


http://i983.photobucket.com/albums/ae31 ... 26/2-2.jpg
Zgoda panuje głównie na spacerach


http://i983.photobucket.com/albums/ae31 ... 26/3-2.jpg


http://i983.photobucket.com/albums/ae31 ... 26/4-2.jpg


http://i983.photobucket.com/albums/ae31 ... 26/5-1.jpg


http://i983.photobucket.com/albums/ae31 ... 26/6-1.jpg
Wszędzie się to coś za Koką wdrapuje


http://i983.photobucket.com/albums/ae31 ... 26/7-1.jpg


http://i983.photobucket.com/albums/ae31 ... 26/8-1.jpg
I tak trochę nostalgicznie jesiennie


http://i983.photobucket.com/albums/ae31 ... 26/9-1.jpg


http://i983.photobucket.com/albums/ae31 ... 6/10-1.jpg


http://i983.photobucket.com/albums/ae31 ... 6/11-1.jpg


http://i983.photobucket.com/albums/ae316/jumbo26/12.jpg



